rita100
23.10.07, 21:28
Może pomożeta zmniarkowac mi tan tekst ?
"Buł cias, kiedy bułem młody. Bocza coprawda mało, ale kiebym chcioł
wszystko ciekawe łopsisać, nie starczułoby skóry łod wołu. Jeko
szurek wciurko musiołem ziedzieć i zidzić, łolekołem jek psijany,
kiedy szedłem bez las z mniasta do domu. Matka móziuła, że jestem
jek żywe srebro. "Chlapna cia w pisk, jek bandziesz mi dużo
przedrzeźnioł". Bułem i niekiedy noperty, chociaż do kożdy roboty
sia ciepołem. Bocza jeszcze, jek matka nieroz szylowała nad strugo
bzielizna, i kiedy potem razem jo wołkowalim. Wołkowanie łodbiwało
sia w ten sposób, że matka łokrącała bzielizna ło jedan wołek,
przewróciuła szemel do góry nogami wsadziuła mnie na ten przewrócony
szemeł i tek mnie kołysała.
Nojlepsza buło łuciecha dla łojca, kiedy przyszedem ze szkoły i
poziedołem mu, że sia bziodowalim z Jandrysem Klaperskim. Jo go
poredziułem, a kiedy ciepołem sia drugiego szurka, wtedy szulnistrz
rozgoniuł naju, jek kurów. Powolany błotem wrocołem do domu. Łojciec
na mnie nic nie móziuł, pitoł tylko, czy jelim (tak napisane? - f.)
dużo w babojandza, żołnierza, w szkulnistrza, ksiandza i jansze
rzeczy."
Wciurko to sia działo w ziosce rodzinnej. Ale przyszedł cias, że i
jo musiołem wychodzić za chlebem. Kuczuło mi sia w domu. Przecie
Warnijo taka psiankna i duża, pomyślałem sobzie. Bułem już wtedy
myndig, a że mniołem na szyji szkaplerki i śwancono matelka, śniało
wuruszułem w droga"