Dodaj do ulubionych

Wstydliwy problem na poważnie

12.12.05, 00:09
Na początku pragnę przeprosić za to, że poruszę temat bardziej niż
niesmaczny, wręcz obrzydliwy, ale jestem doprowadzona do ostateczności, a
zależy mi na otrzymaniu kulturalnych rad i dlatego zdecydowałam się napisać
na tym forum.
Zapewniam, że nie jest to prowokacja i proszę o pomoc.
Od października mieszkam w mieszkaniu studenckim ze trzema innymi
studentkami. Niestety przez cały ten czas jedna z osób nie przestrzega zasad
czystości w ubikacji. Problem polega na tym, że zostawia zawsze deskę
klozetową (a niekiedy również podłogę) dość obficie ochlapaną moczem. Wiem,
kim jest ta osoba, ponieważ gdy jej nie ma, to ta przykra sytuacja nie ma
miejsca. Nie mam już siły ani ochoty minimum dwa razy dziennie czyścić po
kimś ubikacji. Jestem tym stanem rzeczy rozdrażniona i zestresowana.
Nie chcę jednak doprowadzić do pogorszenia sytuacji w mieszakniu. Nie jestem
ze wspołlokatokami w stosunkach przyjacielskich więc obawiam się poruszenia
tej kwestii całkiem otwarcie. "Sprawczyni" jest osobą przewrażliwioną na
swoim punkcie. Kiedy niedawno zaprowonowałam wynoszenie śmieci po kolei (gdyż
niestety tylko 2 osoby ciągle to robiły), obraziła się na mnie i w ramach
rewanżu oskarżyła mnie o trzaskanie w nocy drzwiami (czego nie robię, głównie
dlatego, że tak mnie wychowano).
Nie wiem jak kulturalnie poradzić sobie w tej niezręcznej sytuacji. Liczę na
Państwa dobre rady. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • p-iotr Re: Wstydliwy problem na poważnie 12.12.05, 08:53
      Najpierw pytasz tej trzeciej czy to nie ona przypadkiem tak chlapie. Gdy
      uzgodnicie wersje kto winny, mowisz obrazalskiej w cztery oczy ze masz tego
      dosc, i ze nastepnym razem zwrocisz jej uwage przy waszej trzeciej kolezance.
      Gdy sie nie poprawi to spelniasz grozbe.

      Ryzykujecie najwyzej tym ze sie obrazi smiertelnie i wyprowadzi od Was.

      pzdr

      PS.
      1. To znaczy ze ona nie wyrzuca smieci? Tylko Wy we dwie ja obslgujecie?
      Niezle..
      2. Zabrzmie troche jak Lepper w ten weekend, ale jak kobieta moze zachlapac
      deske i podloge podczas sikania? Do tej pory myslalem ze to mozliwe tylko w
      latrynie na obozie, gdy kazdy kuca nad dziura...


      -
    • loanna1 Re: Wstydliwy problem na poważnie 12.12.05, 12:16
      w marketach można dostać papierowe nakładki na deski sedesowe. Moze powinnyście
      zacząć z nich korzystać. Twoja koleżanka prawdopodobnie nie siada na desce i
      stąd taki efekt. Ale wyraźnie widać, że problem dotyczy również innych
      czynności. Moja córka miała podobne problemy na stancji w Olsztynie. Mieszkała
      z trzema z 3 chłopcami. Jeden wyrażnie odstawał higienicznie od reszty. Długo
      sie z tym męczyła bo była zbyt delikatna i kulturalna, myślała nie o sobie a o
      tym, ze zrobi mu przykrość mówiąc by np. częściej się mył lub spuszczał
      dwukrotnie wodę po sobie... kiedy udało mi sie namówić ja na zmiane sposobu
      komunikowania sie z nimi z grzecznego dobierania słow na lekko (!) rubaszny,
      bardziej bezposredni - pomogło ale tylko troche. Ten chłopak był po prostu
      brudasem.
      Powiem ci jakiego sposobu używam, zeby powiedzieć mężowi coś co mi na sercu
      leży a nie mam, z różnych powodów, odwagi powiedzieć tego wprost: symuluję
      upojenie alkoholowe: najpierw jestem zabawna, radosna a po pewnym czasie mój
      nastrój lekko sie zmienia, staje sie kapryśna, lekko zaczepna i właśnie to jest
      doskonałą okazją do wygarnięcia co mi leży na wątrobie. Dziewczyno!, ile ja
      spraw załatwiłam w ten sposób! Nigdy sie nie obraził, zawsze spełniał dane
      wtedy obietnice.
      Nie znaczy to,że namawiam cię na picie alkoholu, broń Boże! Ale sposobów jest
      dużo. Myślę, że problem z powiedzeniem komuś: śmierdzisz, myj się, sprzątaj po
      sobie, czy jak w twoim przypadku: korzystaj przy sikaniu z sedesu - ten problem
      jest w nas. To my wstydzimy sie za te osobę, czuje my jej zażenowanie zanim
      jeszcze cokolwiek zrobimy i to nas powstrzymuję od powiedzenia wprost...
      Mam propozycję, wpadnij kiedyś do kuchni, w której siedzą twoje sublokatorki,
      warknij na wstepie, ze jesteś wkurzona jak diabli (ale masz być przy tym
      zabawna!!!)i żeby nie prowokowały bo zabijesz! Następnie pod byle pretekstem
      (choćby upuszczony nóż)wybuchniej: mam tego dosyć, z czego się śmiejesz!
      Popatrz na siebie to ci nie będzie ci tak wesoło! A ty nie sikaj na podłoge!

      Pamiętaj, że każdej koleżance ma sie dostać za coś, bardzo bzdurnego, żeby
      poważny zarzut ukryć w stosie bredni. Możesz uprzedzic pozostałe dziewczyny,
      niech się nie obrażają i dodadzą sytuacji troche komizmu. Może się uda! Lecę na
      spacer z psem, pa. Powodzenia.
    • kuala_lumpur Re: Wstydliwy problem na poważnie 12.12.05, 14:40
      bardzozielonykot napisała:

      > Nie wiem jak kulturalnie poradzić sobie w tej niezręcznej sytuacji. Liczę na
      > Państwa dobre rady. Pozdrawiam.

      Moje dwie dobre rady:
      1. Poszukać innego mieszkania ze względu na higienę ciała i umysłu.
      2. Poszukać innego mieszkania ze względu na higienę ciała i umysłu.

      Pozdrawiam

      Krzysiek (co z różnymi już mieszkał i niejedną ciężką rozmowę z durniami
      przeprowadził)
      • karolina_29 Re: Wstydliwy problem na poważnie 12.12.05, 20:13
        Obawiam się, że Krzysiek (zwany kuala_lumpur) ma rację.
        Na Twoim miejscu poszukałabym innego lokum albo innych współmieszkanek...
    • troppo_bella Re: Wstydliwy problem na poważnie 13.12.05, 10:09
      A może zwyczaj biurowy? Niezwykle dowcipne karteczki wiszące w róznych
      miejscach: Myj owoce przed jedzeniem. Umyj naczynia po sobie. Zostaw WC w takim
      stanie, w jakim chciałabyś je zastać. I tak dalej.

      Tylko czy koleżanka czyta karteczki? A jeśli je czytuje, to bierze je do
      siebie?

      --------
    • gocha221 Re: Wstydliwy problem na poważnie 13.12.05, 18:07
      Nie widze innego wyjscia niz jednak poruszyc ten teamt. Jeśłi oczywiscie nie
      chesz sie wyprowadzić lub nie masz możliwosci "podziekowania" jej za
      wspólmieszkanie.

      ja juz 6. rok mieszkam w mieszkaniach studenckich, teraz juz absolwenckich. Na
      szczescie tylko do maja!! Przejscia tez miałam bardzo rózne. Teraz np. mieszkam
      zchlopakiem (ostatni rok studiów, więc stary koń), który nie myje po sobie
      wanny, zostaje w niej pełno wlosow łonowych, ani razu, od września, nie wyniósł
      smieci.
      Na nasze "czy mógłbyś myc po sobie wannę" odpowiada "przeciez myję", na nasze
      "czy mógłby wynosić smieci" odpowiwda "przciez wynosze".
      I rozmawiaj z idiotą! W pozostałym składzie mieszkamy ponad 2 lata, więc to na
      100% on jest brudasem.
      Twoja współokatorka też pewnie powie "to nie ja", bo takie głupie wypieranie sie
      jest niestety charakterystyczne dla ludzi tego pokroju.
      Proponuje zewrzeć szyki z pozostałymi lokatorkami,one pewnie tez sa
      zainteresowane czysta łazienką.
      • medardus Re: Wstydliwy problem na poważnie 23.12.05, 03:41
        dla mnie to są naprawdę błache problemy. Mieszkam w Domu dziecka. Nie dość że palą, sikaja po podłodze to jeszcze na wezwanie wychowawcy nie przyznaja się do tego. Jestem chyba jedynym pożądnie wychowanym dzieckiem w placówce. Naprawdę. Oni nie potrafią tego znieść. Np. słucham jazzu itp. oni nawet nie maja pojęcia o takiej muzyce. Kikt oprócz mnie nie planuje studiów. Totalna ciemnota.
    • bardzozielonykot Re: Wstydliwy problem na poważnie 16.12.05, 09:35
      Dziękuję wszystkim za rady smile
    • kasikgr Re: Wstydliwy problem na poważnie 28.12.05, 12:52
      W domu - OK, mozna zmienic mieszkanie. Ale co zrobić w pracy? Mam kolegę, który
      nie czyści po sobie muszli klozetowej po użyciu. Tzn spuszcza wodę, ale
      szczotki nie używa. Wiemy że to on, chociaż w biurze jest ok 30 osób
      (przetestowaliśmy), ale nie umiemy sobie poradzić. No bo niby jak mu zwrócić
      uwagę? Próbowaliśmy kartek przyklejanych w toalecie, maila "ogólnobiurowego"
      i... nic!
      A skorzystać z toalety po wizycie kolegi nie sposób...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka