Dodaj do ulubionych

największe nonsensy ekranowe

    • zdzisiek_2 Re: największe nonsensy ekranowe 26.06.09, 20:04
      Kosmici są ogólnie strasznie gamoniowaci i ciapowaci. Mimo olbrzymiej przewagi
      technicznej zupełnie sobie nie radzą. "Dzień niepodległości" przebił tu chyba
      wszystko. Najbardziej mi się podobało:
      1. Gościu nie znając języka obcych ani ich systemów komputerowych pisze wirusa
      który działa od razu bezbłędnie.
      2. Obcy synchronizują atak na Ziemię wykorzystując ziemskie satelity. Po kiego ?
      Swoich nie mają ? A czy nie wystarczyłoby poprostu zsynchronizować zegarków
      przed akcją ? "Chłopaki atakujemy o 12:00" i tyle - ale jak mówiłem to strasznie
      mało rozgarnięci ci obcy.
      3. Atakują z wysokości 1-2 km. Chyba tylko po to aby ludzkie samoloty mogły z
      nimi walczyć. Na orbicie byliby całkiem bezpieczni a i tych wielkich laserów
      (czy co tam było) nie musieliby używać. Wystarczyłoby zrzucać duże kamienie.
      Przy prędkości 8km/s takie bombardowanie jest całkiem skuteczne.
      • Gość: jala-peno Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.aster.pl 26.06.09, 20:24
        a to z ciekawostek o "Siedmiu wspaniałych":

        Meksykańscy cenzorzy wymagali, aby bohaterowie grający meksykańskich chłopów
        zawsze nosili czyste ubrania.

        ...a tak chcieli być naturalni
        • Gość: a propos "Siedmiu" Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 21:19
          jest tam taka gra z kubeczkami, w którą
          nie da się wygrać. A ktoś wygrywa!?
          Byłem dodatkowo 2 razy żeby podpatrzeć.
          Na samym początku bitwy bandyta celuje
          do Vin'a (McQueen) i macha rewolwerem
          ze 3 sekundy by ten zdążył go ustrzelić.
          Ale w sumie to dobry film. :)
    • thomasbohomaz Re: największe nonsensy ekranowe 26.06.09, 21:47
      W moim ulubionym serialu 24h:
      Oczywista oczywistość - gdy Jack Bauer jedzie na akcje z innymi agentami jest niemal pewne, ze wszyscy ci agenci zgina. Po kilku odcinkach ja na ich miejscu na pytanie Jacka o wsparcie przypomniałbym sobie, ze zostawiłem w domu włączone żelazko.
      Jeżeli agentom udało się przechwycić niezwykle ważną osobę/bron/dokument/nagranie, a nie ma przypadkiem na miejscu Jacka Bauera bo akurat ratuje świat dwie przecznice dalej, to w czasie transportu do odległego o 10 minut drogi centrum dowodzenia zawsze następuje atak tych złych i zabicie wszystkich agentów (czasem oprócz jednego, który musi o tym wszystkim powiadomić zanim umrze). Nie ma tu znaczenia czy konwój stanowią opancerzone limuzyny w asyście antyterrorystów, czołgów i helikoptera, czy tez jest to jeden agent incognito, udający plantatora kukurydzy i poruszający się nieoznakowaną syreną bosto.
      • wiberg Re: największe nonsensy ekranowe 26.06.09, 22:31
        Trzecia albo piąta żona (20-30 lat młodsza) dziedziczy dom
        mody/wydawnictwo itp. Organizuje spotkanie z bardzo nieufnymi
        pracownikami, ktos tam rzuca: Pani Potter/Smith/Jones, a ona: Mówcie
        mi Stephanie

        Zawsze jak dobry ucieka przed złym musi, ale to musi sie przewrócić.
        Ale nic to, szybko wstaje, a odległość od złego pozostaje taka sama

        • Gość: gdak Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 22:46
          Sędzią w 'filmowym" amerykańskim sądzie jest ZAWSZE czarnoskóry otyły mężczyzna
          (lub kobieta). Sędzia ten nie lubi obrońcy.
          Oskarżycielem jest atrakcyjna kobieta w ciasno opiętej garsonce i burzą loków.

          Jeśli pracujesz w policji Twoim zwierzchnikiem jest w 90% czarnoskóry
          facet/kobieta.
          • Gość: bouras Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 09:41
            racja, zawsze. Ale jeśli jestem białym policjantem,jest odwrotnie.
            Zwierzchnikiem jest zarozumiały białas albo latynos.
      • mallina Re: największe nonsensy ekranowe 27.06.09, 16:16
        jakbys policzyl,to pewnie wyszloby mniej niz sobie wyobrazales
      • Gość: noonex Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.11.09, 15:54
        OOO - 24 godziny - w kolko powtarzane i odmieniane przez wszystkie
        przypadki: "..on american soil" Przez to jedno wyrazenie serial
        zaczal mi sie nudzic, bo pojawia sie po 20 razy w jednym odcinku
        (szczegolnie sezony 5 i 6). No i oczywiscie nikt nie rozumie Jacka
        Bauera. Ja tez czasami juz go nie rozumiem - ale wychodze z
        zalozenia ze to taki typ sado-maso, lubi pocierpiec chlopina i
        tyle....
    • Gość: mimoza Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.chello.pl 26.06.09, 22:36
      Po seksie, rano on zawsze maca pustą poduszke, budzi się biegnie do kuchni, a tam piękna ona w jego koszuli koniecznie w paski robi śniadanie.
      A i jeszcze jedno, jeśli dwóch się szarpie i jeden z nich ma broń, to kiedy padnie strzał są dwa wyjścia:
      - negatywny pada wszyscy się cieszą, pozytywny też sie cieszy ale nagle stwierdza że ma dziurke w brzuchu i też pada
      - negatywny pada, pozytywny sie nie cieszy bo mu cieknie z brzucha i kiedy już mdleje okazuje sie że to ten ketchup bądź inna ciesz, którą rano kupił i którą właśnie przypadkowo miał w kieszeni.
      • gorillon Re: największe nonsensy ekranowe 27.06.09, 16:23
        Gość portalu: mimoza napisał(a):

        > Po seksie, rano on zawsze maca pustą poduszke, budzi się biegnie do
        > kuchni, a tam piękna ona w jego koszuli koniecznie w paski robi
        śniadanie.

        Dla kogo to nonsens, dla tego nonsens.
        Chyba, że chodzi o te paski. W istocie, niekonieczne. Ale też w gruncie
        rzeczy fajne. Mam parę takich koszul ;-)
        • Gość: matia Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.09, 09:30
          chyba chodzi raczej o to, że zazwyczaj raczej kobieta ubierze same majtki
          (swoje) niż samą koszulę (nie swoją) albo w ogóle będzie robiła to śniadanie
          naga, albo bardziej ubrana w swoje ciuchy...
          na śniadanie zawsze są tosty albo jajecznica, koniecznie na boczku w takich
          wypadkach
    • Gość: gosc Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.sol2.cable.ntl.com 26.06.09, 22:51
      99 % bohaterów holywood jezdzi volvo
      w czasie poscigu scigajacy ma wystarczajaco szybkie auto zeby momentalnie
      dogonic sciganego ale juz nie moze go wyminac
      • alyeska Re: największe nonsensy ekranowe 26.06.09, 23:37
        - kobiety nosza puste torebki ( wnioskuje z tego, bo plaskate sa);
        - bagaze tez zazwyczaj bardzo lekkie sie wydaja,
        - w rozmowach nie ma dygresji
        - uprawianie sexu w lozku w staniku ( ??), bo rozumiem, ze gdzies w
        przelocie moze czasu nie byc na zdjecie
      • Gość: greg lemond Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.06.09, 23:49
        -W Paryzu z kazdego okna widac wieze Eifla
        • gorillon Re: największe nonsensy ekranowe 27.06.09, 16:26
          Gość portalu: greg lemond napisał:
          > -W Paryzu z kazdego okna widac wieze Eifla

          Ach, tak! A jesli akcja przenosi sie na Antypody, za oknem widnieje
          opera w Sydney.
        • Gość: fish&chips Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.07.09, 00:04
          Gość portalu: greg lemond napisał(a):

          > -W Paryzu z kazdego okna widac wieze Eifla

          A w Warszawie Pałac Kultury.
      • Gość: miszcz Re: największe nonsensy ekranowe IP: 213.17.128.* 26.06.09, 23:53
        W filmach katastroficznych najczęściej okazuje się, że rację ma zupełny dyletant
        w danej dziedzinie (budowy okrętów, pożarnictwa, lotnictwa itp.) Natomiast ten,
        który powinien mieć w małym palcu rozwiązanie problemu, zwykle okazuje się
        kompletnym durniem, swoimi decyzjami uśmiercajacym 3/4 obsady filmu.
    • Gość: Zaloguj się Re: największe nonsensy ekranowe IP: 94.246.142.* 27.06.09, 00:09
      Zaden glowny bohater nie wymieni broni na lepsza, po zastrzeleniu jakiegos
      przeciwnika. Dalej bedzie biegal z pistoletem zamiast zabrac np kalacha czy mp5.
      • Gość: x Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 00:47
        Z sieci.

        1. Ogromne nowojorskie apartamenty są dostępne dla każdego przeciętnego mieszkańca, wszystko jedno czy jest bezrobotny, czy nie.
        2. Przynajmniej jedno dziecko z każdej pary bliźniaków jest diabłem wcielonym.
        3. Jeżeli musisz rozbroić bombę i zastanawiasz się, który kabel przeciąć, nie martw się, zawsze wybierzesz właściwy kolor.
        4. Większość laptopów ma możliwość ominięcia zakłóceń komunikacyjno-transmisyjnych spowodowanych przez OBCYCH.
        5. Nie ma znaczenia, na jakim poziomie znasz sztukę walk Wschodu (jeżeli w ogóle znasz). Twoi wrogowie będą spokojnie czekać i atakować cię jeden po drugim, tańcząc wokół ciebie dopóki ich nie unieszkodliwisz.
        6. Kiedy zgasisz światło w sypialni wszystko wokół ciebie będzie świetnie widoczne, tylko lekko niebieskawe.
        7. Jeśli jesteś ładną blondynką, bardzo prawdopodobne jest, że w wieku 22 lat zostaniesz światowym ekspertem od energii nuklearnej.
        8. Uczciwy i ciężko pracujący policjant jest zwykle zastrzelony na kilka dni przed emeryturą.
        9. Zamiast marnować zwykłe kule maniakalni zabójcy wolą mordować swoich zaciętych wrogów za pomocą wymyślnych metod, np.: skomplikowanych maszyn z zapalnikiem, śmiercionośnych gazów, laserów i rekinów-ludożerców, które to metody pozostawiają wrogom co najmniej 20 minut na ucieczkę.
        10. Wszystkie łóżka mają specjalną pościel, w której kołdra jest w kształcie litery L, tak, że zakrywa kobietę po pachy, a faceta obok niej tylko do pasa.
        11. Wszystkie torby wynoszone z supermarketów zawierają przynajmniej jedną bagietkę.
        12. Każdy może pilotować samolot i, co lepsze, wylądować bezpiecznie, jeśli tylko na dole, w wieży kontrolnej jest ktoś, kto będzie mówił co i kiedy robić.
        13. Raz pomalowanych ust nigdy nie trzeba poprawiać. Szminka nie zetrze się nawet podczas nurkowania.
        14. Na pewno przeżyjesz każdą bitwę, chyba, że popełnisz kardynalny błąd i pokażesz komuś zdjęcie ukochanej, która czeka w domu (lub będziesz snuł plany na “po wojnie”).
        15. Jeżeli chcesz wcielić się w niemieckiego czy rosyjskiego oficera nie musisz znać języka, wystarczy odpowiedni akcent.
        16. Wieżę Eiffla widać z każdego okna w Paryżu.
        17. Każdy bohaterski mężczyzna wytrzyma najgorsze tortury, ale gdy kobieta zacznie opatrywać mu rany będzie zwijał się z bólu.
        18. Jeśli widać ogromną szybę, za kilka chwil niechybnie ktoś zostanie przez nią wyrzucony.
        19. Jeśli kobieta nocuje w opuszczonym domu, będzie sprawdzała każdy, najlżejszy szmer w swojej najseksowniejszej bieliźnie.
        20. Nawet kiedy jedzie się zupełnie prostą drogą, trzeba co jakiś czas kręcić kierownicą na prawo i lewo.
        21. Wszystkie bomby są wyposażone w duże czerwone, piszczące zegary, dzięki którym dokładnie wiadomo, kiedy wybuchną
        22. Detektyw rozwiąże sprawę tylko wtedy, kiedy jest od niej odsunięty.
        23. Jeśli postanowisz sobie zatańczyć na ulicy, natychmiast przekonasz się, że wszyscy przechodnie znają odpowiednie kroki.
        24. Departamenty policji dają pracownikom odpowiednie testy psychologiczne tylko po to, żeby wybrać dwóch partnerów, którzy w niczym się nie zgadzają.
        25. Wszyscy zagraniczni wojskowi i delegaci wolą rozmawiać ze sobą po angielsku.
        26. Podczas dowolnego dochodzenia policyjnego trzeba przynajmniej raz odwiedzić lokal ze striptizem.
        27. Wszystkie telefony w USA zaczynają się na 555.
        28. Większość psów jest nieśmiertelna.
        29. Kiedy się ucieka przez miasto, zwykle można zgubić śledzących w paradzie z okazji dnia Św. Patryka - bez względu na porę roku.
        30. System wentylacyjny dowolnego budynku jest idealnym miejscem na kryjówkę. Nikt nigdy tam nie zagłada, a w dodatku można się tamtędy bez trudu dostać w dowolny punkt budowli.
        31. Jeśli musisz załadować pistolet, zawsze będziesz mieć dość amunicji, nawet jeśli dotychczas nie miałeś ani trochę w zapasie.
        32. Jeśli na twoje miasto spadnie jakaś klęska żywiołowa lub zaatakuje je jakąś krwiożercza bestia, pierwszym zmartwieniem burmistrza będzie spadek liczby turystów lub zmniejszone zainteresowanie wystawą sztuki.
        33. Kiedy płacisz za taksówkę, nie patrz na portfel. Po prostu wyjmij pierwszy lepszy banknot. Będzie to zawsze dokładnie tyle, ile należy się za kurs.
        34. Człowieka da się skrzyżować z dowolnym stworem z kosmosu - nie ma genetycznych przeciwwskazań.
        35. W kuchniach nie ma wyłączników oświetlenia. Kiedy wchodzisz do kuchni w nocy, po prostu otwórz lodówkę. Takie oświetlenie wystarczy.
        36. Komputery nigdy nie maja kursora na ekranie, ale zawsze maja napis "Enter Password Now" (Podaj hasło).
        37. Matki zawsze przygotowują na śniadanie jajka na bekonie i naleśniki, nawet gdy mężowie i dzieci nie maja czasu nic zjeść.
        38. Samochód, który się rozbija, prawie na pewno wybuchnie. Czasem nawet kilkakrotnie.
        39. Szef policji zawsze albo zawiesza swego najlepszego śledczego, albo daje mu 48 godzin na dokończenie sprawy.
        40. Jedna zapałka jest w stanie oświetlić pomieszczenie wielkości Sali Kongresowej.
        41. Średniowieczni chłopi mieli idealnie równe zęby.
        42. Chociaż już w XX wieku można było strzelać do obiektów poza zasięgiem wzroku, w wieku XXIII ta technologia zostanie zapomniana.
        43. Każdy, kto budzi się z koszmaru, siada prosto i gwałtownie dyszy.
        44. Kiedy prowadzi się rozmowę przez telefon, nie trzeba się witać ani żegnać.
        45. Nie da się rozbroić bomby z zapalnikiem czasowym na więcej niż 5 sekund przed zaplanowanym wybuchem.
        46. Zawsze da się zaparkować tuż pod budynkiem, do którego chcemy się udać.
        47. Kiedy ktoś pozbawi cię przytomności uderzeniem w głowę, nigdy nie doznasz wstrząsu mózgu.
        48. Spośród ludzi bezpośrednio zaangażowanych w pościg samochodowy, porwanie, eksplozje, wybuch wulkanu czy inwazje kosmitów, nikt nigdy nie dozna traumy.
        49. Zawsze znajdziesz piłę łańcuchową, kiedy będzie ci potrzebna.
        50. Każdy zamek można otworzyć kartą kredytową lub spinką do włosów, chyba ze chodzi o drzwi do płonącego budynku, w którym uwięzione jest dziecko.
        51. Wiadomości w telewizji zawsze pokazują coś, co ma akurat w tym momencie ważne znaczenie dla twojego życia.
        52. W każdym budynku, bez względu na system zabezpieczeń, pryszczaty nastolatek znajdzie jakiś terminal komputerowy i usiadłszy przy nim, stukając szybko w przypadkowe klawisze, w ciągu paru-parunastu minut złamie każdy kod.
        53. Szefem policji zawsze jest Murzyn.
        54. Nawet w swoim towarzystwie obcokrajowcy zawsze mówią po angielsku.
        • Gość: x Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 00:52
          I jeszcze:

          - w więzieniach o zaostrznym rygorze kobiety mają zawsze ogolone
          pachy i nogi
          - jeśli ścigasz sie samochodem możesz śmiało jeździć chodnikami, ekranowi piesi mają najszybszy czas reakcji na świecie i choćbyś pruł 200 na godzinę i tak odskoczą w odpowiednim momencie
          - jeśli filmowa kobieta zajdzie w ciążę, nie musi się obawiać porodu, ten potrwa maksymalnie kilka minut. W jego efekcie urodzi się dziecko na oko dwumiesięczne, do tego czyste i uczesane
          - nit nie strzela głównemu bohaterowi w głowę (najwyżej w ramię, które i tak będzie sprawne)
          - pozytywny bohater nigdy nie musi się tłumaczyć przed policją, choćby wymordował i zdemolował pół miasta
          - podczas pisania na komputerze nikt nie używa spacji
        • Gość: Lila Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.09, 10:17
          W polskich serialach niemal NIKT (poza Rysiami z Klanu) nie używa zdrobniałych
          imion w stosunku do dorosłych członków rodziny. Zawsze jest tylko Jerzy, Piotr itd.
        • Gość: bla__bla Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.net.euron.pl 27.06.09, 10:48
          co do pkt 27.

          w "Filmie" wyczytałem, ze owe 5tki są zawsze i zawsze, dlatego, ze
          wUSA nie ma takiej strefy numeracyjnej, wiec nie ma ryzyka
          ze "przypadkiem" podadzą nr telefonu, ktory istnieje w
          rzeczywistosci. co pewenie skonczylo by sie w sądzie i gigantyzną
          kasą :)))
          pozdrawiam
      • gorillon Re: największe nonsensy ekranowe 27.06.09, 16:33
        > Zaden glowny bohater nie wymieni broni na lepsza, po zastrzeleniu
        jakiegos
        > przeciwnika. Dalej bedzie biegal z pistoletem zamiast zabrac np
        kalacha czy mp5

        Cóż, może z pistoletem jednak mimo wszystko wygodniej się biega?
      • Gość: Frigg Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.customers.d1-online.com 04.12.09, 10:40
        Zawsze to samo przemyslenie mi sie nasuwa ;)

        Dowcipy robione brzydkim dziewczynom koncza sie tym, ze z brzydkiego
        kaczatka powstaje pieknosc.
        Ladne dziewczyny sa zwykle zlosliwe.
        Glowna "pomponiara" zawsze i wszedzie chodzi ze swoja swita.
        Jezeli juz dojdzie do sceny "kibelkowej" to nigdy nie trzeba uzyc
        szczotki do wc, wystarczy splukanie. Zawsze. Pomijam ekstremalne
        zarty komediowe o tematyce fekalnej.
    • bogumilka A w realistycznym filmie zobaczymy .... 27.06.09, 00:51
      scena telefonowania trwa co najmniej 1 min: wyjąć numer, wykręcić, poczekać ...

      Czyste zęby w średniowieczu: jak zrozumieć że książę z bajki zakochuje się w
      kobiecie szczerbatej (normalne w średniowieczu)

      Bijatyki trwają do pierwszego uderzenia pałą i później resztę filmu trwa
      leczenie złamanej szczęki bohatera

      Poranne wstawanie: u zadbanej kobiety trwa godzinę (czyli 2/3 filmu!), facet
      potrafi w pól godziny się umyć ogolić, ubrać (1/3 filmu)

      Rozsądne dzieci i żony nie ściągające kłopotów: kto by przejmował się
      zboczeńcem, jeśli jego ofiarą nie jest dziecko ani ładna dziewczyna?

      I wiele innych.
      Wniosek: sami mamy takie filmy jakich chcemy.

      Zdrówka życzę
    • Gość: smeenus Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.09, 00:55
      Dzwoniąc z telefonu komórkowego zawsze rozmówca oddzywa się po około
      2 sekundach od naciśnięcia 'wybierz' (dotyczy to też polskich
      filmów).
      W amerykańskich - jeśli jest jakaś akcja zespołowa i 3 bohaterów
      musi coś razem zrobić - to prawie na 100% będzie to biały, chińczyk
      i hindus albo murzyn.
      Biali bohaterowie zawsze też przyjaźnią się z inną rasą, wpadają do
      siebie na grilla itp.

      • Gość: zbig1113 Re: największe nonsensy ekranowe IP: 89.228.3.* 27.06.09, 15:47
        Jeżeli jest akcja zespołowa (chdzi o sport) to zawsze zwycięska
        okazuje się ekipa którą naprędce zebrano przed zawodami i która ma
        wiele problemów organizacyjnych "Pierwsza liga" "Wiatr"
    • Gość: Szczecinomaniak Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 00:58
      Amerykańskie superkomputery w supertajnych agencjach wywiadowczych zawsze opierają się na masie drobnego tekstu i wpisywanych poleceniach. Graficznego interfejsu brak. Kiedy bohater chce dostać się do jakiejś opcji zawsze musi wystukać swoje na klawiaturze, zamiast po prostu użyć myszki. Pocztę odbiera się w Wordzie. Hasło w rządowych komputerach to imię córki/syna prezydenta.
      • pio7511 Re: największe nonsensy ekranowe 27.06.09, 09:11
        W czasie nocnego pościgu w lesie, zawsze jest widno jak w dzień, najczęściej zza
        drzew i nisko snującej się mgły pada jaskrawe światło, niczym ze stadionowych
        jupiterów.

        Bohater nigdy nie musi korzystać z mapy/nawigacji. Wsiada do auta i dojedzie
        bezbłędnie do celu.
    • chuck.norris proroczy podkład muzyczny 27.06.09, 09:20
      muzyka podpowiada, czy mam się śmiać, płakać, złościć,bać
    • Gość: bouras Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 09:49
      Ale są też stereotypy sympatyczne:
      zwierzaki domowe zwykle są ratowane z największych kataklizmów

      prrełożony niesfornego policjanta jest fajnym gościem,
      który boi się o emeryturę ale często daje się namówić na ryzyko,
      bo w sumie kocha swoją pracę. No, chyba że jest skorumpowanym
      czarnym charakterem. W tym przypadku jest dobrze ubrany, siwy,
      zadbany, niejednokrotnie w okularach w złotej oprawie.
    • Gość: telex Re: największe nonsensy ekranowe IP: 213.17.128.* 27.06.09, 10:15
      O telefonowaniu już było wiele, ale przyszło mi do głowy, że telefon zwykle jest
      odebrany po pierwszym, góra drugim sygnale i zawsze odbiera go właściwa osoba.
      Wyjątek stanowią sytuacje, że trzeba kogoś telefonicznie ostrzec przed grożącym
      niechybnie niebezpieczeństwie. Wtedy telefon dzwoni i dzwoni...
    • b.wierzbowska1 Re: największe nonsensy ekranowe 27.06.09, 10:19
      Biusty pokazują często i bez skrępowania, ale penisy juz nie. Dlaczego?
      Chlubnymi wyjatkami są 'Żywot Bryana" i "Pokój z widokiem".
      • Gość: fk Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.chello.pl 27.06.09, 11:01
        z tymi biustami też różnie bywa... np. w seksie w wielkim mieście carrie zawsze
        jest w staniku (chyba tylko samantha miała w kontrakcie pokazywanie cycków) poza
        tym wspomnę raz jeszcze o ogolonych pachach od czasów starożytnego egiptu. a z
        innej beczki: każdy prawnik w amerykańskim filmie ma "znajomego sędziego" od
        którego widzimisię zależy wynik sprawy i otwarcie przyznaje się do tego przed
        klientem - u nas od razu mieliby na karku CBA ;)
        • Gość: zbig1113 Re: największe nonsensy ekranowe IP: 89.228.3.* 27.06.09, 15:51
          Zwróć uwagę, że znajomego sędziego ma najczęsciej ten po niesłusznej
          stronie. Ale i tak przegrywa sprawę.
        • Gość: kitencja Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.06.09, 11:14
          akurat w starożytnym egipcie kobiety bardzo dbały o depilację.
          Ale faktycznie, z włochami jest śmiesznie, np. w filmach o rozbitkach (facet
          będzie miał megabrodę, ale kobitka zadbana, nie będzie żenady, jeśli ją pomiziać
          po nodze), albo w medycznych - nie ma takiej opcji, żeby na przywieźli ofiarę
          (lub trupa) włochatą, z pryszczem na dupie czy rozstępami.
          • waclaw88 Re: największe nonsensy ekranowe 29.06.09, 13:29
            ale ciemny lud naprawdę to wszystko kupuje. To, że my,
            elita, pośmiejemy się z tego czy owego idiotyzmu, nie zmienia
            faktu, ze wielu (większość?) widzów bierze wszystki dosłownie i ma potem kompleksy,
            depresje i musi brać deprimy albo i gorzej.
            W USA robiono kiedyś tzw. projekcje przedpremierowe z przypadkową
            publicznością z ulicy. Jak coś wyśmiewali - było wycinane i zmieniane.
            A skoro wierzą, poco zmieniać, żeby było drożej. Ma sie te kiepełe!
        • Gość: 7EVEN Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.09, 18:10
          > z tymi biustami też różnie bywa... np. w seksie w wielkim mieście carrie zawsze
          > jest w staniku (chyba tylko samantha miała w kontrakcie pokazywanie cycków)

          I jeszcze Miranda pokazywała biust.:)
      • Gość: Azorek Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.09, 11:16
        Jeśli ktoś ma troskę, siedzi sam, po ciemku i myśli chyba, czy co, a wchodząca osoba, pyta zawsze:
        -Dlaczego siedzisz tu po ciemku?

        Światło w amerykańskich piwnicach zapala się przy pomocy sznureczka przy żarówce, co wygodne nie jest, bo trzeba w ciemności do żarówki podejść.A można się potknąć o trupa... Kontakty przy drzwiach piwnicznych musi są nielegalne.

        Rzeczywiście nocny las jest niebieskawo jasny i co najważniejsze nie ma tam dużego poszycia, żadnych gałązek, szyszek, niskich krzewów, niczego o co można się wyłożyć. Są tylko lekkie, urokliwe gałązki podobne do buczyny, które lekko smagają bohatera po twarzy.

        "Taśma na gada", ta srebrna jest zawsze po ręką.

        Gościa niezpowiedzianego zawsze wita tekst: właśnie zaparzyłam herbatę/kawę...

        Człowiek uderzony w głowę butelką, figurką gipsową nigdy nie ma krwiaka podtwardówkowego. W Na dobre i na złe - przeciwnie. Ma głównie takie krwiaki.

        Amerykański pan w telewizorze, zawsze ma idiotyczną fryzurę sprzed dwudziestu lat, nawet jeśli to nowy film. Pani w telewizorze ma zawsze długie włosy.

        Ściany można zburzyć przy pomocy tłuczka do mięsa, papierowe jakieś czy cuś...

        Pani na plaży, patrząca nostalgicznie w morze, tęskni, marzy, smutkuje zawsze w białym gieźle, które malowniczo powiewa wokół nienagannych nóg.

        W folmach grozy ogrodowe huśtawki zawsze złowieszczo skrzypią po nocach, a okiennice tłuką.

        Amerykańskie okna otwierają się z zewnątrz.

    • Gość: dtc Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.chello.pl 27.06.09, 10:54
      - rozbrojenie bomby zawsze około sekundy przed eksplozją
      - jak już coś wybucha... to z sześć razy przynajmniej
      - samoloty niedobrych Niemców atakujące dzielnego Rosjanina zasuwającego konnym zaprzęgiem... scena trwa kilka minut bodajże i te ciągłe wybuchy bomb koło tego wozu drabiniastego... Albo te konie tak szybko przebierały kopytami, albo te niemieckie samoloty potrafiły latać z prędkością 60 km/h
      - wystrzelenie około 10000 pocisków ze strzelaka jakiegokolwiek, bez zmiany magazynka
      - i to, co nieśmiertelne ;) przekraczanie bariery dźwięku, przy wymianie ciosów kung-fu, w filmach z "latającymi chińczykami"
      Dobra, wystarczy na razie, bo ja tak mogę do rana ;)
      • Gość: cassius-clay Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.as.kn.pl 27.06.09, 11:37
        Główny-bohater-ratujący-świat, choć mógłby wezwać wsparcie samolotów,
        śmigłowców, czołgów, artylerii i armii żołnierzy/policjantów, woli zaatakować
        bazę złoczyńców w pojedynkę.
        Złowroga-organizacja-pragnąca-opanować-świat nigdy nie działa w rozproszeniu, na
        zasadzie sieci, ale zawsze ma gigantyczną bazę na wielohektarowej działce,
        której, dziwnym trafem, nikt jakoś dotąd nie zauważył, choć sama jej budowa
        musiałaby pochłonąć tyle kasy, nowoczesnych technologii i materiałów, że ktoś na
        pewno zwróciłby na to uwagę.
        • o-kurde.pl Re: największe nonsensy ekranowe 27.06.09, 12:11
          - Wszyscy faceci kochają się w jednej lasce, czego nijak pojąć nie
          można, bo wokół niej są dużo fajniejsze i ładniejsze. A oni akurat
          sie na nią uparli.
    • akle2 makijaż 24h/dobę 27.06.09, 12:18
      Kobitki kładą się spać w pełnym makijażu, nawet jak wyjdą spod prysznica to go mają - błyszczyk, grube czarne krechy wokół oka, rzęsy w tuszu itp. To samo po jakiejś akcji typu ganianka, strzelanina - makijaż pozostaje nienaruszony. I fryzura często też. :-))
      • Gość: Łasia Re: makijaż 24h/dobę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 13:07
        w polskich serialach typu M jak miłość albo Klan nawet największe paszczury mają
        branie jak cholera i zawsze ktoś się koło nich kręci
    • Gość: lolek Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.range86-177.btcentralplus.com 27.06.09, 12:22
      Jak jest w filmie zly murzyn ktory ginie, to musi byc tez drugi, ktory jest
      dobry i zwycieza.
      • akle2 Re: największe nonsensy ekranowe 27.06.09, 12:24
        Murzyn musi być dobry bo inaczej to będzie rasizm :-)
        • Gość: kasiulka Re: największe nonsensy ekranowe IP: 193.200.232.* 27.06.09, 12:37
          A mnie zawsze bawi to, że "starożytni" Egipcjanie, Rzymianie, Grecy, Persowie
          mówią po angielsku (ang/amer.).
    • Gość: Horg Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 12:44
      "Ściany można zburzyć przy pomocy tłuczka do mięsa, papierowe jakieś
      czy cuś... "

      To akurat nie jest takie głupie, bo oni za oceanem budują podobno
      trochę inaczej niż my. Zamiast pustyaków i betonu - lekkie
      konstrukcje stalowe plus drewno, OSB itp.

      Absurdy wg mnie:
      - gdy para mężczyzna-kobieta jedzie samochodem, i gadają, to on
      patrzy na nią a nie na drogę, czasem przez dobre 10 sek:)
      - rzadko stosują pasy w samochodzie
      - umówione spotkanie w barze/kawiarni. Zamawiają coś do picia (kawa
      lub trunek), po czym jak tylko dostają zamówienie, zamienią trzy
      słowa i wychodzą, zostawiając płyn nietknięty. Nie żal im?
      - w amerykańskich domach nigdy nie ma centralnego oświetlenia,
      zawsze tylko dziesiątki lampek i lampeczek.
      - gdy wieczorem para leży w łóżku, ona zasypia, on czyta przy nocnej
      lampce, po czym odkłada książkę, gasi lampkę, i kładzie się, chociaż
      zza okna daje takie światło, że3 mógłby śmiało nadal czytać w
      najlepsze. Zasypiającym ani śpiącym nigdy nie przeszkadza hałas
      uliczny, bo go nie ma, ani światło z dworu, nawet nie zaśłaniają
      zasłon
      - pościg - dobr goni złego albo odwrotnie. Opustoszały budynek albo
      zaułki uliczne. Ścigany stara się zgubiś napastnika, w tym calu
      kluczy. Ścigający nie widzi go, ale wie mniej więcej gdzie tamten
      pobiegł, więc leci, i kierując się metodą na chybił trafił, zawsze
      wybiera ten sam skręt. Jeszcze weselej jest, gdy jednego goni dwóch
      lub więcej. Na rozdrożu ścigający rozdzielają się, jeden leci w
      prawo, a drugi w lewo, i choć jeden z nich oddala się od ofiary, to
      w końcu zawsze zabiega jej drogę.
      - finał thrillera gdzies na odludziu (doki, opuszczona fabryka,
      ranczo poza miastem), finałowy pojedynek Źli kontra dobry bohater z
      przypadku połączona z odbijaniem zakłądników (rodziny bohatera),
      wygrywają oczywiście ci co trzeba, a gdy wszystko jest w porządku,
      właśnie akurat wtedy przyjeżdża policja - chyba posprzątać:)
      - media w USA namiętnie pasjonują się życiem rodzin znanych osób, np
      chcą wiedzieć co robi córka prezydenta, z kim zdradza żona
      gubernatora itd.
      - zespół bohaterów do rozwiązania jakiejś zagadki lub sprawy ma
      prawie zawsze średnio 28 lat, a wygląda na 23. Znikoma ilośc
      starszych ludzi-ekspertów, dominują młodzi, błyskotliwi specjaliści,
      którzy wiedzą wszystko na pierwszy rzut oka, mają niezawodną
      intuicję, ekstra wygląd i wszelkie inne przymioty
      • Gość: Horg Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 12:47
        Przepraszam za literówki, mam głupią klawiaturę:)
    • Gość: John Finn Artykuł na temat IP: *.ver.abpl.pl 27.06.09, 13:15
      Nonsensopedia -
      Teoria
      filmowej rzeczywistości
      . Ogromny zbiór przykładów dla zainteresowanych.
      Polecam.
      • Gość: jala-peno con air IP: *.aster.pl 27.06.09, 13:24
        Nicolas woli ratować świat i ryzykować życie, niż lecieć do żony i córeczki,
        której nie widział chyba od jej narodzin;

        poza tym bohaterowie nigdy nie sprzątają po tym, jak zrzucą wszystko na podłogę,
        aby się bzykać
        • Gość: astor Re: con air IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.14, 12:16
          <img src="imgur.com/ScMFEW8" width="512" />
      • waclaw88 Re: Artykuł na temat 27.06.09, 13:55
        DGość portalu: John Finn napisał(a):

        > Nonsensopedia -
        > Te
        > oria
        > filmowej rzeczywistości
        . Ogromny zbiór przykładów dla zainteresowanych.
        > Polecam.
        Dobre :)) a jest po angielsku?
        • ewa9717 Re: Artykuł na temat 27.06.09, 14:06
          A o rozbieraniu było? Jeśli babka (nawet prześladowana przez
          jakiegoś psychola) się rozbiera, to przy pełnej iluminacji i w
          pobliżu okna bez firan. A optyka wtedy zawiesza działalność, bo
          nawet jak ktoś z chodnika patrzy w okno piątego piętra, widzi babkę
          od stóp do głów.
          • Gość: bouras Re: Artykuł na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 14:10
            fakt, firan i zasłon nie ma. Podobnie jak w Szwecji,
            by społeczeństwo mogło pilnować żon tych, co na morzu.
            Szwecja to przcież kraj morski.
    • Gość: bouras Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 14:06
      Francuzi z papierosami i w beretach
      Niemcy - blondyni
      Hiszpanie - orli nos i gitara
      Indianin - zwaliste chłopisko
      Szwed - jak wyżej
      Czech - bojownik ruchu oporu
      Polak - obleśny w podkoszulku, pali
      Włoch - jak nie mofiozo to tenor
      kowboje - nie chorowali na gruźlicę
      W USA za oknem - zawsze kojący , nieustanny dzwięk klaksonów
      (co ma oznaczać, tam życie toczy się swoim torem)
      To jak stwierdzenie "Jesli Węgier, to koniokrad albo muzykant"
      (chyba z Dezerterów)
    • Gość: germanikus Najwiekszego chyba nonsensu IP: *.range86-153.btcentralplus.com 27.06.09, 15:35
      doswiadczylem ogladajac w niemieckiej telewizji "Bonanze" (starsi
      internauci pamietaja ten "kultowy" kowbojski serial - napewno!), gdy
      na rancho Cartwrith'ow przybyl zaprzyjazniony wodz indianski i
      unoszac w gescie powitania reke powiedzial: GUTEN TAG!
      Film byl z dubbingiem a mnie piwo wylecialo z garsci...
      • Gość: mia Re: Najwiekszego chyba nonsensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 16:44
        No i na pewno musiała być tam scena z okrzykiem "haende hoch!"
        • Gość: x Re: Najwiekszego chyba nonsensu IP: *.lodz.msk.pl 10.06.10, 21:38
          I kultowe "Jawohl mein fuehrer" (czyli "dobrze, wodzu")
      • 88piotr Re: Najwiekszego chyba nonsensu 27.06.09, 17:22
        dobre :)))no bo żeby chociaż "moorgn!"
        Ale mogło być gorzej , np.gruetzi, halo, a na wyjściu tschuess
    • okka Re: największe nonsensy ekranowe 27.06.09, 16:13
      wampirzątka w dzień chodzą do liceum, a po zmroku mordują brutalnie
      przedstawicieli innych klanów wampirzych.

      mieszkańcy manhattanu, o ile opuszczają wyspę, udają się do hamptons albo do
      paryża. ewentualnie dla adrenaliny - do brooklynu.

      kobiety na manhattanie poruszają się wyłącznie w szpilkach.

      nastolatki mieszkające tamże dysponują możliwościami, wobec których cia i mosad
      bledną ze wstydu. i też chodzą wyłącznie w szpilkach.

      w nowym jorku w ogóle nie ma turystów, za to mieszka w nim połowa amerykanów.

      wszystkie bogate amerykańskie nastolatki spędzają czas sącząc przy barze martini.

      wyższa klasa średnia nie pija piwa.

      każda amerykańska rodzina ma domek w lesie, w którym bez względu na długość
      nieobecności właścicieli lodówka jest pełna, okna umyte a wnętrza wysprzątane.
      jeżdżenie do owych domków jednakże jest bardzo niebezpieczne, bo zawsze w
      pobliżu czai się niedźwiedź albo psychopata.

      jeśli bohater mieszka w małym miasteczku, to albo ukrywa się przed przeszłością,
      albo chce wyrwać się do miasta. nikt nie spędza tam całego życia bez powodu.

      w każdym małym barze codziennie odbywa się bijatyka, w każdym można też palić, a
      ilość bijatyk jest proporcjonalna do zadymienia.
    • horatio_valor Re: największe nonsensy ekranowe 27.06.09, 16:39
      - komputer działa tak, że zawartość ekranu pojawia się na twarzy użytkownika
      - mysz nie istnieje - wszsytkie działania na komputerze przeprowadza się
      wstukując szybką serię na klawiaturze
      - kiedy próbujesz się dostać do bazy danych ośrodka wywiadowczego, to po dwóch
      obowiązkowych próbach, kiedy na ekranie pojawia się duży napis ACCESS DENIED, po
      trzeciej próbie musi się pojawić napis ACCESS GRANTED zamiast po prostu wpuścić
      do bazy

      Pozakomputerowe:

      - kiedy uciekasz przed wybuchem uszkodzonego samochodu, to on wybuchnie
      dokładnie w momencie, kiedy zdecydujesz się paść na ziemię
      - w każdym amerykańskim filmie musi być rozprawa sądowa
      • Gość: bouras Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 20:00
        myszą posługują sie amatorzy a klawiaturą fachowcy
        z okresu przed Windows. Podobno szybciej, jak
        się zna tysiące skrótów. Stąd ten mit, że każdy
        tak potrafi.;)
      • Gość: ka-mi-la789 Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 18:35
        Z rozprawą sądową to może wcale nie taki absurd. Ciąganie się po
        sądach to, po bejsbolu, drugi ukochany sport Amerykanów. Z innych
        idiotyzmów: mieszkanie/dom jest zawsze wysprzątane na błysk, nawet
        jeżeli mieszka w nim spora rodzina z małymi dziećmi i/lub
        zwierzętami. W żadnym kwadracie ni cholery nie uświadczysz
        rozrzuconych ubrań/zabawek, brudnych naczyń, kurzu na meblach czy
        uświnionej podłogi. Nawet przy przygotowywaniu kilkudaniowego obiadu
        dla kilkunastu osób nic się nie rozlewa, nie kruszy i nie
        rozchlapuje. Nie mówiąc o tym, że brudne gary i narzędzia -
        nieunikniony skutek tego rodzaju działalności - w tajemniczy sposób
        rozpływają się w powietrzu, zanim rozanielona gospodyni wniesie na
        stół parującą wazę. Psy i koty nie kłaczą, nie zostawiają wszędzie
        śladów łap, niczego nie drapią i nie wskakują na meble. Które to
        meble zawsze wyglądają jak świeżutko zakupione. Wszystkie instalacje
        zawsze działają nienagannie, krany nie ciekną, tapety się nie
        odklejają. Chętnie bym się wprowadziła do takiej samosprzątającej i
        samonaprawiającej się kwatery.
        • taja11 Re: największe nonsensy ekranowe 29.05.10, 16:56
          Śmieszy mnie że w bójkach,chociażby nie wiem jak mocno się okładali to bardzo
          długo wytrzymują...:-)
    • Gość: Bubu Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.09, 16:55
      Każda amerykańska lodówka zawiera plastikowy baniak z sokiem pomarańczowym lub
      mlekiem, puszki coli oraz okrągłe opakowanie lodów, którymi bohaterka pociesza
      się, chlipiąc przed telewizorem w piżamie i ciepłych skarpetach. Ewentualnie
      może nalać sobie kieliszek wina (jeżeli jest to kobieta bardziej wykształcona
      czy z wyższych sfer). Faceci w takich chwilach popijają whisky, siedząc w
      ciemnościach i najczęściej zasypiając w ubraniu.
      • Gość: bouras Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 19:54
        ale nie u rodziny Bundy.
        Tam baniaki są puste :)

    • Gość: crom Re: największe nonsensy ekranowe IP: 94.246.145.* 28.06.09, 07:48
      efekt swiecacych jaj
      w nocy widac goscia prowadzacego samochod

      pzdr.
    • Gość: dzidzi Re: największe nonsensy ekranowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.09, 11:10
      Jeszcze ten sposób, w jaki do siebie zwracają się bohaterowie:
      - Odbierzesz telefon, RYSZARDZIE?
      - Przygotowałam właśnie kawę, ZOSIU.
      No i gdy w nielicznych filmach ktoś udaje się do WC (a jednak też
      musi skorzystać!), niechybnie się coś stanie. Albo będzie świadkiem
      strzelaniny albo sam zostanie unicestwiony. Jeśli WC jest
      retauracyjno - kawiarniane, podczas nieobecności bohatera wydarzy
      się istotna dla rozwoju akcji scena przy kawiarnianym stoliku.
      • Gość: crom Re: największe nonsensy ekranowe IP: 94.246.145.* 28.06.09, 13:12
        w kawiarnianych wc sa pistolety przyklejone tasma do spluczek
        w domowych krew wyplywa z umywalek
        cos pisze na zaparowanym lustrze
        momenty sa rzadko
        zawsze wtedy jak babeczka zapomni zamknac drzwi

        pzdr.
        • valana Re: największe nonsensy ekranowe 28.06.09, 22:42
          Wampiry- mimo iż nie oddychają- w najlepsze palą sobie papierosy. Albo- mimo iż
          nie mają bijących serc, a w związku z tym działającego krwioobiegu- potrafią
          bzykać, aż miło (ciekawe, co im napełnia te ciała jamiste).
          Albo dowolny weteran czegokolwiek, najlepiej po dłuższej emeryturze, ZAWSZE
          okaże się lepszy od młodych, ćwiczących na okrągło zawodowców.
    • anutek115 Re: największe nonsensy ekranowe 29.06.09, 10:03
      Jeśli już było, przepraszam, przeczytałam połowę wątku.

      Jeśli spada na Ziemię statek Obcych, nigdy, przenigdy nie trafia w wodę, która
      pokrywa nasz glob w 70 procentach. On zawsze trafia centralnie w środek pustyni
      Nevada (a potem wyłażą z niego Obcy, którzy mówia po angielsku albo przynajmniej
      mają translatory).

      Bohaterka ratujaca swiat, zazwyczaj z jakims wybuchem w tle, albo płonącą halą,
      albo walącym się budynkiem, ma zawsze rozpuszczone włosy. Juz pomijam, że
      praktyczniej byłoby je zwinąć w koka, bo takie latające wokół twarzy
      przeszkadzają, ale rozpuszczone bezwzględnie powinny sie zapalić. Ale sie nigdy
      nie zapalają ;-).

      Już to kiedys pisałam na podobnym wątku, ale nadal nie przestało mnie to
      roztkliwiać; bohaterowie po randce, pod drzwiami damy, gdzie ją dżentelmen
      odprowadza, dochodzą do wniosku, że absolutnie ani chwili dłużej nie pohamuja
      wstrząsających nimi chuci i muszą uprawiac spontaniczny seks. Wpadaja do domu
      pouprawiac, uprawiają, a wokół nich stoi ze trzysta zapalonych świeczek...

      W jednym z amerykańskich filmów padło zdanie: "Czarny zawsze ginie pierwszy!".
      Zaczęlismy z mężem sprawdzać i wiecie? To prawda! Filmy, gdzie czarny nie ginie
      pierwszy są tak rzadkie, że teraz sobie nie mogę żadnego tytułu przypomnieć.

      Normą jest, że świat ratuje czarnoskóry, Żyd i dziwak typu nawiedzony naukowiec.
      Czasem dodaje się do zestawu kobietę (o ile to nie ona jest czarnoskóra ;-)).

      Jak ktos dzwoni do bohatera i mówi: "Oglądałeś wiadomości na kanale ósmym?",
      bohater włącza TV i natychmiast trafia na intersującą go wiadomość. Wariacja na
      temat: Bohater wchodzi do baru nabyć kawę i pączka, i słyszy wiadomość w TV,
      który jest przypadkiem nastawiony na stosowny kanał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka