co o was mówią?

06.05.09, 15:08
ja już "byłem":
narkomanem
ojcem trójki nieślubnych dzieci
satanistą
dziedzicem fortuny rodzinnej
schizofrenikiem
gitarzystą zespołu VOO VOO
w sekcie ( nie określono w jakiej..."w jakiejś")
a ostatnio dowiedziałem się,że sobie chłopów do domu sprowadzam
(faktycznie, hydraulik był!)

a wszystko to najprawdziwsze prawdy opowiadane pod kościołem i sklepie pobliskim
a w ogóle, to wyglądam jakbym śmierdział...
:]
www.pitupitu.tivi.pl/VideoWatch.aspx?MediaId=57443&utm_source=box_HP_Gazeta.pl&utm_medium=box_HP_Gazeta.pl&utm_campaign=%2359JakNasWidzaOni


    • horatio_valor Re: co o was mówią? 06.05.09, 15:53
      Mam brata w więzieniu.

      W pewnym momencie podstawówki sam rozpuściłem tę pogłoskę, żeby sobie dodać
      powagi i tajemniczości. Do końca podstawówki ciągnęło się to w postaci plotki ku
      niejakiej mojej radości. Aha, nie mam brata.
    • Gość: 3,14-Roman Re: co o was mówią? IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 06.05.09, 16:28
      Jestem:
      -satanistą (lubię czarny kolor)
      -założycielem jakiejś sekty (nie chodzę do kościoła i lubię chodzić
      na spacery do lasu, gdzie prawdopodobnie oddaję cześć pogańskim
      bóstwom)
      -gejem (bo ponoć "rzadko widują mnie z dziewczętami" :D )
      -niedoszłym samobójcą ( a w miejscu, którego dawno nie odwiedzałem,
      uważa się, że popełniłem samobójstwo dwa lata temu, a rodzice
      urządzili pogrzeb w innym województwie, aby nikt się nie dowiedział)
      -a mój tata szpieguje dla jakiegoś obcego wywiadu
      • ewa9717 Re: co o was mówią? 06.05.09, 17:32
        Ha, nie ma jak mieszkać w pipidówku! Na wołowej skórze by nie spisał
        nowości, jakich dowiadywałam się o sobie. Z żalem zauważam, że za
        mojego młodu więcj tego było, z upływem czasu coraz mniej. Szkoda...
        • Gość: ! Re: co o was mówią? IP: *.cable.smsnet.pl 06.05.09, 17:59
          Spiknij się z Piromanem, od razu wasze notowania we wiosce skoczą:)


          O mnie to tylko rodzina plotkowała, ale oni to zawsze plotkowali o każdym, zaś
          sąsiadkę plotkarę omijam szerokim łukiem i nie wiem, co na osiedlu "mówio".
          Niech mówio co chco.
      • Gość: dzidzi Re: co o was mówią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 19:43
        > -a mój tata szpieguje dla jakiegoś obcego wywiadu
        No dziwisz się? Sam wspominałeś, że jest z kosmosu, to teraz już
        wiemy, co robi na Ziemi:)
        • Gość: 3,14-Roman Re: co o was mówią? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.05.09, 19:48
          No tak, ale jako kosmita powinien szpiegować dla Obcych, a ludzie uważają, że dla jakiegoś wywiadu z Europy Zachodniej. Sam zainteresowany odmawia komentarza :D
      • Gość: 3,14-Roman Re: co o was mówią? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.07.09, 17:01
        W sumie z tym niedoszłym samobójcą to mają trochę racji... ale skąd się dowiedzieli? Poza tym, według klechd i bajań ludowych miałem skoczyć z wysokiego budynku (i wylądować na aucie/drzewie) albo przebić się nożem, a to przecież było nie tak :)

        A mój przyjaciel podobno już trzecie dziewczę doprowadził do ciężkiej nerwicy, uwodząc, a potem porzucając niebogę w stanie błogosławionym - jeden ze znajomych słyszał w autobusie, jak bardzo przejęta starsza pani mówiła do swojej ziomalki: "Ten młody XXXXX z ulicy YYYYY to je gizd pieroński! Córkę od ZZZZZ z ulicy TTTTT wyłonacył i z bajtlem zostawił!"

        I do tego wstąpił w szeregi mafii, wymuszając haracze na właścicielach zamtuzów (ze mną się, kalamita w rzyć chędożony, nie podzielił!)

    • clooney-g Re: co o was mówią? 06.05.09, 18:53
      " o nas " ? towarzyszu... raczej dobrze...!
    • Gość: ja Re: co o was mówią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 18:58
      Dziewczyny mnie obgadują, że jestem brzydka i śmieją się ze mnie.:(
      • Gość: 3,14-Roman Re: co o was mówią? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.05.09, 19:18
        A to jest już podłe. Bo o ile bajania o satanizmie i pracy w CIA są
        śmieszne dla obgadywanego, to takie teksty już nie. Tępe, prymitywne
        babska, współczuję.
      • princessofbabylon Re: co o was mówią? 06.05.09, 20:00

        A co Cię obchodzą jakieś picze? Niech sobie gadają? Nie masz
        koleżanek,które są ok?
    • liisa.valo Re: co o was mówią? 06.05.09, 20:52
      W rodzinnej miejscowości:
      Najczęściej, że rodzice myślą, że mają złote dziecko, a ja jak jestem na
      studiach to co noc na czworakach do domu wracam :) Że mam dzieciaka, którego
      ukrywam przed światem, małomiasteczkowym oczywiście.

      Że jestem narcystyczna, mam rozliczne romanse. A jedna pani kiedyś, kiedy
      zasłabłam w tramwaju, stwierdziła, że na pewno jestem naćpana.
      • Gość: vifxen Re: co o was mówią? IP: *.wroclaw.mm.pl 06.05.09, 21:09
        Satanistka!
        Antychryst!
        Starszych nie szanuje!
        Narkomanka!
        Lekomanka!
        Rozmawia ze zwierzętami!
        Robi sobie trwałą!
        i, uwaga, JE SUROWE MIĘSO.

        wrocław city, moi drodzy ;P Ludzie są straszni, ale czasami
        śmiesznie jest się o sobie dowiedzieć takich rzeczy...
        • Gość: bell Re: co o was mówią? IP: *.toya.net.pl 06.05.09, 21:16
          Ja tam sie nie przejmuję, co o mnie mówią:)
          Zawsze lepiej jest być wredną suką niż głupią blondynką.

          Ostatnio się dowiedziałam, że chorowałam, bo musiałam zrobić porządki przed
          świętami. Ubawiło mnie to setnie, bo jestem ostatnią osobą, która lata ze
          szmatą, bo święta. Zaganiam siebie i moich chłopów do roboty, jak brudno.
          • Gość: trusiaa Re: co o was mówią? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 07:46
            Kiedyś: że jak wyszłam za mąż na drugim roku studiów, to dziecko w drodze jak
            nic (że po sześciu latach związku to pikuś) była to zgodna opinia obu rodzin,
            znajomych i sąsiadów: oni po prostu wiedzieli lepiej.
            Gdy po pięciu latach nie doczekaliśmy się potomstwa - OOooo nie mogą mieć dzieci!
            Kiedy w końcu urodził się mój synek - sąsiadka wytrzeszczyła na mnie oczy: To
            pani była w ciąąąążyyyy?! I od razu panie z bloku uznały, że dziecko adoptowałam
            (oby nie kupiłam lub porwałam).

            • drzejms-buond Re: co o was mówią? 07.05.09, 09:47
              :-D)))

              urzekły mnie wasze historie...
              • drzejms-buond Re: co o was mówią? 07.05.09, 09:48
                a truskaa to uprawia maryche w ogródku. codziennie z kosą lata!!!
                • trusiaa Re: co o was mówią? 07.05.09, 09:54
                  Tyyyy Drzejmsu. Nie dość, że jest a miało nie być to po forum z ozorem lata!!! I
                  w dodatku co wygaduje?

                  I tak rodzą się plotki.
                  • drzejms-buond Re: co o was mówią? 07.05.09, 10:06
                    jak miało nie być?
                    TY PLOTUŚNICO KOŚCIOŁOWA !!!
                    no przeca godoł żech ze URYWAM się z pracy
                    nie rezygnuję...
                    urywam sie wczesnem popołudniem
                    ;]
                    • Gość: Azorek Re: co o was mówią? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 10:34
                      A skąd wiecie co o was mówią? Powtarza wam ktoś?
                      • Gość: 3,14-Roman Re: co o was mówią? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 07.05.09, 10:59
                        Na przykład jakieś starsze panie podchodzą do taty/mamy w sklepie,
                        aby udzielić opieprzu pod hasłem: "Jak żeście syna wychowali, że
                        sektę założył i młodych demoralizuje!"
                      • drzejms-buond Re: co o was mówią? 07.05.09, 12:38

                        Gość portalu: Azorek napisał(a):

                        > A skąd wiecie co o was mówią? Powtarza wam ktoś?


                        właściwie odpowiedź powinna brzmieć:
                        -Z GAZET!

                        :]
                      • liisa.valo Re: co o was mówią? 07.05.09, 21:36
                        Mnie nie, ale mojej mamie tak. Że na jej miejscu by się wstydziła, bo i tak
                        wszyscy wiedzą, że mam dziecko, którego nigdy nie przywożę, bo to wstyd, że na
                        studia pojechała, a dzieciaka sobie zrobiła. I że nie dziwne, jak co sobotę na
                        czworo do domu wracam, za każdym razem z innym facetem oczywiście. I że mi się w
                        dupie poprzewracało, bo mam wielkomiejskie maniery :)
        • noskax Re: co o was mówią? 12.05.09, 00:04
          Gość portalu: vifxen napisał(a):

          > Satanistka!
          > Antychryst!
          > Starszych nie szanuje!
          > Narkomanka!
          Lekomanka!
          Rozmawia ze zwierzętami!
          Robi sobie trwałą!
          i, uwaga, JE SUROWE MIĘSO.

          wrocław city, moi drodzy ;P Ludzie są straszni, ale czasami
          śmiesznie jest się o sobie dowiedzieć takich rzeczy...


          również wrocław, i również tak o mnie mówiono...w gimnazjum dowiedziałam się że
          ćpam hasz i że jestem czarownicą! CZAROWNICĄ! uś...żal...
          • liisa.valo Re: co o was mówią? 12.05.09, 07:37
            Ciesz się. Ja zawsze chciałam być wiedźmą, a udało mi się być co najwyżej
            ćpunką, nienormalną tudzież "paniusią o wielkomiejskich manierach, która łyknęła
            wielkiego miasta (ołłaaaa, Poznań, faktycznie metropolia, New York City
            normalnie) i jej się w dupie przewróciło".
    • Gość: lilka Re: co o was mówią? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 10:54
      narkomanka
      satanistka
      [to było bardzo wredne, ach te zazdrosne laski o MOJEGO chłopaka]: daję dupy za
      dwa piwa
      dilerka
    • mnop2 Re: co o was mówią? 07.05.09, 11:05
      Chciałabym podsłuchać i się przekonać
      • drzejms-buond Re: co o was mówią? 07.05.09, 11:21
        SKAD WIEM?
        wyobraźcie sobie,że ŻYCZLIWI przychodzą do mnie w celu WERYFIKACJI PLOTEK!

        ostatnio pewna panna rodzinna odeszła zniesmaczona bo na ten temat
        w ogóle nie chciałem z nią rozmawiać.
        cyt.
        -no ale to trzeba ludziom powiedziec ,ze tak nie jest!!!
        -no ale po co?- pytam

        człowiek ma jakąs taką dziwaczną potrzebę oczerniania innych w celu wybielenia
        siebie...straszne dziwactwo.
    • bezia80 Re: co o was mówią? 07.05.09, 11:36
      ja byłam w ciązy, bo wzięłam tylko ślub cywilny i w dodatku zrobiłam małe
      wesele, i wyprowadziłam sie od rodziców. teraz po paru latach nw mojej rodzinnej
      wsi krażą plotki, że super wróciłam do figury po ciąży :D Nie mam dzieci, a ślub
      był dlatego cichy, ze moi rodzice nie bawią sie w opowiadanie, co u kogo, tylko
      zajmuja sie swoimi sprawami.
      • Gość: mala Re: co o was mówią? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 07.05.09, 15:59
        moja córeczka jak miała 3,5 roku chciała zeskoczyć z wersalki na
        podłogę i niefortunnie uderzyła się o stolik. Limo pod okiem miała
        nesamowite. W tym samym czasie zadzwoniła do mnie siostra, że
        przyjezdża. Pojechałam więc z córką do sklepu, zrobiłam zakupy,
        między innymi 4 piwa. Po kilku dniach zawitała u mnie policja, że
        niby ja pijana samochodem jeżdżę, że dziecko pobite a ja piwo
        chleję. Był pan policjant który rozmawiał ze mną i pani policjantka
        rozmawiała z dzieckiem. Słyszałam pytanka- czy mama cie bije, czy
        naprawdę spadłaś z wersalki.
        Żenada. Ja jako matka nie mogę kupić 4 piw i dziecko nie może się
        uderzyć??

        wiem, to się nie nadaje na forum humorum, teraz nie wiem czy się z
        tego śmiać...
        • Gość: bell Re: co o was mówią? IP: *.toya.net.pl 07.05.09, 19:11
          Ciesz się, że jeszcze TVN ci nie wjechał na chatę
          • girl.of.your.nightmares Re: co o was mówią? 07.05.09, 21:11
            o mnie mówią, że co chwilę mam nowego chłopaka, bo pójdę gdzieś z kolegą, zobaczy mnie np. koleżanka mamy no i już mam narzeczonego!

            moja sąsiadka rozpowiadała ze 2 lata temu, że mam bardzo niebezpiecznego psa (owczarek niemiecki), bo kiedyś jak wyszłam z nim na spacer bez kagańca, to ona zaczęła go głaskać i lekko złapał ją zębami za rękę (naprawdę bardzo lekko, nawet na kurtce nie było śladów), a ona wszystkim krewnym, znajomym i sąsiadom powiedziała, że mój pies przegryzł jej rękę na wylot, ma kobieta wyobraźnie!

            jako że mam kolczyk w wardze, dużo ludzi mówi, że słucham jakiejś 'ciężkiej' czy 'ostrej' muzyki (czasami się to też z satanizmem wiąże, bo mam czarne włosy, często się ubieram na czarno, a jak zrobię sobie mocniejszy makijaż to już w ogóle...)

            a moją mamę ludzie 'życzliwie' informują, że palę papierosy ("wie pani co, ja to widziałam pani córkę z papierosem, ona to się pewnie przed panią z tym paleniam ukrywa...") a zaczęłam palić jak już byłam pełnoletnia, o czym moja mama doskonale wie:)

            i to, kurde, nie dzieje się na jakiejś wsi, tylko w warszawie:D
        • Gość: ! Re: co o was mówią? IP: *.cable.smsnet.pl 07.05.09, 21:37
          > Żenada. Ja jako matka nie mogę kupić 4 piw i dziecko nie może się
          > uderzyć??

          Ja akurat pochwaliłbym to jako postawę obywatelską, najgorsi są ci plotkarze, co
          nagle "nic nie wiedzą", gdy okazuje się, że patologia była naprawdę i są
          ostatnimi, co chcą zeznawać. Wszyscy o wszystkich plotkują, ale na policję żaden
          nie zadzwoni jak za ścianą dzieją się dantejskie sceny. W społeczeństwie
          obywatelskim nikt o nikim nie plotkuje i nie zagląda nikomu do garów i życia
          prywatnego, ale gdy są sygnały i zbiegi okoliczności wizyta policji po
          sąsiedzkim "donosie" nie wzbudza konfidenckich oskarżeń o wścibstwo. U nas jest
          odwrotnie, jak ktoś śmie podejrzewać. A potem lament w prasie, że nikt nie
          reagował. Mniejsze zło, przyznasz że piwko i dzieciak z limem to jednak nasuwa
          skojarzenia. Donoszenie i kapownictwo to było za zaboru, okupacji i komuny -
          wtedy się nie współpracowało z państwem i jego wymiarem ścigania. Kapitał
          społeczny buduje się właśnie na obywatelskiej postawie ochrony ofiar przemocy.
          Jak kogoś biją na ulicy nie udajesz, że nie widzisz tylko pomagasz lub dzwonisz
          na policję. To jest normalność chyba:) Pozdrawiam.
    • the_dzidka Re: co o was mówią? 07.05.09, 16:01
      Jestem lesbijką i nie umiem gotować.
      I kiedyś ktoś puścił plotkę, że Urban jest moim wujkiem.
      • Gość: ! Re: co o was mówią? IP: *.cable.smsnet.pl 07.05.09, 21:44
        Z dwojga złego to lepiej niż córka padre Tadeo, chociaż po namyśle to jednak
        równie niedobrze:) Ech, te starsze panie z poduszką w oknie...
    • Gość: jaija Re: co o was mówią? IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.05.09, 22:42
      Moją mamę zagaiła kiedyś jakaś nieznana mi baba, że widziała mnie w reklamie
      podpasek :D Głowiłam się do kogo mogę być podobna, bo na pewno nie do Anny
      Patrycy ani Kasi Niekrasz ;)Do babek z reklam prasowych też nie.
    • denaturat.mi.sie.rozlal Re: co o was mówią? 11.05.09, 01:16
      Każdy z Was pewnie słyszał tą historię: rodzice z potomkiem udali
      się do supermarketu, dziecię nagle zniknęło, poszukiwania z początku
      nie dały rezultatu, ale później dziecko odnalazło się żywe, w
      jakiejś opuszczonej łazience, w wannie wypełnionej lodem. Bez jednej
      nerki.

      U mnie ta historia jest rozsiewana na zasadzie: "Dziecko
      przyjaciółki znajomej mojej znajomej" i wywołuje panikę wśród mamuś
      i tatusiów kilkuletnich słoneczek. A ja niedawno dowiedziałem się,
      że jestem podobno członkiem mafii zajmującej się handlem organami do
      przeszczepu. I ja to wszystko organizuję :DDDD
      • drzejms-buond Re: co o was mówią? 11.05.09, 10:05
        a ile bierzesz za 1 nerkę?
        ;]
        • Gość: :P Re: co o was mówią? IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.09, 10:47
          Byłam z chłopakiem i kumplem na działce, chłopak skoczył do pobliskiego sklepu
          po jedzenie, piwo i przy okazji kupił kondomy (tak na wszelki wypadek).
          Następnego dnia ojciec kumpla dowiedział się od sklepikarza, że uskuteczniamy
          coś tam we trójkę.
    • the.ctphr Re: co o was mówią? 11.05.09, 12:30
      Tak naprawdę to nie znam szczegółów plotek na mój temat, bo choć ja z pipidówy, to ani ja ani najblizsi nie lubimy gadać o d. marynie z sąsiadami albo prawie obcymi ludźmi (ba, osobiście znam nazwiska tylko 2 sąsiadów, a reszty - ni chuchu), więc większość plotek o nas do nas nie dociera.

      Ostatnio dowiedzieliśmy się jednak, że jesteśmy patologiczną rodziną, alkohol leje się u nas strumieniami a biby do upadłego są na porządku dziennym! To nic, że każde z nas rano jedzie samochodem do pracy - może uważają nas też za wiecznie pijanych kierowców?

      A właśnie, a propos samochodów - rodzina narzeczonego uważa nas za krezusów, bo zarówno ja jak i moi rodzice mamy swoje samochody. To nic, że auta pierwszej młodości nie są, żeby były bezawaryjne też nie można powiedzieć, a dla oszczędności są przerobione na gaz. Ale SĄ.
      • atela Re: co o was mówią? 11.05.09, 12:45
        A ja się dowiedziałam od znajomej, że jej mąż mówi, że niezła ze mnie dupa.
        Śmiać się czy płakać?
        • bypek Re: co o was mówią? 11.05.09, 15:32
          Ja jestem w ciąży (trzeci rok), bo się zaręczyłam w tak młodym wieku. Dwoje dzieci mam nieślubnych, jak też mój narzeczony to znosi? Zawsze byłam dziwadłem, bo mam mało znajomych w mojej rodzinnej wiosce. A odkąd wyjechałam za granicę, to ludzi z Polski nie poznaję. To chyba tyle na mój temat. A, nie! Jeszcze zdradzam narzeczonego z kolegami z pracy. Wszystkimi. Nie wiem, czy na raz, ale jeszcze się dowiem.
    • Gość: naiwna Re: co o was mówią? IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.09, 23:02
      Daaaawno daaaawno temu podszedł do mnie w autobusie PKS zupełnie
      nieznany mi chłopak i zaczął rozmawiać o innym zupełnie mi nieznanym
      chłopaku. Kiedy powiedziałam mu, że nie wiem, o kim (i w ogóle z
      jakiej okazji) mowa, nie uwierzył, "bo przecież chodziliście z sobą
      parę miesięcy!!!" Tłumaczyłam, że pewnie mnie z kimś pomylił - on
      jednak wiedział gdzie mieszkam (nie pamiętam już, czy wiedział też
      jak się nazywam). Wyglądało na to, że rzeczywiście "wiem kim
      jestem", i był święcie przekonany że ja ze złośliwości tylko jakiejś
      nie chcę przyznać się do romansu z jego znajomym. Do dziś nie wiem,
      kim był on ani mój "chłopak".

      Niedawno, parę dni po tym, kiedy dostałam poprzez kuriera imponujący
      bukiet róż od mojej kobiety, dowiedziałam się z pewnego źródła, że
      prawie dorosła córka sąsiadki (cytuję) "nienawidzi" mnie za to,
      że "mam cichego wielbiciela, który przesyła mi TAKIE róże i jeszcze
      czekoladki!!!" W domyśle było: "taka stara a kwiaty dostaje". :\

      Poza tym, choć nikt mi tego wprost nie powiedział, jestem
      przekonana, że ludzie uważają mnie za dziwaczkę (np. widziano mnie
      na spacerze z kotem na smyczy).
      • zazuzi2 Re: co o was mówią? 11.05.09, 23:11
        atela napisała:

        > A ja się dowiedziałam od znajomej, że jej mąż mówi, że niezła ze
        mnie dupa.
        > Śmiać się czy płakać?

        Cieszyć się!
      • Gość: czerwona sukienka Re: co o was mówią? IP: *.chello.pl 20.07.09, 17:15
        > Niedawno, parę dni po tym, kiedy dostałam poprzez kuriera imponujący
        > bukiet róż od mojej kobiety


        Przepraszam że zapytam: jesteś lesbijką?
    • Gość: michoco Re: co o was mówią? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.09, 01:35
      ja się chciałam pochwalić, że dotarło do mnie dwa miesiące po tym jak dostałam paskudnego,ale cichego kosza od kolegi, że absolutnie wszyscy nasi wspólni znajomi są przekonani, że przestaliśmy być widywani razem, bo mam za wysokie progi na takie byleco jak on. nagle zaczeli o tym rozmawiać na imprezie i chyba nikt nie zauważył, ze tez jestem w pokoju. w pierwszym odruchu zadławiłam się piwem. w drugim chciałam naprostować sytuację. dzięki niebiosom opanowałam się w pore i posłalam zgromadzonemu towarzystwu nieśmiały usmiech... :>. ha! niby podłość, ale jak słodka ;))

      aktualnie uważam,że nie wszystkie plotki są fuj, niektóre potrafią wywindować samoocene pod samo niebo i maja działanie para-terapeutyczne;).
    • viking2 Re: co o was mówią? 12.05.09, 02:38
      Nie moge napisac. Admin zaraz skasuje, bo powie, ze "ordynarne" i
      "niecenzuralne" i takie tam...
      • zazuzi2 Re: co o was mówią? 12.05.09, 07:02
        O mnie zawsze mówili, że jestem taka dobra. I że nie kłamię. A to by
        by się zdziwili.
    • kasitza Re: co o was mówią? 20.07.09, 16:19
      ja sie kiedys od mojej najlepszej przyjaciolki dowiedzialam, ze moja
      wlasna mama rozpowiada, ze bede zmieniac chlopaka. Wywnioskowla to
      na 1000 km odleglosci cwaniara-mama z mojego stwierdzenia, ze mnie
      jakis moj stary dobry kolega chce odwiedzic.
    • aardwolf Re: co o was mówią? 20.07.09, 17:41
      o mnie (całkiem ze sobą nie powiązane osoby) mówią, że mieszkam z trzema
      studentkami ze Szwecji.
      A to nieprawda, bo mieszkam tylko z dwoma studentkami: Szwajcarką i Włoszką.
Pełna wersja