Goraco, goraco,goraco...

25.09.02, 10:36
robi mi sie, gdy patrze na piekne,
meskie cialo...
Tylko, kurde, na basenie sobie moge
popatrzec i nic wiecej :(((((
Czy sa tu prawdziwi mezczyzni ))))):
    • maritsa Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 10:40
      Gdzieś uciekli... byli tu przez chwilkę, narobili nadziei a potem zniknęli.
      Podli!
    • szarywilk Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 10:40
      niestety chyba wymarli...
    • robsonick Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 10:42
      meduza4 napisała:

      > robi mi sie, gdy patrze na piekne,
      > meskie cialo...
      > Tylko, kurde, na basenie sobie moge
      > popatrzec i nic wiecej :(((((
      > Czy sa tu prawdziwi mezczyzni ))))):

      hymm a prawdziwi to jacy ???? ci na basenie sa prawdziwi ???? skad ta pewnosc???
      • szkodnik1 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 10:45
        Cześć robsonick - w końcu jesteś...dołączysz się do opowiadania????
        ...na moim wątku...
        • robsonick Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 10:54
          szkodnik1 napisał:

          > Cześć robsonick - w końcu jesteś...dołączysz się do opowiadania????
          > ...na moim wątku...
          >
      • meduza4 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 10:46
        robsonick napisał:

        > meduza4 napisała:
        >
        > > robi mi sie, gdy patrze na piekne,
        > > meskie cialo...
        > > Tylko, kurde, na basenie sobie moge
        > > popatrzec i nic wiecej :(((((
        > > Czy sa tu prawdziwi mezczyzni ))))):
        >
        > hymm a prawdziwi to jacy ???? ci na basenie sa
        prawdziwi ???? skad ta pewnosc??

        Dobre pytanie: kto to jest prawdziwy
        mezczyzna... Ci na basenie na pewno
        sa nieco prawdziwsi niz ci "wirtualni",
        ale nie tylko o to chodzi...
        Dla mnie bycie mezczyzna to jest cos
        takiego, co facet ma w sobie, w swojej
        osobowosci...
        Ktos moze byc bardzo przystojny, ktos
        inny moze sie chwalic, ze jest z niego
        macho... a moze sie okazac, ze prawdziwym
        mezczyzna jest skromny, niesmialy
        ksiegowy w okularach...

        > ?
        >
        >
        • robsonick Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 10:54
          meduza4 napisała:

          > >a moze sie okazac, ze prawdziwym
          > mezczyzna jest skromny, niesmialy
          > ksiegowy w okularach...

          A ty gdzie mnie widzialas ??? :) hihi


          > > ?
          > >
          > >
          • meduza4 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 11:06
            Robsonick -a ty jestes skromnym,
            niesmialym ksiegowym w okularach?
            Nie wiedzialam, tak tylko napisalam
            dla przykladu. Chodzilo mi tylko
            o to, ze dla mnie liczy sie przede
            wszystkim osobowosc a nie wyglad
            czy status materialny...
            I czesto faceci o pozornie przecietnym
            wygladzie sa dla mnie w jakis tajemniczy
            sposob atrakcyjni :)))
            • robsonick Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 11:41
              meduza4 napisała:

              > Robsonick -a ty jestes skromnym,
              > niesmialym ksiegowym w okularach?
              > Nie wiedzialam, tak tylko napisalam
              > dla przykladu. Chodzilo mi tylko
              > o to, ze dla mnie liczy sie przede
              > wszystkim osobowosc a nie wyglad
              > czy status materialny...
              > I czesto faceci o pozornie przecietnym
              > wygladzie sa dla mnie w jakis tajemniczy
              > sposob atrakcyjni :)))
              ;))) no coz staram sie byc atrakcyjny mimo swojej niesmialosci ....
              wrodzonej ... hymmm a przecietny wyglad ... no coz nie ukrywam ze patrzac na
              siebie w lustrze moim zdaniem nie jestem kims ponad przecietnym, ale (i tu
              narcyz przezemnie przemowi :) otoczenie mowi co innego i to jest mile :)
              • meduza4 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 11:47
                No to szkoda, ze cie nie znam:)))
                • robsonick Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 11:49
                  meduza4 napisała:

                  > No to szkoda, ze cie nie znam:)))
                  Mysle ze jest to do nadrobienia zainteresowania mamy podobne .... a odleglosc
                  jest do pokonania ;)
                  • meduza4 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 11:52
                    robsonick napisał:

                    > meduza4 napisała:
                    >
                    > > No to szkoda, ze cie nie znam:)))
                    > Mysle ze jest to do nadrobienia zainteresowania mamy
                    podobne .... a odleglosc
                    > jest do pokonania ;)
                    >
                    Taak? Udowodnij to czynem, bo slow sie na tym
                    forum nasluchalam :))))
                    • robsonick Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 12:16

                      > Taak? Udowodnij to czynem, bo slow sie na tym
                      > forum nasluchalam :))))
                      Slowo jest potega forum bez niego nie byloby tego miejsca acz prawda jest ze
                      czyny swiadcza o czlowieku nie slowa a "Prawdziwego mezczyzne poznac nawet
                      nago" jak kiedys pisal pewien poeta co rozumiem nie ubrany w slowka wersy czy
                      piekna tyrrade a nagim czynem swa wielkosc slawil bede :) nasuwa sie tylko
                      jedno pytanie czy wysilek tak wielki jest na miare oczekiwan(?)

                      bron Boze nie chce Ci umiejszyc w najdrobniejszym szczegole
                      ale przyznasz tak szczerze nie znamy sie w ogole
                      i czy ma osoba zaspokoi znajomosci twoj apetyt wielki
                      i czy przez twoje ja, czolo me pokryja potu kropelki
                      na to trzeba poglebic ta powierzchowna dzis znajomosc
                      nie wycofuje sie, jesli uznamy ze to to, oglaszam gotowosc :)
                      • meduza4 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 12:19
                        Przyznaje, ze poczucia humoru
                        i inteligencji ci nie brak :)))))
                        No dobrze -co dalej?????
                        • robsonick Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 12:23
                          meduza4 napisała:

                          > Przyznaje, ze poczucia humoru
                          > i inteligencji ci nie brak :)))))
                          > No dobrze -co dalej?????

                          Ma do ciebie skarbie na wstepie pytanie
                          czy tylko na forum uznajesz gadanie?
                          czy jestes sklonna w kameralny sposob
                          poglebiac znajomosc tu poznanych osob
                          tu mam na mysli np g gadule
                          gdzie pogadamy moze sobie czule
                          o poglebianiu naszej znajomosci
                          bez wywlekania na widok publicznosci :))
                          • meduza4 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 12:33
                            Robsonick -ja lubie poezje, ale rymuje
                            lepiej od ciebie, wiec ze mna nie wygrasz...
                            • robsonick Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 12:39
                              meduza4 napisała:

                              > Robsonick -ja lubie poezje, ale rymuje
                              > lepiej od ciebie, wiec ze mna nie wygrasz...
                              nie mam aspiracji by z toba wygrywac, nawet nie myslalem ze to odbierzesz w ten
                              sposob. jak zapewne zauwazylas uzywam rymu w wielu postach, ale nigdzie nawet
                              nie okreslilem siebie snobistycznie poetą. ot taki gosciu co czasem w rym jakis
                              nieudolnu zlozy, co mu na mysl przyjdzie, wierszokleta mozna by rzec
                              pogardliwie i ja sie tego nie wstydze, nie zalezy mi na tym by okrzyknieto mnie
                              forumowym wieszczem. a tresci zawarte w rymach maja cos konkretnego powiedziec
                              dlatego prosze o odpowiedz ...moze wierszem ? :)
                              • meduza4 do Robsonicka 25.09.02, 12:48
                                Wierszem ci nie odpowiem, bo
                                prawdziwe dzielo wymaga czasu...
                                Ale moge zacytowac jeden z moich
                                wierszy (tresc odpowiednia do tego
                                forum), wybacz mi tylko brak polskich liter

                                Zniewolone mysli przykute do ciebie
                                rozdarly moj umysl, bolem napelnily!
                                Gdybym tylko mogla zdjac te peta z siebie...
                                Lecz przeciez nie moge -nie ma takiej sily!

                                Zawsze do mnie wraca tesknoty wolanie,
                                niespelnionych pragnien melodia stlumiona...
                                Zawsze do mnie wraca moje pozadanie
                                -chce jak skarb najwiekszy brac cie w swe ramiona...
                                • robsonick Re: do Robsonicka 25.09.02, 12:53
                                  meduza4 napisała:

                                  > Wierszem ci nie odpowiem, bo
                                  > prawdziwe dzielo wymaga czasu...
                                  > Ale moge zacytowac jeden z moich
                                  > wierszy (tresc odpowiednia do tego
                                  > forum), wybacz mi tylko brak polskich liter
                                  >
                                  > Zniewolone mysli przykute do ciebie
                                  > rozdarly moj umysl, bolem napelnily!
                                  > Gdybym tylko mogla zdjac te peta z siebie...
                                  > Lecz przeciez nie moge -nie ma takiej sily!
                                  >
                                  > Zawsze do mnie wraca tesknoty wolanie,
                                  > niespelnionych pragnien melodia stlumiona...
                                  > Zawsze do mnie wraca moje pozadanie
                                  > -chce jak skarb najwiekszy brac cie w swe ramiona...

                                  wow !!!!!!!!!!!!! :))
                                  • meduza4 Re: do Robsonicka 25.09.02, 13:00
                                    To tylko mala probka moich
                                    umiejetnosci...
                                    Napisalam niedawno cos co nazwalam
                                    "Szept na dwa glosy" i moim najwiekszym
                                    marzeniem jest przeczytac to razem z facetem
                                    w formie... powiedzmy -gry wstepnej :)))
                                    Ale do tego potrzebny facet zarowno
                                    o odpowiednim glosie jak i odpowiednich
                                    umiejetnosciach w innej dziedzinie...
                                    • robsonick Re: do Robsonicka 25.09.02, 13:03
                                      meduza4 napisała:

                                      > To tylko mala probka moich
                                      > umiejetnosci...
                                      > Napisalam niedawno cos co nazwalam
                                      > "Szept na dwa glosy" i moim najwiekszym
                                      > marzeniem jest przeczytac to razem z facetem
                                      > w formie... powiedzmy -gry wstepnej :)))
                                      > Ale do tego potrzebny facet zarowno
                                      > o odpowiednim glosie jak i odpowiednich
                                      > umiejetnosciach w innej dziedzinie...

                                      Głos mozemy sprawdzic jesli podasz mi swoj numer na poczte to zaraz zadzwonie :)
                                      • meduza4 Re: do Robsonicka 25.09.02, 13:05
                                        Sprawdzac mozemy co tylko zechcesz,
                                        jesli najpierw do mnie napiszesz :)))))
                                        • Gość: robsonick Re: do Robsonicka IP: *.net 25.09.02, 13:27
                                          meduza4 napisała:

                                          > Sprawdzac mozemy co tylko zechcesz,
                                          > jesli najpierw do mnie napiszesz :)))))
                                          juz napisalem :)

                                          rob@ :)
                        • robsonick Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 12:27
                          meduza4 napisała:

                          > Przyznaje, ze poczucia humoru
                          > i inteligencji ci nie brak :)))))
                          > No dobrze -co dalej?????
                          ...o i pragne dodac z rumiencem na twarzy
                          ze twe pochlebstwa sa dla mnie bez skazy
                          dziekuje ci za to i bez wzgledu na nie
                          niezwykle mile jest z toba gadanie :)
      • edward401 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 10:46
        może dlatego, że można ich z bliska pooglądać ????
    • brenna_poczta Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 13:54
      Strasznie "natchnione" sa te twoje wyznania o parzeniu na wszystko inne poza
      wygladem.Jestem pewna, ze zawsze zwracasz na to uwage.

      W jednym masz racje. Nie ma juz fajnych meskich cial nie naszprycowanych
      sterydami i narkotykami. Kazdy "przystojniak" z gora miesni ma zero mozgu!i
      wlasne takich widac nabasenach. Oni licza tylko na latwe panienki...

      cytujac znawcow tematu:
      "prawdziwi mezczyzni juz dawno wymarli, jak dinozaury"

      pozdrawiam
      Brenn
      • edward401 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 14:15
        Czyżby osobnik nie posiadający góry mięśni nie był przez ciebie zaliczany do
        atrakcyjnych mężczyzn ?
        • meduza4 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 14:31
          edward401 napisał:

          > Czyżby osobnik nie posiadający góry mięśni nie był
          przez ciebie zaliczany do
          > atrakcyjnych mężczyzn ?

          Jesli dobrze rozumiem, pytanie nie bylo
          do mnie, ale atrakcyjnosc to bardzo
          skomplikowana sprawa i nie zawsze ilosc
          miesni przelicza sie na stopien atrakcyjnosci !
          Nie zawsze tez ilosc miesni oznacza maly
          mozdzek u faceta, nie badzmy az tacy niesprawiedliwi
          :)))))
          • edward401 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 14:32
            kamień spadł mi z serca ;-)
            • meduza4 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 14:34
              edward401 napisał:

              > kamień spadł mi z serca ;-)

              Dlaczego?
              • edward401 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 14:36
                bo nie jestem przesadnie umięśnoiny, i już drżałem o to, jak będę postrzegany
                przez wszystkie apetyczne forumowiczki ;-)
                • meduza4 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 14:42
                  edward401 napisał:

                  > bo nie jestem przesadnie umięśnoiny, i już drżałem o
                  to, jak będę postrzegany
                  > przez wszystkie apetyczne forumowiczki ;-)

                  Spooookoooo!
                  Przeciez nie o to chodzi! Powiedzialam
                  tylko, ze goraco mi sie robi w pewnych
                  okolicznosciach...
                  Ale goraco robi mi sie takze podczas,
                  powiedzmy, inteligentnej rozmowy
                  z tym niesmialym ksiegowym w okularach,
                  ktory wciaz sie tutaj nie objawil :)))))
                  • edward401 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 14:43
                    okulary są konieczne ? to jakiś fetysz ?
                    ;-)
                    • meduza4 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 14:47
                      edward401 napisał:

                      > okulary są konieczne ? to jakiś fetysz ?
                      > ;-)

                      Nie, nie sa konieczne, tak tylko mowie,
                      bo niektorzy uwazaja osoby w okularach
                      za mniej atrakcyjne...
                      • edward401 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 14:49
                        nie mają racji....
                        • meduza4 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 14:53
                          edward401 napisał:

                          > nie mają racji....

                          Owszem, nie maja...
                          • edward401 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 15:00
                            dobrze , ze my do nich nie należymy ;-)))
                            • meduza4 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 15:04
                              Powiedz mi, co podoba sie facetom
                              w kobietach i kiedy im sie robi goraco?
                  • robsonick Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 15:55
                    meduza4 napisała:

                    > Ale goraco robi mi sie takze podczas,
                    > powiedzmy, inteligentnej rozmowy
                    > z tym niesmialym ksiegowym w okularach,
                    > ktory wciaz sie tutaj nie objawil :)))))

                    JAk to sięnie objawił ?!!!!! A jaaaaaaa ????
                    • meduza4 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 16:05
                      robsonick napisał:

                      > meduza4 napisała:
                      >
                      > > Ale goraco robi mi sie takze podczas,
                      > > powiedzmy, inteligentnej rozmowy
                      > > z tym niesmialym ksiegowym w okularach,
                      > > ktory wciaz sie tutaj nie objawil :)))))
                      >
                      > JAk to sięnie objawił ?!!!!! A jaaaaaaa ????
                      >
                      >
    • Gość: Kostuch Re: Goraco, goraco,goraco... IP: 217.96.21.* 25.09.02, 16:03
      Meduza, zignoruj wszystkie chwalipięty, jam jest jedyny i prawdziwy, co się
      kulom nie kłaniał, mężczyzna co się zowie.
      Fotki Ci nie wysyłam bo skromność mi nie pozwala.
      Chyba Cię widziałem na basenie jak patrzyłaś na mnie czerwieniąc się
      (bynajmniej z powodu zatwardzenia).
      :-)))))
      • meduza4 Re: Goraco, goraco,goraco... 25.09.02, 16:06
        Gość portalu: Kostuch napisał(a):

        > Meduza, zignoruj wszystkie chwalipięty, jam jest jedyny
        i prawdziwy, co się
        > kulom nie kłaniał, mężczyzna co się zowie.
        > Fotki Ci nie wysyłam bo skromność mi nie pozwala.
        > Chyba Cię widziałem na basenie jak patrzyłaś na mnie
        czerwieniąc się
        > (bynajmniej z powodu zatwardzenia).
        > :-)))))

        Niemozliwe -dawno mnie nie bylo na basenie...
        a poza tym -ja sie nie czerwienie...
        • Gość: Kostuch Re: Goraco, goraco,goraco... IP: 217.96.21.* 25.09.02, 16:09
          O.K. wiem o co chodzi, ale ze mnie niezdara, ehhh. Więcej już nie zdradzę. Nikt
          sie nie dowie.
          :-))
Pełna wersja