swietuana
18.05.09, 22:18
Witam, potrzebna mi pomoc w interpretacji tego wiersza, a przede wszystkim
jego ostatniej strofy. Sama jakoś nie mogę jej zrozumieć.
Pisałam na tabliczce woskowanej
I w załamaniach wachlarza zblakłego,
W piasku nad rzeką i nad oceanem,
Na szkle pierścionkiem i łyżwami w śniegu.
I na pniach, które steki lat przezyły,
Wrszecie- by wszyscy wiedzieli na pewno!-
Żeś ty mój miły! miły! miły!- miły!-
Podpisywałam się- tęczą podniebną.
Tak chciałam, żeby wszyscy naookoło
Jak ja kwitnęli! Pod palcami mymi!
A potem, pochyliwszy na stół czoło,
O, jak zygzakiem przekreślałam- imię...
Lecz ty, w pisarza sprzedajnego ręce
Wciśnięte! ty, co serca żądlisz wrogo!
Przeze mnie nie zdradzone! O pierścionka wnętrze!
Ty- przetrwasz na tabliczkach dekalogu.
/Marina Cwietajewa/