Dodaj do ulubionych

puszyste kobiety...

17.04.07, 21:05
Tak mnie skłonił wątek o nadwadze do pytania-mianowicie czy podobają się Wam
reklamy w których występują puszyste kobiety?Np.reklamy dove?Czy wolicie
patrzeć na szczupłe kobitki,czy na puszyste?
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: puszyste kobiety... 17.04.07, 21:47
      Mnie się podobają. Ale może nie jestem obiektywna, bo sama jestem puszysta od
      pewnego czasu.
      Tyle że nawet kiedyś będąc szczupła wolałam rubensowskie kształty niż wieszaki
      na ubrania. Zasadniczo nie lubię chudych sylwetek, szczupłe ostatecznie, ale
      najbardziej takie bardziej "w sobie".
      A już mężczyźni z wątłymi, chudziutkimi klateczkami i patyczkowatymi nóżkami
      zawsze mnie zniechęcali.
      Kobitki lubię mięciutkie smile
      • sarah_black38 Re: puszyste kobiety... 18.04.07, 08:11
        Też lubię popatrzeć ,ale nie na grubaski totalnie zaniedbane z wagą 150 kg.
        Sama chciałabym mieć wiecej ciała, bo za dużo schudłam ( waże 56 kg ) . Ale
        chciałabym przytyć w cyckach i na twarzy. A tak się nie da, bo wszystko idzie w
        brzuch i biodra. Twarz mam mizerną i zmęczoną ciągłym niewyspaniem i trochę
        zmarszczek mi wylazło!
        • madziaaaa Re: puszyste kobiety... 18.04.07, 08:17
          a ja wolę te szczuple modelki. Nie anorektyczki, ale takie normalne. Czasem
          zdarza się, ze kobieta ma trochę więcej ciala i wygląda ładnie, ale to chyba
          zależy od ogólnego zadbania. Generalnie stawiam na szczuplość.
          • endzi11 Re: puszyste kobiety... 18.04.07, 09:21
            Nie powiedzialabym ze te kobiety z reklamy dove sa puszyste! Moze lekko przy
            kosci ale zeby od razu puszyste?! Sama podobnie wygladam daltego poczulam sie
            troche urazona.Moim zdaniem fajnie i apetycznie wygladaja,lepiej niz jakies
            chudzielce-anorektyczki.
            • mama_ania77 Re: puszyste kobiety... 18.04.07, 09:31
              > Nie powiedzialabym ze te kobiety z reklamy dove sa puszyste! Moze lekko przy
              > kosci ale zeby od razu puszyste?! Sama podobnie wygladam daltego poczulam sie
              > troche urazona.Moim zdaniem fajnie i apetycznie wygladaja,lepiej niz jakies
              > chudzielce-anorektyczki.

              w 100% zgadzam się z endzi.
              • endzi11 Re: puszyste kobiety... 18.04.07, 09:34
                Milo mi Aniu ze sie ze mna zgadzaszsmile
    • delfina7 Re: puszyste kobiety... 18.04.07, 10:36
      OJ , ja to chyba się nie wypowiem na ten temat . big_grin Ja całe życie należę do
      tych puszystych i mam mało samozaparcia , żeby to zmienić radykalnie . Są
      jednak okresy gdzie wygladam całkiem nie żle czyli jak z reklamy dave i jestem
      zadowolona wtedy ze swjego wyglądu . Taki czas ostatnio był jak wychodziłam za
      mąż czyli 3,5 roku temu. No , ale myślę , że jak urodzę to wezmę się za siebie
      tak na poważnie i wykozystam czas niewyspania i karmienia piersią , zeby
      zrzucić trochę kilogramów.
    • anik801 Re: puszyste kobiety... 18.04.07, 12:29
      Nikogo urazić nie chciałam.Dla mnie te kobitki są puszyste(puszyste niektórym
      kojarzy się z grubymi,a dla mnie to 2 różne sprawy).Ja lubię kobiety z roz.M
      (takie większe M).Podobają mi się te,które mają trochę ciałka,ale wszelkie
      oponki i boczki odpadają!Nie lubię też,gdy pokazują celulit i rozstępy.Nie
      każdy dobrze wygląda jako osoba szczupła i odwrotnie.Np.nie mogę patrzeć na
      Kożuchowską-jak dla mnie wszystko na niej wisi,a przecież nie jest aż taka
      chuda.
    • sweet.joan Re: puszyste kobiety... 18.04.07, 13:15
      Ja wolę w ogóle nie patrzeć. Przesada w każdą stronę jest... no, przesadą. Ja
      jestem przesadnie chuda, ale co poradzę? A nie lubię również być określana
      mianem anorektyczki.
      • anik801 sweet.joan! 18.04.07, 14:04
        Chyba i tak nie jesteś w stanie pobić mojej chudości(to tak ku pocieszeniu!)
        • sweet.joan No nie wiem, Anik 18.04.07, 14:17
          My z Tobą chyba w zawody możemy iść. Ty masz o tyle "gorzej", że jesteś wysoka,
          ja ogólnie malutka jestem.
          • anik801 Re: No nie wiem, Anik 18.04.07, 17:42
            Mam 168cm i ważę 46kg!Może Tobie też coś dolega?Robiłaś badania?
            • sweet.joan Re: No nie wiem, Anik 18.04.07, 19:11
              162cm na 43, w porywach do 44kg smile
              Robiłam badania od morfologii przez hormonalne do biopsji szpiku.
              Leczę się teraz razem z Młodym u lekarki od robaków i innych obcych, zobaczymy,
              co wyjdzie.
              • anik801 Re: No nie wiem, Anik 18.04.07, 20:08
                Ja mam na 90% chorobę Leśniewskiego-Crohna(chyba tak się to pisze).Nie nastraje
                mnie to optymizmem,bo choroba jest nie do wyleczenia i ma przeważnie różne
                powikłania.Pojawia się między 16,a 30r.ż(co by się zgadzało,bo do 16lat nie
                miałam żadnych problemów i wyglądałam normalnie)Zresztą w wieku lat 16 dopadła
                mnie też inna choroba,którą również muszę znosić do końca swych dni.A masz
                jakieś objawy-np.bóle brzucha,biegunki,ogólne osłabienie?wiesz u mnie już
                bardzo długo szukają przyczyn.Każdy lekarz mi mówił,że to nie jest kwestia
                tzw."urody",szybkiej przemiany materii itd.To jakaś choroba,która podstępnie
                wyniszcza organizm.Żałuję,że tak długo się męczyłam i zwlekałam z badaniami.
                Olewałam sprawę.Tym bardziej,że morfologia,hormony i wszystkie podstawowe
                badania wychodziły ok.Też się leczyłam na lamblie(wierząc,że w tym tkwi
                problem),ale nic nie pomogło.Miałaś gastroskopię lub kolonoskopię?U mnie w
                gastro wszystko ok,a właśnie w kolonoskopii wyszła prawda na jaw.
                • sweet.joan Re: No nie wiem, Anik 19.04.07, 10:55
                  Jejku, Anik, to nieciekawie sad Czy ta diagnoza juz jest pewna, potwierdzona
                  przez lekarzy?
                  Ja nie miałam robionych ani gastro-, ani kolonoskopii.
                  Z tego, co wygooglałam o tej chorobie, to do mnie jednak niespecjalnie pasuje.
                  Nigdy nie miałam problemów z przewodem pokarmowym, morfologię kiepską mam od
                  prawie zawsze, ale po badaniu szpiku powiedziano mi, że wszystko ok i to właśnie
                  taka moja "uroda". Zamierzam jeszcze skontrolować znowu hormony tarczycy, bo
                  kiedyś miałam wyniki na górnej granicy, a potem na dolnej, więc coś się
                  zmieniło. Muszę sprawdzić, czy nadal lecą.
                  Przykro mi, że u Ciebie jest taka poważna przyczyna Twojego stanu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka