anonimowy5
08.04.12, 12:11
Mam pytanie.. Dostałem oferte aby jechać do pracy w Hollandi przez firme Graser praca zaczyna sie od polowy kwietnia. Z pania ktora rozmawialem przez telefon powiedziala mi ze to praca w szklarni przy ogorkach. Zapytalem sie czy moze pani mi zagwarantowac ze nie wroce po 2 tygodniach bo nie bedzie pracy, Ona mi na to ze nie moze mi obiecac ze bedzie zawsze po 50 godzin pracy.. Powiedziala ze czasami w tygodniu sie robi 20h a czasami jest tak ze 60h to zalezy od narostu roslin. Mam tam jechac z kolega.. na 3 lub 6 miesiecy. Podobno niektorzy ludzie z mojego miasta jezdza i sobie chwala a jedni widze tutaj na internecie maja zle opinie o tej firmie dlatego mam dylemat czy jechac czy nie. Stawka ktora mi zaproponowali to 7,47e/brutto odjac 90 euro za mieszkanie oraz ubezpieczenie wychodzi 114euro i zostaje mi 6,20e na godzine, bynajmniej mi tak powiedzianio, stawka nie wielka poniewaz jestem osobą młodą, mam 18 lat. Dlatego mam do was pytanie, jechac czy nie jechac. Jakie sa pozytywy a jakie negatywy.. I czy mogę zostac oszukany? i wrocic z niczym? Czy tez ciezko pracowac, utrzymac sie tam i przyjechac z pieniedzmi...