mamaki
09.08.07, 17:48
Przeczytałam właśnie tą wiadomość: wiadomosci.onet.pl/1586490,11,item.html
To, że chińskie produkty to w większości dziadostwo, wiedziałam od zawsze, ale
z trującym ołowiem?
Po drugie, kupiłybyście kilkulatce zestaw do makijażu? Dla mnie to jest chore,
w życiu bym czegoś takiego nie kupiła (i to nie tylko chińskiego).
Ale obawiam się, że mogę być w takiej postawie odosobniona, bo w zeszłym roku
w przedszkolu mojej córki z jakiejś tam okazji, nie pamiętam już co to było,
panie zakupiły dla dziewczynek, co? Słodziutkie, jaskrawo różowiutkie, obficie
posypane brokatem zestawy do makijażu! Produkcji chińskiej, rzecz jasna(bo
tanio). I wiecie co? Wszystkie matki były zachwycone! Były ochy i achy, jakie
to słodkie! Moje dziecko w domu otwarło zestaw, pogrzebało w nim trochę,
zapytało co do czego służy i odłożyło na półkę. Po kilku dniach, jak córka
zapomniała o zestawie, po prostu wyrzuciłam to cudo do śmieci.
Co o tym wszystkim myślicie?