Dodaj do ulubionych

MPK - caly problem w mentalnosci

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 01:26
Tematyka byla juz poruszana w niedawnym watku i setce innych. Caly czas
narzekamy na MPK. Piszemy na forum i do samego MPK skargi, zyczenia,
wypelniamy ankiety. "Express Ilustrowany" regularnie sobie pisze, TVN i inni
pokazuja i nic. Biadolimy i nic sie nie zmienia. Dlaczego? Dlatego, ze po
prostu ze strony zarzadu MPK, zwiazkow w MPK, ZDiT i zarzadu miasta i
radnych nie ma woli poprawy. Wszystkim to wisi po prostu, a jak juz ktos chce
to zmienic, to okazuje sie zbyt slaby. Jak to jest mozliwe? Po prostu mamy
taka mentalnosc ludzi, ktorzy odpowiadaja w Lodzi za komunikacje. Ludzie sa
dla transportu, a nie transport dla ludzi. Albo olewaja, albo wciskaja kit,
albo ignoruja. Zero dobrej woli, o dbalosci o pasazera, PR czy innych
bajerach nie wspomne nawet. Zaloze sie, ze w nadchodzacych wyborach
komunikacja nie bedzie elementem programu zadnej partii: beda ogolniki lub
wielkie hasla. W cywilizowanym kraju UE, gdzie transport publiczny ma byc
przyjazny i efektywny mamy wielkie olewanie. A transport to jedno z
najwazniejszych dziedzin zycia miasta. I tu nie chodzi o brak pieniedzy, bo
nie wszystko od nich zalezy. Czy widzicie moze jakies przeblyski poprawy?
Spotkaliscie sie z pozytywnymi sygnalami ze strony MPK i ZDiT? Znacie
pracownika MPK lub miasta, ktory mowi Wam, ze dosyc juz i ze cos sie ma
zmienic na lepsze? Ciesze sie z reformy nocnych, to duzy plus, ale chodzi mi
tu o jakosc uslug, na ktore narzekamy. Widzicie, zeby cos sie dzialo?
Obserwuj wątek
    • Gość: Woody Re: MPK - caly problem w mentalnosci IP: *.smrw.lodz.pl 25.01.06, 08:58
      Wiesz Gdyby to bylo takie proste... W MPK kazdy boi sie wychylic zeby nie
      zostac wwalonym na bruk.
    • Gość: Aleksej Re: MPK - caly problem w mentalnosci IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.01.06, 11:23
      Tak, widze sygnaly poprawy. Po pierwsze reforma linii nocnych (o ktorej nikt
      nie wspomnie krytykujac MPK badz ZDiT). Oraz wiekszosc otwartosc urzednikow na
      nowe propozycje.

      Pozdrawiam,
      Aleksej
    • Gość: kierowca Re: MPK - caly problem w mentalnosci IP: *.34.rev.vline.pl 25.01.06, 14:16
      W związkach MPK nie ma woli poprawy ???
      Po pierwsze to związki mogą tyle co za przeproszeniem żyd w Treblince
      Po drugie związki często podejmowały różne akcje na rzecz poprawy aktualnego
      stanu, z tych akcji z reguły ostatatecznie nic nie wynikało. Alternatywą jest
      jakaś akcja strajkowa na co większość ludzi nie pójdzie - żyjemy w kapitaliżmie
      a nie w komunie.

      Tak jak w każej firmie są ludzie którym zależy i ci którym wszystko zwisa. Ci
      którym zwisa prędzej czy później żegnają się z pracą. Pozostaje większość
      której zależy, ale jest ograniczana w myśl przysłowia "krawiec tak kraje jak mu
      materiału staje" oraz "z gówna bicza nie ukręcisz"

      Problem jest na samym szczycie piramidy. Zarząd MPK wykonuje politykę miasta a
      tą polityką jest osiągnięcie jak największych zysków. Na chwilę obecną są
      wymierne zyski ale można się zastanawiać jakie te zyski będą w dłuższej
      perspektywie. Zyski osiągnięte kosztem degradacji taboru, zwalniania fachowców
      oraz wizerunku firmy co uwidoczni się może nie teraz (a może już) ale za parę
      lat. No ale wtedy już będzie inna ekipa rządząca to jej podrzuci się kukółcze
      jajo.

      MPK zawsze było trochę niechcianą firmą. W przeciwieństwie do innych gminnych
      spółek z reguły transport publiczny jest najmniej dochodowy mówiąc wprost jest
      deficytowy i tak jest we wszystkich większych miastach.
      Mówiąc wprost nie da się zbyt dużo na tym zarobić ale UMŁ wszystko robi żeby
      zarobić na tym - jakim kosztem widać.

      Chodzi też o postrzeganie komunikacji publicznej. Decydenci nie jeżdzą
      tramwajami, jeżdzą swoimi samochodami. Większość pasażerów to osoby młode oraz
      starsze, korzystające z ulg, jeżdzące komunikacją publiczną nie dlatego że
      lubią tylko dlatego że nie stać ich na samochód itd.
      W tym sensie komunikacja jest traktowana jako świadczenie społeczne, a
      świadczenie społeczne z natury nie może być wysokie.
      Nawet na zachodzie, gdzie władze miast są bardziej świadome roli komunikacji w
      miastach, zwłaszcza w centrach i wprowadzają różnego rodzaju preferencje dla
      tej formy transportu, to i tak wszelkie prognozy na klikanaście lat naprzód nie
      są optymistyczne i wskazują właśnie na ten tylko społeczny aspekt
      funkcjonowania komunikacji.

      Nie wiem co musi się zmienić aby to postrzeganie komunikacji zmienić.
      - Totalne zakorkowanie śródmieścia przez samochody (za parę lat bardzo
      prawdopodobne jeśli władze nie podejmą jakiś działań na rzecz uspokojenia ruchu
      w centrum i preferencji dla komunikacji zbiorowej)
      - Może seria jakiś wypadków z powodu złego stanu technicznego.

      Pozostaje kwestia wizerunku firmy. Sytuacja nie jest najlepsza ale w mediach
      jest przedstawiana jako katastrofalna. MPK zawsze było chłopcem do bicia, nawet
      jak czasami coś dobrze funkcjonowało byo przedstawiane jako złe.

      Mimo wszystko wydaje się że najgorszy okres już za nami. W tym roku przyjedzie
      70 nowych autobusów i rozpocznie się budowa ŁTR.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka