gabrynio
28.07.06, 22:12
Gabryś kiedy się urodził ważył 2970,i ta waga jakoś równomiernie mu rosła w
każdym bądż razie wzrost zawsze był o jeden centyl wyżej od wagi- nie było
powodów do zmartwień.
Odkąd w naszym życiu pojawiła się zmora zwana padaczką pojawil się problem,
najpierw nie bylismy w stanie opanować ataków a kiedy dostawiliśmy drugi lek
pojawila sie cisza, do czasu oczywiście. Od marca mały tyje średnio 800-1000g
miesiecznie,dziś waży około 14 kg jak tak dalej pójdzie na gwiazdkę bedzie
ważyl tyle co ja w I klasie podstawówki nie mając ukończonych dwóch lat. Na
początku wszyscy próbowali mi wmówic że go przekarmiam dopiero ostatnio p
neurolog uswiadomila mnie że przy połączeniu tych dwóch leków objaw tycia
czesto występuje.
Udało mi się znaleźć pania dietetyczkę polecaną przez kilka zupełnie innych
osób. Pani przyjmuje w Łodzi za godzine wizyty bierze 280 zł, a za
indywidualny program żywienia 700 zł. Bardzo chciałabym pomóc swojemu dziecku
ale na taki luksus mnie nie stać
Może ktoś z was orientuje sie gdzie mogę liczyć na pomoc w Warszawie zanim
zdecyduję się sie na zmianę leków bo to juz ostateczność
Dodam że to już prawie 5 miesięcy bez ataku
Pozdrawiam