andiu
24.01.02, 20:08
Jada w przedziale pociagu, dwoch facetow. Nie rozmawiaja ze soba, tylko czas od
czasu spogladaja na siebie. Wreszcie jeden z nich sie przemogl:
-Dzien dobry nazywam sie Pan Bula
-Dzien dobry jestem Pan Zwiwko -drugi odpowiedzial.
I znowu nastapila cisza, ale tylko przez jakis czas. Pierwszy przerwal Pan Bula:
-Panie Zwiwko wymyslilem o panu wierszyk
-Taak to prosze opwiedziec
-Nie bo jeszcze pan sie obrazi
-Alez niech opowie
-No dobrze:
Hej Zwiwko
skocz po piwko
Pan Zwwiwko tylko sie usmiechnal lekko i tyle. Po jakims czasie, odzywa sie Pan
Zwiwko, tym razem:
-A ja tez wymyslilem o panu Wierszyk
-prosze opowiedziec - mowi Pan Bula
-nie bo pan sie obrazi
-alez niech pan da spokoj, ja opowiiedzialem o panu teraz panska kolej
-No dobrze - zgodzil sie Pan Zwiwko
-A Bula to huj...