Gość: pompon
IP: *.aster.pl
25.03.06, 15:03
Baaaardzo jestem ciekaw spostrzeżeń wszystkich tych, którzy MUSIELI zadać sie
z policją w tutejszej dzielnicy. Jak wrażonka? Moje - po kradzieży samochodu
3 godziny spędzone na komisariacie, żeby zgłosić skutecznie. Zero obecności
na ulicach ( to samo dotyczy tzw. straży miejskiej). A ponoć w stolicy
formacje te odnoszę same sukcesy... Prawdaz to azaliż niekoniecznie?