Dodaj do ulubionych

Co was dziwi w innych krajach?

    • Gość: Sasza Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.lubin.dialog.net.pl 24.08.09, 15:06
      Brak papieru toaletowego w publicznym/darmowym kibelku w makecie w Calais (FR).
      Przed wejściem do kibelka stał... automat sprzedający papier...
      • unknown_artist Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 15:09
        Mnie wkurza ruch lewostronny w niektórych krajach świata. No i ta kierownica z prawej strony. Okropieństwo.
        • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 15:18
          Mnie nie wkurza :) ale przez lewostronny ruch razy o mało nie dostałam zawału
          serca widząc w pierwszej chwili np. psa "za kierownicą . :)
          Albo małe dziecko.
          Dopiero po sekundzie prawostronny mózg mi uswiadamiał że wszystko jest ok - pies
          siedzi na miejscu dla pasażera i nie kieruje pojazdem :)
          • Gość: haha Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 16:43
            > Mnie nie wkurza :) ale przez lewostronny ruch razy o mało nie dostałam zawału
            > serca widząc w pierwszej chwili np. psa "za kierownicą . :)

            Dobre:)
    • Gość: Wrecekrzepki Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 195.205.221.* 24.08.09, 15:10
      GB (glownie Londyn, ale nie tylko):
      - mlode Brytyjki, ktore wszystkie wygladaja tak samo: dluzsze blond wlosy i
      mocny tusz na oczach
      - podwojne krany - podobno mialo to sluzyc oszczedzaniu wody (zatykamy umywalka,
      nalewamy wody z obu kranow i w tym sie myjemy), ale jesli ktos mi wytlumaczy po
      co cos takiego jest na lotnisku, to bede wdzieczny (pewnie chodzi o taka a nie
      inna budowe instalacji)
      - liczba Polakow - nie ma w tym przesady, bylem na pewnej konferencji w hotelu w
      Old Windsor i cala obsluga sprzatajaco/porzadkowa byla z Polski
      - urzednicy i pracownicy miejscy (metro, itp) wygladaja jak im sie podoba i
      nikogo to nie dziwi - chlopak w metrze, ktory pomagal ludziom przy bramkach mial
      wielkiego oldskulowego czerwonego irokeza i kolczyki w nosie - poza tym
      oczywiscie mundur pracownika metra, kontrolerka na lotnisku z kolczykami w nosie
      - puby zamykane ok. 23.00 (nie oznacza to, ze bywalcy mniej pija - pija po
      prostu duzo szybciej)
      - szare wiewiorki amerykanskie, ktore wyeliminowaly wiekszosc wiewiorek pospolitych
      - zdziwienie/konsternacja w pubie, gdy chce sie zostawic napiwek
      • 444a Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 17:30
        A fakt co do Polaków, dodam, że mnie zdziwiło, że w okolicach Hammersmith w
        każdym sklepie polskie piwa są chyba najliczniejsze, niestety zwykłe Żubry,
        Tyskie, Królewskie itp.

        Pijane grupy nastolatków, Brytyjczyków.


    • Gość: bogunka A na Ukrainie... IP: *.ethnet.com.pl 24.08.09, 15:20
      Ukraina Zachodnia (kulinarnie):
      -"mizeria" z pomidorami
      - podawanie wszystkiego co składa się na obiad na osobnych talerzach ( tzn.
      mięso na osobnym, surówka na osobnym, jakieś ziemniaki czy tam frytki też
      osobno) co skutkowało tym, że 3 osoby siedzące przy małym stoliku dostawały 9
      talerzy :)
      - pierogi (wareniki)z ziemniakami
      - zagryzanie wszystkiego chlebem (frytek też)
      • Gość: haha Re: A na Ukrainie... IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 15:31
        Gość portalu: bogunka napisał(a):

        > Ukraina Zachodnia (kulinarnie):
        > -"mizeria" z pomidorami

        O kutwa, to ja mieszkam we Lwowie, jem to prawie codziennie latem:)
        • Gość: mniammm Re: A na Ukrainie... IP: 83.238.57.* 24.08.09, 16:07
          Ja też! Pomidorki, cebula, śmietana, sól i pieprz. MNIAAAMMM!! W
          sezonie obżeram się codziennie :)
        • nessie-jp Re: A na Ukrainie... 24.08.09, 16:46
          A jak się robi tę mizerię z pomidorami? Tzn. pomidor ZAMIAST ogórka czy
          dodatkowo? I do tego szczypiorek + śmietana?
          • Gość: haha Re: A na Ukrainie... IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 16:56
            Z pomidorami to nie mizeria w sensie stricte, ale właśnie idzie o to, że bez
            ogórka. Choć jak kto lubi to można mieszać. Sałata w śmietanie tyż mi wchodzi:)
            • 444a Re: A na Ukrainie... 24.08.09, 17:34
              Heh, też widać, że mam ukraińskie ciągoty;)
              Ja takie coś robię z pomidorów, trochę cebuli, pieprz, śmietana lub jogurt
              naturalny.
              • Gość: haha Re: A na Ukrainie... IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 18:07
                Sól! Reszta ok, ale bez soli nie ma to smaku:)
    • Gość: xyz Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 15:51
      Korea Płd:
      -wybajerzone toalety (głównie w domach i hotelach) - przyciski z muzyką, śpiewem
      ptaków, podgrzewaniem, zapachami itd itp
      -obskurne publiczne toalety, często takie gdzie załatwia się 'w locie' czyli
      kucając (zwłaszcza często spotykane w różnego rodzaju szkołach i uczelniach) - w
      Polsce też są obskurne, ale po tym co zobaczyłam w ich domach/hotelach
      spodziewałam się czegoś lepszego ;)
      -wszyscy gapią się na białych ludzi, można poczuć się jak w zoo
      -uczniowie siedzą w szkole do 21-22 (naprawdę, moja host tak wracała pomimo, że
      miała gości)
      -pomimo, że tyle się uczą, niemal niemożliwe jest znalezienie kogoś, kto mówi po
      angielsku (może w grę wchodzi obawa, że nie są wystarczająco dobrzy-to naród
      perfekcjonistów)
      -wszyscy którzy się gapią jednocześnie ci machają(nie zraża ich, że stoisz pół
      metra od nich)
      -do każdego zdjęcia, które robią sobie z tobą układają ręce w znak V
      -ludzie w wieku licealnym strasznie dziecinni/infantylni (nie przesadzam -
      większość przekonana, że całować się można tylko z miłości, seks uprawia się
      tylko po ślubie i są bardzo zakłopotani jeśli się o to pyta, na imprezy można
      chodzić dopiero na studiach, są niepomiernie zdziwieni, że polski licealista był
      w klubie. I właśnie potem na studiach dzieje się z nimi coś dziwnego, nie wiem,
      jak to wytłumaczyć ale ich poglądy zmieniają się o 180 stopni (kiedy
      rozmawialiśmy ze studentami, co zrobiliby w razie 'wpadki' to zdecydowana
      większość całkiem bezrefleksyjnie stwierdziła, że usunęłaby ciążę).
      -prawdziwa zielona herbata, która była całkiem inna niż zielona herbata w Polsce
      Grecja:
      -bardzo grube, hałaśliwe angielki w bardzo krótkich spódniczkach i bez bielizny,
      często całujące przypadkowych facetów na ulicy
      -barmani, naganiacze pijący alkohol z klientami
      -mnóstwo pracujących tam anglików
      -karaluchy ;/
      UK
      -czipsy z octem. bleeee
    • Gość: dziwny Najbardziej dziwia mnie Polacy IP: *.ny5030.east.verizon.net 24.08.09, 15:58
      ktorzy dziwia sie wszystkiemu
      • Gość: wojtek Brawo, Polska, ot zdziwiony ciemnogród IP: *.finemedia.pl 24.08.09, 20:03
        Wszyscy muszą być równi, nikt się nie może wychylić poza schemat wolność osiąga
        sie jedynie na 5 biegu na drodze międzymiastowej przekraczając przepisy o 45 km
        i niestety nikt się nie dziwi brakowi szacunku, uśmiechu, nieuprzejmości,...
    • daisy_boo Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 16:16
      Wiewiorki, ktore nie sa rude i maja jakies takie wyskubane ogony -
      takie widzialam w Wielkiej Brytanii i Holandii.
      Fakt, ze Szkoci wcale nie sa skapi, za to Holendrzy to okropni
      dusigrosze.
      Ponadto - Holandia:
      - na wsi nie uswiadczysz pieska biegajacego samopas, za to w
      miastach koty same sie na spacer wyprowadzaja;
      - znaki drogowe z cyklu "uwaga" z wizerunkiem mamy-kaczki/gesi i
      sznureczka mlodych za nia; gdy taka rodzina przechodzi przez ulice
      samochody rzeczywiscie sie zatrzymuja i spokojnie, bez trabienia
      czekaja, az wszyscy bezpiecznie przejda;
      - sklepy z gatunku "antiek en curiosa", w ktorych sprzedaja
      dziwactwa najprzerozniejsze, np. upiorne metalowe wozki dla lalek z
      czarna buda obok kolekcji gumowych Smerfow;
      - fakt, ze sklepy sa w niedziele pozamykane i nikt sie z tego powodu
      nie awanturuje;
      - lekkie ubieranie dzieci: gole glowy, krotkie spodnie na deszcz i
      chlod; same Holenderki tez nosza sie dosc osobliwie: zima wkladaja
      zakieciki, bo cieplych kurtek czesto po prostu nie maja, za to latem
      biegaja w ciezkich kozakach;
      - 99% szans, ze przychodzac do lekarza z dowolna dolegliwoscia
      uslysze "to nic takiego, prosze przyjsc za miesiac jesli nie
      przejdzie" albo "paracetamol wystarczy".
      Rosja:
      - na lotnisku w miescie Samara, o godzinie 4 rano, pani celniczka
      miala na sobie dosc siermiezny mundur, a do munduru absolutnie
      nieregulaminowe (a moze jednak regulaminowe?) wysokie obcisle
      kozaczki ze spiczastym noskiem, na wysokiej szpilce...
      - fakt, ze samochody moga tam jezdzic bez tablic rejestracyjnych -
      tlumaczono mi, ze zezwolenie dotyczy nowych samochodow dopiero co
      kupionych w salonie, czy jakos tak...
      • o-kurde.pl Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 16:21
        Mnie tam nic nie dzwie, fajnie jak jest inaczej.
        Raz lekko tylko byłam, może nie zdziwiona, ale zawstydzona, gdy w
        dawnym NRD właścicielka mieszkania na imprezie domowej wyrwała sie w
        moim kierunku i poprosiła do walca.
        Ale wtedy byłam młodym dziewczęciem...to sie mogłam zawstydzić.
    • Gość: Piotrek Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 16:54
      Hiszpania, Portugalia - Nagabujący mnie w miastach dealerzy. W Polsce, jakbym chciał kupić dragi, to bym nie wiedział, gdzie, tam byłem wiele razy zaczepiany, czy nie jestem zainteresowany.

      Gibraltar (w sumie nie dziwi, ale śmieszy) - różnej maści funkcjonariusze w brytyjskich mundurach (celnicy itp) mówiący po angielsku z potwornie mocnym hiszpańskim akcentem.

      Basen Morza Śródziemnego ogólnie (poza Włochami) - pyskate Włoszki w średnim wieku. Jak mają o coś pretensję, zaczynają nawijać po włosku. Nie pomaga powtarzanie, że się tego języka nie rozumie, one i tak muszą swój wywód skończyć - po włosku oczywiście. (Napisałem, "poza Włochami", bo we Włoszech by mnie to nie dziwiło.)
      • gojek75 Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 17:05
        najbardziej mnie dziwi za granica (w moim przypadku to bedzie Polska) bo nie
        mieszkam tam juz :)

        - platne kible (w tym w niektorych knajpach z pania kiblowa przy wejsciu z
        roznym cennikiem - na siku i 2jke - bo papier dodatkowo... :)

        - co do Hiszpani to jedzenie wszystkiego z oliwa z oliwek
        - jedzenie sera bialego z miodem (tzn kawal sera bialego utopionego z miodem -
        calkiem dobre zreszta)
        - palenie wszedzie
        - imprezy do rana (po Irlandii gdzie zamykano o 2:30 to byl szok.. :)
        - mozliwosc posiadania dwoch roslinek maryski dla siebie w domu - zaznaczam ze 2
        na glowe - aczkolwiek widzialem caly taras roslinek (jakies 10 metrow
        kwadratowych - na wlasny uzytek - a gosciu na lezaku palil najwiekszego jointa
        jakiego w zyciu widzialem - dlugosc jakies 30cm grubosc jakies 2-3 cm - zjarany
        jak nie wiem co... :) ale widok fajny.. :)
        • Gość: a Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cip.uni-bayreuth.de 24.08.09, 17:21
          a czemu jedzenie bialego sera z miodem cie zdziwilo? pytam, bo
          widzialam to wiele razy w polsce.
          • poplar31 Re: Co was dziwi w innych krajach? 27.08.09, 13:25
            Gość portalu: a napisał(a):

            > a czemu jedzenie bialego sera z miodem cie zdziwilo? pytam, bo
            > widzialam to wiele razy w polsce.
            Właśnie? Ja też przecież tak jadam od dawna...
        • Gość: Kris Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.jmdi.pl 25.08.09, 02:56
          Izrael
          Jerozolima, centrum, godzina ok. 22:00 – próbuję znaleźć taksówkę,
          która zawiezie mnie do Betlejem (jakieś 10km z tego co pamiętam) i…
          nikt się nie zgadza! Na początku myślałem, że może chodzi o
          odległość, ale wreszcie któryś z kolei taksówkarz uświadomił mi, że
          muszę znaleźć taksówkę a arabskim kierowca, wtedy na pewno się
          zgodzi…
          • Gość: Sasza Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.lubin.dialog.net.pl 25.08.09, 08:45
            Betlejem to nie jest Izrael - to Palestyna... Pewnie dlatego nie było chętnych
    • 444a Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 17:13
      Z różnych krajów zebrałoby się wiele:)

      W Londynie: piesi nie zwracający uwagi na czerwone światło, aż sam się odważyłem
      przejść na czerwonym przed radiowozem a policjant nawet na mnie spojrzał! Od
      tamtej pory w Warszawie jak nic nie jedzie przechodzę na czerwonym i myślę jacy
      to Polacy są zdyscyplinowani i karni...

      W Czechach: po godz. 18 nie można w knajpkach zamówić nic ciepłego:( -
      doświadczone w małych miejscowościach. W ogóle brak nocnych sklepów.

      Z 10 lat temu, na przejściu czesko-polskim, jadąc z Czech: po tamtej stronie
      jedno okienko sprzedające Beherovkę i piwo, po polskiej stronie w tym samym
      czasie 4 stacje benzynowe, z 10 różnych fastfoodów, kantory itd.

      Ukraina: w pociągach oddaje się bilety konduktorowi, a ten potem pamięta
      wszystkich pasażerów:) Ogólnie pozytywnie zdziwiło mnie, że ludzie piją piwo na
      ulicach i nie widać awantur.

      Serbia/Macedonia: nie znają herbaty, w restauracjach "czaj" to jakieś herbatki
      owocowe, mięta itp. Czarnej herbaty nie piją w ogóle.

      Włochy: brud i syf taki, że poczułem się jakbym przyjechał z higienicznej
      północy:) Do tego kierowcy totalnie nie przestrzegający przepisów drogowych.

      Hiszpania: masa obcych uśmiechniętych ludzi, którzy ot tak mówią do mnie cześć
      (hola!) i pozdrawiają ręką. Też zacząłem pozdrawiać innych i inni nie czuli się
      zażenowani:)

      Indie: biały jako ciekawostka, każdy chce z tobą mieć fotkę.

      To tak na szybko:)

      ps. u pacyfistycznych obcokrajowców z Zachodu w Polsce zauważyłem często
      spotykaną patologiczną niechęć do USA.

      Ciekawe co dziwi obcokrajowców w PL.

      Aha, w Austrii mieszkaliśmy w namiocie u jednej bauerki, za jej zgodą chodziłem
      w pole kukurydzy na siku. Wszystko było jakoś z 50 m mało uczęszczanej od drogi
      asfaltowej.
      Kiedyś wieczorem idę na siku, po drodze jechał radiowóz, wypryskałem się i
      widzę, że auto skręca do mnie. Policjanci w PL olali:) by gościa, tam
      zainteresowali się, czy nie jestem złodziejem. Chciało im się - dziwne;)
      • 444a Aha 24.08.09, 17:32
        W Hiszpanii widziałem grupki młodych ludzi, którzy w nocy lekko podchmieleni idą
        sobie i cicho! nucą jakąś melodię. Sama słodycz:)

        We Włoszech coś podobnego, tylko na siedząco.
      • Gość: Piotrek Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 19:54
        > W Czechach: po godz. 18 nie można w knajpkach zamówić nic ciepłego

        Wielu obcokrajowców dziwi, że w Polsce na ogół nic ciepłego nie można zamówić po 22.
        • Gość: Lwica lewatywy Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.chello.pl 25.08.09, 14:23
          >> W Czechach: po godz. 18 nie można w knajpkach zamówić nic ciepłego <<

          > Wielu obcokrajowców dziwi, że w Polsce na ogół nic ciepłego nie można zamówić po 22.<

          Po pierwsze, to "jak nie, jak tak". Problem zaczyna się raczej po 23:00, ale wtedy można zmienić lokal i jest na to jakieś 30 min. :)
          Po drugie, kiedy sie kończy dzień w Hiszpanii czy Portugalii, a kiedy w Polsce (tak samo jak u Pepików)?!!! Znacznie później.
          • mimbla.londyn off topik malenki 26.08.09, 03:13
            Gość portalu: Lwica lewatywy ;)

            No nick masz genialny ;)))
      • antal Re: Co was dziwi w innych krajach? 26.08.09, 21:30
        444a napisał:

        >
        > Ciekawe co dziwi obcokrajowców w PL.
        >

        Nie wiem, co może szokować obcokrajowca, ale mogę powiedzieć co mnie szokowało w momencie powrotu do Polski z każdej dłuższej podróży:

        1. Brak ścieżek rowerowych przy szosach. Kierowcy w ogóle nie liczą się z rowerzystami (turystami rowerowymi). Trąbią, wymijają o centymetry, często potrącają.
        2. Drożyzna i w ogóle niski standard nad polskim morzem.

        3. Ogromna ilość ogolonych na łyso młodych ludzi (czy Polacy mają stale ramadan, albo w większości są buddyjskimi mnichami?)

        4. Niechlujni mężczyźni w sięgających do kolan "majtkach", wywalonych na często zbyt duży brzuch niepierwszej świeżości podkoszulkach w sandałach założonych na skarpetki, często wąsaci albo ogoleni na łyso i niedomyci.

        5. Brak toalet w miastach poza knajpami, galeria,mi handlowymi czy stacjami benzynowymi

        6. Powszechne chamstwo, agresja Polaków, nadużywanie wulgaryzmów, brak uśmiechu w życiu codziennym, wręcz patologiczna nieufność połączona z powszechnym cwaniactwem. Ogólna "chłopskość" Polaków.

        7. Ciężka kuchnia, tłusta, kwaśna i ostra, z małą ilością warzyw i owoców. Bardzo drogie jedzenie w lokalach, zwłaszcza snobujących się na egzotykę.
        • Gość: emigracja mówi Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.belf.cable.ntl.com 07.10.09, 01:37
          zapomniałeś dopisac o Mariolkach z pasemkami, tipsami i białymi kozaczkami, po
          solarce...
          A może ślepy w innych krajach jesteś, jak oglądasz mężczyzn w innych krajach, bo
          ja tutaj mam taki codzienny obraz Irlandczyków i Anglików,jaki opisałeś Polaków,
          wiec taki obraz chyba nie należy do narodowości...
    • Gość: wsarongu Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.09, 17:22
      Kambodza:
      wszyscy jezdza jak chca, nawet, jesli jest znak informujacy o drodze jednokierunkowej, to i tak ruch odbywa sie w dowolnym kierunku
      Bali:
      przecietny mieszkaniec ma kilka psow
      Hongkong
      ladowarki do kilku typow telefonow na lotnisku do korzystania za darmo (przymocowane do sciany)
      mierzenie temperatury przyjezdym (specjalne urzadzenie "wycelowane" w str przylatujacych
      na 1 wysepce nalezacej do Hongkongu ; suszace sie ryby obok suszacego sie prania
      • Gość: wsarongu Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.09, 17:39
        Arabia Saudyjska:
        podczas Ramadanu w ciagu dnia mozna jesc w miejscu specjalnie wyznaczonym,
        oslonietym kotara (zeby Allah nie widzial)
        Kula Lumpur, w pewnym hotelu:
        mozna kupic absolutnie kazdy alkohol, ale tylko "spod lady", tez, zeby Allah nie
        widzial (na widoku stoja puste butelki bez etykietek)
        Tajlandia, Malezja,Laos, Birma:
        wszyscy sie usmiechaja, sa bardzo mili, a przy mowieniu dzien dobry/dziekuje/do
        widzenie, etc., skladaja dlonie w charakterystyczny sposob (tak jak do
        modlitwy); jak sie placi karta, sprzedawca odbiera ja i podaje z powrotem z
        wielka atencja, tez w dosc charakterystyczny sposob, zazwyczaj biorac ow
        przedmiot w obie dlonie...co w sumie jest bardzo mile, no i po prostu naturalne
        wsrod wielu Azjatow:)
    • Gość: tento Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 207.117.33.* 24.08.09, 17:32
      USA
      - płatność czekami nawet w supermarkecie. Przelewy strasznie drogie
      jakies 10 USD.
      - Zrealizowanie czeku na Florydzie, a wystawionego w NYC zajmuje
      bakowi jakies 7 dni. To juz Templariusze mieli lepszy/szybszy system
      bankowy.
      - Ceny podane bez podatku!!! Tylko nie piszcie ze w kazdej miescinie
      jest inny podatek, bo przy kasie jakos nie ma problemu z jego
      policzeniam.
      - Niemozliwosc dowiedzenie sie ile kosztuje abonamemnt telefoniczny
      ze wszystkimi podatkami. Proponuje zadzwonic do ATT i sprawdzic.
      Pzdr.
      • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 17:44
        Irlandia - czeki

        Pensja (juz pomijam ze wypłacana raz na tydzien a nie na miesiąc - co w sumie jest dosyc fajne :)) w postaci "papierka" (czyli czeku).
        No ale to nic.
        Z czekiem idzie sie do najbliższego pubu [ akcja miala miejsce w malym portowym miasteczku gdzie nie było banku] - gdzie ten czek oddaje włascielowi (lub nawet barmanowi) i on daje nam pieniadze.
        Potem - przy jakiejs okazji - własciel pubu jedzie sobie do banku z tym czekiem (wystawionym na inne niż jego nazwisko!!!:)) i go realizuje .
        Widziane na własne oczy - mój kolga od paru lat własnie w ten sposób realizuje swoje czeki w pubie :)
        Nie mam pojecia jak to w banku przechodzi - bo przeciez dane na czeku i dane osoby która go realizuje sa inne (a w przypadku mojego kumpla dodatkowo nazwisko jest wybitnie polskie typu "Brzęczyszczykiewicz " :))
        • Gość: haha Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 18:09
          Pewnie cała tygodniówka i tak w cashu wraca do barmana:))
          • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 18:50
            haha - akurat kumpel -abstynent :) - co z kolei powoduje szok u miejscowej
            ludnosci która za kołnierz nie wylewa (aczkolwiek pijanych osób tak jak np. w
            W-wie w samym centrum miasta - nigdy nie widziałam) :)
            • Gość: jacek226315 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 07:42
              jest jeszcze jeden plus czekow,jak taki zgubisz mozesz go zastopowac
              i nikt go nie zrealizuje,natomiast jak zgubisz gotowke to powiesz
              jej good bye
              • aiczka Re: Co was dziwi w innych krajach? 28.09.09, 15:11
                To niewątpliwie zaleta, ale u nas bardziej popularne jest wypłacanie pieniędzy
                przelewem na konto a płacenie czekiem zastępujemy płaceniem kartą, którą również
                możemy "zastopować".
        • Gość: jacek Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.chello.pl 24.08.09, 20:25
          Co w tym dziwnego, przecież tak działa czek. Tam zresztą nie powinno być
          nazwiska twojego kolegi, tylko nazwisko/nazwa wystawcy - jego pracodawcy, bo
          tylko to obchodzi bank.
          • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 20:29
            jacek - nie znam sie na czekach, przyznaje bez bicia - wydawalo mi sie że tam
            było nazwisko zarówno osoby wystawiajacej jak i dla kogo był on wystawiony (ale
            teraz nie dam sobie odciac za to reki - wiec moze faktycznie nic w tym dziwnego)
          • Gość: niko Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.net.euron.pl 24.08.09, 22:21
            Nie wiem jakie czeki wystawiają w Irlandii pracodawcy ale wg mojej wiedzy i
            zgodnie z obowiązującą regulacją prawną czek może być imienny albo na
            okaziciela, więc rozważania na temat nazwiska na czeku wcale nie są od Madeja.
            • aiczka Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 11:15
              Na czekach, z którymi miałam do czynienia jest z tyłu miejsce na podpis osoby,
              dla której jest czek. Podpisuje się go w chwili realizacji, cedując tym samym
              prawo do wypłaty na bank/firmę/osobę, która wypłaca gotówkę nam.
        • antal Re: Co was dziwi w innych krajach? 26.08.09, 21:42
          p.aulinka napisała:

          > Nie mam pojecia jak to w banku przechodzi - bo przeciez dane na czeku i dane os
          > oby która go realizuje sa inne (a w przypadku mojego kumpla dodatkowo nazwisko
          > jest wybitnie polskie typu "Brzęczyszczykiewicz " :))

          Nie przeszło Ci przez myśl, że po prostu tak wysoki jest tam poziom zaufania społecznego? To co w Polsce jest dla mnie strasznie uciążliwe, to to, że na każdym kroku muszę udowadniać że nie jestem: złodziejem, pedofilem, analfabetą, wielbłądem itd... Że nic nie można załatwić na słowo, bo ono się tu nie liczy, że na wszystko muszę żądać papieru, poświadczeń, kwitów.
          • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 27.08.09, 09:49
            ...Nie przeszło Ci przez myśl, że po prostu tak wysoki jest tam poziom
            zaufania społecznego?


            Przyszło. Co nie zmienia faktu że mój polski nieufny i o niskim poziomie
            zaufania społecznego mózg się dziwi :)
      • Gość: jacek226315 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 13:13
        a nie uwazasz,iz czeki bardzo ulatwiaja zycie.Dostajesz rachunek z
        np. Verizon,czy PSEG z dolaczona zwrotna koperta wsadzasz wypisany
        czek na sume ktora ci przyslali i wysylasz.Ile czasu oszczedzasz nie
        muszac stac na poczcie i poczta tez mniej roboty ma.Poza tem mozna
        oplacac on line.polska to sredniowiecze pod tym wzgledem i nie tylko
        tym
        • agulha Re: Co was dziwi w innych krajach? 12.10.09, 21:59
          Wiesz, chyba dawno w Polsce nie byłeś, właśnie tak od średniowiecza. Ja już nie
          pamiętam, kiedy ostatnio płaciłam jakiś rachunek na poczcie. Wszystko idzie
          przez Internet, a najczęściej jako zlecenia stałe albo polecenia zapłaty.
          Zlecenia stałe istnieją od dawien dawna, kiedy zmarła moja mama w 1988 roku i
          stałam się współwłaścicielką konta bankowego, to moi rodzice już dawno mieli je
          pozakładane.
          Czeki faktycznie w Polsce zanikły. Fachowcom zatrudnianym na czarno trzeba
          płacić gotówką, a Wy płacicie czekami i potem ci nieszczęśni ludzie dostają
          odmowę wizy ;-)).
    • Gość: mnbm Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.chello.pl 24.08.09, 17:41
      ukraina- w toalecie-wyrzucanie papiera do kubełka obok sedesu.
      europa zachodnia-portugalia- oddzielne krany z ciepla i zimna, z
      tymze sprawienie aby leciala ciepla trza najpierw puscic zimna,
      chyba jakos tak. w kazdym badz razie troche cudowania bylo. no i w
      takich krajach jak np belgia ogrzewania niet. :) mowie tu o blokach
      wielorodzinnych a nie jakims cheateu.
      • Gość: km Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 09:52
        no więc wystarczy, że się na nim brzęczyszczykiewicz podpisze - znaczy dokona
        indosu :-) na właściciela knajpy
        • antal Re: Co was dziwi w innych krajach? 26.08.09, 21:45
          Gość portalu: km napisał(a):

          > no więc wystarczy, że się na nim brzęczyszczykiewicz podpisze - znaczy dokona
          > indosu :-) na właściciela knajpy

          Po co miałby to robić?
    • Gość: bncm Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.chello.pl 24.08.09, 17:48
      hiszpania Konkretniej Katalonia- barca- alko nie kupisz po 23 w
      zadnym sklepie, najwyzej w kanjpie lub od pakistanczyka na ramblas
      • Gość: zcvnadb Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.chello.pl 24.08.09, 18:00
        tez barcelona- alkohol w uczelnianej stołówce. raz, ze pala tam jak
        smoki, to dwa, podchodzisz do maszyny , wrzucasz euro lub dwa,
        wybierasz sobie drink :) bierzesz paragon i idziesz do bufetu i masz
        co chesz :)tych drinków była masa.
    • majself Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 18:40
      W Londynie:
      - spłuczki w formie rączki bądź guziczka w ścianie
      - brak koszy na śmieci na ulicach
      - chipsy: karmienie nimi nawet dwuletnich dzieci, pogryzanie do ekologicznej
      kanapki, chipsy w każdym najmniejszym sklepie. Zdziwiło mnie też to, że nasze
      swojskie Lay's (czyli ichnie Walker's) mają zupełnie inną kolorystykę paczek -
      sądziłam, że to oczywiste, że czerwona paczka zawiera paprykowe chipsy.
      - posypywanie wszystkiego parmezanem. WSZYSTKIEGO.

      I kilka innych nawyków żywieniowych.
      • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 18:56
        majself napisała: brak koszy na śmieci na ulicach

        Nie wiem czy to prawda ale słyszałam ze brak koszy na ulicach jest spowodowany tym , żeby nikt nie dokonał zamachu terrorystycznego wrzucając do takiego kosza np. bomby.
        Ale faktycznie papierki rzuca się na ulice a słuzby miejskie (zwykle rano i bardzo hałasując) czyszcza z nich ulice.

        Jeszcze a'propos Angli - zauwazyłam ze bardzo duzo ludzi siedzi sobie na trawnikach relaksujac się (czytajac ksiązkę, drzemiąc? :)) etc.
        Trawnik służy ludziom do łazenia, kładzenia się piknikowania itp.
        W Polsce jest hasło : " nie deptać trawników!!!" i w takim Parku Łazienkowskim słuzby parkowe potrafia pogonic parę która "śmiała" usiąść na brzezku trawnika i zdeptac 3 źdźbła trawy ... :/
        • nessie-jp Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 19:15
          No kurczę, nie porównujmy wypielęgnowanego ogrodoparku-muzeum (Łazienki) z
          "jakimś trawnikiem" w Anglii, ja bardzo proszę. Chcesz w Warszawie poleżeć na
          trawie? Jaki problem? Idziesz do parku przy Cytadeli, nad Wisłę, do Powsina...
          • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 19:29
            Nessje - chodzi mi o to ze w Angli mozna łazić po wszystkich trawnikach (łacznie
            z tymi wypielegnowanymi w pieknych parkach - takimi odpowiednikami naszych
            Łazienek :)) a w Polsce - generalnie jest wszechobecne hasło "nie deptać" .
            Nie mówie ze nigdzie nie mozna się klapnąc na trawe (np. pole Mokotowskie jest
            ok :)) - ale b. czesto na osiedlowym zapyziałym trawniczku pyszni sie plakietka
            "nie deptać"!
            Wg mnie (a jestem z wykształcenia architektem krajobrazu wiec mam taka cicha
            nadzieje ze niejako moge sie wypowiedziec autorytatywnie :)) - trawnik słuzy do
            deptania i uzytkowania przez ludzi a nie obchodzenia się z nim jak ze
            smierdzacym jajkiem - jakbysmy mieli do czynienia z delikatna i ezotyczna
            roślinką na wymarciu. i tyle
            ps. co sie złego by stało gdybyw Parku Łaziekowskim mozna było połazic po
            trawniku (przy założeniu ze zastosuje się gat. traw odpornych na deptanie ?:))
            Chyba nic strasznego ?:)
            • nessie-jp Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 23:21
              Wiesz, to chyba dlatego, że Warszawa ma tych przetrwałych zabytków mało.
              Anglicy, cóż, wojny to oni mało widzieli, zabytek na zabytku, nic im nigdy nie
              zniszczono, co ich tam trawa. A u nas trzeba się trząść o każdy listek, bo po a)
              ludzi dużo, a trawy mało; b) ogrodów-parków tej klasy co Łazienki mamy w
              Warszawie... jeden.

              Więc już darujmy tym Łazienkom i Saskiemu, że tam nie można łysych placków
              wylegiwać na trawie. Są przecież piękne i ogromne tereny zielone, gdzie MOZNA.
              Niech ta dbałość o każdy listek będzie NASZĄ cechą narodową, która będzie dziwić
              przyjezdnych.

              PS. Niektórych dziwi i oburza, że w Łazienkach nie wolno wyprowadzać psów...! No
              bo jakże, żeby piesek nie mógł narobić na wypielęgnowany trawnik i pogonić sobie
              pawia?
              • Gość: heh Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.chello.pl 25.08.09, 01:53
                Na zachodzie trawniki wszędzie służą do rekreacji. Choćby taka Francja... przy
                wieży Eiffel'a masa trawników i masa ludzi wyleguje się, gra w piłkę itp.
                • nessie-jp Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 02:58
                  Gość portalu: heh napisał(a):

                  > Na zachodzie trawniki wszędzie służą do rekreacji. Choćby taka Francja... przy
                  > wieży Eiffel'a masa trawników i masa ludzi wyleguje się, gra w piłkę itp.

                  O Jezusie. A u nas nie służą? Wyjrzyj za okno.

                  Co was opętało z tym nieszczęsnym graniem w piłkę i wywalaniem wora na kocyku w
                  Łazienkach? Mało trawników dookoła?

                  Tylko uważajcie na psie kupy... :P
              • Gość: jacek226315 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 13:20
                a wiesz nesse-jp Ty to jakas wiejska bab jest
    • Gość: cosmo Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 83.238.139.* 24.08.09, 19:08
      Cardiff:

      Zamykanie glownej ulicy w centrum w soboty wieczorem bo pijani ludzie wpadali
      pod samochody;) (jakies 2 lata temu chyba, teraz ulica jest otwarta w ogole
      tylko dla autobusow i taksowek)

      Po sobotniej nocy cenrum zasypane plastikowymi opakowaniami po fast foodach.

      Dziewczyny w mini, bez rajstop i w podkoszulkach przy temperaturze 5 stopni w
      zimie. Chlopaki w klapeczkach przez caly rok.

      Ludzie w pizamach na wykladach.

      Domowki na 200 osob z dj'em stroboskopami itd. (uwielbiam te imprezy!:)
    • Gość: agu Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 195.82.181.* 24.08.09, 19:19
      Żaden kraj mnie dotąd tak nie zdziwił jak Malta. No może konieczność
      wyrzucania papieru toaletowego do kosza w Grecji, ale o tym już było.

      Więc Malta - brak kontenerów na śmieci - efekt jest taki, że ludzie
      swoje śmieci wystawiają przed domy, a w palącym słońcu przy
      wilgotności 80-90 % powstaje zapach...a nie będę pisac jaki :)

      Dodatkowo bezpańskie koty (a kiedyś i psy) rozwlekają wory ze
      śmieciami w poszukiwaniu jedzenia, a śmieciarze nad ranem zabierają
      tylko to, co jest w workach, reszta leży i gnije.

      Czasami przejść się chodnkiem nie da, bo wszędzie stoją wory, albo
      stare fotele, widziałam też raz wannę :) Mieszkałam już w 3
      miejscach na Malcie i wszędzie to samo - czy małe miasteczko, czy
      centrum rozrywkowe wszędzie ten sam syf i smród.

      Plaże nie są sprzątane wcale - dla mnie szok, bo turyści wszędzie
      robią syf, ale wszędzie w nocy jeżdzą maszyny i sprzątają, a na
      Malcie nie.

      Praktycznie brak trawników + spora ilość psów.

      Możliwość jeżdzenia samochodem po spożyciu kilku głębszych bez
      żadnych konsekwencji. Co też tłumaczy styl jazdy Maltańczyków :)

      Autobus nie zatrzyma się na przystanku (nawet jeśli na nim czeka
      tłum) jeśli ktoś nie wystawi ręki i nie pomacha... w niektórych
      sytuacjach należy wsiadać i wysiadac w biegu, bo kierowcy się nie
      opłaca zatrzymywać - ale na szczęście coraz rzadsze.

      Za to - przejścia dla pieszych są podzielone na takie, przed którymi
      kierowca ma obowiązek się zatrzymać jeśli oczekują ludzie (świeci
      pomarańczowa, chyba, kulka) i takie, gdzie nie muszą.
      I w tym całym motoryzacyjnym zamęcie i chamstwie co dziwne - przed
      żółtą kulką się zatrzymują, nieraz z piskiem opon :)

      Ktos tu się dziwił, że Hiszpanie dopytują czy u nas zimno. U nas
      jest zimno nawet latem, gdy jest niby upał, bo wieczorem trzeba
      chodzić w kurtce. Kiedyś tego nie dostrzegałam :)

      Kosciołów Malta ma tyle ile dni w roku :) a to malutkie państwo,
      którego na mapie nie widać.

      Zszokował mnie też strajk komunkacji publicznej zeszłego lata na
      Malcie - u nas krzyczy się, gdy pielęgniarka odejdzie na godzinę od
      łóżka pacjenta, albo PKP strajkuje i przez godzinę jest wstrzymany
      ruch.
      Tam, gdy nastąpił strajk nie jeździło przez kilka dni nic poza
      prywatnymi autami, a główne drogi (w tym do jedynego szpitala i
      lotniska) zostały całkowicie zastawione przez autobusy.
      Sprawa została rozwiązana siłowo przez wojsko. Media podawały, że
      było kilka ofiar.

      W życiu czegoś takiego nie wiedziałam. W europejskim kraju i w
      szczycie sezonu.

      Zakaz opalania topless jeszcze mi sie przypomniał i zakaz rozwodów :)
      • Gość: haha Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 19:44
        > Kosciołów Malta ma tyle ile dni w roku :) a to malutkie państwo,
        > którego na mapie nie widać.

        Ale chyba wiesz dlaczego?;)))

        To tak a propos ignorancji i nieuctwa obcokrajowców mających mylne wyobrażenie o
        Polsce, kraju niedźwiedzi polarnych i zjadanych łabędzi.
        • Gość: agu Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 195.82.181.* 24.08.09, 19:48
          Żeby codziennie gdzieś była fiesta? ;) :D
          • Gość: haha Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 20:11
            Gość portalu: agu napisał(a):

            > Żeby codziennie gdzieś była fiesta? ;) :D

            Joannici.
            • Gość: haha Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 20:13
              Maltański język jest sporym zaskoczeniem, tacy katoliccy Arabowie:)
              • Gość: agu Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 195.82.181.* 25.08.09, 00:19
                Zgadza się :)

                Jeszcze co mnie zdziwiło:

                - Maltańczycy w supermarkecie płacą...czekami :)
                - notorycznie widywałam taką scenę:

                Sklep rybny/ rzeźnik a przed nim ktoś na środku ulicy zostawił auto
                na awaryjnych i blokuje cały pas.

                Robi się niezła kolejka, trąbienie, krzyki. W końcu któryś z
                kierowców wchodzi do sklepu i pyta, czy ktos z klientów zaparkował
                na środku drogi i wtedy (zwykle pani) mówi, że tak, że jeszcze tylko
                kupi kurczaka i wychodzi :D

                Stałam za nią, zakupy robiła z 10 minut oglądając każdą sztukę
                mięsa :)
            • Gość: agu Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 195.82.181.* 24.08.09, 20:26
              Proszę Cię za kogo Ty mnie masz...?
              • Gość: haha:) Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 20:31
                Nie paniałem ironii; wiesz, mało kogo w Tunezji interesują ruiny Kartaginy czy
                Troi w Turcji;)
        • Gość: zosia Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 21:00
          nie wiem a chcialabym wiedziec..
          • Gość: haha Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 21:04
            Gość portalu: zosia napisał(a):

            > nie wiem a chcialabym wiedziec..


            forum.gazeta.pl/forum/w,384,99225563,99379917,Re_Co_was_dziwi_w_innych_krajach_.html
            Tam odpowiedziałem dość lapidarnie, więc nie dziwi mnie, że przeoczyłaś. ;))
      • Gość: agu Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 195.82.181.* 24.08.09, 19:45
        A jeszcze - wspomniane wiwiórki w Anglii, hehe.

        Ktos tu pisał, że w Kambodży nikt nie respektuje dróg
        jednokierunkowych, czerwonych świateł.
        Na Malcie jest tak samo - notorycznie wjeżdzają w jednokierunkową
        pod prąd i całą trasę trąbią! Czasami jadą takie dwa barany na
        czołówkę i obaj trąbią...A zjechac nie ma gdzie, bo uliczka wąska i
        po każdej stronie zaparkowane samochody. Niestety mieszkałam przy
        takiej 'jednokierunkowej'.
        Czerwone światło oznacza "lekko zwolnij", na rondzie pierwszeństwo
        ma ten, ten który jest większy.

        I wielki szacunek i dla Maltańczyków i np Hiszpanów za umiejętność
        parkowania i wyjeżdzania z mikroskopijnych miejsc parkingowych. Z
        tym, że na Malcie 99% samochodów jest mniej lub bardziej obitych ;)
    • Gość: tento Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 207.117.33.* 24.08.09, 19:27
      Jeszcze do USA:
      - Super słodka kawa. Na automacie do kawy jest przycisk "Dodatkowy
      cukier" choc kawa juz jest i tak super słodka, ale brak
      przycisku "Bez cukru"
      - Jedzenie kostek lodu np. na spotkaniu po wypiciu pepsi lub czegos
      tam, taki osobnik siedzi i gryzie lod, no i ten dzwiek pekajacego
      lodu miedzy zębami.
    • Gość: fafik 2008 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.chello.pl 24.08.09, 19:59
    • Gość: fafik 2009 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.chello.pl 24.08.09, 20:03
      W Rumunii dziwiły mnie hordy bezpańskich psów zwłaszcza w okolicach
      Bukaresztu, ale nie tylko. Rumunii przechodza koło nich..jak koło
      powietrza, jakby nie istniały.
      W Bułgarii na ogrodzeniach, drzewach "wspomnienia" o zmarłych -
      zwykle kartki a4, laminowane ze zdjęciem osoby zmarłej. Fajny
      zwyczaj.
      • Gość: zzcvzx Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 217.147.104.* 25.08.09, 15:33
        > W Bułgarii na ogrodzeniach, drzewach "wspomnienia" o zmarłych -
        > zwykle kartki a4, laminowane ze zdjęciem osoby zmarłej. Fajny
        > zwyczaj.

        A może nie zmarłej, tylko powieszonej na owym płocie/drzewie?
    • Gość: crom Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 94.246.145.* 24.08.09, 20:58
      widzialem rozne
      zakutane od stop po glowe
      w oczojebnych chustach
      na bosaka
      bez majtek
      nigdzie nie spotkalem wysolarowanych dodoidow w kusych rozowych szmatkach
      i bialych kozaczkach

      pzdr.
    • szebeka Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 21:00
      We wschodnich Niemczech nie wolno składać życzeń przed dokładną datą urodzin. W
      dniu urodzin i później można. Podobnie z urządzaniem imprez urodzinowych, które
      najczęściej są organizowane w pierwszy wolny weekend po dacie urodzin
      • tymon99 Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 22:29
        szebeka napisała:

        > We wschodnich Niemczech nie wolno składać życzeń przed dokładną datą urodzin.

        nigdzie nie wolno!!
    • jibik Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 21:01
      Francja: wyrzucenie z blackmetalowego koncertu jedynego kolesia, ktory odwazyl
      sie zapogowac (wg polskich standardow to on sie ledwo kolysal). Nawet mu 3 minut
      nie dali, zrobilo mi sie wtedy smutno.
      Bistra, w ktorych obsluga szybkoscia nie grzeszy.

      Surferzy wiosna w Anglii i Irlandii. Podziwiam.
      Brak koszy na dworcach, wiem czemu tak jest, ale wkurza mnie to.
      Irlandia: tabliczka na dworcu z napisem: sliska podloga... po polsku

      Wloscy zolnierze w pociagu... grajacy w lapki. Wbrew pozorom pozytywne zdziwienie.
      Paskudnie brudna i zapuszczona Sycylia.
      Wiec wyborczy, Partia Komunistow Wloskich - flaga z sierpem i mlotem. Same
      dziadki i 15-letnia mlodziez.
      A ogolnie z wiekszosci krajow: usmiech, witanie sie itp.
      • Gość: agu Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 195.82.181.* 24.08.09, 21:20
        > Paskudnie brudna i zapuszczona Sycylia

        Serio? Gdzie?

        Mi się tam strasznie podobało i w przeciwieństwie do Malty było
        pięknie i czysto :)
        • jibik Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 22:19
          Przede wszystkim Palermo, ale tez niektore miasteczka na wyspach Liparyjskich i
          pln. wybrzeza Samej Sycylii.
          Nie mowie, ze brudniej czy budynki bardziej odrapane niz np. w Rumunii.
          Tyle, ze po kraju ktory wspoltworzyl Europejska Wspolnote Wegla i Stali ;)
          spodziewalem sie czegos wiecej.
    • Gość: gosc Tajwan IP: *.acn.waw.pl 24.08.09, 21:12
      -Wrzucanie papieru toaletowego do kubła na smmieci
      -Porcelanowe, nowoczesne toalety wbudowane w podlogę (takie korytko w podłodze,
      nad którym trzeba kucać)
      -Śmieciarki wyrywające "Dla Elizy", które podjeżdzają 2 razy dziennie na
      skrzyzowanie, na który to dźwięk posłuszni Chińczycy wybiegają z domów z kilkoma
      torebkami, w każdej posegregowane odpowiednio smieci, i oddają je bezpośrednio
      do smieciarek
      -I jeszcze o odpadkach: zupełny brak koszy na smieci na ulicach
      -wyznaczone linie w metrze, gdzie trzeba sie było ustawiac, aby wejsć
      -komórki nie tracące zasięgu w metrze
      -menu na małych karteczkach, gdzie trzeba sobie samemu zaznaczyc, co się chce
      (zarówno w barach, jak i mcdonaldach oraz w eleganckich restauracjach). W
      zaleznosci od rangi lokalu karteczke zabierał kelner lub sie ją zanosilo do obslugi
      - blysk przerażenia na słowa "Do u speak english". Po chwili olsnienia
      zwycięskie wyciagniecie z otchłani szuflady jedynego, zafoliowanego egzemplarza
      "english menu"
      -pasy dla pieszych wiodące w poprzek skrzyżowania (tworzące taki krzyż)
      - ofiary składane bóstwom: obok kwiatów i owoców chipsy i ciasteczka

      i jeszcze wiele, wiele innych rzeczy, których nie sposób wymienić.
      A najbardziej mnie szokuje, ze wiele z miejsc, które widziałam miesiąc temu już
      ma, bo przeszedł tajfun <szok>. I ze gdybym miała bilet powrotny na tydzień
      później to bym ten tajfun na własne oczy widziała i tak szybko do Polski nie
      wróciła.

      • Gość: monia Zdziwienie IP: *.unused.derbynet.waw.pl 24.08.09, 21:23
        Grecja- powystawiane kontenery na śmieci na ulicach przy 40
        stopniowym upale, brudno, dziwne domostwa - na szczycie większości
        wydawałoby się wykończonych domów sterczące druty (wysokie podatki
        od nieruchomości), jakiś taki nieciekawy narodek (możliwe że akurat
        trafiłam nieszczęśliwie).

        Koreańczycy - mlaskanie i bekanie przy jedzeniu, dziwna
        pracoholiczna etyka pracy.

        Anglia - podwójne kraniki. Dziwne żarcie od którego się tyje.

        • Gość: monia Re: Zdziwienie IP: *.unused.derbynet.waw.pl 24.08.09, 21:33
          Jeszcze mi się przypomniało : postać z "Krzyku" Muncha jako balon-
          pamiątka z muzeum Muncha w Oslo. Co za naród :)
    • badjuk Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 22:24
      Gość portalu: bell napisał(a):
      > W Danii.
      > Idę z moją przyjaciółką - obie szczupłe śniade blondynki, mężowie i synowie
      > (wszyscy postawni) w oddaleniu.
      > Zaczepia nas dwóch Azjatów. Nie znam duńskiego, więc przyjaciółka konwersowała.
      > -Dziewczyny, dokąd idziecie?

      ... nooo trochę dziwne - bo u nas w kraju tylko brzydkie się podrywa :/
      • Gość: oo Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 208.85.242.* 24.08.09, 22:42

        badjuk napisał:

        > Gość portalu: bell napisał(a):
        > > W Danii.
        > > Idę z moją przyjaciółką - obie szczupłe śniade blondynki, mężowie i synow
        > ie
        > > (wszyscy postawni) w oddaleniu.
        > > Zaczepia nas dwóch Azjatów. Nie znam duńskiego, więc przyjaciółka konwers
        > owała.
        > > -Dziewczyny, dokąd idziecie?
        >
        > ... nooo trochę dziwne - bo u nas w kraju tylko brzydkie się podrywa :/

        moze sie zdziwily bo wiedza ze nie sa ladne?
    • Gość: mb Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.centertel.pl 24.08.09, 22:44
      Niemcy - przygraniczne kurorty na wyspie Uznam:
      - niesposób w niedzielę wymienić walutę. U nas na każdej ulicy 2 kantory,
      całodobowe bankomaty. Tam brak kantorów, banki nieczynne, jeśli nawet jest
      całodobowa sala bankomatowa, to bankomaty tylko na jakieś ichnie karty tego
      konkretnego banku.
      - cisza (w naszych kurortach jest gwar, non stop muzyka, czynne stragany, tłum)
      - wrażenie jak z jakiegoś snu
      - niepilnowane, bezpłatne i czyste kible przy plaży!!!

      Ukraina:
      - komunikacja miejska bez wyznaczonych przystanków autobusowych. One są
      wyznaczone wirtualnie, to znaczy autobus nie zatrzyma się tam, gdzie chcesz,
      tylko trzeba czekać na przystanku, ale gdzie on jest - trzeba pytać miejscowych,
      którzy też nie zawsze wiedzą
      - bardzo uprzejmi ludzie i świetna znajomość polskiego we Lwowie
      - bezpłatne tramwaje i trolejbusy w Odessie
      - ludzie kopiący się na chama po kostkach w tramwaju, bo ktoś tam komuś podpadł
      - stan techniczny samochodów np. odpadające koło w czasie jazdy
      - spojrzenie kierowców, wyrażające jednoznacznie pytanie "wariat, samobójca??"
      jeśli się weszło na przejście dla pieszych licząc, że ktoś choćby zwolni.
      Owszem, nawet może się i zatrzymają, ale gapiąc tak jak u nas na kogoś, kto
      próbował skoczyć z 10 piętra.
      - kible budowane przez wybicie dziury do piwnicy. Nad dziurą się kuca albo siada
      na krześle bez siedzenia z nałożoną deską klozetową, wszystko się w tej piwnicy
      tak gromadzi, chyba na zawsze, bo widziałem takie piwnice bez jakiegokolwiek
      otworu umożliwiającego opróżnienie. Nie wiem, na ile może starczyć taka piwnica.
      Może w razie potrzeby wybiją dziurę w innym rogu??
      • Gość: Czeźwy też Ukraina IP: *.chello.pl 24.08.09, 23:27
        - przytłaczająca większość samochodów (od rozpadającego się moskwicza po najnowszego lexusa) ma przyciemniane szyby, nawet boczne kierowcy i pasażera, a czasem i przednią (sic!)

        - w komunikacji miejskiej czyli "marszrutkach" nie ma biletów, pieniądze daje się kierowcy, który w zasadzie jest taksówkarzem, a jeśli się stanęło czy wsiadło z tyłu, to przekazuje się je metodą "podaj dalej" - nie tylko docierają do kierowcy, ale nawet reszta wraca w ten sam sposób

        - kierowca dobrze wie ile osób wsiadło i potrafi, jeśli nie doliczył się zapłaty, stać i czekać, aż gapowicz zapłaci, często pod presją współpasażerów

        - kierowcy marszrutek są dla siebie konkurencją, więc zajeżdżają sobie drogę, trąbią na siebie, poganiają itp, żeby tylko zdążyć zabrać ludzi z przystanków (które, jak już tu napisano, są przystankami wirtualnymi)

        - kierowcy marszrutek często nie chcą się zatrzymać tylko dla zabrania starszuszków płci obojga, bo mają oni prawo do darmowych przejazdów - zdarzyło mi się widzieć taką babcię, która spłakana bezskutecznie próbowała zatrzymać kilka busów; któryś zatrzymał się dopiero gdy i ja pomachałem - ale kiedy wsiadła tylko babcia, "wodij" mnie zbluzgał po swojemu przez otwarte drzwi

        - w marszrutkach, trawmajach itp na zachodzie Ukrainy można spotkać plakaty z poradami językowymi, przedstawiające prawidłową i nieprawidłową formę różnych zwrotów, nieprawidłowa forma to najczęściej rusycyzm (surżyk), a prawidłowa to "czysty" ukraiński; plakaty te firmowane są przez partię nacjonalistów Swoboda i władze miasta np Lwowa

        - wolno pić alkohol w miejscach publicznych, ale pomimo tego nie widać agresywnych meneli, gó...arzy, dresiwa itp

        - straszliwe kontrasty jeśli chodzi o zamożność, spotyka się tam naprawdę ubogich ludzi oraz osobników poruszających się bardzo drogimi samochodami, jakie u nas widuje się rzadko

        - mnóstwo zakładów fryzjerskich o wdzięcznej nazwie "perukarnia", aptek, bankomatów i automatów z doładowaniami telefonów (operatorów komórkowych o wiele więcej niż u nas tak przy okazji)

        - można spotakć tam bardzo życzliwych ludzi oraz niesamowicie chamską obsługę w sklepach, kasach urzędach itp

        i wiele innych smaczków
        • Gość: romika Re: też Ukraina IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.08.09, 23:33
          ojej , jak mi się smutno zrobiło jak o tej babci przeczytałam.. :<
        • Gość: Ter Re: też Ukraina IP: 94.254.206.* 25.08.09, 00:03
          Mnie fascynowały drogi Ukrainy. Jechałem raz trasą Lwów --> Odessa, z wesołą ekipą, i kolegą Ukraińcem jako kierowcą. To było już z 7 lat temu.

          Na głównej drodze przelotowej ze Lwowa do Kijowa jednej nocy napotkaliśmy m.in.:

          * Potrącone zwierzęta kilku gatunków. 2 psy, kot, jeż, zając, i uwaga... KOŃ. Wielki, zablokował całą ulicę. Samochód, który w niego uderzył, był totalnym wrakiem.

          * Wóz z sianem, bez oświetlenia i bez jakichkolwiek odblasków. Prawie całe siano spadło na drugi pas więc ludzie wzięli za grabie i zaczęli wrzucać. Zero oświetlenia, żadnych latarni. Idealna ciemność. My moglibyśmy bez problemu skończyć w wozie z sianem, a samochody z naprzeciwka rozjechać ludzi usuwających siano. W naszym samochodzie zadziałał instynkt kierowcy, który myślał że ma zwidy i instynktownie wdepnął hamulec.

          * GŁAZ na środku drogi. Taki wielki, kulisty, jakieś 70 cm średnicy, tuż przed maską. Znowu instynkt kierowcy.

          * Wszyscy piesi we wsiach bez latarni byli ubrani na ciemno. Nie wiem czy to czerń, czy tylko granat, ale jedyne co było widać, to policzki i szyja.

          I to wszystko w jedną noc :D. Zdziwiła mnie jeszcze grupka młodzieży w Chmielnickim (takie miasto), która naśmiewała się z naszego kierowcy jak się zapytał o drogę. Zapytałem go dlaczego się śmieją - bo oni nie mówią po ukraińsku, tylko rosyjsku. Kolega Ukrainiec w ogóle był nie zrażony, że na Ukrainie ktoś się z niego naigrywa, że mówi po ukraińsku...
      • Gość: Ter Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 94.254.206.* 24.08.09, 23:45
        O Rumunii już było coś, ale ode mnie o BUKARESZCIE:
        1) W Bukareszcie wszyscy oszukują na drobnych. Tylko w Bukareszcie, w innych miastach Rumunii w ogóle tego nie zauważyłem... Oszukują absolutnie wszyscy, łącznie z kasjerką w Carrefour. Nie, nie jest to efekt zaokrąglania, bo oszukują na zupełnie dziwne kwoty typu 0.07 RON, 0.13 RON, 0.02 RON, 0.28 RON (1 RON to prawie dokładnie 1 zł)... Generalnie nie ma zasady, więc raczej nie wierzę, że to od zaokrąglania. Niektórzy próbowali mnie oceniać, o ile będę się wykłócał i w ostatniej chwili dorzucali np. 0.05 RON. Oczywiście nikt nie chciał się przyznać do "pomyłki". W sumie oszukano mnie chyba na jakieś 2 zł, więc tyle co nic, ale wrażenia wyniosłem z Bukaresztu, takie jakie wyniosłem...
        2) W Bukareszcie jest na pęczki bezdomnych psów, biegających po ulicach. Nie miałem z nimi żadnych przykrych doświadczeń, ale ponoć praktycznie każdy bukaresztanin miał okazję zostać pogryzionym.
        3) Tuż obok stacji metra przy uniwersytecie natknąłem się na grupę ok. 7 dzieci, 12-13 letnich, z torebkami kleju i o wyglądzie narkomanów. Po prostu jakby wyszli z reportażu o bezprizornych na ulicach Moskwy.
        4) W centrum Bukaresztu połowa ulic nie ma chodnika, lub chodnik jest akurat w remoncie i chodzi się po piachu.
        5) To dla odmiany coś pozytywnego. Pałac Ceauşescu - jak wyjęty z "Gwiezdnych Wojen", tylko czekałem aż zza rogu wyłoni się Luke Skywalker!
        • Gość: flori Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 82.76.36.* 25.08.09, 08:45
          Obawian się,że zle zrozumiałes to zachowanie. Nikt w Bukareszcie w
          sklepach nie oszukuje. To taki zwyczaj,że nie wydaje sie takiej
          drobnej reszty. Ale to tez dziala w drugą stronę, jesli brakuje ci
          np. 5 albo 10 bani, nikt nie bedzie robil problemu zeby ci cos
          sprzedac. :)
          • aiczka Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 11:27
            W USA (Wisconsin) spotkałam się ze zwyczajem, że w sklepie obok kasy leży
            pudełeczko z jednocentówkami i jeśli klient nie ma "koncówki", to z tego
            pudełeczka się dobiera tyle, żeby w kasie się zgadzało a klient dostał
            prawidłowo resztę, z kolei jeśli klient dostaje resztę w postaci kilku centów,
            to ładnie z jego strony, jeśli wrzuci je do tego pudełeczka.
            • Gość: jacek226315 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 13:27
              widzialem tez to w kilku sklepach w NJ
    • slowenia sLOVEnia 24.08.09, 23:59
      Któregoś dnia jadąc na rowerze 'wymalowaną (na granicy chodnika i jezdni)'
      ścieżką rowerową zobaczyłem wyjeżdżający z małej bocznej uliczki samochód, który
      chciał włączyć się do ruchu. Miał mały problem, bo akurat główną ulicą jechało
      całkiem sporo aut. Już miałem na hamulce naciskać, bo nijak bym go nie wyminął,
      a nagle totalne zdziwienie, bo facet wsteczny i cofnął się ze ścieżki rowerowej!
      Spotkało mnie to jeszcze kilka razy, więc to nie przypadek - ale ten pierwszy
      raz był bardzo zadziwiający :)
      • Gość: aniakin Re: sLOVEnia IP: *.nokia.com 26.08.09, 09:53
        Co nie zmienia faktu, ze Slowency generalnie nie sa dobrymi kierowcami. :P Nie
        jest tak dziko jak u nas, ale jednak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka