drzejms-buond
08.07.09, 14:56
www.wiadomosci.goniec.com/news/14
ja się kiedys popisałem będąc przypadkiem(pierwszy raz) w Krakowie
-spytałem , którym tramwajem dojadę do Ojcowa
bo wg posiadanego przeze mnie przewodnika- mogłem!
w Grecji będąc znajoma oznajmia, że ZAPRASZA NA OBIAD
- o.k.
okazało się ze nie ma greckiego grosza przy duszy...
zapomniała wymienić
zapłaciłem DULARAMI, które pani kelnerka pierwszy raz w życiu na oko widziała.
Ale się wstydu najadłem...bardziej niż "sałatką grecką"
w Jastrzębiej Górze, w autobusie poprosiłem kierowcę o bilet
do Władywostoku
pan odparł, że AŻ TAK DALEKO to on nie jedzie...
i jeszcze jedno
chyba juz to kiedys opowiadałem ale opowiem bo dobre...
dwie znajome mieszkały w schronisku młodzieżowym
(zamykają o 22)
spózniły się oczywiscie i nie mogły wejść.
w srodku był rój męskich harcerzy w wieku szkolnym.
stanęły pod oknami, i zaczęły wołać, w srodku nocy:
-CHŁOOOPCYYYY! CHŁOOOOPCY ! OTWÓÓÓÓÓRZCIEEE!!!