Mam pewien zwyczaj,nieobcy zapewne wielu mężczyznom.W pewnym ustronnym i
baaaaardzo prywatnym miejscu lubię sobie poczytać gazetę

Najczęściej ją tam
zostawiam,żeby ciągle nie nosić.Otóż wczoraj moja córka trochę już
przegięła,więc powiedziałem jej "że chyba czas dać Ci w skórę,taka jesteś
niedobra"....odpowiedź mojej córki brzmiała" nie wolno bić dzieci,a w Sejmie
to chcą coś uchwalić i że to grozi za to kara"..Ja mówię do niej"a skąd o tym
wiesz"..a córka do mnie"jak byłam w łazience to czytałam o tym w Angorze"
Yyyy szczerze mówiąc to szczęka mi opadła,widzieliście może jeszcze gdzieś
dziewięcioletnią(od wczoraj)dziewczynkę która czyta prasę w łazience

DDDDDDDDD
Jeszcze żeby było śmieszniej,z okazji urodzin chciałem ją zaprosić na lody do
kawiarni,ale ponieważ będąc na diecie nie mogę jeść lodów,miała je spożywać
tylko córka.Ale ona znalazła salomonowe wyjście i oświadczyła "dzisiaj
wystarczy mi pudło lodów które kupisz w markecie,do kawiarni możemy iść za
tydzień,jak będziesz mógł jeść"..prawda że o mnie dba?

DDDDDDDDDDDDDD