mister1 List do producenta sokow KUBUS 11.01.06, 10:35 Ten list jest w 100% autentyczny, został wysłany do producenta soków KUBUŚ. Drogi Kubusiu ! Chciałem Ci w tym liście serdecznie podziękować za te wspaniałe promocje,dzięki którym dzieci mogą się bawić wysyłając do Ciebie etykietki z soków, w zamian za co otrzymują drobne upominki. I tak kilka miesięcy temu moja córka skusiła się na Kubusiowy Plecaczek. Wszystkie pieniążki, które dostawała wydawała na te Twoje zagęszczane soczko-smrodki licząc na to, że kiedy wyśle założoną ilość etykiet otrzyma obiecany Plecaczek z Twoją sympatyczną mordką. Trzeba było zobaczyć jej zawiedzioną dziesięcioletnią minkę kiedy zamiast plecaczka otrzymała w liście Przygodową Bandankę z rozbrajającym wyjaśnieniem, że Plecaczki się skończyły. Tak więc puchaty skurw**** chciałem Ci napisać, że Jeba** Przygodową Bandankę możesz sobie z całym tym twoim posranym działem marketingu wsadzić w dupę, bo nie mam szacunku dla kogoś kto oszukuje dzieci. Mam nadzieję, że spotkają cię wszelkie możliwe przykrości a najlepiej, żeby przez tysiąc i jedną noc ciebie i tego chu** co wymyślił tę promocję rżnął Alibaba i czterdziestu nieogolonych rozbójników. Choć znając branżę reklamową obawiam się, że mogłoby to wam się spodobać.Powinieneś też zmienić imię - zamiast Kubuś - Kuba rozpruwacz (dziecięcych portfeli ). Moja córka jest zbyt młoda żeby cię pożegnać w jedyny dopuszczalny w tej chwili sposób... Pierd*** się Kubusiu...idziemy do Pysia Z poważaniem Były Klient Odpowiedz Link
nappy Re: List do producenta sokow KUBUS 11.01.06, 21:19 met een woord- kupa smiechu met tymi humor.czytamy i lachen.tak trzymac, nappy przyjaciel kubusia puchatka Odpowiedz Link
mister1 autentyk 15.01.06, 17:25 HARCERZ POSTĘPUJE PO RYCERSKU Była zbiórka harcerska, której tematem była interpretacja Prawa Harcerskiego. Jest tam jeden punkt, który brzmi: "Harcerz postępuje po rycersku". Pytamy "młodych" o interpretację tego punktu. A były to dzieciaki w wieku tak około 16 lat. I "młody" wyskakuje z takim tekstem: - Harcerz postępuje po rycersku, czyli zabija "smoki" i ru..a księżniczki. Odpowiedz Link
mister1 Kaczory 17.01.06, 17:33 Tytułem wstępu muszę powiedzieć, iż miłościwie nam elektujący prezydent Lech K., lata temu był pracownikiem naukowym Gdańskiego Uniwersytetu. Sędziwy doktor - nasz wykładowca prawa karnego - miał okazję pracować z Lechem przez pewien okres czasu na rzeczonej uczelni. Wczoraj na wspominki mu się zebrało i tak rzecze: - Tak, proszę państwa, Kaczyńskich znam od ponad 35 lat... Od takich maluchów rzekłbym - tu pokazuje wysokość lędźwi swoich - a teraz taaakie byki powyrastali - podnosząc dłoń na wysokość mostka... Odpowiedz Link
mister1 staly chlopak 30.01.06, 19:11 Drżącym głosem córka wyznaje matce... - Muszę ci coś powiedzieć - jestem w ciąży ! - Przeklęta smatkulo ! - nawet nie ukończyłaś jeszcze gimnazjum - kim jest ojciec ? - A skąd ja mogę wiedzieć ? - odpowiada córka płacząc - i dodaje - To wszystko twoja wina - przecież nie pozwoliłaś mi mieć swojego stałego chłopaka. Odpowiedz Link
mister1 Zakonnica 02.02.06, 20:07 Powodowana nagłą potrzebą fizjologiczną zakonnica wchodzi do baru. W barze panuje standardowy zgiełk, jednak co parę minut gaśnie światło i cała sala zaczyna wiwatować. Zakonnica podchodzi do baru i pyta, gdzie znajdzie to toaletę. - Tu, po lewej, ale nie powinna siostra tam chodzić. - Czemu nie? - pyta zaskoczona zakonnica. - Bo w toalecie stoi posąg nagiego mężczyzny, przykrytego jedynie listkiem figowym. - Nie szkodzi - odpowiada zakonnica - nie będę patrzyć w jego stronę. Zakonnica idzie do toalety. Kiedy wraca do baru, zastaje standardowy barowy hałas. Jednak kiedy goście zauważają jej wejście, przerywają rozmowy i zaczynają bić jej brawo. Zakonnica, zaskoczona, pyta barmana. - Proszę pana, o co im chodzi, biją mi brawo, bo byłam w toalecie? - Nie, biją brawo, bo została siostra jedną z nas - odpowiada barman. - Nadal nie rozumiem - mówi wciąż zaskoczona zakonnica. - Widzi siostra, ilekroć ktoś uniesie listek na posągu, w barze gaśnie światło... a siostra tu zrobiła prawdziwą dyskotekę!!! Odpowiedz Link
mister1 Re: Troche humoru ( niekoniecznie holenderskiego) 07.02.06, 13:27 Wpada bandzior z brzytwa do sklepu wsiowego i juz od drzwi drze morde: - To jest napad, dawaj babo kase! A baba sklepowa spokojnie: - Grycaną? Odpowiedz Link
mister1 Re: Troche humoru ( niekoniecznie holenderskiego) 07.02.06, 13:27 Do baru wchodzi mężczyzna i zamawia setkę wódki. Z kieszeni wyjmuje naparstek i odlewa trochę do niego. Z drugiej kieszeni wyjmuje małego, kilkucentymetrowego ludzika i podaje mu naparstek. Barman zdziwiony mówi: - Panie, skąd pan wytrzasnął takiego krasnala? - Wie pan, byliśmy razem w Afryce... Idziemy przez dżunglę, a tam na polanie tubylcy tańczą dookoła ogniska. W środku jakiś pomazany na kolorowo wywija grzechotkami. I jak ty mu, Paweł, powiedziałeś? Że on jest dupa nie czarownik? Odpowiedz Link
mister1 Koalicja 08.02.06, 07:13 ....a w nocy udowodniliśmy z Zochą empirycznie, że koalicja PO z PiS jest absolutnie niemożliwa.Uwierz mi Roman - nie ma takiej pozycji, w której obie strony byłyby jednocześnie na górze... Odpowiedz Link
mister1 ruski mafiozo 10.02.06, 15:38 Ruski mafioso wybrał się na ryby i jak to ruski mafioso miał, ze dwa Złote łańcuchy (po pół kilo każdy) na szyi, na każdym palcu złoty sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów - oczywiscie same setki. Wziął ze sobą trzy flaszki. Zimno było więc obrócił je po kolei. Oczywiście upił się i usnął. Budzi się, a tu nie ma łańcuchów, sygnetów, ani dolarów. Zadzwonił z Komórki po swoich ludzi i nie mineło pół godziny,a podjechały cztery czarne mercedesy, w każdym po pięciu ludzi,wszyscy z kałachami. twierdzili, że to najprawdopodobniej ktoś z okolicznej wsi obrobił szefa. Wpadają do wsi i pytają o sołtysa. Ktoś z miejscowych wskazał dom pośrodku wsi. Wpadaja do sołtysa, a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa złote łańcuchy, na każdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100 dolarówek. Przeładowali broń i pytają skąd to wszystko ma. Sołtys mówi: - No nie uwierzycie chłopaki. Idę sobie przez las z psem na spacer, a tu nad brzegiem jeziora leży jakiś facet, w trupa pijany i ma to wszstko przy sobie. No to go obrobiłem. Na koniec ściągąłem mu gacie zerżnąłem w dupe i poszedłem do domu. Chłopaki patrzą pytajacym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do sołtysa,przygląda się chwilę błyskotkom i mówi: - To nie moje... Odpowiedz Link
mister1 Rydzyk z Jankowskim 13.02.06, 15:15 Rydzyk z Jankowskim jechali samochodem, ale mieli wypadek. Niestety nie udało się ich uratować i stają przed Bramą Niebieską. Pukają, pukają... wreszcie po dłuzszej chwili wychodzi Św. Piotr i ze zdziwieniem pyta się ich: "A co wy chłopaki tu robicie? Przeciez tu nie Czyściec, dostaliście po sto lat!". Prałat Jankowski się zakrztusił, zakaszlał i grozą w oczach zdołał wykrztusić: "Ale jak to? no przecież Stocznia, strajki, ołtarz z bursztynu...". Ojciec Dyrektor zakwilił: "No a moje radio? Te tysiące zdrowasiek, pielgrzymki na Jasną Górę, a tu "do Czyścca"?". Św. Piotr wyciągnął skądś gruby kajecik i mówi: "Dobra chłopaki, zaraz sprawdzę... Rydzyk, Jankowski... Rydzyk, Jankowski.... No sorki ale stoi jak byk - CZYŚCIEC 100 LAT" Na to Rydzyk: "To musi być jakaś pomyłka, zawołaj Pana Jezusa musimy z nim pogadać". Św. Piotr poszedł i coś długo nie wraca. Czekają, czekają... Wreszcie wychodzi Jezus ze Św. Piotrem i od razu mówi: "Sorry chłopaki, ale to nieodwołalne, macie sto lat odsiadki". "Aleeee....." - próbuje jeszcze Rydzyk, na co Jankowski ponuro:"A chodź Tadziu! Co tak będziesz z Żydami gadał!!!" Odpowiedz Link
mister1 Re: Troche humoru ( niekoniecznie holenderskiego) 16.02.06, 18:24 Pani mówi do Jasia: Jasiu do tablicy! - Spierdalaj! - Co powiedziales? - Spierdalaj - Do dyrektora - Nie pójdê do niego bo mu smierdza nogi. - Ach ty gówniarzu Wziela go za fraki i prowadzi do gabinetu dyrektora - Panie dyrektorze ten gówniarz mówi do mnie zebym spierdalala,a o panu ze smierdza panu nogi! - Ach ty szczeniaku-dyrektor wkurzony - Dawaj numer do ojca - Nie dam - Dawaj Wreszcie udalo sie dyrektorowi wyszarpac numer do ojca i dzwoni ,,,,odzywa sie automatyczna sekretarka: Tu gabinet pana ministra. Prosimy zostawiæ wiadomosc; ... Nauczycielka przestraszona patrzy na dyrektora, on na nic, wreszcie nauczycielka pyta: - No i co robimy panie dyrektorze? - Ja ide umyc nogi a pani niech spierdala... Odpowiedz Link
mister1 Re: Troche humoru ( niekoniecznie holenderskiego) 21.02.06, 20:06 Facet wychodzi z mieszkania kochanki... siega do kieszeni, wyciaga piersiowke... odkreca... przechyla... leje se gorzale na rece i wklepuje energicznie w oba policzki... ...wraca do domu... zona otwiera i za chwile - CHLAS! wali go w twarz i wrzeszczy: A TY CO BYDLAKU!!! MYSLISZ ZE JAK SIE PERFUMAMI POPRYSKASZ, TO JA WÓDKI NIE POCZUJE!!!??? Odpowiedz Link
mister1 Re: Troche humoru ( niekoniecznie holenderskiego) 06.03.06, 07:11 jezeli jestes teraz ze swoja kobieta a jej oczy blyszcza, ma wilgotne usta, rozpalone cialo, szybko oddycha i cala drzy, to spierdalaj - ona ma ptasia grype. Odpowiedz Link
mister1 Re: Troche humoru ( niekoniecznie holenderskiego) 14.03.06, 17:03 "Kiedy ja zawyje to cala dolina drzy" - powiedzial wilk, "Kiedy ja zarycze, to cala sawanna sie trzesie" - powiedzial lew, Na to skromnie kurczak: "Kiedy ja sobie kichne to cala planeta sra w gacie ze strachu" Odpowiedz Link
mister1 Re: Troche humoru ( niekoniecznie holenderskiego) 16.03.06, 17:09 Przypominam stary dowcip, jak to w wojsku radzieckim oficer obwieszcza: „Żołnierze! Od dzisiaj będzie jak w armii amerykańskiej. Gacie będziecie zmieniać codziennie! Potrzeba tylko ustalić, kto z kim będzie się wymieniać…”. Odpowiedz Link
mister1 Uważaj na słowa przy dziecku 20.03.06, 13:06 Uważaj na słowa przy dziecku Z "Od przedszkola do Opola": Prowadzący (p)jak masz na imię? dziewczynka, ok. 4 lat - Ania - a czy twoi rodzice przyjechali z tobą? - tak - a gdzie siedzą? - tam... (pokazuje paluszkiem) - o brawo, witamy tatę i mamę. a czy masz w domu jakieś zwierzątka? - tak, kotka. - a jak tatuś wola na kotka? - sierściuchu jebany. Odpowiedz Link
mister1 Pan Prezydent 21.03.06, 21:21 Uroczysta kolacja w pałacu królowej. W pewnym momencie ktoś wznosi toast za zdrowie królowej. Wszyscy wstają, tylko Kaczyński nie. Ktoś go szturcha, szepcąc "panie Lechu, trzeba wstać gdy jest toast za zdrowie królowej" Na co Kaczyński: "No przecież już od pół godziny stoję!" Odpowiedz Link
mister1 premier Marcinkiewicz 23.03.06, 07:22 Chcemy waszego dobra" - powiedział premier Marcinkiewicz do Polaków Zaniepokojeni Polacy zaczęli więc ukrywać swoje dobra w bezpiecznych miejscach. Odpowiedz Link
mister1 Re: Troche humoru ( niekoniecznie holenderskiego) 27.03.06, 19:49 Do starszego pacjenta podchodzi pielęgniarka. - Ile pan ma lat? - pyta. - 82 - odpowiada pacjent. - Nie dałabym panu - odpowiada pielęgniarka. - Ooo, nawet nie śmiałbym prosić - odpowiada pacjent. Odpowiedz Link
mister1 Re: Troche humoru ( niekoniecznie holenderskiego) 05.04.06, 07:32 W Iraku zolnierz amerykanski i polski dyskutuja sobie po sluzbie. Amerykanin: "Ok, we have George Bush but we have also Stevie Wonder, Bob Hope and Jonny Cash too!" Na co Polak: "We have Kaczynski and... No Wonder, No Hope and No Cash..." Odpowiedz Link
mister1 medal 12.04.06, 15:24 Zlota Rybka & Wania: R: puść mnie spełnię twoje życzenie W: Ok R: Wille chcesz? W: Nie R: Mercedesa chcesz? W: Nie R: Medal za męstwo chcesz? W: Tak jasne. Hukneło, jebneło i Wania znalazł sie prosto na polu bitwy z dwoma granatami w ręku. Patrzy, a na niego jedzie 10 czołgów. Wania wkurzony przez zacisniete zeby: - kurrrwa, posmiertny dała... Odpowiedz Link
mister1 Re: Troche humoru ( niekoniecznie holenderskiego) 19.04.06, 08:31 Najulubieńszy tekst jaki może uslyszeć facet: - Pij, pij , będziesz łatwiejsza... - Zawsze byłam łatwa, tylko ty byłeś frajer... Odpowiedz Link
mister1 Re: Troche humoru ( niekoniecznie holenderskiego) 01.06.06, 08:36 Jesli piękna, młoda kobieta prosi cię, niemłodego, przeciętnego meżczyznę, abyś został na noc i na dodatek daje ci za to pieniądze, to znaczy, że ona jest szefową firmy, a ty - nocnym stróżem. Odpowiedz Link
mister1 Re: Troche humoru ( niekoniecznie holenderskiego) 02.06.06, 12:53 Swieżo osadzony więzień drze się zza krat: - Jestem niewinny! Niewinny! Na to z sąsiedniej celi: - No, to już niedlugo, kwiatuszku - jutro bierzemy prysznic... Ona: - Na pierwszej randce nie daję! On: - No to może chociaż weź? U seksuologa: - Panie doktorze, jak uprawiać seks, żeby nie bylo dzieci? - Wysłać je do dziadków..... - Mamo, mamo jestem silny jak tata! Też złamałem widelec! - Kur......, następny debil rośnie... Odpowiedz Link
mister1 Re: Troche humoru ( niekoniecznie holenderskiego) 08.06.06, 12:29 Amerykański generał przygotowuje kolejną grupę żołnierzy do zadań w Iraku. Hej żołnierze,czekają Was niełatwe zadania. Nie zapominajcie, że reprezentujecie tam swój kraj. Bo oni tam też mają w końcu jakąś swoją cholerną kulturę... Nie obrażajcie ichniejszych księży, nie zadawajcie się z ku... gejszami. Nie strzelajcie do krów, bo te cholery są tam święte... Tamtejsze piramidy to ponoć zabytki, nie rozjedźcie je czołgami! A jak Wam ktoś wmawia, że ta ich cholerna Afryka jest większa od Texasu, to niech mu będzie, aborygenowi jednemu z drugim...!! Odpowiedz Link