Dodaj do ulubionych

Świeżutkie noziny spod prasy

25.02.08, 10:36
No jó, brok cołkam świyży kóntek wyrychtowoć, cobyśwa ziedzieli co we trawie
piszczy. Cajtungi co dziań łopsisujó, co na Warniji i Mazurach dzieje sia, tak
i mym bandziewa ło tam ziedzieć.
Tak naczynawam...
Obserwuj wątek
    • gajowy555 Re: Historia zapisana w mazurskich bajkach 25.02.08, 10:41
      To je fejn sprawka, tak poczytojta śmniało. Noju sia fest lejduje, a Waju?

      "Wielki skarbiec mazurskich bajek, legend i podań" Güntera Schiwego to zbiór gawęd, jakie przed II wojną światową opowiadali sobie mieszkańcy wsi Krzyże nad Jeziorem Nidzkim na Mazurach. Autor książki stamtąd pochodzi - urodził się w 1928 r. i słuchał ich, będąc dzieckiem, teraz mieszka w Niemczech. Po latach podczas urlopu odwiedził leśniczówkę Pranie i spotkał się z Wojciechem Kassem, kustoszem muzeum Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, i malarką Zofią Góralczyk-Markuszewską mieszkającą w Krzyżach. Wtedy powstał pomysł, by Schiwy spisał legendy z tej mazurskiej wsi, a Markuszewska je zilustruje...

      miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4958359.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-02-25-02-06
      • rita100 Re: Historia zapisana w mazurskich bajkach 25.02.08, 11:29
        Toć to ksiójzke juz mom. To je ksiójżka psisana w jajzyku
        mniemnieckim i polskim.
        • gajowy555 Re: Historia zapisana w mazurskich bajkach 25.02.08, 12:42
          To jesteśta na topie !smile
          Jano tutaj psiszó: 'W marcu ruszy promocja "Wielkiego skarbca mazurskich bajek,
          legend i podań". Finał odbędzie się latem w leśniczówce Pranie w czasie
          spotkania z autorem, tłumaczem i ilustratorką.'
          Tak może warto wybrać sia latoś...
          • rita100 Re: Historia zapisana w mazurskich bajkach 25.02.08, 20:19
            Warto je zawdy ruszyć sztyry litery z domu i łobaczyć jinny śwat. Jo Ci moga
            przysłać to ksiójżke, bo juz poczytała. To som łobaczysz.
            Mnie sia barzi lejduje ksiójzka z lygendami "Tragarz duchów".
            • gajowy555 Re: Historia zapisana w mazurskich bajkach 04.03.08, 12:20
              Jeszczem nie przeczytoł poprzednich, tak na razie spokojnie...
              • gajowy555 Re: Kościół modli się, ale nie ocenia 04.03.08, 12:22
                Modlitwa za podejrzanego prezydenta? To nie jest jakiś układ, ani kwestia znajomości. Chrześcijanie modlą się za sprawców i za ich ofiary - biskup pomocniczy archidiecezji warmińskiej tłumaczy, dlaczego w katedrze ksiądz odprawił mszę za prezydenta Olsztyna .

                Nie milkną komentarze po niedzielnej mszy św. w katedrze odprawionej w intencji podejrzanego o przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności prezydenta Olsztyna. - Jesteśmy świadkami niespotykanej jednostronnej kampanii - mówił celebrujący nabożeństwo ks. Andrzej Lesiński, proboszcz bazyliki katedralnej. - Grupa mieszkańców poprosiła mnie o odprawienie mszy o zdrowie i wytrwałość dla prezydenta Czesława Małkowskiego. Chętnie spełniam tę prośbę. Proszę o wspólną modlitwę, by delikatny głos sumienia nie został zagłuszony wrzaskiem tłumu.

                miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4985664.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-03-04-02-06
                Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                • gajowy555 Re: Emma łaskawsza dla Olsztyna 04.03.08, 12:24
                  Około 400 gospodarstw pod Rucianem-Nidą musiało sobie radzić bez prądu. Jeszcze spokojniej było na samej Warmii - tak wyglądał w regionie huragan Emma.
                  Trzy osoby zabite, setki zerwanych dachów i połamanych drzew to żniwo, jakie w Polce zebrał wiatr, którego prędkość w porywach przekraczała 100 km/h.

                  W naszym województwie na szczęście obyło się bez ofiar. - W nocy z soboty na niedzielę interweniowaliśmy zaledwie dwa razy w związku z przewróconymi drzewami - mówi Małgorzata Szmidt-Jeżewska, rzecznik warmińsko-mazurskiej straży pożarnej. - Natomiast po południu w Kurzętniku niedaleko Nowego Miasta Lubawskiego wiatr przestawił metalową wiatę o 20 metrów, ale tam również nikomu nic złego się nie stało. W niedzielę rano jeszcze usuwaliśmy dwa przewrócone drzewa, jedno koło Lidzbarka Warmińskiego, inne z torów w Olecku. Spodziewaliśmy się, że będzie znacznie gorzej, bo prognozy były niepokojące.

                  Większych strat nie zanotował także zakład energetyczny w Olsztynie. - Od godz. 6 rano w niedzielę orkan to dla nas historia - mówi Grażyna Banasiewicz-Burdal, rzecznik zakładu. - Mieliśmy w nocy dwie awarie. Jedną w okolicach wsi Dzietrzychowo niedaleko Sępopola, gdzie odbiorcy nie mieli prądu przez trzy godziny, druga natomiast we wsi Bolejny koło Nidzicy, tam spadła brzoza na przewody energetyczne.

                  miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4981519.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-03-03-02-06


                  Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                  • rita100 Re: Emma łaskawsza dla Olsztyna 04.03.08, 21:21
                    Trzeba przyznać, ze Emma była łaskawa. Ta poprzednia wichura w Krakowie była
                    straszna, rano prawie zgliszcza drzew na drogach.
                    A i fejn co Uolsztin łostał łuszporowany (zaoszczędzony)
                    Należy sia msza, prawda ?
                • rita100 Re: Kościół modli się, ale nie ocenia 04.03.08, 21:19
                  To jest wszystko farsa jakaś. Modlitwa polega na ciszy, dlatego lubię chodzić do
                  pustego kościała i być z nim sama, nawet to uwielbiam.
                  • gajowy555 Re: Pirat drogowy ... 06.03.08, 14:37
                    Pirat drogowy wskoczył do jeziorka w Gutkowie.

                    Mieszkaniec Olsztyna ukrył się w wodzie, bo kierując samochodem po pijaku
                    spowodował dwie kolizje drogowe.
                    Do zdarzenia doszło w środę około godziny 21.30. Najpierw pod sklepem w
                    Łupsztychu mężczyzna uderzył w inne zaparkowane auto. Po spowodowaniu kolizji
                    odjechał z piskiem opon. Na ul. Żurawiej wjechał prosto w stojący znak drogowy.
                    I on go nie zatrzymał. Kierowca wysiadł z forda i uciekając przed patrolem
                    policji wskoczył do pobliskiego jeziorka.

                    Po kilku minutach 24-latek przegrał z niską temperaturą. Zmarzł i wyszedł z wody.

                    Gdy policjanci sprawdzili go alkomatem miał prawie 3 promile. Młody mężczyzna
                    został zatrzymany w policyjnej celi. Po wytrzeźwieniu dostanie zarzut kierowania
                    autem pod wpływem alkoholu.

                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4995539.html

                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                    • rita100 Re: Pirat drogowy ... 06.03.08, 20:44
                      Po kilku minutach 24-latek przegrał z niską temperaturą. Zmarzł i wyszedł z wody.

                      Ale przypadek. Ale co bandzie w lecie, kiedy w wodzie będzie można siedzieć dłużej ?
                      • gajowy555 Re: Starożytne znalezisko w Olsztynku 18.03.08, 12:58
                        Archeolodzy szukali pozostałości pruskiego grodziska, tymczasem natrafili na
                        ślady znacznie starszego osadnictwa.

                        Marian Juszczyński, dyrektor olsztyneckiego skansenu, chce zrekonstruować
                        grodzisko po to, żeby mieszkańcy regionu i turyści mogli zobaczyć, jak wyglądało
                        życie Prusów na naszych terenach. Do przedsięwzięcia zaangażował stowarzyszenie
                        Pruthenia, badające pradzieje naszego regionu. Wybór padł na wzgórze leżące na
                        terenie Muzeum Budownictwa Ludowego. Według niektórych przekazów tutaj miał być
                        zlokalizowany wczesnośredniowieczny pruski gród. Jednak brakowało na to dowodów.
                        Badania były więc konieczne, żeby potwierdzić te przypuszczenia. Zadania podjęli
                        się naukowcy z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego: dr Kazimierz Grążawski oraz
                        Mirosław Hoffmann z Pruthenii.

                        Tymczasem okazało się, że zamiast na ślady pruskiej kultury archeolodzy
                        natrafili na dużo wcześniejsze pozostałości osadnictwa. W dolnych warstwach
                        wykopów badacze znaleźli ceramikę, którą wstępnie datują na wczesną epokę brązu,
                        czyli ok. 1500 rok p.n.e. A na tym się nie skończyło. W kolejnej warstwie
                        natrafili na pozostałości najprawdopodobniej osiedla obronnego z wczesnej epoki
                        żelaza, czyli sprzed około 500 lat przed naszą erą. - Mamy fragmenty ceramiki,
                        miseczki i szczątki po kościach. Jest też fragment zabudowania z kamiennym
                        paleniskiem. To wielce zaskakujące wyniki. Do tej pory sądzono, że była tu
                        pustka osadnicza - mówi dr Kazimierz Grążawski.

                        Do tej pory nikt nigdy z naukowców nie sądził, że w okolicach Olsztynka istniało
                        osadnictwo z okresu brązu, nie mówiąc o osadach obronnych wczesnego żelaza.
                        Ostatnim wielkim odkryciem na tych terenach były cmentarzyska tzw. kultury
                        wielbarskiej z okresu wpływów rzymskich w Gryźlinach, Olsztynku, Kunkach i
                        Wilkowie. Badaczem, który odkrył w latach 70. XIX wieku ślady kultury
                        wielbarskiej, był wschodniopruski historyk Max Polluks Toeppen, ówczesny
                        dyrektor Gimnazjum w Olsztynku.

                        Odkrycie chce wykorzystać także dyrekcja muzeum. - Być może uda się wyeksponować
                        fragmenty tego odkrycia i pokazać je w atrakcyjny sposób turystom - mówi
                        dyrektor Marian Juszczyński, który nie rezygnuje także z pomysłu rekonstrukcji
                        grodu Prusów. - Na razie będziemy chcieli kontynuować wykopaliska, ale
                        rekonstrukcja grodziska też powstanie. Tyle że zapewne z rocznym opóźnieniem -
                        twierdzi Juszczyński.

                        Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

                        miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5032226.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-03-18-02-06
                        • gajowy555 Re: Patron ulicy ofiarą seksafery 18.03.08, 13:00
                          Ulica Tarasa Szewczenki musi poczekać jeszcze na uroczyste otwarcie. Wszystko
                          przez zamieszanie spowodowane seksaferą.

                          O nadaniu ulicy na os. Podleśnia imienia ukraińskiego poety radni zdecydowali w
                          sierpniu ub. roku. Wnioskował to Oleksander Motsyk, ambasador Ukrainy, i
                          Olsztyński Oddział Związku Ukraińców. Przedstawiciele związku i władze miasta
                          ustalili, że uroczyste otwarcie ulicy i odsłonięcie pamiątkowej tablicy nastąpi
                          w marcu, podczas Dni Szewczenkowskich. Te odbyły się w miniony weekend. W
                          Olsztynie na niedzielę zaplanowano nadanie ulicy imienia Szewczenki.
                          Uroczystości jednak odwołano. Zbigniew Dąbkowski, przewodniczący rady miasta,
                          tłumaczy, że niemal do końca nie było wiadomo, kto ma reprezentować Olsztyn. Ma
                          to związek z ratuszową seksaferą, w której prokuratura zarzuciła prezydentowi
                          Czesławowi Małkowskiemu przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i
                          obyczajności. Białostocki sąd rejonowy zawiesił Małkowskiego w pełnieniu
                          obowiązków. Powstały wątpliwości, kto ma go w tym czasie zastępować. Sytuacja
                          wyjaśniła się w piątek, gdy sąd okręgowy aresztował prezydenta na trzy miesiące.
                          Jego obowiązki przejął Tomasz Głażewski, pierwszy wiceprezydent. - Sytuacja
                          wyjaśniła się tuż przed samym rozpoczęciem Dni Szewczenkowskich.
                          Zaproponowaliśmy więc przeniesienie uroczystości na inny termin - mówi Dąbkowski.

                          - Na początku sierpnia w Olsztynie zaplanowano Dni Łucka. Wtedy odbędą się
                          uroczystości nadania ulicy imienia Tarasa Szewczenki - zapowiada Stefan Migus ze
                          Związku Ukraińców.

                          Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

                          miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5032210.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-03-18-02-06
    • gietpe Re: Świeżutkie noziny spod prasy 18.03.08, 14:04
      Tu je fejn wziadomość warmijoków -cias rospoczonc polowanie
      gazetaolsztynska.wm.pl/Komiks-warminski-w-wersji-multimedialnej,42289
      • gietpe Re: Świeżutkie noziny spod prasy 18.03.08, 14:10
        A tu eszcze lepsi -toć chiba nie april
        gazetaolsztynska.wm.pl/Przylecialy-pierwsze-bociany,42260
        No a licznik to Woma łostawie do krencenia bośta zasłużyli
        • rita100 Re: Świeżutkie noziny spod prasy 18.03.08, 22:12
          forum.wm.pl/viewtopic.php?t=15874
          Oj, ale gwałt nowych ziadomości. Dziaje sia dzieje w Uolsinie i nie tlo, a
          łobaczcie dzie Krzysztof Sklodowski sia podział - w Chinach !

          www.wyprawa.olsztyn.pl/dhaulagiri/
          Pianknuchne łobrazecki
      • rita100 Re: Świeżutkie noziny spod prasy 18.03.08, 22:12
        gietpe napisał:

        > Tu je fejn wziadomość warmijoków -cias rospoczonc polowanie
        > gazetaolsztynska.wm.pl/Komiks-warminski-w-wersji-multimedialnej,42289

        Bandziem musieć sia postarać ło te CV
        • gajowy555 Re: Drugi kómiks po naszamu 20.03.08, 14:05
          rita100 napisała:

          > gietpe napisał:
          >
          > > Tu je fejn wziadomość warmijoków -cias rospoczonc polowanie
          > > gazetaolsztynska.wm.pl/Komiks-warminski-w-wersji-multimedialnej,42289
          >
          > Bandziem musieć sia postarać ło te CV
          >

          Jó, trza nagónka wyrychtować...
          gazetaolsztynska.wm.pl/image_big.inc.php?d=/i/n&f=ff3a176847535268daab1028082cdc11komiks_j.gach.jpg_m(800x800)
          • gajowy555 Re: Ktoś strzelał do Ifigenii w LO I 20.03.08, 14:10
            Specjaliści z laboratorium kryminalistycznego kilka tygodni badali pocisk
            odnaleziony w obrazie wiszącym od ponad wieku w olsztyńskim I LO. Udało im się
            ustalić, że ktoś wystrzelił go prawdopodobnie z niemieckiej broni w 1945 roku.

            bi.gazeta.pl/im/2/5040/z5040072X.jpg
            Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG

            Obraz "Ifigenia w Taurydzie" o wymiarach ok. 3 na 5 metrów w 1892 roku namalował
            Heinrich Gärtner na zamówienie dr Otto Sieroki, dyrektora Królewskiego Gimnazjum
            Klasycznego w Olsztynie. Dzieło przedstawia Ifigenię stojącą na skalistym
            wybrzeżu Taurydy, zwróconą profilem w kierunku widza ze wzrokiem skierowanym w
            morze. Na drugim planie, pokazane są postacie Orestesa i Pyladesa. - Gärtner
            wybierając temat motywował się humanistycznym charakterem gimnazjum, które
            pielęgnowało umiłowanie ojczyzny i ludzi. Takimi cechami odznaczała się także
            mitologiczna Ifigenia - tłumaczy Danuta Przybyłek, dyrektorka I LO.

            c.d. nojdzieta tutaj:
            miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5040007.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-03-20-02-06

            Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
            • gajowy555 Re: Rewia średniowiecznych świętych na zamku 23.06.08, 11:13
              Rzeźby wykonane przez mistrzów późnego gotyku eksponowane są od piątku w olsztyńskim zamku. To swojego rodzaju przegląd dziejów sztuki z Warmii i Mazur.

              Kryzys gotyckiej rzeźbie przyniosła reformacja. Ewangelicy nie przykładali tak wielkiej wagi do bogatego wyposażenia świątyń i dlatego spadł popyt na rzeźby. Brak zamówień odbił się też na kondycji warsztatów.

              Na zamku zobaczymy dzieła wykonane od końca XV wieku po lata 20. XVI wieku. W sumie na nowej wystawie można będzie obejrzeć czterdzieści prac z późnego gotyku.

              To prawdziwa rewia świętych chętnie czczonych w średniowieczu i swojego rodzaju przegląd dziejów sztuki naszego regionu. Jest więc i św. Barbara, Jan, Piotr, Agnieszka, Katarzyna, Jakub Starszy...

              bi.gazeta.pl/im/2/5334/z5334522X.jpg
              Konserwator Anna Szymańska dokonuje ostatniej kosmetyki eksponatów.
              Fot. Tomasz Waszczuk / AG

              - jek chceta czytać ziency, tak kliknita tutaj:
              miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5334693,Rewia_sredniowiecznych_swietych_na_zamku.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-06-21-02-06

              W czerwcu w muzeum

              * W sobotę 21 czerwca o godz. 17 w galerii Zamek w Reszlu jubileusz Bolesława Marschalla. "Kamień z wiekiem robi się coraz twardszy i cięższy", to słowa artysty-rzeźbiarza, urodzonego 20 czerwca 1938 r. w Toruniu. Po studiach, które ukończył w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku, przybył na Warmię, gdzie od lat tworzy kamienne posągi balansując pomiędzy poprawnym rzemiosłem a sztuką.

              * 27 czerwca o godz. 18 Muzeum Warmii i Mazur zaprasza na otwarcie wystawy "Karaimowie na Litwie". Prezentuje ciekawą i oryginalną kulturę Karaimów litewskich - małego narodu, potrafiącego zachować swój język, religię oraz zwyczaje nie tylko na Litwie, lecz i w Polsce. Na wystawie zostanie pokazanych 150 eksponatów ze zbiorów Muzeum Historycznego w Trokach. W skład ekspozycji wchodzić będą dokumenty, fotografie, stroje świeckie i duchowe, oraz przedmioty kultu i codziennego użytku. Wystawa pozwoli poznać bogatą, a mało znaną kulturę Karaimów sprowadzonych przez księcia Witolda w XIV wieku na Litwę.

              Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
              • gajowy555 Re: Wiatr warmińskiej historii hula w Spichlerzu 09.07.08, 11:33
                Wiatr warmińskiej historii hula w Spichlerzu

                Stare sprzęty i rzeźby ze skansenu w Olsztynku, ludowe stroje, zdjęcia krajobrazu i budynków warmińskich, a także prezentacje multimedialne na temat regionalnej architektury - to wszystko znajdziemy na wystawie pt. "Widok na Warmię".
                Znajdą się na niej zdjęcia Janusza Monkiewicza, prezesa warmińsko-mazurskiego Związku Polskich Fotografów Przyrody, pokazujące architekturę Warmii, a także naturę, która ją otacza. Oprócz fotografii budynków, są tu ujęcia ptaków w locie, czy zachodów słońca. Będą też zdjęcia Andrzeja Waszczuka z Dobrego Miasta, którego fotografie przyrody przypominają prace malarskie.

                Najwięcej eksponatów przyjechało ze skansenu w Olsztynku - są to dzieła warmińskich rzemieślników i artystów; obok ponadstuletniej skrzyni znajdziemy tu współczesne świątki, a nawet awangardowe rzeźby. Nie zabraknie też starych i nowych tradycyjnych czepków i ubrań, przedmiotów codziennego użytku oraz mebli. - Chcemy pokazywać warmińskość jako dialog dziś z wczoraj - mówi Maciej Rytczak ze starostwa powiatowego w Olsztynie, które jest jednym z organizatorów wystawy.

                Prezentacji towarzyszy też multimedialny pokaz fotografii Prus Wschodnich ze zbiorów Instytutu Sztuki PAN w Warszawie. Część zdjęć była już pokazywana na głośnej wystawie pt. Atlantyda Północy - fotografowie przy okazji dokumentowania budynków uwiecznili życie pruskiej prowincji z przełomu XIX i XX w. Powstały niemal magiczne obrazy dawno nieistniejących miejsc, świata, który zniknął z powierzchni Ziemi niby mityczna wyspa. Fotografie przeplatane będą współczesnymi zdjęciami Iwony Liżewskiej, autorki książki "Tradycyjne budownictwo wiejskie na Warmii i Mazurach". Uwiecznione na nich zostały zachowane fragmenty warmińskiej architektury, zespoły budynków, sposób, w jaki współgrają z otoczeniem. Na wernisażu Liżewska opowie o architekturze ze starych i nowych fotografii, a Szymon Drej ze Stowarzyszenia "Dom Warmiński" przybliży dzieje tego regionu. Zaprezentowany zostanie też film pt. "Warmińska droga krajobrazowa". - To taka nasza działalność lobbystyczna na rzecz ocalenia przydrożnych alei - wyjaśnia Rytczak. - Ścieżka dźwiękowa jest po polsku, ale na ekranie pojawią się napisy w języku niemieckim. Dwujęzyczne będą też podpisy przy zdjęciach.

                Nie wystarczy raz wybrać się do Spichlerza, bo wystawa będzie się zmieniać. - Chcemy nadać jej formułę otwartą - mówi Rytczak. - Za jakiś czas zdjęcia Monkiewicza zastąpimy innymi jego pracami, które są teraz pokazywane w Niemczech. Zaś w sierpniu, gdy skończy się wystawa rysunków kapliczek autorstwa Aleksandra Wołosa w Nowej Kaletce, przeniesiemy je tutaj. Chodzi o to, by warmiński wiatr hulał w Spichlerzu, by pokazać w olsztyńskiej galerii Warmię w pigułce.

                Wernisaż etnograficznej prezentacji dziś o godz. 18 w Spichlerzu MOK (ul. Piastowska 13). Wystawa będzie czynna do września.

                miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5437509,Wiatr_warminskiej_historii_hula_w_Spichlerzu.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-07-09-02-06

                Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                • gajowy555 Re: Zamkowy mur odzyska dawny wygląd 29.08.08, 13:39
                  Zamkowy mur odzyska dawny wygląd

                  Baszta w parku Podzamcze doczekała się konserwacji. Jednak ta inwestycja to tylko kropla w morzu potrzeb. Cały olsztyński zamek aż prosi się o poważny remont
                  Od kilku lat aluminiowe ogrodzenia i stojąca za nimi sypiąca się baszta sprawiały przygnębiające wrażenie. Odpadały cegły, na murach pojawiły się białe plamy - był to wynik zawilgocenia i tego, że wiele lat temu konserwatorzy użyli nieodpowiedniego materiału przy renowacji.

                  W tym roku znalazły się pieniądze, więc fragment muru i baszta z I połowy XV wieku zostaną naprawione i zakonserwowane. Wymienione będą uszkodzone cegły, uzupełnione spoiny w murze, a całość oczyszczona. Teren będzie tak wyprofilowany, żeby nie zbierała się tu woda. - Pojawi się także żelazna krata, która ma uniemożliwić wykorzystywanie średniowiecznego zabytku jako szaletu - mówi Barbara Rams, specjalista ds. architektury w Muzeum Warmii i Mazur.

                  - cytojta daly:
                  miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5638451,Zamkowy_mur_odzyska_dawny_wyglad.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-08-29-02-06
                  - Na razie cieszymy się, że miasto i marszałek wsparli nasze wysiłki. Mam nadzieję, że w przyszłości również będziemy mogli liczyć na taką pomoc - mówi Janusz Cygański, dyrektor muzeum.

                  Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                  • gajowy555 Re: Kapliczka na pamiątkę 31.08.08, 19:20
                    Wciąż nie dorobiliśmy się wakacyjnego gadżetu na miarę góralskiej ciupagi. - A może tak miniaturka warmińskiej kapliczki - proponują forumowicze.

                    Urząd Marszałkowski od lat próbuje znaleźć wakacyjny hit, ale bez powodzenia. Na organizowany co roku konkurs wpływa kilkadziesiąt propozycji, jednak żaden z pomysłów nie stał się komercyjnym przebojem.

                    A może sięgnąć do historii i stworzyć symbol, bazując na najbardziej rozpoznawalnym elemencie Warmii? - Proponuję miniaturkę warmińskiej kapliczki. Może być z drewna, a jeszcze lepiej ceramiczna, ze świeczką w środku - pisze Jas na forum Olsztyn.gazeta.pl.

                    - Takiej propozycji jeszcze nie mieliśmy - przyznaje Stanisław Harajda, dyrektor departamentu turystyki w Urzędzie Marszałkowskim. - Może i pomysł nie jest zły, ale trzeba najpierw zobaczyć, jak się sprawdzi w praktyce. Dobra pamiątka powinna spełniać trzy warunki: musi mieć odpowiedni wygląd, być łatwa w produkcji i tania.

                    Koszt produkcji glinianej kapliczki niełatwo jest szybko oszacować. - Samo przygotowanie formy to około 5-6 tys. zł - uważa Wiesław Zawistowski, który w Dywitach ma pracownię ceramiki artystycznej i wytwarza m.in. pamiątkowe kafle i baby pruskie. - Ile trzeba za taką pamiątkę zapłacić, trudno powiedzieć, ale na pewno byłaby dość droga.

                    Miniaturowe repliki pieców kaflowych wytwarzane w manufakturze w Nakomiadach, które są też świecznikami, kosztują ok. 200 zł za sztukę. Nawet jeśli koszt glinianej kapliczki byłby o połowę mniejszy, jej cena i tak przekraczałaby znacznie sumę, jaką zwykle turyści przeznaczają na pamiątkę z wakacji.

                    Iwona Liżewska, dyrektor Regionalnego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków w Olsztynie, podkreśla, że kapliczki to budowle charakterystyczne dla Warmii, ale nie całego województwa. - Zastanawiam się też, czy sprowadzanie obiektu kultu do roli letniego gadżetu jest dobre.

                    W poniedziałek upływa termin kolejnego konkursu na regionalną pamiątkę. Jego wyniki poznamy za kilka tygodni. Być może wśród nadesłanych propozycji znajdzie się idealny pomysł na souvenir.

                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5642746,Kapliczka_na_pamiatke.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-08-30-02-06
                    • gajowy555 Re: Nadchodzi Warmia Tower: 100-metrowy drapacz 03.09.08, 11:47
                      No jó, tak bandziewa we Łolstynie drapać chmury smile

                      Olsztyński deweloper przymierza się do budowy 35 piętrowego biurowca blisko centrum. Chce go postawić nawet, gdyby urzędnicy inwestycję wstrzymywali...

                      Warmia Tower. To na razie koncepcja. Projekt pokaże, jak wieżowiec będzie wyglądał ostatecznie.
                      bi.gazeta.pl/im/2/5653/z5653152X.jpg


                      Wieżowiec ma powstać w rejonie os. Podgrodzie. Grunt, na którym miałby stanąć, należy jeszcze do grupy lokalnych przedsiębiorców, ale nieruchomość chce odkupić Dariusz Zawadzki, olsztyński deweloper. Transakcja ma zostać sfinalizowana w najbliższych tygodniach.

                      miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5654487,Nadchodzi_Warmia_Tower__100_metrowy_drapacz.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-09-03-02-06

                      Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                      • gajowy555 Re: Mistrzostwa Świata w Polsce 04.09.08, 12:38
                        Historyczna chwila - Polska otrzymała organizację MŚ w siatkówce mężczyzn w
                        2014 roku!

                        Polska, po raz pierwszy w historii, będzie organizatorem mistrzostw świata w
                        siatkówce mężczyzn w 2014 roku. W czwartek podczas specjalnej konferencji w
                        Hotelu Bristol w Warszawie podpisana została umowa organizacyjna.
                        W konferencji udział wzięli: honorowy prezydent Międzynarodowej Federacji Piłki
                        Siatkowej (FIVB) Meksykanin Ruben Acosta, prezydent FIVB Chińczyk Jizhong Wei,
                        minister sportu i turystyki Mirosław Drzewiecki, prezes zarządu Telewizji Polsat
                        Mirosław Błaszczyk, dyrektor ds sportu w telewizji Polsat Marian Kmita i prezes
                        Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosław Przedpełski.

                        Najpierw głos zabrał Acosta, który najpierw pochwalił Polaków, a później
                        powiedział m.in., że przyznanie MŚ w naszym kraju da nowy impuls światowej
                        siatkówce.
                        Następnie Wei podkreślił, że wielką pracę wykonał prezes PZPS, Mirosław
                        Przedpełski. Z kolei Drzewiecki stwierdził, że jest bardzo zadowolony z faktu,
                        iż dwa lata po piłkarskich mistrzostwach Europy Polska dostała organizację
                        mistrzostw świata w siatkówce.

                        Przedpełski przyznał, że jest niezmiernie wzruszony. Podkreślił ogrom pracy
                        wykonany przez wielu ludzi. Podkreślił również, iż wielki wkład w końcowy sukces
                        ma telewizja Polsat, która uwierzyła w to, że PZPS jest w stanie zorganizować
                        tak wielką imprezę.

                        - Wszystko co robimy w tym temacie, robimy dla polskich kibiców, którzy są
                        naprawdę wspaniali - powiedział prezes PZPS.

                        Prezes zarządu telewizji Polsat przyznał, że jest zaszczycony tym, że stacja ta
                        bierze udział w takim przedsięwzięciu.

                        - W ostatnich dziesięciu latach wykonaliśmy ogromną pracę - powiedział Błaszczyk.

                        Głos zabrał również Kmita. Podkreślił, że była to dobra polska robota poparta
                        dobrą współpracą ze światowa federacją.
                        • gajowy555 Re: Kapliczka w Raszągu 08.09.08, 11:15
                          Na przyczepie ciągnika przewieźli kapliczkę.
                          bi.gazeta.pl/im/4/5665/z5665194X.jpg

                          Przez lata stała zapomniana wśród krzaków pod Raszągiem. Konserwatorzy opatulili
                          ją w ubranko z pianki oraz desek i przewieźli... na przyczepie ciągnika. Teraz
                          stoi w środku wsi .

                          Nie ma chyba bardziej rozpoznawalnego symbolu Warmii niż kapliczki. Budowane
                          przy drogach, kościołach, a nawet na podwórkach, świadczą o przywiązaniu
                          miejscowej ludności do wiary katolickiej i odróżniają Warmię od sąsiednich,
                          kiedyś protestanckich Mazur. Teraz coraz częściej bywa, że stojąca od stulecia w
                          jednym miejscu kapliczka musi zrobić miejsce nowej inwestycji. Tak się
                          najczęściej dzieje przy budowie lub poszerzaniu dróg. - Wtedy zwykle kapliczkę
                          przesuwa się o kilka metrów - mówi Barbara Zalewska, wojewódzki konserwator
                          zabytków. - Bo to istotne, żeby kapliczka po przeniesieniu znajdowała się jak
                          najbliżej pierwotnego miejsca, zwykle odtwarza się też jej otoczenie.

                          Kapliczkę, która przez lata stała przy zapomnianej drodze koła Rasząga, czekała
                          dłuższa podróż. Teren, na którym została zbudowana, kupiły Olsztyńskie Kopalnie
                          Surowców Mineralnych, by wydobywać tu żwir. - Nie wiedzieliśmy, że stoi wśród
                          krzaków - opowiada Andrzej Wyrzykowski, kierownik Działu Planowania i Rozwoju
                          Górniczego w OKSM. - Znalazła ją dopiero osoba, która prowadziła badania
                          archeologiczne. Mieliśmy dylemat, czy zostawić ją w starym miejscu i
                          zabezpieczyć, by nie ucierpiała w czasie eksploatacji złoża, czy przenieść w
                          nowe miejsce. Doszliśmy do wniosku, że lepiej jej będzie we wsi.

                          c.d.
                          miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5665295,Na_przyczepie_ciagnika_przewiezli_kapliczke.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-09-06-02-06

                          Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                          • rita100 Re: Kapliczka w Raszągu 08.09.08, 21:56
                            Co tu poziedzieć - móndra to buła dycyzja i słuszna. Barzo lejduje ma sia. Teraz
                            bandzie na widoku ludzi i nie bandzie niszczeć.
                            • gajowy555 Re: Kiermas we Gietrzwołdzie 11.09.08, 12:42
                              Jó, na zycher Gietpe naju eszcze zaprosi, jano am naloz we cajtungu, tak zapodaje...

                              Sanktuarium czeka na wiernych.

                              Jak co roku kilkadziesiąt tysięcy pielgrzymów odwiedzi Gietrzwałd podczas niedzielnego odpustu. Jak dojechać na uroczystości?
                              W Gietrzwałdzie od soboty trwać będą nabożeństwa związane ze 131. rocznicą objawień Maryjnych. Tradycyjnie już piesza pielgrzymka z Olsztyna do Gietrzwałdu wyruszy w niedzielę, początek o godz. 5 pod katedrą. Główna msza z kazaniem ks. kard. Henryka Gulbinowicza zacznie się przy gietrzwałdzkim źródełku o godz. 11. Odpust będzie jak zwykle okazją do podziękowań za plony. Wierni przywiozą wieńce dożynkowe, chleby upieczone z tegorocznej mąki i złożą je przed ołtarzem.

                              Kierowcy muszą się liczyć z utrudnieniami w ruchu na drogach dojazdowych do Gietrzwałdu. MPK uruchomi dodatkowe autobusy, które będą jeździły na dwóch trasach: Dworzec PKP - Dworcowa - Piłsudskiego - Jedności Słowiańskiej - Śliwy - Warszawska - Armii Krajowej - Sielska - Gietrzwałd oraz Pieczewo - Wilczyńskiego - Sikorskiego - Obrońców Tobruku - Armii Krajowej - Sielska - Gietrzwałd. Pierwszy wyjedzie o godz. 7.30, ostatni o 10.10 i będą kursowały średnio co 30 min. Bilet normalny MPK wyceniło na 6,30 zł, a ulgowy - 4,20 zł. Nie będą jednak honorowane przejazdy darmowe.

                              Pasażerów z Olsztyna do Gietrzwałdu zawiezie też olsztyński PKS. W niedzielę autobusy będą odjeżdżały z dworca co 30 min (od godz. 6 do 10.30). Ale tym razem nie będzie dodatkowych przystanków na terenie miasta. PKS zrezygnowało z nich, bo w poprzednich latach z dworca odjeżdżały autobusy z kompletem pasażerów. Bilet normalny kosztuje 6 zł, ulgowy 4,20 zł.

                              miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5681575,Sanktuarium_czeka_na_wiernych.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-09-11-02-06

                              Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                              • rita100 Re: Kiermas we Gietrzwołdzie 11.09.08, 21:02
                                łoj, jek co roku mocka ludziów bandzie pewno i budów.
                                Jo mom na Rynku w Krakowie kiermas staroci. Może puda na tyn kiermas.
                              • gietpe Re: Kiermas we Gietrzwołdzie 11.09.08, 21:58
                                Musowo zapraszom i poziedam Woma co do Gietka je tera nowy wjazd.Łusz
                                za Nagladamy je krzyżówka i trza wykręcic na prawo-w łodpust pewno
                                Policjanty bendo kerowac jek co rok.I źródełko ma nowy wystrój musze
                                iś łobaczyc bo jek Gajowy napsisał mniejcowe o wiela rzecach nie
                                wziedzo.Pozdrawziam i zapraszam.
                                • rita100 Re: Kiermas we Gietrzwołdzie 11.09.08, 22:01
                                  Gietpe, a jo zamaziam do Krakowa, jek bandziewa śpsiewać Rote w 2010 roku
                                  flaszeczka z wodo ze źródełka. Fejn ?
                                • gajowy555 Re: Kiermas we Gietrzwołdzie 12.09.08, 08:51
                                  gietpe napisał:

                                  > I źródełko ma nowy wystrój musze
                                  > iś łobaczyc bo jek Gajowy napsisał mniejcowe o wiela rzecach nie
                                  > wziedzo.Pozdrawziam i zapraszam.

                                  Gietpe, a knipsnijta pora łobrozików, bo jo pewnie nie przijada latoś, bo
                                  bandziewa we jinkszam mniejscu.
                                  Pozdraziom...
                                  • gajowy555 Re: Nowe smaki Warmii i Mazur 16.09.08, 11:47
                                    Kuchnia naszego regionu to nie tylko pierożki nadziewane mięsem czy ziemniaczane kotleciki - przekonują sędziowie konkursu kulinarnego i pomysłodawcy nowej książki kucharskiej.

                                    Podczas III Targów Chłopskich w Olsztynku kucharze amatorzy rywalizowali w konkursie "Tradycje kulturalne mieszkańców Warmii i Mazur. Dary pola, lasu, wody i ogrodu". Organizatorami byli: skansen, powiat olsztyński i Stowarzyszenie Baby Pruskie. Konkurs ma przekonać mieszkańców regionu, że kuchnia Warmii i Mazur to nie tylko proste i syte potrawy, jak żurek czy kapusta z kluskami. Minął czas, kiedy gospodynie przygotowywały dyndzałki, czyli pierożki z wołowo-cebulowym farszem albo kotleciki ziemniaczane zwane fraszynkami. Mieszkańcy województwa lubują się też w rybach, dziczyźnie, nalewkach, różnorodnych konfiturach. Nasz region to nie tylko pruskie potrawy czy dania przygotowywane zgodnie z przedwojennymi recepturami, ale też smaki zza Buga czy z południa Polski. - Wśród zgłoszonych potraw mieliśmy dania ze wschodu i zachodu kraju, z gór i z Żuław - mówi Jolanta Kłoczewska z koła gospodyń wiejskich, która zasiadała w jury. - Nasze województwo zamieszkują ludzie z różnych stron świata. Każdy może pochwalić się tym, co na Warmię i Mazury przywieźli jego przodkowie.

                                    - Przepisy pokazują tradycje rodzinne, może nieco zamierzchłe, ale mające wpływ na to, co jest dziś - dodaje Marian Juszczyński, dyrektor skansenu. - Tworzą nową jakość w kuchni, pokazują kim jesteśmy. A nasz region to mozaika kulturowa.

                                    Jury musiało zdecydować, która z 94 potraw jest najlepsza. Wśród wielu próbowanych przez sędziów dań były m.in. różne rodzaje smalców i chlebów, miody akacjowe, gryczane, wielokwiatowe, sałatki grzybowe, dania z jagnięciny, kaczki, gęsi, dzika, nalewki orzechowe, wina z leśnych owoców.

                                    Potrawy były oceniane w kilku kategoriach, np. pochodzenie produktów, prezentacja jedzenia, walory smakowe. Członkowie jury sprawdzali też, czy dania zostały przygotowane zgodnie z przepisem, który wcześniej otrzymali. Nie dało się ich oszukać. Sędziowie dopatrzyli się np., że w czerninie zabrakło podanego w recepturze jabłka.

                                    Największe uznanie wśród dań owocowych wzbudził mus jabłkowy z dodatkiem mięty, a z potraw mięsnych szynka dylewska. W kategorii potraw warzywnych zwyciężyły suszone pomidory w zalewie olejowej.

                                    Wyróżnione przepisy znajdą się w książce kucharskiej, którą przygotowują organizatorzy imprezy. Jej premiera zapowiadana jest na wiosnę. - Chcemy, żeby wydawnictwo pokazywało bogactwo i różnorodność regionalnej kuchni - mówi Juszczyński.

                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5698198,Nowe_smaki_Warmii_i_Mazur.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-09-16-02-06

                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                    • gajowy555 Re: Internetowa baza turystycznych pomysłów 16.09.08, 11:54
                                      Nie wiesz, jak spędzić wolny czas? Wejdź na: www.szlaki.mazury.pl
                                      - nowa strona internetowa z opisem szlaków turystycznych podsuwa pomysły na niejedną wyprawę po Warmii i Mazurach.
                                      Kto nie zna charakterystycznych trzech przylegających do siebie poziomych pasków, umieszczanych na drzewach, murach? Znakowane szlaki turystyczne, początkowo zarezerwowane dla górskich tras, po 1945 r. zaczęły powstawać w całej Polsce. W latach 90. nastąpiła prawdziwa eksplozja. Poza pieszymi powstają rowerowe, samochodowe, żeglugowe, kajakowe, narciarskie, przyrodnicze, jeździeckie, pielgrzymkowe, spacerowe, historyczne ścieżki dydaktyczne. Uff!

                                      W tej różnorodności ciężko się połapać laikowi, który oczekuje tylko propozycji ciekawej wycieczki. W ostatnich latach oddziały PTTK w całym kraju przestały mieć wyłączność na wymyślanie i znakowanie szlaków. Coraz częściej tworzą je gminy i miasta. Kłopot w tym, że instytucje, które opracowują kolejne trasy, nie chwalą się nimi przed turystami. Nawet spacerując po podolsztyńskich lasach, na drzewach znajdziemy oznaczenia, których nadaremno szukać w przewodnikach. Opisane są zwykle tylko na dostępnych w urzędach gminnych folderach. W tym wypadku na szlak idziemy na własne ryzyko, nie wiedząc, dokąd nas doprowadzi.

                                      Dlatego pomysł stworzenia strony internetowej, która je zbierze i opisze, to prawdziwy strzał w dziesiątkę. Wpadło na to kilka osób związanych z olsztyńskim PTTK i Urzędem Marszałkowskim. - Aby uzupełniać bazę, będziemy kontaktować się z gminami, organizacjami i wszystkimi, którzy tworzą szlaki - mówi Milan Rzepkowski, twórca strony.

                                      Wortal to lektura obowiązkowa przed wybraniem się na szlak, bo o pomyłkę nie trudno. - Mało kto wie, że w Olsztynie znajdują się trzy niebieskie szlaki - mówi Rzepkowski. - Dotychczas brakowało aktualnego opisu historycznego Szlaku Jakubowego. Wkrótce będzie na naszym wortalu.

                                      Na razie strona internetowa dostępna jest w formie testowej - tras jest kilkanaście - ale ma być stale rozbudowywana. Twórcy planują zamieścić tam m.in. pliki GPS i zdjęcia. O pomysły proszą też czytelników!

                                      Nawigacja strony jest prosta i przejrzysta. Warto, aby punkty, które mijamy na szlakach, były szczegółowo opisane - teraz informacja jest skromna. Nie każda trasa piesza czy rowerowa nadaje się na rodzinną wyprawę. Dlatego przydatne byłyby informacje o warunkach i trudnościach, jakie panują na trasie.

                                      Konieczne są też zdjęcia i komentarze - często to jedyny sposób, aby się dowiedzieć, że fragment trasy jest nieczynny, np. pod mazurskim Pozezdrzem na żółtym szlaku most uszkodziły bobry.

                                      miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5698197,Internetowa_baza_turystycznych_pomyslow.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-09-16-02-06

                                      Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                      • rita100 Re: Internetowa baza turystycznych pomysłów 16.09.08, 20:17
                                        No zidzisz Gajowy, bzierz Sonie i bziołke i w szlaki. To je fejnisty pomysł na
                                        wyjście z domu i łobranie sobie szlaku coby tak bez celu nie łazić. Barzo fajny
                                        pomyślunek. Ciasami człoziek nie ziy dzie jechać, w jeko stronke, a tu mowam
                                        podane czarno na bziałym, jek na tacy gotowe.
                                        Tlo brok sia ruszyć z domu ! smile wink hehe, a nie zgniłym siydzieć dóma z Sonią u
                                        łokienka wink))))
                                    • rita100 Re: Nowe smaki Warmii i Mazur 16.09.08, 20:13
                                      "Jury musiało zdecydować, która z 94 potraw jest najlepsza. Wśród wielu
                                      próbowanych przez sędziów dań były m.in. różne rodzaje smalców i chlebów, miody
                                      akacjowe, gryczane, wielokwiatowe, sałatki grzybowe, dania z jagnięciny, kaczki,
                                      gęsi, dzika, nalewki orzechowe, wina z leśnych owoców."

                                      Jo bym preferowała jadło z grzibków i owoców lesnych oraz mniodów - nie ma na
                                      całej ziamiczce równych co do tych potraw.
                                      • gajowy555 Re: 6 tys. haseł w "Wikipedii Warmii i Mazur" 23.09.08, 13:21
                                        Może byśwa sia przyłączyli?

                                        miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5721606,6_tys__hasel_w__Wikipedii_Warmii_i_Mazur_.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-09-23-02-06
                                        • rita100 Re:Sanepid tropi smród na dworcu 23.09.08, 21:53
                                          Narazie nie, bo tero tropsie skónd tan smród na Dworcu Głównych w Olsztynie wink))
                                          miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,70865,5721600,Sanepid_tropi_smrod_na_dworcu_kolejowym.html
                                          • gajowy555 Re: Imprezy, które najlepiej promują region 24.09.08, 12:12
                                            Imprezy, które najlepiej promują region.

                                            Piknik Country z Mrągowie, żeglarskie regaty Bezpieczne Mazury oraz cykl imprez lotniczych na lotnisku w Wilamowie pod Kętrzynem - te trzy imprezy będą reprezentowały Warmię i Mazury w ogólnopolskim konkursie na najlepszy produkt turystyczny roku 2008...

                                            miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5726439,Imprezy__ktore_najlepiej_promuja_region.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-09-24-02-06
                                            • rita100 Re: Imprezy, które najlepiej promują region 24.09.08, 21:18
                                              No jek rachujesz, chto wygro ?
                                              Jo mysla co Piknik Country w Mróngowie.
                                              Uobacz co ani słozieczkiem nie wspomnieli ło Poezji śpsiewanej na zamku cy Nocy
                                              bluesowych w Olsztynie.
                                              • gajowy555 Re: Imprezy, które najlepiej promują region 25.09.08, 12:24
                                                Jó, abo afera "rozporkowa" we Rathausie ! smile
                                                To rychtycznie buł nr 1 ...

                                                Tlo fejn, co mym mowam dystans do wciórkich sensacyj, a nie łupadliśwa do
                                                poziomu FO. Tamój to dopsiero je qulturka sad
                                                Fejn co mowam Warnijo smile))
                                                • rita100 Re: Imprezy, które najlepiej promują region 25.09.08, 21:17
                                                  Jo tyz sia lejduja, bo możem poziedzieć co myslim i nich noma nie dokoże
                                                  brzidastwa. Choć na FO wybzieram tymaty i czytam ciasami. Ni znom radnych, nie
                                                  je am na bieżaco to co moge tam godać.
                                                  • gajowy555 Re: "Najpiękniejsze miejsca na Warmii i Mazurach" 26.09.08, 12:30
                                                    Jeziora, zachody słońca, wyjątkowa architektura i przyroda - z tym najczęściej kojarzy się turystom nasz region. Niektórzy uświadomili nam jak bardzo Warmia i Mazury zmieniły się przez lata .

                                                    "Gazeta" i Urząd Marszałkowski ogłosiły ogólnopolski konkurs, który miał zachęcić turystów, by podzielili się wrażeniami z podróży po naszym regionie. Niektórzy przysyłali zdjęcia, inni opowiadania, dzienniki pokładowe z podróży żaglówką czy prace plastyczne. Konkurs stał się okazją do promocji regionu, bo informacje o nim pojawiły się w lokalnych dodatkach do "Gazety" i na billboardach w dużych miastach.
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5735966,_Najpiekniejsze_miejsca_na_Warmii_i_Mazurach_.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-09-26-02-06

                                                    - a tan łobrozik wygroł:

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/51,35189,5735966.html?i=0
                                                  • gajowy555 Re: Pruska baba zwyciężyła kormorana 29.09.08, 10:56
                                                    Pruska baba zwyciężyła kormorana

                                                    Do odwiedzania naszego regionu zachęcał już turystów bocian i pluszowy diabełek. Teraz do grona warmińsko-mazurskich upominków dołączą tajemnicze pruskie posągi .
                                                    bi.gazeta.pl/im/1/5739/z5739781X.jpg

                                                    Urząd Marszałkowski już po raz drugi rozstrzygnął Konkurs na Pamiątkę Regionu Warmii i Mazur. Samorządowcy mają nadzieję wyłonić gadżet, bez którego żaden turysta nie opuści naszego województwa.

                                                    Próby wybrania chwytliwej pamiątki były podejmowane już kilkakrotnie, nie tylko przez urzędników, ale również przez lokalne stowarzyszenia. Nasz region reprezentował do tej pory m.in. pluszowy Kłobuk, czyli mazurski diabełek, jednak niewiele osób potrafiło skojarzyć go z Warmią i Mazurami. Nasi czytelnicy proponowali, żeby symbolem województwa stała się ceramiczna kapliczka. Jednak koszty produkcji byłyby za wysokie.

                                                    -ziency poczytojta tutaj:
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5739759,Pruska_baba_zwyciezyla_kormorana.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-09-27-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • gajowy555 Re: Peerelowska fuszerka ratuje kamienicę 29.09.08, 11:08
                                                    Z przyjemnością podziwiamy stare pocztówki i uwiecznione na nich piękne olsztyńskie kamienice. Wielu z nich już nie ma, a jeśli przetrwały, zostały przez lata zeszpecone. Na szczęście są też przypadki, że udaje się im przywrócić dawną świetność. Z tego typu przykładem mamy do czynienia przy ul. Wyzwolenia 32. Remont elewacji XIX-wiecznej zabytkowej kamienicy przyniósł niespodziankę. Okazało się, że trzy warstwy tynku skrywają piękne roślinne zdobienia. - Skuwałem kolejne warstwy i zobaczyłem, że pod spodem są oryginalne elementy - mówi Wiesław Hojda, pracownik ekipy budowlanej.
                                                    bi.gazeta.pl/im/6/5742/z5742956X.jpg
                                                    Odkrycie pozwoli na odtworzenie dawnego wyglądu frontu kamienicy. - Bardzo rzadko zdarza się, że znajdujemy na tyle dobrze zachowane dekoracje, by móc je potem odtworzyć. Tutaj będzie to możliwe - zachwyca się Rafał Grabowski, który konserwuje zabytek.

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5743510,Peerelowska_fuszerka_ratuje_kamienice.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-09-29-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • gajowy555 Re: Młodzi Polacy i Niemcy wspominają przeszłość 30.09.08, 16:21
                                                    Gimnazjaliści z Olsztyna i ich rówieśnicy z Poczdamu nakręcili film o powojennych przesiedleniach. - Na początku widać było, że mają do siebie spory dystans - wspomina nauczycielka. - Ale uprzedzenia szybko minęły.

                                                    bi.gazeta.pl/im/7/5748/z5748197X.jpg
                                                    Dla Stowarzyszenia Wspólnota Kulturowa "Borussia" projekt stał się kolejną okazją, by prowadzić edukację wśród młodzieży, uczyć tolerancji dla ludzi innych narodów i wyznań. Na zdjęciu premierowa projekcja w Gimnazjum nr 5
                                                    Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG

                                                    - Dotknęliśmy historii - mówi Marta Szymołon, ubiegłoroczna absolwentka Gimnazjum nr 5 w Olsztynie. Wraz z 14 innymi uczniami ze swojego gimnazjum wiosną była przez tydzień w Niemczech. Z rówieśnikami z Poczdamu przygotowywała film dokumentalny o tym, jak Polacy i Niemcy, którzy przeżyli wojnę, wspominają te straszne wydarzenia. Pomysł na film pochodził od olsztyńskiego Stowarzyszenia Wspólnota Kulturowa "Borussia", które od 18 lat działa na rzecz pogłębiania dialogu i budowania tolerancji między różnymi narodowościami i wyznaniami. - W ten sposób, przez pracę z młodzieżą, chcemy prowadzić edukację historyczną - tłumaczy Lena Żukowa z "Borussii", koordynator projektu "1945 - Europa w ruchu". Taki też tytuł nosi film przygotowany przez uczniów z Polski i Niemiec.

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5748023,Mlodzi_Polacy_i_Niemcy_wspominaja_przeszlosc.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-09-30-02-06
                                                  • rita100 Re: Młodzi Polacy i Niemcy wspominają przeszłość 30.09.08, 20:01
                                                    Przeszłośc to też gwara , a kedy i ło tym pomyślo ?
                                                    Historia to też tradycja, obyczaje, nie tlo przesiedlenia.
                                                    Czy noju uczniowie szkół warnijskich cosik gwarzo po naszamu ?
                                                  • rita100 Re: Peerelowska fuszerka ratuje kamienicę 30.09.08, 19:58
                                                    I łobaczcie jek mozna buło przykryc takie dekoracyjne elementy na kamienicy
                                                    zwykłym tynkiem. Fejn co łodkryli, tero to kanienica blasku dostanie, choc brok
                                                    bandzie duzo pracy eszcze przy tam zrobzić.

                                                    To bandzie kosztowne.
                                                  • rita100 Re: Pruska baba zwyciężyła kormorana 30.09.08, 19:55
                                                    Nou, nou, nou, Gajowy, toc nie taka Pruska Baba ma noju promować, Tralal pewno
                                                    na głoziczce stoi tero - przecie noju rychtycznie Pruska Baba ma jinszu uśniech.
                                                    A to je nojwazniejsze, bo i Mona Liza bez tygo kryjomego usmiechu to nie ta.
                                                    Som łobacz jaka karykatura Pruskiej Baby to je
                                                    bi.gazeta.pl/im/1/5739/z5739781X.jpg
                                                    A może jo za barzo jamruje i nie mom recht ?
                                                    A dyć halny u noju
                                                  • rita100 Re: "Najpiękniejsze miejsca na Warmii i Mazurach" 30.09.08, 19:51
                                                    Oj, psiankne só Mazury i Warmia, pianknuchne. A mnie sia lejduje tan łobrazecek
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/51,35189,5735966.html?i=3
                                                    Taki typowo maziurski i ryboczek je smile
                                                  • gajowy555 Re: "Najpiękniejsze miejsca na Warmii i Mazurach" 01.10.08, 09:51
                                                    Jó, tan rybok je fejn.
                                                    A tu mowam dachy,
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/51,35189,5735966.html?i=2

                                                    tlo mym tyż mowam na forum swoje, warnijskie dachy ze Reszla...
                                                    schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/Obraz%20054%7E2.jpg
                                                    schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/Obraz%20046%7E8.jpg
                                                  • rita100 Re: "Najpiękniejsze miejsca na Warmii i Mazurach" 01.10.08, 20:09
                                                    No łobacz Gajowy, ji dachy mogo być ciykawym obiektem fotografii.
                                                    A łu woju só takie jednakie i wszistkie czyrwone, spadziste.
                                                  • gajowy555 Re: "Najpiękniejsze miejsca na Warmii i Mazurach" 06.10.08, 11:52
                                                    rita100 napisała:

                                                    > No łobacz Gajowy, ji dachy mogo być ciykawym obiektem fotografii.
                                                    > A łu woju só takie jednakie i wszistkie czyrwone, spadziste.


                                                    Jó, tak warnijskie dachy tak wiglóndajo...
                                                  • gajowy555 Hans-Gert Pöttering, szef Parlamentu Europejskiego 06.10.08, 12:07
                                                    Hans-Gert Pöttering, szef Parlamentu Europejskiego otrzymał doktorat honoris causa Uniwersytetu Warmińsko- Mazurskiego w Olsztynie .

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/10,88280,5764830,Hans_Gert_P%C3%B6ttering__szef_Parlamentu_Europejskiego.html

                                                    Dla Olsztyna i Warmii i Mazur jest to jedno z najważniejszych wydarzeń, które przejdzie do historii...
                                                  • rita100 Re: Hans-Gert Pöttering, szef Parlamentu Europejs 06.10.08, 20:03
                                                    Mysla co chlyba bez to nie upsieczem. Studyncioki muszo sia łuczyć.
                                                  • gajowy555 Re: Hans-Gert Pöttering, szef Parlamentu Europejs 07.10.08, 12:12
                                                    rita100 napisała:
                                                    > Mysla co chlyba bez to nie upsieczem. Studyncioki muszo sia łuczyć.


                                                    Jó, jano przyznata co prestiż no Łuniwerku jek psiorun, a to wciórko dzianki
                                                    byłemu rechtóroziu pónu Góreckiemu...
                                                    smile
                                                  • rita100 Re: Hans-Gert Pöttering, szef Parlamentu Europejs 07.10.08, 20:04
                                                    Prestiż ?
                                                    Co to je ? smile
                                                    Barzi coby fejniści rechtoźi uczyli sztudirentów i coby tyż fejn byli opłaceni.
                                                  • gajowy555 Re: Hans-Gert Pöttering, szef Parlamentu Europejs 09.10.08, 13:29
                                                    rita100 napisała:

                                                    > Prestiż ?
                                                    > Co to je ? smile
                                                    > Barzi coby fejniści rechtoźi uczyli sztudirentów i coby tyż fejn byli opłaceni.


                                                    Jó, szkoda co Tralali ni ma, bo łóna by nolepsi na Waju pytania łodpoziedzioła. Jo tlo poziem, co naju Uniwerek tak sia fejn rozwijó, co kożdan chtóry po pora lotach do Łolstyna przyjedzie, nie może wylyźć ze zachwytu. Jeki je poziom to Waju nie poziem, jano chyba nie je źle, jek coroz ziency kierunków sia łotwiyro - łostatnio kierunek lekarski, a sztudirentów wciórkich rodzajów je ponad sztyrdzieści tysiónców. A i ło podwyżkach no profesorów tyż am słyszołsmile

                                                    I co Wy na to ?

                                                    cool
                                                  • gajowy555 Re: Ten plac to wstyd dla rajców 09.10.08, 13:35
                                                    Nie ustają spory o to, gdzie miałyby się odbywać uroczystości rocznicowe czy
                                                    patriotyczne. Solidarność próbuje różnych sposobów, by przekonać miasto do
                                                    szybkiego remontu placu Solidarności .

                                                    https://bi.gazeta.pl/im/7/5787/z5787047X.jpg

                                                    "Olsztyn, będąc stolicą województwa warmińsko-mazurskiego, powinien mieć plac,
                                                    na którym odbywałyby się nie tylko uroczystości państwowe, ale również inne
                                                    imprezy masowe. Plac Solidarności jest idealnym miejscem ku takim właśnie
                                                    działaniom. Położony jest w centrum miasta, w otoczeniu instytucji administracji
                                                    rządowej, samorządowej, Kościoła, a także Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.
                                                    Plac Solidarności powinien być wizytówką miasta, która będzie powodem do dumy
                                                    nie tylko dla władz miasta, ale również dla jego mieszkańców".

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5786993,Solidarnosc__Ten_plac_to_wstyd_dla_rajcow.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-10-09-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • rita100 Re: Ten plac to wstyd dla rajców 09.10.08, 20:16
                                                    Ni mom zdania na tyn temat, bo tygo placu nie zidziała am , ani ni pamiętam.
                                                    Jedyny plac to znam tyn dzie só 'szubzienice'.
                                                    Nie za dużo placów macie ?

                                                    Sama nazwa to nic nie znaczy, jak nie ma ducha.
                                                    Szubienice mają ducha !
                                                  • gajowy555 Re: Ten plac to wstyd dla rajców 10.10.08, 10:45
                                                    Tan plac je niedalyko "szubienic", to je tamój, keni buł komitet słusznie
                                                    minionej partyji. Teroz je tam filia noszygo łuniwerku, a pono (tek wróble
                                                    ćwierkajó) bandzie starostwo powiatowe (amt).
                                                    smile
                                                  • gajowy555 Re: Ratujmy stare olsztyńskie cmentarze 10.10.08, 10:47
                                                    Znani olsztynianie w czasie Święta Zmarłych będą zbierać datki na renowację zabytkowych nekropolii. Organizatorzy zapraszają chętnych do wspólnego kwestowania.

                                                    To "Gazeta" zainicjowała w 2003 r. akcję zbierania pieniędzy na ratowanie starych olsztyńskich nekropolii. - Ludzi nie trzeba już przekonywać do ratowania cmentarzy, ta idea na szczęście się upowszechniła - mówi prof. Janusz Jasiński, przewodniczący Społecznego Komitetu Ratowania Dawnych Cmentarzy na Warmii i Mazurach.

                                                    W zeszłym roku mieszkańcy wrzucili do puszek 17 tys. zł, a w ciągu pięciu lat ponad 80 tys. zł. Dzięki tym pieniądzom udało się odnowić około stu starych nagrobków i krzyży na cmentarzach parafialnych św. Jakuba i Józefa. Właśnie rozpoczęła się renowacja kolejnych 12 pomników. Koszt odnowy każdego z nich to ok. 1 tys. zł. Na starych grobach znajdziemy tablice z niemieckimi, polskimi czy warmiński nazwiskami tych, którzy mieszkali tu zawsze, i osób, które napłynęły np. z Kresów. Dlatego oprócz dat narodzin i śmierci, znaleźć można także często wyryte w kamieniu nazwy rodzinnych miejscowości zmarłych.

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5792611,Ratujmy_stare_olsztynskie_cmentarze.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-10-10-02-06
                                                  • gajowy555 Re: Zabytek na Tracku na sprzedaż 10.10.08, 10:49
                                                    Zabytek na Tracku na sprzedaż

                                                    Urzędnicy prawdopodobnie wystawią na sprzedaż niszczejący dworek. Miasta nie stać na utrzymanie tego budynku.
                                                    O historycznym dworku w ratuszu przypomniano sobie po dziewięciu miesiącach od czasu awantury, która rozpętała się, gdy wyszło na jaw, że urzędnicy rozważają wyburzenie tego budynku. Miłośnicy zabytków mówili, że to zamach na historię miasta. Prezydent Czesław Małkowski obiecał wówczas, że miasto zaopiekuje się dworkiem, jednak wciąż stoi pusty i niszczeje.

                                                    - W tym tygodniu przekazałem do wydziału mienia zadanie wskazania dalszych losów obiektu - mówi wiceprezydent Tomasz Głażewski. - Jest duże prawdopodobieństwo, że wystawimy go na przetarg, bo miasta nie stać na inwestowanie pieniędzy w ten zabytek.

                                                    Urzędnicy mają jeszcze określić, jaki teren byłby sprzedany, np. czy dworek pójdzie pod młotek łącznie z pobliskim parkiem? - Myślę, że jednym z sensowniejszych rozwiązań byłaby sprzedaż dworku pod funkcję mieszkaniową. Po remoncie byłaby to ładna i atrakcyjna willa - uważa Anna Juszczyszyn, miejski konserwator zabytków.

                                                    To jeden z niewielu zachowanych obiektów tego typu w Olsztynie. Dworek powstał na przełomie XVIII i XIX w. i był częścią zespołu dworsko-parkowo-folwarcznego. Przez lata należał on do rodu Grzymałów z Mazowsza, a potem Belianów. Tu mieszkał urodzony w 1832 r. Oskar Belian, burmistrz Olsztyna.

                                                    Do rejestru zabytków został wpisany w 1988 r. Wtedy był własnością PGR-u, a od 1993 r. Agencji Własności Rolnej. W ubiegłym roku przejęło go miasto.

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5792603,Zabytek_na_Tracku_na_sprzedaz.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-10-10-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • gajowy555 Re: Taneczne show Kozaków Rosji w hali Urania 17.10.08, 15:36
                                                    Kozacy Rosji to narodowy zespół pieśni i tańca, który wystąpi w sobotę o godz.18 w hali Urania (al. Piłsudskiego 44).
                                                    Pięćdziesięcioosobowa formacja przygotowała dwugodzinne widowisko muzyczno-taneczne, które pokazuje prawdziwą kozacką dumę poprzez melodię, ruch i gest. To opowieść o sławie, miłości, walce

                                                    Grupa czerpiąca z bogatej kozackiej tradycji jest jednym z najlepszych profesjonalnych zespołów tanecznych w Rosji. Zespół potrafi zachwycić widzów wspaniałym, dynamicznym, czasami wręcz cyrkowym programem.

                                                    W październiku kozackie show po raz pierwszy zawitało do Polski. Artyści wystąpią w kilku miastach, m.in. Olsztynie, Warszawie i Zabrzu.

                                                    Bilety kosztują 40 i 50 zł (lepsze miejsca). Można je kupić w hali Urania lub rezerwując pod numerami telefonu 607 780 766 lub 607 120 031.

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • gajowy555 Drogowcy na "szesnastce" czekają na archeologów 17.10.08, 15:47
                                                    Drogowcy wstrzymali prace na kilkusetmetrowym odcinku przebudowywanej drogi nr 16. Spychacze natrafiły bowiem na ślady po osadzie sprzed ponad dwóch tysięcy lat.

                                                    https://bi.gazeta.pl/im/7/5815/z5815497X.jpg

                                                    Budowa 18-kilometrowego odcinka "szesnastki" z Barczewa do Biskupca rozpoczęła się blisko miesiąc temu. Jej trasa w 80 proc. wytyczona zostanie nowym śladem. Dlatego, zanim na plac budowy wjechał ciężki sprzęt, saperzy musieli najpierw sprawdzić, czy w ziemi nie zostały jeszcze jakieś pociski z czasów II wojny światowej.

                                                    Inwestycja od samego początku prowadzona jest też pod nadzorem archeologa. I gdy tylko na wytyczonym nowym szlaku "szesnastki" zaczęły pracować spychacze, archeolodzy natrafili na ślady po osadzie sprzed ponad 2 tys. lat. Po zdjęciu wierzchniej warstwy ziemi, widoczne były miejsca, w których kiedyś stały domy. Specjaliści na podstawie odnalezionych fragmentów ceramiki wnioskują, że pochodzą one z wczesnej epoki żelaza. Zasiedlona była też w okresie wpływów rzymskich, aż do wczesnego średniowiecza.

                                                    Adam Mackiewicz, który nadzoruje prace archeologiczne na tej budowie, mówi, że do tej pory natknął się na trzy stanowiska osadnicze. - Prawdopodobnie związane są one z kulturą wielbarską [rozwijała się na terenach obecnej północnej oraz wschodniej Polski oraz zachodniej Ukrainy pomiędzy I a V w. - red.]. - Ciekawe jest to, że wiąże się ona z występowaniem Gotów, a my w tym miejscu spodziewalibyśmy się raczej Bałtów - tłumaczy.

                                                    Znaleziska są na kilkusetmetrowym odcinku przebudowywanej trasy w okolicach miejscowości Kojtryny. Drogowcy wstrzymali już w tym miejscu prace.

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5815965,Drogowcy_na__szesnastce__czekaja_na_archeologow.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-10-16-02-06
                                                  • rita100 Re: Drogowcy na "szesnastce" czekają na archeolog 17.10.08, 19:47
                                                    No lobacz jek to dobrze co archeolodzy nasamprzód badajo ziemnie, bo tero PO aby
                                                    przyśpieszyć budowe autostrad zmieniaja prawo coby szybciej budować, po przez
                                                    zaprzestanie badań archeologicznych.

                                                    A tu taka niespodzianka. Fejn ło tam psisze Lenz, tyż popsisze jek to dawni było.
                                                    smile
                                                  • rita100 Re: Taneczne show Kozaków Rosji w hali Urania 17.10.08, 19:44
                                                    łoj, drogie bilet, ale pewno warto jiśc na takie widowisko gdzie energia bedzie
                                                    tryskac i pot z tancerzy.
                                                    Lejduje te kozackie rytmy.

                                                    Gajowy, a moze sia wybzierzeta ?
                                                  • gajowy555 Re: Nowa przystań nad Łyną 21.10.08, 12:06
                                                    Wypożyczalnia kajaków wraz z miejscami noclegowymi powstanie nad Łyną w sąsiedztwie szpitala miejskiego. To nie są tylko plany. Prace budowlane już się zaczęły.

                                                    https://bi.gazeta.pl/im/2/5831/z5831262Z.jpg

                                                    Stanica wodna powstaje przy ul. Grzegorzewskiej, w miejscu, gdzie kilka lat temu był zbudowany tuż po wojnie magazyn Składnicy Księgarskiej. Miasto przejęło nieruchomość na początku lat 90. Budynek popadał jednak w ruinę, kilkakrotnie płonął. W 1999 r. miastu udało się znaleźć nabywcę, który zaczął niedawno inwestycję. - Planuję wybudować tu niewielki hotel na 30 miejsc. A przy nim będzie wypożyczalnia kajaków - mówi Wacław Piasta, inwestor. - To idealne miejsce na tego typu obiekt. W ten sposób chcę włączyć się w zagospodarowanie brzegów rzeki.

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5831935,Kajakarzu__nowa_przystan_nad_Lyna.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-10-21-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • rita100 Re: Nowa przystań nad Łyną 21.10.08, 19:51
                                                    Chyba fejn pomysł, coby postawić na turystykę i relaks. Będę mogła Wisłą
                                                    przypłynąć do łyny wink bo i w Krakowie stawiają na żeglugę wiślaną. Jak to
                                                    drzewiej bywało.
                                                  • gajowy555 Re: Gietrzwałd nazwał ulice 23.10.08, 12:11
                                                    Źródlana, św. Jakuba i Kościelna - to niektóre spośród 23 nazw ulic, które od listopada będą obowiązywać w Gietrzwałdzie.

                                                    - Życie pokazało, że trudno obyć się bez nazewnictwa. Teraz łatwiej będzie mogło dojechać choćby pogotowie ratunkowe - mówi Mieczysław Ziółkowski, zastępca wójta gminy Gietrzwałd. - Nazwy zaproponowali sami mieszkańcy i są one związane przede wszystkim z obiektami lub miejscami znajdującymi się przy nich.

                                                    Wśród 23 nazwanych ulic będzie też m.in.: Stadionowa, Źródlana, Warmińska i Zakonna. - Nie zmuszamy nikogo do natychmiastowej wymiany dowodów - zaznacza Ziółkowski. - Nową ulicę można wprowadzić przy najbliższej wymianie dokumentów.

                                                    Nazwy zaczną obowiązywać za niecałe dwa tygodnie - 4 listopada.

                                                    W Gietrzwałdzie mieszka około 530 osób. W całej gminie Gietrzwałd tylko ulice w Gronitach i Naterkach mają swoich patronów.

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • gajowy555 Re: Cenne garnki sprzed tysiącleci 23.10.08, 12:14
                                                    Na domowe naczynia sprzed dwóch i pół tysiąca lat natrafili archeolodzy na rynku w Biskupcu. Wśród nich jest zachowany niemal w całości garnek i kubki.

                                                    Znaleziska to pozostałości po ludziach, którzy na Warmii mieszkali między VI a I wiekiem p.n.e. Należeli do kultury kurhanów zachodniobałtyjskich, bo właśnie kurhany, w których grzebali zmarłych, są głównym śladem po ich pobycie na tych terenach.

                                                    Tym cenniejsze jest odkrycie z Biskupca, że archeolodzy natrafili na szczątki osady. Świetnie zachowany garnek, dwa kubki z uszami, grubościenne naczynie i setki fragmentów ceramiki przetrwały w śmietniku z epoki żelaza, który teraz jest przekopywany. - Bardzo rzadko się zdarza, że prawie kompletne naczynie znajduje się w pozostałościach osady, bo przecież nikt nie wyrzucał całych garnków - mówi Adam Mackiewicz, który prowadzi badania. - Podejrzenia, że na coś ciekawego natkniemy się w tym miejscu, miałem już w sierpniu, gdy podczas wykopalisk przy ul. Pionierskiej natrafiliśmy na szczątki ceramiki.

                                                    Okazało się, że ślady po osadzie z V w. p.n.e. znajdowały się zaledwie metr pod powierzchnią biskupieckiego rynku, w miejscach, gdzie późniejsza zabudowa nie zniszczyła starszych pozostałości. - Być może wykopiemy inne interesujące przedmioty, bo jeszcze przez 10 dni będziemy badać to miejsce - dodaje Adam Mackiewicz.

                                                    Wykopaliska po osuszeniu i opisaniu trafią prawdopodobnie do Muzeum Archeologicznego Warmii, które ma powstać w Biskupcu. Obiekt ma stanąć w miejscu, które teraz jest przekopywane. - Muzeum znajdować się będzie pod ziemią, a przez okienka w stropie wystającym na 60 cm nad poziom gruntu zajrzeć będzie można do środka - snuje plany Konrad Grabowski, wiceburmistrz Biskupca. - Nie mamy zbyt wielu atrakcji, a archeologiczna ekspozycja może stać się sposobem na ściągnięcie tu turystów i zatrzymanie ich na dłużej. Takiego muzeum nie ma żadne inne miasto na Warmii.

                                                    Pieniądze na budowę władze Biskupca chcą zdobyć z funduszy unijnych przeznaczonych na rewitalizację miast. W tym roku przygotowują projekt. Całość ma kosztować około 4 mln zł. Przy okazji odnowiony ma być też cały rynek. W planach jest także fontanna.

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • rita100 Re: Cenne garnki sprzed tysiącleci 23.10.08, 20:21
                                                    To tak jek w Krakozie, gdzie pod płyto Rynku bandzie muzeum. Eszczem tam nie
                                                    była. Juz dwa abo trzi roki robzio i kopsio, a Rynek bez to sia zmniejszył no
                                                    turystów.
                                                  • rita100 Re: Gietrzwałd nazwał ulice 23.10.08, 20:17
                                                    Dobre, ciykawe czy tyż Gietpe bandzie mnioł nowo ulice ?
                                                  • rita100 Re: Gietrzwałd nazwał ulice 23.10.08, 20:18
                                                    A choć cy łutwardzone só te ulice ?
                                                  • gajowy555 Re: Gietrzwałd nazwał ulice 27.10.08, 09:31
                                                    rita100 napisała:

                                                    > A choć cy łutwardzone só te ulice ?


                                                    No jó, jek Gietpe do naju zajrzy, tak noma wciórko na zycher łobjaśni. Tlo keni sznupać tygo łutropka smile
                                                    Hop, hop ! Gietpe ! A pódźta łof, pogodawam !
                                                  • gajowy555 Re: Pamiętaliśmy o zmarłych... 03.11.08, 13:02
                                                    Pamiętaliśmy o zmarłych, wspomogliśmy kwestę

                                                    Tysiące olsztynian odwiedziło groby swoich bliskich.

                                                    W centrum Olsztyna w weekend było pusto, za to w pobliżu cmentarzy przy ul. Poprzecznej i na Dywitach tworzyły się ogromne korki. - Ale i tak w porównaniu z ubiegłym rokiem, jeździło się płynniej. Widać, że kierowcy już się przyzwyczaili do zmienionej organizacji ruchu - mówił jeden z taksówkarzy. Korporacje taksówkarskie mogły, w przeciwieństwie do zwykłych samochodów, dowozić ludzi pod samą bramę. Chętnie korzystali z tej możliwości szczególnie starsi.

                                                    Jak co roku, przy wejściach na cztery cmentarze: przy ul. Poprzecznej, w Dywitach, św. Jakuba i św. Józefa kwestowali znani olsztynianie. Wiele osób już wiedziało o akcji, którą zainicjowała "Gazeta", i miało przygotowane pieniądze. Ile starych nagrobków uda się wyremontować tym razem? Jeszcze nie wiadomo, ale na pewno będzie za co. - Ludzie są w tym roku bardzo hojni i sami się rozglądają, gdzie można wrzucić pieniądze - mówi Małgorzata Jackiewicz-Garniec, historyk sztuki, która kwestowała przy ul. Poprzecznej.

                                                    https://bi.gazeta.pl/im/8/5874/z5874488X.jpg


                                                    Znicze zapłonęły także na mniejszych nekropoliach. Żydowski cmentarz przy ul. Zyndrama z Maszkowic jest najstarszym zachowanym miejscem pochówku w Olsztynie. W sobotę wspólnota B-Jachad oraz Stowarzyszenie "Borussia" zorganizowały wspólną modlitwę. Na tym cmentarzu byli chowani wszyscy Żydzi mieszkający w Olsztynie. Dzisiaj spacerując po nekropolii, nie zobaczymy macew. Porośnięte starodrzewem miejsce wygląda jak mały park. - W judaizmie nie ma pojęcia "były cmentarz". To miejsce jest święte, a my upamiętniamy Żydów, którzy mieszkali w naszym mieście - mówi Ewa Bażanowska ze stowarzyszenia B-Jachad.

                                                    https://bi.gazeta.pl/im/9/5874/z5874489X.jpg


                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • gajowy555 Re: Jojta ło broszura ło skansenie 05.11.08, 10:18
                                                    Wydawniczy bubel muzealników z Olsztynka

                                                    Nowy folder informujący o skansenie w Olsztynku to dla mnie oszustwo - mówi bez ogródek Elżbieta Kaczmarek, etnograf. - Ludzie kupują go w dobrej wierze, tymczasem są wprowadzani w błąd.

                                                    https://bi.gazeta.pl/im/7/5883/z5883467X.jpg


                                                    Najnowsza publikacja Muzeum Budownictwa Ludowego w Olsztynku to niewielka kolorowa broszurka. Dominujące miejsce zajmuje w niej mapa skansenu z zaznaczonymi budynkami. Każdemu przypisany jest numer, dzięki któremu z legendy dowiadujemy się, że jest to np. zagroda mazurskiej tkaczki czy wychodek z okolic Stawigudy. Dodatkowo obszar muzeum został podzielony na kolory i tło wskazuje na region, z jakiego pochodzi budowla - Mazury, Warmię, Powiśle, Sambię lub Małą Litwę.

                                                    - tutaj nojdzieta coły artikel, tak poczytojta ło co ta jojta smile


                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5883373,Wydawniczy_bubel_muzealnikow_z_Olsztynka.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-11-05-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • rita100 Re: Jojta ło broszura ło skansenie 05.11.08, 21:20
                                                    Nie wiem, czy czasami nie za bardzo się przyczepiają. Turystów nie interesuje
                                                    wiedza muzealna w gablotach, lecz obiekt zainteresowania nim, legendy z tym
                                                    związane, a to musza pokazać tak, by ludzi zainteresować czymś, zaciekawić i
                                                    pokazać te zawody, a pokazać te zawody można w oddzielnych izbach czy chatach.

                                                    Jestem za Marianem Juszczyńskim
                                                    "Te zarzuty odpiera Marian Juszczyński, szef skansenu: - Muzeum z jakim mieliśmy
                                                    do czynienia w latach 60-tych już się kończy. Teraz nie wystarczy zaprezentować
                                                    chałupę, a w niej starych mebli. Trzeba też pokazać ludzi, którzy w niej żyli,
                                                    ich obyczaje, codzienną pracę. Dlatego chcemy prezentować ginące zawody, m.in.
                                                    tworząc ekspozycje w budynkach. Jest chałupa garncarza, tkaczki, wikliniarza, bo
                                                    takie prace były wykonywane kiedyś w każdym domu. Rolą muzeum jest nie tylko
                                                    pokazywanie starych sprzętów, ale przede wszystkim życia w dawnych czasach."
                                                  • rita100 Re: Jojta ło broszura ło skansenie 05.11.08, 21:25
                                                    To znaczy, chciałabym dodać, że powinno być napisane że chatka to kopia lub
                                                    oryginał. To ważne, a moze najwazniejsze.
                                                    Ja byłam w skansenie wsi kielickiej, a teraz jeździ tam córka, bo maja chatki
                                                    przenosić w inne miejsce. Inwentaryzację robiła.
                                                    A tu popatrzcie na dawną wiejską klase szkolną
                                                    schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=672&pos=36
                                                  • rita100 Re: Jojta ło broszura ło skansenie 05.11.08, 21:27
                                                    Abo to:
                                                    https://schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=672&pos=2
                                                  • rita100 Re: Jojta ło broszura ło skansenie 05.11.08, 21:27
                                                    https://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/normal_k-P1018388.JPG
                                                  • rita100 Re: Jojta ło broszura ło skansenie 05.11.08, 21:29
                                                    A tu chałupa krawiecka
                                                    https://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/normal_k-P1018390.JPG
                                                  • rita100 Re: Pamiętaliśmy o zmarłych... 05.11.08, 21:10
                                                    Łu noju tyż kwetowali i mówzili co w tam roku nojziancej psieniendzy zebrali.
                                                    Ale tyż bez to co buło psiankne pozietrze i gwołt ludziów szło. Na grobach buły
                                                    postazione napisy jeki grab byłe remontowany coby ludzia widzieli , ze
                                                    psienióndze sia nie marnujo.
                                                  • rita100 Re: Gietrzwałd nazwał ulice 05.11.08, 21:06
                                                    gajowy555 napisał:

                                                    > rita100 napisała:
                                                    >
                                                    > > A choć cy łutwardzone só te ulice ?
                                                    >
                                                    >
                                                    > No jó, jek Gietpe do naju zajrzy, tak noma wciórko na zycher łobjaśni. Tlo keni
                                                    > sznupać tygo łutropka smile
                                                    > Hop, hop ! Gietpe ! A pódźta łof, pogodawam !
                                                    >

                                                    A może zaboczuł jek sia goda po warnijsku wink))))))
                                                  • gajowy555 Re: Gietrzwałd nazwał ulice 18.11.08, 15:41
                                                    rita100 napisała:
                                                    > A może zaboczuł jek sia goda po warnijsku wink))))))


                                                    Na zycher zaboczuł, jano ło naju, bo mowy w gambzie zaboczyć nie łoddo...

                                                    wink
                                                  • gajowy555 Re:Wywiezione 300 lat temu obrazy biskupów powrócą 18.11.08, 15:50
                                                    Wywiezione 300 lat temu obrazy biskupów powrócą do Lidzbarka i Olsztyna

                                                    Po trzystu latach wywiezione przez Szwedów portrety władców Warmii znowu będzie można oglądać w Lidzbarku i Olsztynie.

                                                    https://bi.gazeta.pl/im/9/5407/z5407399X.jpg


                                                    Kompletna kolekcja liczyła 33 obrazy namalowane na deskach o wymiarach 50 na 60 cm. Galeria portretów powstała na zlecenie biskupa Mikołaja Szyszkowskiego i znajdowała się w wielkim refektarzu lidzbarskiego zamku, tworząc kronikę historii tej krainy.

                                                    W 1704 r. w czasie wojny północnej Szwedzi wywieźli dzieła z siedziby biskupiej i zabrali do Szwecji. Do kraju wróciły tylko trzy. Wykupiła je z "niewoli" kapituła warmińska. Dwa spośród nich (Stanisława Hozjusza i Piotra Tylickiego) zachowały się do dzisiaj i teraz znajdują się w Olsztynie. Zaginął natomiast portret Łukasza Watzenrode, wuja Mikołaja Kopernika. Jeden z portretów wykupiony został przez Muzeum Polskie w Rapperswilu w Szwajcarii.

                                                    Janusz Cygański, dyrektor Muzeum Warmii i Mazur, od dawna zastanawiał się nad tym, żeby kolekcję ponownie pokazać w murach warmińskich zamków. Taka okazja trafiła się podczas spotkania na zamku w szwedzkim Skokloster, które dotyczyło współpracy pomiędzy muzeami krajów nadbałtyckich. - Cieszyłem się na ten wyjazd, bo wiedziałem o kolekcji obrazów. I nie zawiodłem się: w tamtejszej bibliotece, pełnej ciekawych starodruków i globusów, ujrzałem na ścianie właśnie wizerunki naszych biskupów - relacjonuje Janusz Cygański. - Z obrazów spoglądali na mnie dawni władcy Warmii, m.in. Paweł Legendorf, Maurycy Ferber, Tiedemann Giese, Szymon Rudnicki, Marcin Kromer, Michał Radziejowski, Wacław Leszczyński i Andrzej Batory. Portrety były w dobrym stanie i zrobiło to na mnie wielkie wrażenie.

                                                    Dyrektora utwierdziło to w postanowieniu, że trzeba spróbować wypożyczyć kolekcję. - I udało mi się uzyskać zgodę od opiekunów zamku Skokloster na prezentację portretów w Polsce - cieszy się dyrektor Muzeum Warmii i Mazur.

                                                    Piękny zamek w Skokloster, z XVII w., został zbudowany przez feldmarszałka Karola Gustawa Wrangla. W 1967 r. wykupił go szwedzki rząd i od tego czasu pełni rolę muzeum. Znajdują się tu ciekawe kolekcje zabytkowych przedmiotów, wśród których wiele z nich pochodzi z terenów dawnej Rzeczpospolitej, ale np. także Niemiec. Oprócz książek są tu dawne zbroje, broń palna. - Były tu łupy wojenne - mówi Cygański. - W pobliskim kościele klasztornym znajduje się natomiast ołtarz główny i organy z Oliwy. Tak więc natknąłem się tam na prawdziwy kawałek polskiej historii.

                                                    W zamku znajduje się 16 portretów. Muzeum będzie też zabiegało o pozyskanie pozostałych dzieł znajdujących się w Szwecji. - Jeszcze nie wiemy, czy uda się pokazać wszystkie naraz, czy też będziemy wypożyczać po kilka obrazów. W każdym razie za nieco ponad rok powinniśmy je zobaczyć na zamku w Lidzbarku Warmińskim i Olsztynie - zapowiada Janusz Cygański.

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

                                                    - jek myślita, pozinny Szwedy łoddać Polsce te łobrazy, abo ołtarz i organy oliwskie ? Dyć to buł rozbój i grabież. Cias naprazić zło wojenne, toc we Ojropie pospołu eśteśwa ...

                                                    shock


                                                  • rita100 Re:Wywiezione 300 lat temu obrazy biskupów powróc 18.11.08, 21:08
                                                    Wspaniała współpraca międzymuzealna. Jekby tak wszistkie naraz wypożyczyć na
                                                    łokres letni i do zamku w Lidzbarku wstawić - byłaby wielka atrakcja i pamiątka
                                                    choćby na fotkach. Tak porobzić foteczki.
                                                    Jo myśla Gajowy, co ta kradzież to juz je przedawniona bez wieki i lepsi bi buło
                                                    je wykupsić niz prosic ło łoddanie. Lepsi je wypożyczać polubownie, niz ło to
                                                    walczyć.

                                                    "Z obrazów spoglądali na mnie dawni władcy Warmii, m.in. Paweł Legendorf,
                                                    Maurycy Ferber, Tiedemann Giese, Szymon Rudnicki, Marcin Kromer, Michał
                                                    Radziejowski, Wacław Leszczyński i Andrzej Batory. Portrety były w dobrym stanie
                                                    i zrobiło to na mnie wielkie wrażenie.

                                                    Dyrektora utwierdziło to w postanowieniu, że trzeba spróbować wypożyczyć
                                                    kolekcję. - I udało mi się uzyskać zgodę od opiekunów zamku Skokloster na
                                                    prezentację portretów w Polsce - cieszy się dyrektor Muzeum Warmii i Mazur."

                                                    Jo tyz sia lejduje.

                                                  • rita100 Re:A największe skarby Litwy 18.11.08, 21:16
                                                    do Krakowa na Wawel przyjechał w gościnę skarbiec Litwy. I łobaczcie:
                                                    "Skarbów katedry wileńskiej publicznie do tej pory nie pokazywano nawet na
                                                    Litwie - najpierw dlatego, że kraj znajdował się pod okupacją sowiecką, a
                                                    później ze względu na zawirowania polityczne. Pierwszą wystawę zorganizowano w
                                                    Polsce, żeby podkreślić wspólną historię dwóch narodów i w hołdzie dla
                                                    Jagiellonów, którzy zawsze otaczali katedrę szczególną opieką."

                                                    Musza sia wybrać, bande psiyrsza łoglondać przed samimi Litwinami smile

                                                    "We wrześniu 1939 roku część eksponatów postanowiono zabezpieczyć przed
                                                    zbliżającą się wojną, zamurowując je w ścianach katedry.
                                                    - W czasach sowieckich nikt nawet nie przypuszczał, gdzie jest skarbiec."

                                                    www.krakow.naszemiasto.pl/wydarzenia/910560.html
                                                  • gajowy555 Re:A największe skarby Litwy 26.11.08, 12:05
                                                    Byliśta łuż na ty wystazie? Jek nie, to jidźta a gwołt łobrozików knipsnijta,
                                                    tlo po cichu smile
                                                  • gajowy555 Re: Przedświąteczna wyprzedaż ksiójżek 26.11.08, 12:10
                                                    Przedświąteczna wyprzedaż dla wykształciuchów

                                                    Wartościowe publikacje dla chętnych za pół ceny, a dla szkół nawet za darmo - taką ofertę przygotowało wydawnictwo stowarzyszenia Wspólnota Kulturowa Borussia.

                                                    Od poniedziałku wszystkie książki, które w tym roku ukazały się nakładem Borussi, będą o połowę tańsze. Zakupy można robić w siedzibie stowarzyszenia przy ul. Kopernika 45, III p.

                                                    Co spośród publikacji mogłoby znaleźć się pod bożonarodzeniowym drzewkiem? Ci, którym drogi jest krajobraz kulturowy regionu, ucieszą się z dwóch książek z cyklu "Nowe życie pod starymi dachami". W "Architekturze w krajobrazie wiejskim Warmii i Mazur" Magdalena Bartoś i Barbara Zalewska radzą, jak wykorzystać bogactwo i różnorodność dziedzictwa architektonicznego, by żyć zgodnie z tradycją, korzystając przy tym z osiągnięć cywilizacji. Zaś "Tradycyjne budownictwo wiejskie na Warmii i Mazurach" Iwony Liżewskiej to obowiązkowa lektura dla każdego, kto planuje budowę domu. Obie pozycje są pięknie wydane i bogate w ilustracje. Miłośnikom poezji spodobać się powinien prezent składający się z wierszy Kazimierza Brakonieckiego, Alicji Bykowskiej-Salczyńskiej czy Tamary Bołdak-Janowskiej. Ofertą dla najmłodszych jest "Wielki skarbiec mazurskich bajek, legend i podań" Güntera Schiwego. To osiemnaście gawęd o ludziach, demonach i bóstwach. W sumie chętni mogą wybierać spośród ponad 60 pozycji - od opracowań naukowych, przez powieści i biografie, po teksty źródłowe i poezję.

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5989747,Przedswiateczna_wyprzedaz_dla_wyksztalciuchow.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-11-26-02-06


                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • rita100 Re: Przedświąteczna wyprzedaż ksiójżek 27.11.08, 19:54
                                                    Fejn pomysł na gyszynek na śwenta. Mnie sia juz nie lejdujo picie pod jiglijó,
                                                    abo jeke perfumeryje. Ksiójzka je nolepsza.
                                                  • rita100 Re:A największe skarby Litwy 27.11.08, 19:51
                                                    Eszczem ni buła, ale to je do 15 januara, to mom cias. Pude jek Kraków bandzie
                                                    śwantecznie udekorowany i bzielutki. Połoglóndam tyż szopki w kościołach.
                                                  • gajowy555 Re:Na sylwestra zagrają Czerwone Gitary 10.12.08, 10:59
                                                    Sensacji nie będzie. Miejska zabawa przy Urzędzie Miasta potrwa dwie godziny, a 2009 rok olsztynianie powitają w rytm przebojów Czerwonych Gitar.

                                                    Ratusz na tegorocznego plenerowego sylwestra planuje wydać około 100 tys. zł. Taka kwota nie starczy, żeby zaprosić T.Love, Kult czy Kayah. Honorarium za koncert każdego z tych artystów przewyższa cały budżet olsztyńskiej zabawy pod gwiazdami. A po takich artystów sięgają władze innych miast wojewódzkich. Rzecz jasna nie możemy się mierzyć z największymi metropoliami. W Krakowie w tym roku wystąpią m.in. Kasia Kowalska, Kate Ryan i Tatiana Okupnik. W Warszawie zagrają Kayah, Edyta Górniak i Feel. Wrocław postawił na Dodę, Big Cyc, Bajm i Lady Pank. Jednak nawet miasta podobne Olsztynowi pod względem liczby mieszkańców starają się wypaść jak najlepiej. W Rzeszowie na przykład na sylwestra staną trzy duże namioty, w których od godz. 20 zagrają: Brathanki, Maciej Maleńczuk, Jamal i Strachy na Lachy.

                                                    W Olsztynie zaś, przed godz. 23, na scenę przy ratuszu najpierw wejdzie lubiany przez olsztynian Enej. Lokalną gwiazdę ceni też Marek Marcinkowski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury. - Zespół przeżywa wzlot - zachwala szef MOK. - Coraz częściej słychać ich w radiowej Trójce.

                                                    Pierwszą godzinę Nowego Roku spędzimy przy niezapomnianych przebojach Czerwonych Gitar. Chociaż malkontenci powiedzą pewnie, że ten zespół bez Seweryna Krajewskiego w składzie to już nie to samo. Na koniec mieszkańców czeka jeszcze pokaz fajerwerków.

                                                    Olsztynianie do sylwestra skromniejszego niż w innych dużych miastach zdążyli się już jednak chyba przyzwyczaić. W ub.r. mieszkańców rozbawił jedynie zespół Shannon. Dlaczego nie możemy liczyć na więcej gwiazd, a impreza jest taka krótka? - Olsztynianie i tak najczęściej przychodzą pod ratusz chwilę przed godz. 24, a potem wracają się bawić [do klubów, domów - red.] - uważa Marek Marcinkowski. - Robimy imprezę na miarę naszych możliwości finansowych. Pod ratuszem jest niedużo miejsca, a innej dobrej lokalizacji na tego typu imprezę nie ma.

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • gajowy555 Re: Targowisko na Zatorzu przykryje wielki namiot 12.01.09, 11:20
                                                    Targowisko na Zatorzu przykryje wielki namiot

                                                    Miasto chce zafundować kupcom z Zatorza duży namiot targowy. Solidna
                                                    konstrukcja już wkrótce ma zastąpić obecne prowizoryczne, często szkaradne,
                                                    daszki i parasole. - Niektórzy porównywali ich wygląd do tureckich bazarów -
                                                    mówią urzędnicy


                                                    Olsztyński handel "pod chmurką" potrafi przyprawić o ból zębów. "Mała
                                                    architektura" z targowisk psuła estetykę miasta. Stąd kolejne inicjatywy, żeby
                                                    jakoś unormować wygląd stoisk i narzucić wzory spełniające minimum estetyczne.

                                                    Plac przy ul. Kolejowej na Zatorzu ściąga tłumy handlujących. - Ta forma
                                                    sprzedaży wciąż cieszy się wielką popularnością, ludzie są przyzwyczajeni do
                                                    zakupów na tym targowisku - mówi Agnieszka Cybulska, dyrektor Zakładu Targowisk
                                                    Miejskich w Olsztynie. Do tej pory sprzedający radzili sobie z niesprzyjającą
                                                    aurą na własną rękę. Tymczasowe daszki i parasole robiły niestety złe wrażenie.
                                                    - Ludzie zakrywali stoiska np. folią, a ta prowizorka wyglądała fatalnie -
                                                    dodaje Agnieszka Cybulska. - Niektórzy porównywali ich wygląd do tureckich
                                                    targowisk. Na dodatek całość stwarzała zagrożenie przeciwpożarowe. Trudno jednak
                                                    wyobrazić sobie handel bez zadaszenia.

                                                    Urzędnicy już wcześniej zastanawiali się nad budową jakiegoś dachu. Konstrukcja
                                                    miała być podtrzymywana przez betonowe wsporniki. Ale sięgający pół miliona
                                                    złotych koszt takiej inwestycji, stawiał pod znakiem jej realizację.

                                                    Rozwiązaniem ma być wielki namiot, o długości 60 m i szerokości 7 m. Zadaszenie
                                                    w kolorze kości słoniowej stanie prawdopodobnie w lutym. Ma to być namiastka
                                                    hali targowej. - To będzie lekka, praktyczna konstrukcja, podobne zresztą z
                                                    powodzeniem funkcjonują w innych miastach - podkreśla Cybulska. - Poprawi się w
                                                    ten sposób również wizerunek miasta.

                                                    Z targowiska znikną dotychczasowe betonowe stoły. W ich miejsce mają stanąć
                                                    nowe, metalowo-drewniane. Łączone ze sobą modułowo elementy będą łatwe w
                                                    montażu. Między stoiskami zaś przebiegnie alejka handlowa. Koszt tej inwestycji
                                                    to 160 tys. zł. Prace mają być zakończone jeszcze zimą, bo wiosną liczba
                                                    handlujących zdecydowanie się zwiększa.

                                                    Miasto chce też ogrodzić bazar przy ul. Grunwaldzkiej.

                                                    To nie koniec walki o ucywilizowanie handlu ulicznego. Urzędnicy mają nadzieję,
                                                    że w tym roku będzie już funkcjonował jeden wzór stoisk dla handlujących na
                                                    ulicach. Miasto już w ub.r. nakłoniło kwiaciarki ze Starego Miasta, żeby
                                                    prowadziły sprzedaż z ujednoliconych stoisk.

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,6144489,Targowisko_na_Zatorzu_przykryje_wielki_namiot.html?nltxx=1078250&nltdt=2009-01-10-02-06
                                                  • gajowy555 Re: Podwórkowe życie, czyli Olsztyn mało znany 12.01.09, 11:27

                                                    Podwórkowe życie, czyli Olsztyn mało znany

                                                    Dwóch fotografów postanowiło pokazać miasto ciekawe, a zarazem inne, niż te
                                                    znane z pocztówek. Na zaniedbanych podwórkach odkryli zielone enklawy,
                                                    zaimprowizowane boiska, tajemnicze drzwi czy schody, które prowadzą donikąd...


                                                    Autorami zdjęć, które można zobaczyć na wystawie "Olsztyn - strona druga" w
                                                    Galerii Rynek (ul. Stare Miasto 24/25), są Andrzej Anielski i Andrzej Bendoza.

                                                    https://bi.gazeta.pl/im/9/6144/z6144519X.jpg

                                                    Andrzej Anielski i Andrzej Bendoza w Galerii Rynek.
                                                    Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG

                                                    Fotografów połączył wspólny pomysł, by utrwalać miejsca, które nawet dla
                                                    olsztynian są często tajemnicze i nieznane - bo kto podczas spacerów chodzi po
                                                    zaniedbanych podwórkach?

                                                    Fotografowie spotykali się od kwietnia do października ub.r. w sobotnie i
                                                    niedzielne poranki i zaglądali na tyły kamienic śródmieścia oraz Zatorza. - Siłą
                                                    sprawczą była ciekawość - tłumaczy Anielski. - Oczywiście mieliśmy pewne
                                                    wyobrażenia, co tam zastaniemy, ale praktyka je zweryfikowała. Interesujące
                                                    jest, że każdy z nas dostrzegł coś innego. To, co zrobiliśmy, jest rodzajem
                                                    dokumentu, zapisem, jak dziś wyglądają podwórka. Staraliśmy się, by każda
                                                    fotografia opowiadała jakąś historię, by nie była obrazkiem o niczym.
                                                    Założyliśmy, że nie będą to portrety, a raczej pokażemy ludzi przez pryzmat
                                                    tego, co zrobili, by zamienić podwórka w prywatne enklawy.

                                                    Wystawa jest wspólna, ale bez problemu można rozróżnić, kto zrobił poszczególne
                                                    zdjęcia. Prace Bendozy, którego fotografowanie jest pasją od pięciu lat,
                                                    utrzymane są w konwencji czarno-białej. W tej stylistyce nawet odrapane
                                                    kamienice zyskują szlachetność i urok śródziemnomorskiego krajobrazu. Widać to
                                                    choćby na zdjęciu przedstawiającym balkony na tyłach jednego z budynków. Stały
                                                    tam pasiaste parasole, a liście akacji wyglądały niemal jak palmowe. - Dla mnie
                                                    ten widok ma nastrój niczym z Lazurowego Wybrzeża - mówi Anielski.

                                                    - To taki urok włosko-warmiński - dodaje ze śmiechem Bendoza. Jak przystało na
                                                    absolwenta Akademii Wychowania Fizycznego, autor zrobił też serię zdjęć
                                                    przedstawiających zaimprowizowane boiska do koszykówki i piłki nożnej.

                                                    Z kolei Anielskiego, który fotografowaniem zajmuje się ponad 30 lat, urzekły
                                                    enklawy zieleni i maleńkie kwiatowe ogródki. Mieszkańcy kamienic opiekują się
                                                    nimi z wielką pieczołowitością. Autor zdecydował się na robienie zdjęć w
                                                    kolorze. - Starałem się wczuć w poczucie estetyki ludzi, którzy je tworzą -
                                                    tłumaczy Anielski. - Dla nich, jeśli coś nie jest kolorowe, to nie jest ładne.
                                                    Czarno-białymi fotografiami za bardzo bym się do nich zdystansował. A ja
                                                    chciałem z szacunkiem pokazać miejsca, które zwykle szacunku nie wzbudzają.

                                                    Na jego zdjęciach wśród szarości śródmieścia, wybuchają barwami malutkie
                                                    kwietniki, czy własnej roboty urządzenia np. piaskownice albo płoty, które
                                                    powstały z samochodowych opon. - Mimo zauważalnej biedy, są to obrazy
                                                    optymistyczne, widać, że tętni tu życie - opowiada Anielski, pokazując zdjęcie,
                                                    gdzie na otoczonym białym płotkiem trawniku znajdują się kwietniki z opon. - Gdy
                                                    je robiłem, przechodziła właśnie babcia z wnuczką. Dziewczynka spytała kobietę:
                                                    "Dlaczego ci panowie fotografują nasz ogródek?". "Bo to najpiękniejsze miejsce w
                                                    całej okolicy" - odpowiedziała poważnie babcia. I to była prawda.

                                                    Fotografa zainteresowały też garaże - niedostrzegany element krajobrazu, który
                                                    zajmuje całe hektary powierzchni miasta. Anielski zaglądał w ślepe zaułki,
                                                    przypatrywał się budynkom gospodarczym na tyłach domów. Na jednym ze zdjęć
                                                    utrwalił widok na ceglaną ścianę z wejściami do komórek. Przy każdych drzwiach
                                                    stało inne siedzisko - pufa, plastikowe krzesełko, a po środku, niczym tron,
                                                    biurowy fotel na kółkach, naokoło którego ktoś domalował chmurki i promienie
                                                    słoneczne...

                                                    Wystawę można oglądać do 4 lutego, codziennie oprócz poniedziałków, w godz.
                                                    11-17. Wstęp jest darmowy.

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,6144495,Podworkowe_zycie__czyli_Olsztyn_malo_znany.html?nltxx=1078250&nltdt=2009-01-10-02-06
                                                  • gajowy555 Re: Grunwald - raczej obejdzie się bez wstydu 12.01.09, 11:31

                                                    Grunwald - raczej obejdzie się bez wstydu

                                                    Oddala się groźba, że 600-lecie bitwy turyści spędzą na wielkim placu budowy. Wybrano już firmę, która złożyła najkorzystniejszą ofertę na zagospodarowanie Pól Grunwaldzkich .

                                                    Podczas wielkiego jubileuszu polsko-krzyżackiego starcia tysiące gości nie powinny mieć już tak przyziemnego problemu, jak znalezienie czystej toalety. Brak zaplecza jest jedną z największych zmór tego miejsca, które ożywa właściwie tylko na kilka lipcowych dni. Zmodernizowane pola mają zagwarantować widzom komfort i uczynić z nich miejsce, które można pokazać bez wstydu.

                                                    Na pierwszy etap prac zostanie przeznaczonych ok. 30 mln zł. Większość ma pochodzić z regionalnego programu operacyjnego. W ramach projektu zostanie m.in. rozebrany i ponownie wzniesiony kamienny amfiteatr, pod którym mieści się ekspozycja poświęcona bitwie. Powstanie zupełnie nowy budynek recepcyjny, który zastąpi witające do tej pory gości szpetne drewniane budki, do tego dojdzie camping i budynek socjalny na polu biwakowym, instalacje sanitarne i kanalizacyjne, zakonserwowana będzie kaplica pobitewna, przebudowany amfiteatr na wzgórzu, odnowione pomniki.

                                                    https://bi.gazeta.pl/im/0/6147/z6147820X.jpg

                                                    Muzeum będzie miało piękną elewację w miedzianym kolorze. Powstanie ono jednak już po wielkim jubileuszu
                                                    Fot. Tomasz Waszczuk / AG

                                                    O wykonanie prac ubiegały się dwie firmy. Tańsza okazała się propozycja Warmińskiego Przedsiębiorstwa Budowlanego. Od tego czy wszystkie procedury skończą się powodzeniem, zależy, czy w 2010 r. w czasie jubileuszowych obchodów rocznicy bitwy pod Grunwaldem będzie już można podziwiać zmodernizowane Pola Grunwaldzkie.

                                                    Sen z powiek urzędnikom spędzało m.in. to, czy postępowania przetargowego nie przedłużą protesty, które stały się zmorą odwlekającą inwestycję. Tak się np. zdarzyło z budową basenu olsztyńskiego uniwersytetu. W przypadku Grunwaldu terminy są bardzo istotne i każde opóźnienie może skończyć się poślizgiem. Tym razem jednak szef firmy, która rywalizowała o kontrakt, zapewnia, że odwołania nie będzie. - Nasza propozycja była w tym wypadku droższa i nie znaleźliśmy podstaw, żeby wnosić protest. Odwołanie dla samego odwołania nie miałoby sensu - mówi Jerzy Skorłutowski, drugi z oferentów.

                                                    Jest więc duża szansa, że uda się podpisać umowę i już wkrótce rozpocząć roboty. Wg terminarza przyjętego przez Muzeum Warmii i Mazur, które sprawuje opiekę nad Polami Grunwaldzkimi, budowa ma zakończyć się do maja 2010 roku. - Mamy świadomość, że trzeba zdążyć na obchody. Dlatego będziemy chcieli skrócić ten termin do pierwszego kwartału przyszłego roku, a być może uda nam się skończyć inwestycję do końca tego roku. Będzie to zależało m.in. od warunków atmosferycznych - mówi Zbigniew Cichy, prezes WPB.

                                                    Prace przewidują też przygotowanie instalacji elektrycznych i wodno-kanalizacyjnych pod drugą część inwestycji, polegającą na budowie dużego pawilonu muzealnego.

                                                    Janusz Cygański, dyrektor Muzeum Warmii i Mazur: - Grunwald to dla mnie priorytet. W 2010 r. chcemy pokazać m.in. odnowioną ekspozycję muzealną dotyczącą bitwy, niezwykle ważne jest też zaplecze socjalne, którego praktycznie tam nie było. O tym jak ważne jest dla nas to miejsce, świadczy to, że wystąpiliśmy już o wpisanie pól na listę pomników historii, na której znajdują się najcenniejsze zabytki w kraju.

                                                    Urząd Marszałkowski wyasygnował kilkanaście milionów złotych na remont dróg dojazdowych do miejsca bitwy. Remonty już się rozpoczęły.

                                                    Jednak największe nadzieje muzealnicy i władze gminy wiążą cały czas z II etapem modernizacji. Nowe interaktywne muzeum ma zamienić sezonową atrakcję w całoroczny produkt turystyczny. Teraz bilety na wystawę w Grunwaldzie kupuje rocznie około 40 tys. zwiedzających, po zmianach muzealnicy liczą na 200 tys. turystów. W ub.r. wiceminister kultury Piotr Żuchowski zapowiedział, że w 2010 r. zostanie wmurowany kamień węgielny pod tę budowę.

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,6148144,Grunwald___raczej_obejdzie_sie_bez_wstydu.html?nltxx=1078250&nltdt=2009-01-12-02-06
                                                  • rita100 Re: Grunwald - raczej obejdzie się bez wstydu 12.01.09, 22:07
                                                    "Janusz Cygański, dyrektor Muzeum Warmii i Mazur: - Grunwald to dla mnie
                                                    priorytet. W 2010 r. chcemy pokazać m.in. odnowioną ekspozycję muzealną
                                                    dotyczącą bitwy, niezwykle ważne jest też zaplecze socjalne, którego praktycznie
                                                    tam nie było. O tym jak ważne jest dla nas to miejsce, świadczy to, że
                                                    wystąpiliśmy już o wpisanie pól na listę pomników historii, na której znajdują
                                                    się najcenniejsze zabytki w kraju. "

                                                    Trzymajmy mocno kciuki za pomyślnośc.
                                                  • rita100 Re: Podwórkowe życie, czyli Olsztyn mało znany 12.01.09, 22:03
                                                    "Fotografów połączył wspólny pomysł, by utrwalać miejsca, które nawet dla
                                                    olsztynian są często tajemnicze i nieznane - bo kto podczas spacerów chodzi po
                                                    zaniedbanych podwórkach?"

                                                    Bardzo modny temat. Pokolenie wychowane na podwórkach i zabawy podwórkowe.
                                                    Temat rzeka..... Wiele już jest zaniknionych miejsc podwórkowych. Tam gdzie
                                                    kiedyś tętniło życie dziś już jest martwym miejsce - uwiecznionym na fotografii.
                                                  • rita100 Re: Targowisko na Zatorzu przykryje wielki namiot 12.01.09, 21:57
                                                    Fejn pomysł. Targoziska zady bułi i bandó. Jo do tyj pory eszcze po targach sia
                                                    szyndom. Lejduje tan styl kupowania. Łóne juz wrosły w pejżasz miast.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka