swing

IP: *.acn.pl / 10.133.130.* 19.09.02, 22:00
Wczoraj wieczorem oglądałam program o swingujących.
Towarzystwo zbiera się w sobotę wieczorem, 12-14 osób, kolacyjka, winko,
stroje oczywiście bieliźniano- koronkowe, potem zaczyna się klou wieczoru
czyli sex grupowy.
Relacja była przeplatana rozmowami z uczestnikami w studiu i ludźmi
niestosującymi stosunków grupowych.
Ci pierwsi w rozmowach podani byli jako zwolennicy posępu i cywilizacji
śródziemnomorskiej, byli bardzo kulturalni i przekonujący, przekonywali że
sex taki jest bezpieczny i spełniający człowieka. Przeciętny szaraczek to
zapyzialec który dusi się w swoim łóżeczku ze swoimi snami, marzeniami i
pragnieniami, których i tak nie spełni bo boi się ...czegoś tam(Froid się
kłania).
Przyznam że odnalazłam w taki szaraczku siebie.
Do tej pory myślałam że wiem co myśleć.
I marzyć.
A może nie miałam racji i pod koniec życia powiem sobie " Skąd wiesz że to
jest złe skoro tego nie spróbowałaś"
Co o tym sądzicie?


    • Gość: swing Re: swing IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 22:16
      Gość portalu: kossa napisał(a):

      > Wczoraj wieczorem oglądałam program o swingujących.
      > Towarzystwo zbiera się w sobotę wieczorem, 12-14 osób, kolacyjka, winko,
      > stroje oczywiście bieliźniano- koronkowe, potem zaczyna się klou wieczoru
      > czyli sex grupowy.
      > Relacja była przeplatana rozmowami z uczestnikami w studiu i ludźmi
      > niestosującymi stosunków grupowych.
      > Ci pierwsi w rozmowach podani byli jako zwolennicy posępu i cywilizacji
      > śródziemnomorskiej, byli bardzo kulturalni i przekonujący, przekonywali że
      > sex taki jest bezpieczny i spełniający człowieka. Przeciętny szaraczek to
      > zapyzialec który dusi się w swoim łóżeczku ze swoimi snami, marzeniami i
      > pragnieniami, których i tak nie spełni bo boi się ...czegoś tam(Froid się
      > kłania).
      > Przyznam że odnalazłam w taki szaraczku siebie.
      > Do tej pory myślałam że wiem co myśleć.
      > I marzyć.
      > A może nie miałam racji i pod koniec życia powiem sobie " Skąd wiesz że to
      > jest złe skoro tego nie spróbowałaś"
      > Co o tym sądzicie?


      :)
      • Gość: satuk Re: swing IP: *.proxy.aol.com 21.09.02, 10:25
        czy trzeba rzucic sie w przepasc
        aby upewnic sie ze nie umiemy fruwac?
    • Gość: siteczko Re: swing IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 01.10.02, 13:32
      Nie trzeba być szaraczkiem, można po prostu nie chcieć oddzielać seksu od
      miłości.
    • sea_man Re: swing 01.10.02, 13:58
      ja tez mysle, ze to co moze sie dawac super (fantazjuje sobie czesto o grupowym), to nie zawsze moze spelnic
      oczekiwania, a nawet stac czyms czego zalujesz (do konca nigdy nie bede wiedzial, to prawda, ale nie chce tego
      probowac, niech pozostanie super fantazja)...
Pełna wersja