Dodaj do ulubionych

Szukamy naszych piosenek

28.04.06, 21:39
i ustalamy autora.
Może nam sie uda znależ i te piosenki w internecie.
www.przewodnicy.net/kpt/spiewnik_1.html
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: A W NIEDZIELE PO GOLGOCIE 28.04.06, 21:39
      A W NIEDZIELE PO GOLGOCIE
      A w niedziele po Golgocie
      Chodził Jezus po tym świecie.
      I nadybał panne w lesie,
      A ta panna wode niesie.
      Panno, panno, daj mi wody,
      Memu ciału dla ochłody.
      A ta woda nie je czysta,
      Naleciało z klonu liścia.
      A ta woda najczyściejsza,
      A ty sama najgrzyszniejsza.
      Siedmiu synów urodziłaś,
      Siedmiu synów otópiłaś.
      I uznała, że to Pan Bóg,
      I upadła Jemu do nóg.
      Panno, panno nielękaj się,
      Idż, w kościele spowiadaj się.
      Jak ona się spowiadała,
      W siedmiu sążniach ziemia drżała.
      Jak ona się pokajała,
      W marny proch się rozsypała.
      Siedmiu synów zmarwychwstało,
      Prochy matki pozbierało.
      I ciało jej w grobie leży,
      A dusza jej w niebo bieży.
      Bieży, bieży, przybieżała,
      Na zielonej łące stała.
      I stoi tak wieczność całą,
      Radując się bożą chwałą.

      • rita100 Re: A BODAJ TO ... 28.04.06, 21:41
        A BODAJ TO ...
        A bodaj to w takim domu
        Słodkie pędzić chwile,
        Gdzie się można dobrze bawić
        Wesoło i mile.

        Wypijemy pierwszą, drugą,
        Trzecią, czwartą, piątą,
        Wypijemy szóstą, siódmą,
        Ósmą i dziewiątą.

        A kiedy się i dziesiąta,
        Jedenasta zdarzy,
        Wypijemy, choćby beczkę,
        Zdrowie gospodarzy.

        • rita100 Re:A NASZ PAN - PANEŃKO WYJECHAŁ NA POLE 28.04.06, 21:43
          A NASZ PAN - PANEŃKO WYJECHAŁ NA POLE
          A nasz pan- panenko wyjechał na polie,
          Pozostawił w domu maleńkie pacholie,
          By domu pilnowało,
          By domu pilnowało.
          Wnet się pacholie ze snu obudziło,
          Zaraz za panem czem prędzej śpieszyło:
          Wracaj, pan do domu,
          Wracaj, pan do domu.
          Dognało pana na warszawskim moście:
          Powracja, paneńku, bo masz w domu goście,
          Sąsiada najbliższego,
          Szewczyka najlepszego.
          A nasz pan- paneńko bez brame się toczy,
          A jego Helusia zapłakała u oczy.
          Zapłakała u oczy,
          Zapłakała u oczy.
          Oj, Heliu, Heliu, oj , tyś mnie nie rada,
          Bo ty masz w domu bliższego sąsiada,
          Sąsiada najbliższego,
          Szewczyka najlepszego.
          Podajże mi chłopcze, ten czarny kałamarz,
          To ja napisze do rodziny zaraz,
          Może męża uproszo,
          Może męża uproszo.
          Podajże mi chłopcze, te czarne trzewiczki,
          To ja sobie pójde do jarej pszyniczki,
          Może męża złość minie,
          Może męża złóść minie.
          Podajże mi chłopcze, te czarne rękawiczki,
          To ja sobie pójde z praczkami do rzyczki,
          Może męża złość minie,
          Może męża złość minie.
          Oj, wtedy ta złośc mi óminie,
          Kiedy z twojej główki rzyczko krew popłynie.
          Rzyczko krew popłynie,
          Rzyczko krew popłynie.
          Nim się Heliusi rodzina zjechała,
          To pani Heliusia na marach została.
          Na marach została,
          Na marach została.


          • rita100 Re:PO COŚ SIĘ , STARY DZIADU , PRZYWLÓKŁ 28.04.06, 21:44
            A PO COŚ SIĘ , STARY DZIADU , PRZYWLÓKŁ
            A po cos się stary dziadu, przywlók?
            Nie uorze mojej ziemi twój pług;
            Moja ziemia czarna borowina,
            Tyś stary dziad, ja młoda dziewczyna.

            • rita100 Re:A TY PTASZKU - KRĘGULASZKU , WYSOKO LATASZ 28.04.06, 21:46
              A TY PTASZKU - KRĘGULASZKU , WYSOKO LATASZ
              A ty ptaszku-kręgulaszku, wysoko latasz,
              Powidzże mi nówinejke, gdzie ty usiadasz?
              Powim ja ci nówinejke, ale nizradno:
              Juże z twojo najmilejszo do ślubu jado.
              Niechaj jado, niechaj jido, szczęście Bóg im daj,
              A co ja się nazalicał, to mi tego żal.
              Stoi Kasia na gradusie, juże slub bierze,
              A Jasiunio w zachrystyjo sczerniał jak ziemia.
              Stoi Kasia na gradusie jako róży kwiat,
              A Jasiunio w zachrystyjo-zmieniuł mu się świat.


              • rita100 Re:A W SIENI , W SIENI , MIĘDZY BECZKAMI 28.04.06, 21:47
                A W SIENI , W SIENI , MIĘDZY BECZKAMI
                A w sieni, w sieni, między beczkami,
                Stoi łóżeczko z poduszeczkami.
                Na tem łóżeczku czarne wyszycie;
                Nie chce ja pana, choć w aksamicie.
                Wole ja Jasia w zgrzebnej koszuli,
                On mnie pokocha, on mnie przytuli.
                On mnie pokocha, on mnie uściśnie...
                Oj, Jasiu, Jasiu, pójdziem na wiśnie!
                Poszli do sadu, do zielonego,
                Narwali wiśni do gustu swego.
                Narwali wiśni, narwali gruszek,
                Aż Kasia miała pełny fartuszek.
                Nie upłynęło trzy ćwierci roczku,
                Już się wykluwa jabłuszko w boczku.
                Ani to sprzedać, ani odmienić,
                Musisz się, Jasiu, ze mno ożenić.
                Ani to sprzedać, ani stargować,
                Musiemy , Jasiu, oboje chować.
                Oj, to, to, to, to, ja tego chciała,
                Żebym cie, Jasiu , przy sobie miała.

                • rita100 Re:A WYJECHAŁ PAN STAROSTA W POLE NA ZAJĄCE 28.04.06, 21:48
                  A WYJECHAŁ PAN STAROSTA W POLE NA ZAJĄCE
                  A wyjechał pan starosta w polie na zające
                  I nadybał trzy panienek na murawie śpiące.
                  Jedny było panna Anna, a drugi Zofija,
                  A tej trzeciej nie spominał, bo to jego była.
                  O, wziął on jo za rączejki, wziął on jo za obie,
                  Przyprowadził do pokoju:Wsio tobie, wsio tobie.
                  Cztery świecy zeświecili, nim się namówili,
                  O, i piątej do połowy, nim się położyli.
                  O, raz w nocy o północy, o godzinie pierwszej:
                  Obróćże się, moja miła, białem liczkiem ku mnie.
                  Nie obróce, bo się smuce, bo mi główka boli,
                  Straciłam ja swój wianeczek dla twojej swawoli.
                  Chodzi Jasio po pokoju, podkoweczko brząka,
                  Siedzi Kasia na łóżeczku, ślozeńkami strząsa.
                  Wykinuł Jaś sto taliarów na cisowym stolie:
                  Porachuj se, moja Kasiu, czy dosyć za twoje.
                  Wykinołeś sto taliarów, wykińże i tysiąc,
                  Obiecałeś, kawalierze, przed ółtarzem przysiąc.


                  • rita100 Re: 28.04.06, 21:52
                    To A mam przerobione, wydaje mi się , że te piosenki są w stylu warmińsko
                    mazurskim i możemy je sobie przywłaszczyć wink))
                    • rita100 Re:BYŁ TU TAKI SZEWCZYK BARDZO UBOGI 28.04.06, 22:49
                      BYŁ TU TAKI SZEWCZYK BARDZO UBOGI

                      Był tu taki szewczyk bardzo ubogi,
                      Zrobił on trzewiczki Bogu na nogi.
                      Idżże, idżże, idż precz, szewcze,
                      Bóg twoich trzewiczków nie chce
                      Bo śmierdziało smoło.
                      Przyszed szewc do domu, siad koło stoła,
                      Podrapał się w głowe - cieknie mu smoła.
                      Skóry, dratwy pórózrywał,
                      A kópyta w piec pókidał,
                      Szydła półamał.
                      A szewczycha mówi :Czyś ty ószalał?
                      Szydło i kópyto więcyj jak talar!
                      Niech przypadnie moje szewstwo,
                      Lepsze niebieskie królestwo
                      U tego Pana.

                      • rita100 Re: CHCIAŁO SIĘ ZOSI 01.05.06, 22:29
                        CHCIAŁO SIĘ ZOSI
                        Chciało się Zosi jagódek
                        Kupić ich za co nie miała
                        Jaś ich miał pełen ogródek
                        Ale go prosić nie śmiała

                        Wnet sobie sposób znalazła
                        Rankiem się z chatki wyrwała
                        Cicho przez płotek przelazła
                        Jasiowi wiśnie objadła

                        Poznał się Jasio na szkodzie
                        Wróble to mówił zrobiły
                        Postawił strachy w ogrodzie
                        Nie będą odtąd gościły

                        Zosia się strachów nie bała
                        Szczęśliwie płotek przebyła
                        Z swojej się sztuki naśmiała
                        I nową szkodę zrobiła

                        Ale się Jasio domyślał
                        Co to za ptaszek tak śmiały
                        Nowe sidełka przemyślał
                        I nieźle mu się udały

                        Na miejscu tyczki złamanej
                        Cicho pod drzewem sam staje
                        Wziął na się stare łachmany
                        I niby stracha udawał

                        Zosia swym dawnym zwyczajem
                        Z cicha gałązki nagina
                        A tuś mi hultaju!
                        Złapaną była dziewczyna

                        I tak jak słuszność kazała
                        Karał złodzieja przy szkodzie
                        Z początku Zosia płakała
                        Potem umilkła przy zgodzie


                        • rita100 Re: CHODZIŁA PO BORU , BORÓWECZKI JADŁA 01.05.06, 22:32

                          Chodziła po boru, boróweczki jadła,
                          Chciała być rumiana, jeszcze lepiej zbladła.
                          Ej, siano, siano, siano i woda:
                          Gdzie się podziała moja uroda?
                          Ej, woda, woda i siano młode,
                          Kto mi nawróci moją urode?
                          Byłam u mamy, stałam se w sieni,
                          Miałam sukienke do samej ziemi.
                          A teraz stoje w ciemnej komorze,
                          Bo mnie sukienka obstać nie może.
                          Obiecywał stale po świętym Michale,
                          Święty Michał minął a kawaler zginął.
                          Bije mnie mąż bije, bije mnie cepami:
                          A ty stara babo, nie chodż za chłopami.
                          Bije mnie mąż bije, bije mnie motyko:
                          A ty stara babo, nie chodż za muzyko.

                          • rita100 Re: CIENKI LENEK 01.05.06, 22:35
                            CIENKI LENEK
                            Cienki lenek, cienki blisko konopielki
                            Hej, nam lalom, blisko konopielki
                            Hej, nam lalom, blisko konopielki.

                            A jeszcze cieniejsza córa u ojczeńka
                            Hej, nam lalom, córa u ojczeńka
                            Hej, nam lalom, blisko konopielki.

                            Jak u ojca była, po sadzie chodziła
                            Hej, nam lalom, po sadzie chodziła
                            Hej, nam lalom, blisko konopielki.

                            Po sadzie chodziła, cały dwór krasiła
                            Hej, nam lalom, cały dwór krasiła
                            Hej, nam lalom, blisko konopielki.

                            Jak weszła do izby, aż różyczka zyszła
                            Hej, nam lalom, aż różyczka zyszła
                            Hej, nam lalom, blisko konopielki.

                            Jak siadła za stołem, to róża rozkwitła
                            Hej, nam lalom, to róża rozkwitła
                            Hej, nam lalom, blisko konopielki.

                            I przyleciało trzej rajskie ptaszkowie
                            Hej, nam lalom, trzej rajskie ptaszkowie
                            Hej, nam lalom, blisko konopielki.

                            Siadły na jaworze, obrosiły rosę
                            Hej, nam lalom, obrosiły rosę
                            Hej, nam lalom, blisko konopielki.

                            Pozbieraj tę rosę, ty młoda dziewczyno
                            Hej, nam lalom, ty młoda dziewczyno
                            Hej, nam lalom, blisko konopielki.

                            Pozbieraj tę rosę na cynową misę
                            Hej, nam lalom, na cynową misę
                            Hej, nam lalom, blisko konopielki.

                            Cienki lenek, cienki blisko konopielki
                            Hej, nam lalom, blisko konopielki
                            Hej, nam lalom, blisko konopielki!.


                            >
                            • rita100 Re: CÓRUŚ MOJA , GDZIEŻEŚ BYŁA 01.05.06, 22:38
                              Córuś moja, gdzieżeś była,
                              Żeś fartuszek zmoczyła?
                              W polum była, matulu,
                              W polum była.
                              I jam nieraz w polu była,
                              I fartuszkam nie zmoczyła.
                              Rosa była, matulu,
                              Rosa była.
                              Córuś moja, cóżeś jadła,
                              Żeś na liczku tak pobladła?
                              Wiśniem jadła, matulu,
                              Wiśniem jadła.
                              I jam nieraz wiśnie jadła,
                              I na liczku tak nie zbladła.
                              Kwaśne byli, matulu,
                              Kwaśne byli.
                              Córuś moja, cóżeś piła,
                              Żeś se brzuszek tak odęła?
                              Wodem piła, matulu,
                              Wodem piła.
                              I jam nieraz wode piła,
                              I brzuszkam se nie odęła.
                              Mętna była, matulu,
                              Mętna była.
                              Trza był wziąć dzbanuszeczek,
                              Przecedzić przez fartuszeczek.
                              Głupiam była, matulu,
                              Głupiam była.
                              Przechodziłam koło szopy
                              I upadłam między snopy.
                              Brzuch mnie boli, matulu,
                              Brzuch mnie boli.
                              Trzeba jechać do doktora,
                              Nasza Kasia bardzo chora.
                              Zdrowa będzie, matulu,
                              Zdrowa będzie.
                              I przyjechał doktoreczek,
                              I pomacał jej brzuszeczek:
                              Kacper będzie, matulu,
                              Kacper będzie.
                              Choroba mi po Kacperze,
                              Gdyż nie jeden w polu orze.
                              Para będzie, matulu
                              Para będzie.
                              Jeden będzie w polu orał,
                              Drugi będzie jeść gotował,
                              Dobrze będzie matulu,
                              Dobrze będzie.


                              • rita100 Re: CÓRUŚ MOJA , SERCE MOJE , CO TAM W SIENI 01.05.06, 22:39
                                Córuś moja, serce moje, co tam w sieni stuka?
                                Matuś moja, serce moje, kotek myszki szuka.
                                Córus moja, serce moje, co tam w sieni drapie?
                                Matuś moja, serce moje, kotek myszki łapie.
                                Córus moja, serce moje, czy ten kot ma ręce?
                                Matuś moja, serce moje, ma na nich pierścieńce.
                                Córuś moja, serce moje, czy ten kot ma nogi?
                                Matuś moja, serce moje, ma na nich ostrogi.
                                Córuś moja, serce moje, czemu łóżko skrzypi?
                                Matuś moja, serce moje, bo nie z jednej lipy.
                                Córus moja, serce moje, czemu słoma szwarści?
                                Matuś moja, serce moje, bo nie z jednej garści.
                                Córuś moja, serce moje, bo cie będę biła!
                                Matuś moja, serce moje, samaś tak robiła
                                • rita100 Re: CYT... CYT... 01.05.06, 22:42
                                  Nocka szumiała, nocka wołała,
                                  Ciepła nocka go z domu wygnała.
                                  Otwórz, dziewczę, drzwi!
                                  Matka, ojciec śpi,
                                  Ojciec, matka śpi,
                                  Otwórz dziewczę mi!

                                  Cyt... cyt... skrzypią drzwi.
                                  Jasiu, nie otworzę Ci!
                                  Cyt... cyt... ojciec śpi.
                                  Obudzi śię, będzie zły.
                                  Cyt... cyt... szczekną psy.
                                  Będą plotki w całej wsi.
                                  Jasiu nie zwlekaj!
                                  Ojciec idzie, uciekaj!

                                  A z rana, z rana, pięknie ubrana
                                  Stoi w okienku, jak malowana.
                                  Stoi w okienku, jak w doniczce kwiat.
                                  Oczy pełne łez, zamknął jej się świat.

                                  Cyt... cyt... oj! Jak źle.
                                  Przyjdź, Jasieńku, weźże mnie!
                                  Bez kochania bardzo źle.
                                  Cyt... cyt... nie bądź zły!
                                  Jasiu ,już otworzę Ci,
                                  Chociaż skrzypią drzwi
                                  I szczekają we wsi psy.

                                  Hej, ha! Wezmę Cię!
                                  Ojcu, matce skłonię się.
                                  Hej, ha! Dziewczyno!
                                  Będziesz moją jedyną.

                                  Hej, ha! Niewiele, będzie we wsi wesele.
                                  Hej, ha! Wesele za trzy-cztery niedziele!
                                  Hej, ha! Raz dwa, trzy! Będzie rejwach w całej wsi!
                                  Hej, ha! Od ucha! Weselisko ucha, cha!


                                  • rita100 Re: CZEGO , KALINO , W TYM DOLE STOISZ 01.05.06, 22:44

                                    Cego, kalinó, w tym dole stois?
                                    Cy się, kalinó, suszy tej bois?
                                    Jakbym się suszy nie bójała,
                                    Tobym w dolinie nie stajała.
                                    Stajałabym se na pagórze,
                                    Kłaniałabym się ku jaworze.
                                    Idżze kalinó, w tyn ciemny las,
                                    Niech ci zaśpiewa sławiczek raz.
                                    Sławiczek śpiewa, kalina płacze:
                                    Przyz ciebie, Jasiu, swój wianek trace.
                                    Oj, trace, trace, nie bynde miała,
                                    Bom ciebie, Jasiu, szczyrze kochała.

                                    • rita100 Re: CZERWONE JAGODY 01.05.06, 22:47

                                      Czerwone jagody
                                      Padają do wody,
                                      Powiadają ludzie,
                                      Że nie mam urody.

                                      Choć urody nie mam,
                                      Ale dobre serce,
                                      Za pana nie pójdę,
                                      Byle kogo nie chcę.

                                      Za pana nie pójdę,
                                      Sama się szanuję.
                                      Niechże mnie byle kto
                                      W rączkę nie całuje.

                                      Raz mi matuś rzekła:
                                      Córuś moja droga,
                                      Przecież masz majątek,
                                      Na co Ci uroda ?

                                      Majątku nie mają,
                                      Lecz mają urodę,
                                      Tam się chłopcy schodzą,
                                      Jak po żywą wodę.

                                      Mamusiu, tatusiu,
                                      Jam córeczka Wasza,
                                      Kupcie mi korale
                                      Do samego pasa.

                                      Do samego pasa,
                                      Do samiutkiej ziemi,
                                      Jam córeczka Wasza
                                      Tylko do jesieni.

                                      Stworzył pan bóg raka,
                                      Żeby tyłem chodził
                                      Stworzył i chłopaka,
                                      Żeby panny zwodził.

                                      Stworzył i kukułkę,
                                      Żeby nam kukała,
                                      Stworzył i dziewczynę,
                                      By się z chłopców śmiała
                                      • rita100 Re: CZTERY KONIE JASIO MIAŁ 01.05.06, 22:49

                                        Cztery konie Jasio miał,
                                        Wszystkie cztery kować dał.
                                        Wszystkie cztery kowane,
                                        Po talaru płacone.
                                        Ji na cztery podkowy-
                                        Pojedziemy do wdowy.
                                        Ji wyjechał na pólko:
                                        Bywaj zdrowa, Anulko.
                                        Już cie Bogu polecam,
                                        Sam się jinnej zalecam.
                                        Zalecaj się, zalecaj,
                                        Mnie chusteńki powracaj.
                                        Jileś mi jich nadała,
                                        Coś se wracać kazała?
                                        Jednem dała bieleńku,
                                        Jakżem była maleńku.
                                        Drugom dała z kwiatami,
                                        Jakżeś jeżdził z pannami.
                                        Trzeciom dała z leliju,
                                        Proszę, Jasiu, wróc mi ju.
                                        Wrócić ci ju, nie wróce,
                                        Pod konika podrzuce.
                                        Ji konikiem stratuje,
                                        Reśte w bucik obuje.

    • rita100 Re: Laband , dziekuję za ten link 02.05.06, 20:51
      tak duzo jest tych piosenek w stylu warmińsko-mazurskim.
      • rita100 Re: CZTERY MILE ZA WARSZAWĄ 03.05.06, 20:22

        Cztery mile za Warszawo
        Jest tam siostrzyczka wydana.
        Wydała się za Janika,
        Za wielkiego rozbójnika.
        W dzień je doma, w nocy w lesie,
        Skrwawiono chusteńke niesie.
        Na ci, miła upierz mi jo,
        Będziesz miała zapłacone.
        Miło prała i płakała,
        Te chusteńke poznawała:
        Ta chusteńka brata mego,
        Dzisiaj w nocy zabitego.
        Cicho, miła, nie wyrażaj,
        Ciemno było, ja nie zważał.
        Ciemno było, dyszczyk rosił,
        Ja nie słyszał, jak ón prosił.
        Ciemno było, wiater dmuchał,
        Ja jego głosu nie słuchał.


        • rita100 Re: CZY PAMIĘTASZ MOJA MARYŚ 03.05.06, 20:27

          Czy pamiętasz, moja Maryś,
          Jakem tobie wsadził,
          Pierścioneczek na twój palec,
          Hej, jo się nie bawił.

          Czy pamiętasz moja Maryś,
          Jakżeś rozłożyła,
          Książeczkę swoją w kościele,
          Jakżeś się modliła.

          Czy pamiętasz, moja Maryś,
          Jakżeś chłopcom dała,
          Bawić się w twoim ogródku,
          Kiedy byłaś mała.

          Nikomu-m ja nic nie dała,
          Tylko Jasiu tobie,
          Czerwone takie jabłuszko,
          Przypomnijże sobie.

          • rita100 Re: DALEJ CHŁOPY 28.01.07, 19:59
            DALEJ CHŁOPY
            Muzyka: Kazimierz Hofman

            Dalej, chłopy, dalej żywo,
            Otwiera się dla nas żniwo.
            Gdy na stole stoi jadło -
            Trzeba wypić, kiej tak padło!
            Niech jubilat gospodarzy,
            Gospodyni strawę warzy,
            My hulaki i nicponie
            Bierzmy czary mocno w dłonie!

            Hej, ha! Wciórności!
            Dzisiaj żaden z nas nie pości!
            Kto spraszał gości
            Ten otwartą duszę ma.
            Hej, ha! Wciórności!
            Nie zrobimy mu przykrości!
            Dla uprzejmości
            Wypijemy aż do dna!

            Młóćmy jadło jako snopy,
            Cóż to, bośmy to nie chłopy?
            Wydoimy te gąsiory,
            Których zapas, widać, spory.
            Wyczyścimy też piwnice,
            Wytłuczemy mu szklanice,
            Postrzelamy z kalichlorku
            I będziemy tu do wtorku!

            Hej, ha! Wciórności! ...

            • rita100 Re: EJ, U MEJ MAMY STOI TAM GRUSIA 28.01.07, 20:17
              EJ, U MEJ MAMY STOI TAM GRUSIA

              Ej, u mej mamy stoi tam grusia,
              A pod to grusio, pod to zielono,
              Leży podusia.
              Na tej podusi Kasia sypiała,
              Swoje raneczki i wieczoreczki
              Ópłakiwała.
              Żeby te krawce marnie zginęli,
              Że mi sukienke, to granatowo,
              Ciasno uszyli.
              Żebym ja wiedział, że to prawda jest!
              Usiad na konika, podkręcił wąsika,
              Jechał do jinnej.
              Wyjechał Jasio za zielony las,
              Konika puścił, sam się nawrócił,
              Bo mu Kasi żal.

              • rita100 Re: GORZAŁECZKA 28.01.07, 20:25
                GORZAŁECZKA

                Gorzołecka, trunek,
                Dobro na frasunek,
                Kto jej się napije,
                Ten się nie frasuje.

                Gorzołeckę piłbym,
                Cygary kurzyłbym
                I ładną dziewcynę
                Kochołbym, tuliłbym.

                Kielisek - bracisek,
                Gorzołecka - siostra,
                Rącka - przyjaciółka
                Do buzi doniosła.

                Gorzołko niecnoto,
                Nie rzucoj mnie w błoto.
                Ja z błota wyłażę,
                Do ciebie przylazę.

                Prosę cię łaskawie,
                Połóż mnie na ławie.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka