Dodaj do ulubionych

cała prawda o Hellingerze

15.06.09, 22:18
Kiedy moja terapeutka zaproponowała mi uczestnictwo w terapii ustawień Berta
Hellingera postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat.Po
przeczytaniu między innymi tego forum byłam przerażona, zastanawiałam się czy
w ogóle rozpocząć ustawienia, jedyne co mnie przekonało to zaufanie do mojej
terapeutki i jej wszechstronne wykształcenie.
Za 2 tygodnie kończę już ustawienia i zastanawiam się jak bym żyła gdybym nie
przeszła tej terapii...
Jak czytam te wszystkie zarzuty pod adresem terapii helingerowskiej to trace
szacunek dla forumowiczów, większość z wypowiadających się nigdy nie
uczestniczyła w takich spotkaniach coś tam lizneli temat i włąsną
interpretację obwieszczają światu.
Jeśli ktoś ma pytania dotycząc terapii to proszę pytać, chcę to zrobić dla
tych co tu trafią z podobnymi rozterkami jak ja i zastaną same jakieś chore
interpretacje w stylu aunox.
Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • kotka_w_marcu Re: cała prawda o Hellingerze 10.07.09, 12:44
      Piszesz, że kończysz za 2 tygodnie - czy to znaczy że Twoje ustawienie trwa
      dłużej niż zwykle (tzn. 2 dni)? Jak długo trwa taka terapia?
      Po moim minęło kilka dni i choć namacalnych efektów jeszcze nie widać, to czuję
      się fantastycznie. Bardzo dobrze mi to zrobiło i gorąco bym polecała osobom,
      które czują że potrzebują czegoś "więcej".
      Zanim się zdecydowałam również przeczytałam co tylko znalazłam na ten temat i
      moim głównym odczuciem na temat wypowiedzi różnych osób (głównie na forum
      gazety) było zdumienie. Większość głosów krytycznych odnosi się do samej osoby
      Hellingera, część do osób prowadzących ustawienia, czy raczej ich postawy. Były
      równiez oskarżenia o pogłębienie problemów, do choroby psychicznej włącznie,
      nawet odebranie sobie życia.
      Jednak żadna z tych osób nie była na ustawieniu, nawet jako bierny obserwator,
      gdzieś coś przeczytali, usłyszeli - na zasadzie "jedna pani drugiej pani" - i tyle.
      Mogę jeszcze powiedzieć, że dobrze jest pójść na ustawienie zrobiwszy wcześniej
      cokolwiek w kierunku rozwiązania problemów, które nas dręczą i własnego rozwoju
      duchowego. Zauważyłam, że ustawienie jest trudne, jeżeli osoba ustawiana nie
      przyjmuje do wiadomości innego punktu widzenia niż swój własny lub nie chce
      swojego problemu rozwiązać. I tu można zadać sobie pytanie: co wolisz - kochać i
      być kochany, czy mieć rację? Rozwiązać problem, czy trzymać go przy sobie,
      ponieważ wolisz to, co znasz?
      • _aaa_ Re: cała prawda o Hellingerze 03.08.09, 16:42
        Jestem zainteresowana ustawieniami. czy możecie podac mi namiary na jakąś konkretną osobe, która je prowadzi?
        • gorzatka.a1 Re: cała prawda o Hellingerze 05.08.09, 09:29
          Swoje ustawienia robiłam w Szczecinie polecam ośrodek na 5 go lipca podaję
          namiar www.optp.pl tam są informację i kontakt.
          Trwały one pół roku, odbywały się w spotkaniach 2 dniowych raz w miesiącu.
          Polecam każdemu z problemami oraz dla osób które chcą się rozwijać. Słusznie
          koleżanka wcześniej napisała, że najwięcej z tej terapii wynoszą osoby, które
          chcą pracować, które chcą coś zmieniać a nie narzekać i czekać na magiczne
          uzdrowienie.
          Minął miesiąc od ustawień widzę ile dobrego wynika z nich dla mnie.
          Myślę, że ważne jest aby ustawienia przeprowadzała osoba z doświadczeniem i
          panią Beatę z optp polecam z czystym sercem.
          trzymam kciuki za wszystkich, którzy zaryzykują ustawień.
          :)
    • magda_071 Re: cała prawda o Hellingerze 30.09.09, 17:54
      Droga Gorzatko!
      Uczestniczyłam w ok. 6 ustawieniach przez około 3 lata, powiedziano mi, że
      dzięki tej metodzie pozbędę się choroby psychicznej (parokrotnie moje życie
      wisiało na włosku), zacznę się lepiej dogadywać z byłym partnerem i w ogóle -
      jest to metoda na wszystko.
      Skutek?
      Ciężkie załamanie nerwowe, gdybym nie znalazła terapeuty z prawdziwego
      zdarzenia, prawdopodobnie by mnie dziś nie było. To dzięki niemu, nie tej
      metodzie, przestałam po miesiącu brać leki na depresję (depresji już też zresztą
      nie mam). Trochę trudniej było już ze skutkami 'terapii Hellingera' - to mi się
      ciągnęło kilka miesięcy.
      Do dziś nie mogę sobie poradzić ze 'skutkami finansowymi' tej jakże genialnej
      'metody terapeutycznej'.
      Jeżeli jeszcze za mało oberwałaś od życia - gorąco polecam Hellingera. To dobra
      metoda by szybko ze sobą skończyć.
      Ta metoda to pranie mózgu i prędzej czy później źle się to kończy, a ja jestem
      na to dowodem. A jedyne skutki jakie znam - to korzyści finansowe dla wątpliwej
      jakości terapeutów i innych oszustów na biednych i tak skrzywdzonych już
      ludziach. :(

      Pozdrawiam gorąco i życzę szybkiego powrotu do zdrowia. :)
      Pozdrawiam
      • gorzatka.a1 Re: cała prawda o Hellingerze 09.10.09, 11:38
        Droga Magdo!
        Otóż to co piszesz, pozwala mi wysnuć wniosek, że Twoje ustawienia nie były
        przeprowadzone prawidłowo a to dlatego, że 6 spotkań odbywa się zazwyczaj w
        okresie 6 miesięcy a nie 3 lat jak napisałaś. Nie dziwie się więc że wpędziło
        Cię to w załamanie nerwowe, aczkolwiek w grupie w której ja byłam, nikt nie miał
        pogorszenia nastroju, sytuacji, wszyscy poszli do przodu w swoim życiu a
        dziewczyny, które miały za sobą inne terapie stwierdziły, że to jedyna ktora
        cokolwiek zmieniła w ich życiu. Nie wiem też dlaczego zdecydowałaś się na
        terapią na którą nie było Cię stać, widzę że to jakoś dodatkowo Cię zniechęcało.
        Dobrze przeprowadzona terapia daje efekty, więc jeszcze raz powtarzam, szukać
        osób z doświadczeniem, wiarygodnych a wtedy poprawa nie ominie nikogo.
        Pozdrawiam Gorzatka:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka