Dodaj do ulubionych

Starośc do bujda, to blew

21.08.08, 20:36
Na cześć młodości wszyscy razem hip hip hura
pl.youtube.com/watch?v=pJqVcCyPw7M
Ależ plejada gwiazd śpiewa
Jak ci się świat podoba, góry, pola, wody to jesteś młody
Obserwuj wątek
      • rita100 Re:Oj diridi, od diridi 21.08.08, 20:41
        pl.youtube.com/watch?v=gv5iOo-7KRQ&feature=related
        Dajta spokój, jeko energie mnioł tyn człoziek
        przede wszystkim to dobra mina rach ciach
        potem buziak rach ciach ciach
        a reszta to bujda wink))
        • rita100 Re:Oj diridi, od diridi 21.08.08, 21:24
          Poziem woma tero com zaszłyszała w pracy. Godom sobzie z człoziekiem godam i po
          głosie słysza akcent lwowski. Pytom sia człozieka czy pan z Lwowa ? I zita co,
          łón zaro mi łopoziada ło Lwowie. Co buł tam łostatnio i tako przygode mnioł:

          Pojechał ja do Lwowa, byłem ja tam i kiedy wracał ja do Polski to nie móg ja
          trafić na Dworzec. Ide ja po Starówce, ide ja i patrze co ido trzech młodych
          takich. To pytam sia ja ich grzecznie jak trafić na Dworzec. A oni mnie
          powiedzieli co znają krótszą drogę i prowadzili mnie. Patrze ja nagle, a jeden
          łap mnie za kieszeń i wyciąga mnie pieniądze z kieszeni, drugi mnie trzyma, a
          potem mnie, pani, to położyli i kopneli zebym ja sie nie podniósł.
          Ale jak podniosłem ja się, to widzę ja ludzi i pytam się ja gdzie jest Policja.
          To oni mnie zaprowadzili, a zaraz wskazał ja, ze oni są świadkami. Tam na
          policji to mnie usadzili na krześle na środku, a świadkowie po boku.
          Naczelnikowi ja wszystko opowiadam. Cukier mnie wzrósł i wziołem ja strzykawkę
          by insulinę wstrzyknąć, a naczelnik do mnie co narkoman ja jestem. Musiałem
          wyjaśniać, że chory jestem. Siedział ja tam prawie pół dnia, a oni łapali
          młodych z tej dzielnicy i pokazywali. Swiadkowie nie poznali, nie poznał i ja.
          Tak mnie tyn naczelni, bo było juz późno dał hotel, dobry hotel i tam ja sie
          przespał. Rano miał ja przyjśc na policje po karteczke na powrót do kraju.
          Przychodzę ja, a jest juz nowy naczelnik, bo była zmiana i ten naczelnik mówi
          mi, że karteczka do niczego nie służy, bo to nie pieniądz. No to chciałem sia ja
          spodobać temu naczelnikowi i mówie ja że Kwaśniewski z Kuczmą są przyjaciele.
          A naczelnik odpowiada - z tym złodziejem ?
          To w szoku ja byłem i mówię ja, ze we Lwowie jest dużo złodziei. Nie byłby ja tu
          gdyby nie złodzieje.
          Kazał mnie naczelnik pójść do konsulatu. Miał być ten konsulat dzieś na 500m, a
          szedłem ja 3 km. Była sobota, konsulat nieczynny. Tylko sekretarka tam była.
          Kazała mnie pisać wyjaśnienie sytuacji. Pisał ja to wyjaśnienie pół dnia ze
          szczegółami, a ona mi dała za to 10 dolarów. Poszedłem ja na ten dworzec juz się
          nikogo nie pytając. Nasłuchiwałem ja szum pociągów po torach i w tym kierunku
          szedł ja.

          brrr, brrrym i komórka mu dzwoniła, dali sia nie doziedziała am co sia stało, bo
          musioł dali jiść. Fejnist z niygo buł gawendziorz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka