Dodaj do ulubionych

kuchnia holenderska jest OHYDNA

21.05.05, 18:04
kto ma inne zdanie ?
Obserwuj wątek
    • saviera Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 21.05.05, 18:48
      mister1 napisał:

      > kto ma inne zdanie ?



      Masz racje , o ile takowa istnieje....;-)))
      Z tego co wiem Holendrzy nie maja "Swojej Kuchni" , ich kuchnia jest raczej
      zapozyczona ?!
      • marialudwika Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 22.05.05, 01:22
        Jak bym siebie slyszala :))
        ML
        • aannac Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 22.05.05, 11:16
          ja nie wiem, czemu produkty w NL sa takie dziwne. Dla mnie jest tam wiecej
          sztucznosci niz w PL.
          przygotowanie obiadu to raz dwa pokoroic pieczrki, kurczaka, pomieszac z sosem
          ze sloika, jeszcze ryz do tego i gotowe!!
          a u nas w domu w PL mama robi wszystko sama, i do obiadu podawane sa jeszcze ze
          2-3 rodzaje warzyw.
          za tym to chyba najbardziej tesknie w NL.
          mam nadziej ze jak juz niedlugo bede prowadzis swoj dom, uda mi sie gotowac po
          swojemu, czyli bardziej po PL, oby tylko produkty w sklepch mi na to pozwolily!!
          • caro_pl Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 22.05.05, 20:45
            Pokroic pieczarki? A po co? Dzisiaj w albercja widzialam juz pokrojone :-) Ale
            tak naprade to rozwalily mnie pokrojone jablka w woreczkach i ziemniaki obrane,
            pokrojone w plasterki i ugotowane, trzeba tylko podgrzac :-)))
            Jestem tu dopiero miesiac ale uwazam ze to kraj wielkich leni, bo nie sadze
            zeby byli tak zapracowani ze nie moga sobie sami pokroic jablka...
            A holenderska kuchnia... dopiero wczoraj mialam okazje pierwszy raz sprobowac
            holenderskiej kuchni, tj gotowane ziemniaki utluczone z czym co wygladalo
            (smakowalo tez) jak szpinak a do tego zwykla polska parowkowa (tutaj to niezla
            kielbasa :-) i sos.
            Smakowalo jako tako, jadlam lepsze rzeczy :-)
            • aannac Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 22.05.05, 22:04
              to zielone to pewnie jarmuz :)
              • estera_ja Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 23.05.05, 00:13
                Uraczyli cie,caro swoim narodowym daniem:)
                Jak ja tego ohydztwa nie lubie!
                • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 23.05.05, 08:13
                  wyjatkowe ohydztwo ten jarmuz - w PL zywi sie tym specyjalem...swinki.
                  • estera_ja Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 23.05.05, 12:04
                    Przeciez to zupelnie smaku nie posiada.Rosnie czlowiekowi w ustach...
                    Nie znosze kuchni holenderskiej.Jest obrzydliwa i bardzo simple.
                    • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 24.05.05, 17:21
                      angielska kuchnia jest tez dosc ohydna, ale maja chociaz sniadania OK, w
                      holenderskiej trudno cos dobrego sie doliczyc poza sledziami ( chociaz mowiac
                      uczciwie do wodeczki wole polskie w smietanie czy w oliwie)...
                      • saviera Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 24.05.05, 20:32
                        mister1 napisał:

                        > angielska kuchnia jest tez dosc ohydna, ale maja chociaz sniadania OK, w
                        > holenderskiej trudno cos dobrego sie doliczyc poza sledziami ( chociaz mowiac
                        > uczciwie do wodeczki wole polskie w smietanie czy w oliwie)...


                        "Sniadania Ok" ; tak , tak .....zwlaszcza angielskie kielbaski i ich
                        jajecznica....beeee
                        Ja dziekuje za takie sniadanie , pol dnia glodna chodzilam.....:-(((
                        • natalya20 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 24.05.05, 20:47
                          ja tez jakos nie przepadam, ale mysle ze to kwestia przyzwyczajenia, oni jedza
                          tak od zawsze w koncu, ale jak dla mnie tu tu wszytko jest za bardzo sztuczne
                        • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 24.05.05, 20:55
                          zalezy gdzie - jedyny posilek ktory byl przyzwoity w Anglii to wlasnie te
                          sniadania - chociaz wielkiego doswiadczenia nie mam, bo bylem kilkakrotnie ale
                          ze sluzbowo, to w dobrych hotelach ( "Posthouse-HEATHROW" i "Holiday Inn"),
                          poza UK "angielskie" sniadania mozna spokojnie zamawiac, bo kielbaske otrzymuje
                          sie miejscowa a bekonowi czy jajkom sadzonym tez nic nie brakuje.
                          • wesca1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 25.05.05, 08:37

                            jesli mozna to tak ujac- w holenderskiej
                            kuchni najbardziej smakuja mi
                            chinskie potrawy
                            • mister1 kuchnia chinska 25.05.05, 15:15
                              niegdys byly w Nl wylacznie chinsko-indonezyjskie restauracje. Tez mi sie
                              troche przejadla...
                              • maxijo Re: kuchnia chinska 25.05.05, 19:04
                                ja kiedys jadlam w holandii kolacje przygotowana przez kucharza Holendra z
                                zamilowania i z zawodu i powiem ze bylo super przyrzadzone i smaczne.... Z tego
                                co tu sprzedaja w sklepach i np. na marktach mozna by moze cos dobrego
                                ugotowac. Ale stanie przy kuchni i wymyslanie potraw to na pewno nie cecha
                                Holendrow. Faktycznie ich jedzenie jest malo wykwitne, szybkie, widac i czuc ze
                                nie angazuja serca w to cale gotowanie. Cokolwiek by nie jedli to jest dla nich
                                tak samo lekker, od parowkowej po misternie przyrzadzony schab ze sliwka.
                                Jak kiedys probowalam na imprezie serwowac nowe smaki to niektorzy byli
                                zaklopotani i czekali na stadardowego krakersa z salatka Johmy.
                                Obiady "proszone" to tez dla Holandrow zadna okazja do wystawienia sie i
                                wykazania zdolnosciami kulinarnymi. Ostatnio u tesciowej na takim obiedzie
                                zostal podany ryz curry i kawalkami kurczaka ( mialo to byc chyba nazi), do
                                tego kulki z miesa mielonego z sosem sate, a jako warzywko zielony ogorek
                                pokrojony w grube plastry. Najadlam sie, ale ladu i pomyslu w tym zarciu nie
                                bylo, wymieszane smaki i kamien na zoladku. I taka wlasnie jest dla mnie
                                kuchnia holenderska.
                                • meisje Re: kuchnia chinska 11.06.05, 23:30
                                  nazi? Brzmi chyba z niemiecka? Raczej nasi :) Rzeczywiscie calkiem smaczne.
                                  Pierwszy raz przyrzadzil mi je moj obecny facet na pierwszej randce :) Notabene
                                  tez Holender. Tylko ze bylo to w Brukseli
                          • meganzwprosta Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 07.06.05, 09:02
                            mister1 napisał:

                            > bylem kilkakrotnie ale
                            > ze sluzbowo, to w dobrych hotelach ( "Posthouse-HEATHROW" i "Holiday Inn"),


                            dla ciebie misterku to sa dobre hotele ? na lotnisku?
                            i ty sie kuchni czepiasz?
                            hehehehehehe

                            M.
                  • agagaby Re: kuchnia holenderska jest CZY NIE JEST ??? 25.07.05, 13:58

                    • mister1 Re: kuchnia holenderska jest zdecydowanie... 25.07.05, 15:55
                      Boerkool to jarmuź - w Polsce byl zawsze roslina pastewna, ludzie go raczej nie
                      konsumowali.Kuchnia holenderska jest taka , jaka jest, t.j. dla statystycznego
                      Polaka calkowicie niejadalna, to, ze w Holandii sa tez restauracje, w ktorych
                      podaja normalne jadlo ( holenderska kuchnia jest preferowana wylacznie przez
                      stolowki Armii Zbawienia) jest najzupelniej normalne.Tak jest na calym swiecie
                      z wyjatkiem Korei Polnocnej i Zimbabwe.
                      • agagaby Re: kuchnia holenderska jest zdecydowanie... 26.07.05, 22:43
                        Boerkool to taka dziwna odmiana kapusty. A jarmuz to (jesli ta rosline co ja
                        znam) dla wiekszosci niewtajemniczonych w zasadzie chwast.
                        Ja osobiscie jadalam jak mieszkalam w Polsce (tutaj wszystko wypryskane a z
                        reszta jeszcze by mnie o niszczenie zieleni oskarzyli).
                        Smakuje jak szpinak i jast zdrowa.
                        A te boerkool to jeszcze nie jadlam.
                        A o kuchni holenderskiej nie musisz mnie uczyc bo nie umie czytac pustych
                        kartek...
                        Pozdrowiaczki
                        • mister1 Boerenkool czyli jarmuż 27.07.05, 07:16
                          Jarmuż - odmiana kapusty bezgłowej o długich fryzowanych liściach.

                          Brassica oleracea L. (Sabellica Group)

                          SYNONYM(S) : Brassica oleracea L. convar. acephala (DC.) Alef. var. fimbriata
                          L., Brassica oleracea L. var. sabellica L., Brassica oleracea var.acephala
                          crispa (EURODICAUTOM)

                          DANISH : Grønkål.

                          DUTCH : Boerenkool.

                          ENGLISH : Borecole (UK), Curly kale, Kitchen kale, Scotch kale (UK), Siberian
                          kale.

                          FINNISH : Lehtikaali.

                          FRENCH : Chou cavalier frisé, Chou frisé, Chou lacinié, Chou d'aigrette ?

                          GERMAN : Krausblättriche Grünkohl, Krauskohl.

                          ITALIAN : Cavolo riccio.

                          JAPANESE : Hagoromo botan, Hagoromo kanran, Keeru.

                          POLISH : Jarmuz.

                          PORTUGUESE : Couve frisada, Couve galega.

                          SPANISH : Col crespa, Berza col.

                          *******************************************************
                          U nas nigdy sie jarmużu nie jadalo - wylacznie tradycyjny szpinak.Boerenkool
                          niegdys sprobowalem, ale jak wszystkie praktycznie holenderskie "delikatesy"
                          uznalem za niejadalny...

                          Pozdrowienia

                          Mr



                          • agagaby Re: Boerenkool czyli jarmuż 29.07.05, 22:44
                            To chyba nie to co ja znam, byc moze u mnie w regionie sie to tak nazywa.
                            Dzieki za info. Postaram sie poszukac co ja mam na mysli(nazwy botaniczna).
                            pozdrowionka
                            • mister1 Re: Boerenkool czyli jarmuż 30.07.05, 08:10
                              OK agagaby
                              Pozdrowaski !
                              Mr
                              • agagaby Re: Boerenkool czyli jarmuż 23.08.05, 23:07

                                • mister1 Re: Boerenkool czyli jarmuż 24.08.05, 07:00
                                  przypuszczam, ze jarmucha to jednak jarmuz
                                  • agagaby Re: Boerenkool czyli jarmuż 25.08.05, 22:50

    • saba_a Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 26.05.05, 12:14
      Swoja droga dziwie sie ,ze Holendrzy, ktorzy sprowadzili tyle przypraw do
      Europy sami ich w swojej kuchni nie wykorzystali.Jedzenie maja ohydne i
      bezsmakowe moze dlatego tyle tu innych restauracji serwujacych jedzenie
      chinskie czy francuskie.Komu smakuje holenderska kuchnia zycze smacznego!!!
      pozdrawiam
      • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 28.05.05, 09:42
        podobnie jest niestety i w Anglii - niegdys wielkie imperium a kuchnia straszna.
        W Holandii to raczej z powodu dawnej biedy...
    • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 29.05.05, 10:10
      poza jarmurzem najbardziej ohydne sa ficandelle zrobione z wymion krowich.Fu !
      • a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 29.05.05, 11:32
        Ficandelle.. mowisz..? Zawsze zastanawialam sie kogo tym karmia bo nie
        znalazlam szczatek w Whiskas ani w pedigree chum.Podaj przepis
        Co do angielskiej kuchnii to dopiero od 20 lat nie wykrzywiaja sie na widok
        czosnku czy krewetek,a nie dajBoze slimaka.
        • natalya20 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 29.05.05, 11:52
          ee moj to tak wspaniale gotuje( w odroznieniu ode mnie, ale uwazam ze wybor w
          sklepie jest mniejszy niz w polsce no i wszytko wlasciwie gotowe i smakuje tak
          samo, ja bardzo lubie bitterballen a to chyba typowo holenderskie...tylko
          lepiej nie piszcie z czego to jest bo jeszcze nie rusze, brakuje mi jednak
          takich swojskich smakow, wiejskich pomidorow, ktore nie koniecznie wygladaja
          tak idealnie jakby sztuczne byly, schabowego ee i takie tam
          • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 29.05.05, 12:36
            bitterballen niegdys lubilem. Teraz wiem co w srodku. Juz nie lubie.
            Najwspanialsze pomidory jadlem na Kanarach - jak w dzicinstwie w PL...
        • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 29.05.05, 12:38
          lecimy na lunch ( krewetki ) do knajpy w centrum Utrechtu - piekna pogoda...
          • a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 29.05.05, 17:30
            Amy wlasnie odpoczywamy po hinduskim obiadku.
            Na kanarach najbardziej smakowaly mi carabineros ,czerwone dlugosci 15-20cm
            krewetki prosto z grilla z aioli, lub tamtejszym moho/roho dodatkiem. Winko
            Malvazja ,localne, albo piwko.W restauracji z widokiem na morze.
            Jak tam u was seafood? Anglicy nie maja najmniejszego..nawet galareta z
            wegorza wiecej octu niz innych dodatkow.
            Nikt mi nie powiedzial co sie robi z tego krowiego wymienia
            • a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 29.05.05, 17:37
              Zaczal sie sezon na malosolne... czy do was tez docieraja?
              • mister1 ogorki malosolne 29.05.05, 19:45
                cos ty? ogorkow tu w ogole nie ma ( tylko weze). Kwaszone przywozimy z Niemiec.
                • wesca1 Re: ogorki malosolne 30.05.05, 10:21
                  ale tu nawet nasze nasina ogorkow nie urosna,
                  polski koper tez nie, za to chrzan rozplewia sie
                  wszedzie, ale mozna zakisisc te metrowe ogurki,
                  tyle ze smak jest nieco inny i trzeba je od razu zjadac
                  bo nie nadaja sie na dluzsze przechowywanie
                  • saviera Re: ogorki malosolne 30.05.05, 11:25
                    wesca1 napisała:

                    > ale tu nawet nasze nasina ogorkow nie urosna,
                    > polski koper tez nie,.....


                    Dziwne , moj tesciu rok w rok ogorki i koper sieje , wszystko pieknie
                    wyrasta.....koperek w ogrodku u tescia juz mam na 10 centymetrow , za jakis
                    miesiac posadzi mi jeszcze raz i na poczatku sierpnia bede znowu
                    miala.....ogorkow w ubieglym roku tez duzo mialam :-)))
                    Moze ziemie masz niedobra , albo jak coniektorzy mowia nie masz reki ;-)))
                    • wesca1 Re: ogorki malosolne 30.05.05, 12:15
                      sadzialam z nasin polskich i bardzo mizerne plony mialam,
                      kolezanka posadzila u siebie w ogrodku i tez nie wiele
                      jej uroslo, mieszkamy w tym samym miescie wiec moze to zalezy
                      od samej ziemi
                      • saviera Re: ogorki malosolne 30.05.05, 12:46
                        wesca1 napisała:

                        > sadzialam z nasin polskich i bardzo mizerne plony mialam,
                        > kolezanka posadzila u siebie w ogrodku i tez nie wiele
                        > jej uroslo, mieszkamy w tym samym miescie wiec moze to zalezy
                        > od samej ziemi


                        Ja nasiona tez kupuje w Polsce , moja znajoma tez zaopatruje sie w polskie
                        nasiona ( u niej koper tez nie rosnie , ziemia nie odpowiednia ) mieszka w tej
                        samej miejscowosci , ogorki w ubieglym roku jakos tez jej nie wyszly ( dwa lata
                        temu miala ich bardzo duzo ) , wychodzi na to ze to ziemia , moze sprobuj
                        posadzic inna odmiane ogorkow :-)))
                        • mister1 Re: ogorki malosolne 30.05.05, 15:10
                          Ogorki mozna niekiedy kupic w tureckim sklepie warzywniczym a koper
                          w...kwiaciarni. Uzywaja go dp przybrania bukietow.
                          Eksperymenty z wyhodowaniem ogorkow w ogrodku niestety mi sie nie powiodly...
                          • saviera Re: ogorki malosolne 30.05.05, 15:48
                            mister1 napisał:

                            > Ogorki mozna niekiedy kupic w tureckim sklepie warzywniczym a koper
                            > w...kwiaciarni. Uzywaja go dp przybrania bukietow.
                            > Eksperymenty z wyhodowaniem ogorkow w ogrodku niestety mi sie nie powiodly...



                            Dwa lata temu polowalysmy ze znajoma na ogorki w tureckim sklepie , owszem
                            mozna dostac ogorki , niestety nie nadaja sie do kiszenia to miniaturka
                            kommkomera ( kupilysmy i probowalysmy to to ukisic , po 2-3 dniach musialysmy
                            wszystko wyrzucic , one nie smierdzialy , one cuchly ....beee....sypalysmy sol
                            kamienna ). Szparagus w kwiaciarni owszem dostaniesz , kopru nigdy nie
                            widzialam ?! Suszony lub mrozony owszem , w sklepie spozywczym .....jednak te
                            ceny tutaj , odstraszajace ....;-)))
                            • wesca1 Re: ogorki malosolne 30.05.05, 19:23
                              hahahah - widze ze nie ja jedna eksperymentuje,
                              bo czasem bylo mi glupio jak sie moj mi przygladal
                              -co znow wymyslilam i co z tego bedzie
                              • saviera Re: ogorki malosolne 30.05.05, 20:37
                                wesca1 napisała:

                                > hahahah - widze ze nie ja jedna eksperymentuje,
                                > bo czasem bylo mi glupio jak sie moj mi przygladal
                                > -co znow wymyslilam i co z tego bedzie



                                Tutaj trzeba czasem umiec dobrze kombinowac , zeby zyc....;-)))
                                Przypomniala mi sie pewna historyjka o ogorkach malosolnych ;
                                Jakies 5-6 lat temu , znajoma posadzila sobie ogorkow w ogrodku ( urodzaj
                                wtedy miala ) , pod koniec lipca przyjechala do niej siostra z Polski w
                                odwiedziny i przywiozla jej jakies 10 kilo dodatkowo , a ze znajoma miala
                                ogorkow dosyc , te 10 kilo mi sie dostalo ;-)))
                                Zjedlismy troche swiezych , oczywiscie malosolnych tez zrobilam , wyszly mi
                                jakies 4-5 sloikow 1,5 litra.....ja lubie malosolne 2-3 dniowe , zaczelam je
                                szybko podjadac , az moj myszowaty zainteresowal sie co ja tak czesto te ogorki
                                wcinam ( on jeszcze wtedy ich nie jadl , jako typowy Holender nie probuje nigdy
                                czegos co nie jadl , odrazu wychodzi z zalozenia ze to niedobre )....tym razem
                                skusil sie i zaczal wcinac razem ze mna ( o dziwo , smakowaly mu ) ;-)))
                                Tesciowa tez probowala , powiedziala ze dobre.....jednak wiem ze niesmakowaly
                                jej ( kiedy sie odwrocilam , to co ugryzla wyplula do husteczki , a reszte
                                ogorka schowala do kieszeni ).
                                Tak myszowatego jesc malosolne z maslem i chlebkiem
                                nauczylam .....mniamm....jak sobie pomysle , slinka mi splywa ;-)))
                                Byle do lipca , malosolne bede jadla :-)))
                            • mister1 Re: ogorki malosolne 30.05.05, 20:22
                              roznice miedzy ogorkiem a mini komkommerem jest widoczna - prawdziwe ogorki tez
                              niekiedy bywaja u Turkow( mimi-wezy nie ma po co kupowac, bo to swinstwo) -
                              nawiasem mowiac koper w kwiaciarni kupuje od lat moja Mama a ogorki robi na
                              medal !
                              Najwazniejsze ( co juz pisalem) - SOL BEZ JODU !!!).
                              PS
                              na sobotnim bazarze w Emmerich ogorki sa czestym gosciem - w sezonie kupilem
                              tez tam prawdziwki ( drogie ale pysznosci - w Holandii nigdy nie wudzialem a w
                              lesie bywaja wylacznie podgrzybki).
                              • saviera Re: ogorki malosolne 30.05.05, 20:44
                                mister1 napisał:

                                > roznice miedzy ogorkiem a mini komkommerem jest widoczna - prawdziwe ogorki
                                tez
                                >
                                > niekiedy bywaja u Turkow( mimi-wezy nie ma po co kupowac, bo to swinstwo) -
                                > nawiasem mowiac koper w kwiaciarni kupuje od lat moja Mama a ogorki robi na
                                > medal !
                                > Najwazniejsze ( co juz pisalem) - SOL BEZ JODU !!!).
                                > PS
                                > na sobotnim bazarze w Emmerich ogorki sa czestym gosciem - w sezonie kupilem
                                > tez tam prawdziwki ( drogie ale pysznosci - w Holandii nigdy nie wudzialem a
                                w
                                > lesie bywaja wylacznie podgrzybki).



                                Tsssss......prawdziwki takie z lasu holenderskiego , rok w rok jadam ( tssss,
                                to tak po cichu , zbieranie zabronione , grzyby pod ochrona ). Takie z
                                cebulka......* MISTER PRZESTAN * , jezyk do samej ziemi mi zwisa , a klawiatura
                                plywa ;-)))
                                Conajmniej 3-4 miesiace na prawdziwki musze jeszcze poczekac :-(((
                                Najpierw malosolne , teraz na prawdziwki .....jaki temat nastepny , moze
                                monitor zaczne lizac ;-)))
                                • mister1 Re: ogorki malosolne 30.05.05, 20:55
                                  w naszej okolicy niestety prawdziwki nie rosna - a "ochrona" grzybow jest
                                  kompletna glupota ( w "naszym" lesie spotykamy Polakow, Rosjan, Ukraincow - a
                                  Holendrzy niech sie odzywiaja pieczarkami)...
                                  • saviera Re: ogorki malosolne 30.05.05, 21:12
                                    mister1 napisał:

                                    > w naszej okolicy niestety prawdziwki nie rosna - a "ochrona" grzybow jest
                                    > kompletna glupota ( w "naszym" lesie spotykamy Polakow, Rosjan, Ukraincow - a
                                    > Holendrzy niech sie odzywiaja pieczarkami)...


                                    Glupota glupota , ale jak zlapia trzeba kare placic :-(((
                                    Ja sama nie zbieram , ludzi mam od tego .....najpierw jem do bolu smazone , a
                                    kiedy mam dosyc susze , pozniej jak znalazl na wigilijny stol....;-)))
                                    • mister1 zbieranie grzybow surowo wzbronione 30.05.05, 21:16
                                      zbieramy grzyby wraz z cala rodzina oraz blizszymi i dalszymi znajomymi mniej-
                                      wiecej od 30 lat i nikt nas nawet nie usilowal lapac. Grzybow przez tez czas
                                      nazbieralismy pewno z kilkaset kilo spozywajac je pozniej w charakterze zupy,
                                      sosu badz tez grzybkow marynowanych...
                                      • wesca1 Re: zbieranie grzybow surowo wzbronione 30.05.05, 21:45
                                        ja w xenosie znalazlam suszone grzyby,
                                        tylko nie mam jeszcze odwagi ich sprobowac.
                                        • saviera Re: zbieranie grzybow surowo wzbronione 30.05.05, 22:01
                                          wesca1 napisała:

                                          > ja w xenosie znalazlam suszone grzyby,
                                          > tylko nie mam jeszcze odwagi ich sprobowac.


                                          Prawdziwki to to napewno nie beda ;-)))
                                          • wesca1 Re: zbieranie grzybow surowo wzbronione 31.05.05, 09:11
                                            na polce lezalo z cztery rodzaje tych grzybow,
                                            jedne na pewno to byly suszone pieczarki,pozniej
                                            grzybki chinskie no te dwa jeszcze to nie zabardzo
                                            wiem do czego je porownac
                                            • mister1 Re: zbieranie grzybow surowo wzbronione 31.05.05, 09:21
                                              te grzybki chinskie w miare przyzwoite - zrobilem je niedawno w smietanie. Cudo
                                              to nie bylo, ale zjesc sie dalo...
    • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.06.05, 19:12

      "Holenderskie danie jednogarnkowe "

      Składniki:
      1 kg wołowiny z kością (szponder),
      800 g ziemniaków,
      800 g marchewki,
      250 g cebuli,
      30 g masła,
      sól,
      pieprz.


      Sposób przyrządzenia:
      Mięso gotować 90 min., w osolonej wodzie (0.75 l) z marchewką i cebulą
      pokrajaną w plastry. Dodać do mięsa obrane i pokrajane w ćwiartki ziemniaki i
      dalej gotować aż ziemniaki bedą miękkie. Mięso wyjąc i pokrajać na kawałki.
      Z marchwi ziemniaków i cebuli zrobić puree, dodając pozostały rosół oraz masło.
      Bron Boze nie podawać , lecz wrzucic do kibla i natychmiast spuscic wode.
      • a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.06.05, 20:47
        I dokladnie zdezynfekowac kibel pewnie
        Podobne to bardzo do irish stew. Nasza kartoflanka z przysmazona cebulka na
        smalcu powinna sie nazywac zupa krolewska przytym...
        • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.06.05, 20:49
          dokladnie, do kibla wlac przynajmniej z litr chlorku...
          Zreszta z reszta przysmakow holenderskich mozna podobnie zrobic.
      • saviera Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.06.05, 20:48
        mister1 napisał:

        >
        > "Holenderskie danie jednogarnkowe "
        >
        > Składniki:
        > 1 kg wołowiny z kością (szponder),
        > 800 g ziemniaków,
        > 800 g marchewki,
        > 250 g cebuli,
        > 30 g masła,
        > sól,
        > pieprz.
        >
        >
        > Sposób przyrządzenia:
        > Mięso gotować 90 min., w osolonej wodzie (0.75 l) z marchewką i cebulą
        > pokrajaną w plastry. Dodać do mięsa obrane i pokrajane w ćwiartki ziemniaki i
        > dalej gotować aż ziemniaki bedą miękkie. Mięso wyjąc i pokrajać na kawałki.
        > Z marchwi ziemniaków i cebuli zrobić puree, dodając pozostały rosół oraz
        masło.
        >
        > Bron Boze nie podawać , lecz wrzucic do kibla i natychmiast spuscic wode.




        A co probowales to , to jesc ?! ;-)))
        • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.06.05, 20:53
          wiekszosc "przysmakow" holenderskich usilowalem moze nie zjesc, lecz chociaz
          sprobowac. Frykandele natychmiast wyplulem z obrzydzeniem...
          • a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.06.05, 21:05
            Malzonek jeszcze nie przestal sie smiac,wlasnie mowilismy o tych frykandelach
            jest bardzo keen zeby sprobowac tego specjalu.
            • mister1 frykandele 06.06.05, 21:14
              ten specyjal jest produkowany z krowich wymion...
              • a74-7 Re: frykandele 06.06.05, 22:07
                Smialo,smialo czekamy....
                • mister1 Re: frykandele 06.06.05, 22:23
                  czekasz na recepte produkcji frykandel ?
                  poza wymionami krowimi troche trocin i plastikowa kiszka i przysmak gotowy.
                  Holendrzy to paskustwo kupuja nawet w snackabarze "Maly Amsterdam" w Playa del
                  Ingles na Gran Canarii ( tam tez krokiety z gwarantowana zawartoscia 5 % miesa
                  oraz wyjatkowo niedobre piwo "Heineken")
                  • meganzwprosta Re: frykandele 07.06.05, 09:05
                    mister1 napisał:

                    > czekasz na recepte produkcji frykandel ?
                    > poza wymionami krowimi troche trocin i plastikowa kiszka i przysmak gotowy.
                    > Holendrzy to paskustwo kupuja nawet w snackabarze "Maly Amsterdam" w Playa
                    del
                    > Ingles na Gran Canarii ( tam tez krokiety z gwarantowana zawartoscia 5 %
                    miesa


                    Doskonale sie orientujesz misterku w zawartosciach frykandelii nawet na
                    kanarach.
                    Duuuuuuzo ich widocznie zjesc musiales

                    M.
                  • a74-7 Re: frykandele 07.06.05, 16:33
                    A potem trzeba pewnie te trociny wykalaczka..itd..No na Kanarach mozna
                    ekologicznie- kolcem z kaktusa.
                    A my mamy tu flaki z cebula oto tak; Oczyszczone flaki tniesz na
                    mniejsze.Wrzucasz do garnka z mlekiem i woda plus troche soli.Zagotowujesz
                    Kroisz cebulke w kosteczke dodajesz do flaczkow(jakby to mialo jakies
                    znaczenie) i gotujesz bardzo wolno ok 2 godzin.Zagescic to lyzka maki zagotowac
                    jeszcze raz i bon apettite jesli ktos to przelknie.
                    • mister1 Re: frykandele won ! 07.06.05, 16:42
                      na kanarach jadlem krewetki naprawde wysmienite - a w Playa jest takze jedna
                      knajpa bawarska ( ale naprawde prowadzona przez Bawarow) znakomite zarcie i
                      dobre, ciemne piwo - za kazdej bytnosci chociaz raz wpadamy tam na obiad.
                      • wesca1 Re: frykandele won ! 07.06.05, 22:02
                        ja ani flaczkow ani frykandelkow
                        • mister1 Re: frykandele won ! 07.06.05, 22:23
                          prawde mowiac ja i polskich flaczkow tez nie...
                          • wesca1 Re: frykandele won ! 08.06.05, 08:27
                            to my mister po jednych piniedzach jestesmy..
    • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 08.06.05, 20:46
      Kielbasa po holendersku

      Składniki:
      500 g kiełbasy zakupionej w "Hemie",
      750 g jabłek,
      1.2 kg ziemniaków,
      sól.

      (kiełbasę można zastąpić wędzonym boczkiem)


      Sposób przyrządzenia:
      Kiełbase włożyć do wrzątku (0.5 l), gotować 25 min., wyjąć i trzymać w małej
      ilości płynu, w którym sie gotowała - na bardzo słabym ogniu. Reszte płynu zlać
      do drugiego naczynia i gotować w nim obrane i pokrojone ziemniaki oraz obrane i
      pozbawione gniazd nasiennych jabłka. Z ugotowanych ziemniaków i jabłek zrobić
      puree i sprobowac tym specyjalem nakarmic psa. Gdyby odmowil konsumpcji -
      wywalic do kibla.



      • a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 08.06.05, 21:18
        dokladny przepis na karmienie pieska: jak wyzej, tylko wyrzucic jablka.
        Wystudzic , a kazdy piesek mordke ci oblize.
        • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 08.06.05, 22:15
          moze mu ta kielbaska zaszkodzic ( sklad moze byc tak jak frikandeli - z lekka
          trujacy dla wszystkich, z wyjatkiem urodzonych w Kraju Wiatrakow i Tulipanow)...
          • wesca1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 02.07.05, 15:02
            szcegolnie po tych sztampotach mozna sie nabawic niezlych wiatrow ;-))
    • mlndnn Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 09.06.05, 14:00
      Przyznaje sie bez bicia - kuchni holenderskiej jako takiej nie jadlam. Jakies 10
      lat temu zachwycily mnie jednakze ciastka, ktore mozna kupic tylko w Holandii.
      Byly to dwa wafelki, a miedzy nimi masa jakby miodowo-karmelowa-cynamonowa.
      Zakochalam sie w tych ciastkach i do dzis pamietam ich smak... Jednakze ostatnio
      moja Siostrzca byla w Holandii i przywiozla te ciasteczka - zupelnie inny smak
      niz pamietalam, ale i tak ciagle niesamowity. Takze cosik dobrego w Holandii
      mozna zjesc :-)

      POzdrowienia

      Lemina
      • maxijo Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 09.06.05, 22:40
        te ciastka to stroopwafels pewnie, osobiscie nie przepadam. Ale cos musi w nich
        byc, skoro moja siotra zawiozla je rodzinie we Wloszech i wszyscy byli
        zachwyceni ich smakiem.
        • mlndnn Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 10.06.05, 12:50
          Oj cos w nich jest - na pewno :-)
          Ostatnio jednak wole gorzka czekolade ze skorkami pomaranczowymi.

          Pozdrawiam

          Lemina
          • anuteczek Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 16.06.05, 13:44
            a gdzie Ty tę czekoladę kupujesz, bo ja co prawda ubóstwiam Lindta, ktróego tu
            nie mogę znaleźć, ale każda namiastka jest dobra...
            • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 21.06.05, 19:33
              zdecydowanie wole naszego Wedla ( chociaz go wyykupila Pepsi-Cola) ...
              a sliwki w czekoladzie (czyba Goplany) ?
              • a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 01.07.05, 17:41
                Jestes pewny ze Pepsi-Cola ? Myslalam ze raczej Cadbury, bo na dokladke zaczyna
                smakowac jak angielskie czekoladki: swieczka.
                A sliwki sa dalej ok.
                • wesca1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 02.07.05, 15:04
                  achhh brakuje tu naszych poslkich slodyczy i nie ma ich tu czym zastapic
                  • a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 02.07.05, 16:47
                    A nam w UK przybywa.Od czasu wejscia poski do EU polskie sklepy rosna jak
                    grzyby po deszczu.Mozna nawet kupic swietnego swiatecznego karpia w
                    galarecie, szprotki wedzone, papieskie kremowkii cala galerie
                    przysmakow.Malosolne tez byly, i kiszona z beczki...I wedlinki...
                    Moze by wam podeslac?Polskich gazet i kolorowy magazynow tez w brod.Co prawda
                    ceny potrojne ale kupujemy.
                    • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 02.07.05, 17:53
                      dzieki Elu - na razie mamy lodowke zapelniona przeswietnymi produktami
                      masarskimi ( bez chemicznych dodatkow)z Dolnego Slaska, a dzisiaj z Niemiec
                      dowiezlismy sobie znowu nieco smakolykow ( chleb - pycha !)...

                      PS
                      ten karp w galarecie ! Brzmi zachecajaco...
                      • a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 02.07.05, 18:51
                        Tak, karpik byl naprawde pierwszej klasy.Co do chleba ,juz pisalam przywozimy
                        czasami z francji; ale francuscy piekarze robia sobie zarty, bo w paczce 10ciu
                        podloznych bulek(15-17cm) jedna miala ksztalt pieknego i foremnego
                        meskiego......No nie zjedlismy.
                        • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 02.07.05, 18:59
                          Niemcy maja ( zreszta nie w kazdym landzie) chlebek przedni.Holendrzy straszny,
                          nawet ostatnio popsuly sie buleczki ( nawet moja Mama, osoba wyrozumiala,
                          usnala je za SYF)...
                          Pozdro
                          A.
    • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 05.07.05, 14:00
      Konczaca swa misje w Holandii, pani Ambasador RPA oswiadczyla, ze bardzo bedzie
      jej Holandii brakowac, ale z wyjatkiem kuchni holenderskiej. Dziennikarz
      jadowicie dodal, ze w Irlandii, gdzie pani Ambasador ma objac nowa funkcje,
      kuchnia jest jeszcze gorsza. Nie wiem, ale Ajrysze maja bardzo dobre piwo i
      calkiem przyzwoite whisky...
      • wesca1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.07.05, 08:24
        hihihihi ciekawe...
        czy pani ambasador popija?
        • a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.07.05, 09:48
          moze zasmakuje w Guinnesie( gorzki) albo domowej roboty potee"n, albowiem
          Ajrysze sa bardzo goscinni i lubia sobie...(patrz domowa goscinnosc ) A
          potee" daje moc az do siedmiu dni after.
          • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.07.05, 19:55
            w Warszawie w knajpie kolegi handluja podrobka irlandzkiego , ciemnego, mocnego
            piwa (browar Jablonkow). Imitacja, bo imitacja, ale pychotaka.Dopiero dobry
            musi byc oryginal...
            • a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.07.05, 20:32
              Guinness (1759rok) ciemny i mocny porter, troche gorzki, nasz poski porter
              znacznie przyjemniejszy smakowo.Pozostalabym przy imitacji w tym przypadku.
              Wprawdzie kolega restaurator pije codziennie dawke giunnesku, zalecona przez
              lekarza, i o dziwo po 50-ce nie ma zadnej zmarszczki !
              • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.07.05, 20:38
                Ja tez pije glownie porter ( za piwem "zwyklym" nie przepadam) - te belgijskie
                piwka, ktore najbardziej lubie, to tez wszystko ciemne ( a najslabsze z nich ma
                6,5 % )
                • a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.07.05, 21:05
                  Ja latami marzylam o porterze, naszym polskim, wszystki inne nie maja tej
                  slodkosci,najblizsze ktore tu mamy to jest Dragon Beer z Jamajki.Cholernie
                  mocne jak na piwko 8% ale tez nie dorasta..
                  Ale wszyscy dookola pija wstretne gorzkie "ale". Podobno im bardziej gorzkie
                  tym ma wiecej klasy... rzecz gustu mysle...
                  • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.07.05, 21:07
                    a belgijskich nie mozna dostac ? Kasteel bier, Grimbergen, Leffe ?
                    • a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.07.05, 21:23
                      Nie jestem na sto procent..., nazwy slyszlam , ale byc moze we Francji .
                      Sprawdze jutro ...
                      • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 06.07.05, 22:11
                        powinny byc - we Wroclawiu kupowalem w sklepie rozne belgijskie ( z wyjatkiem
                        Kasteel, a w kwietniu w hotelu w Paryzu pilismy Leffe).
                        • a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 09.07.05, 14:43
                          Mam! wspaniale Leffe brune, w sklepie za rogiem.Smaczne bardzo, kosztuje
                          jakies 7.5 Euro za buteleczke. Porterek jest trodzke slodszy, nie darmo go
                          nazywano "damskim piwem"
                          • mister1 leffe takie drogie ? 09.07.05, 16:39
                            ile ? chyba za karton na Boga ?
                            • a74-7 Re: leffe takie drogie ? 09.07.05, 17:34
                              Jaki tam karton. Butelka 75cl z korkiem jak szampan...Five minutes wonder..!
                              I localny sklepik.Mieszkam na Chiswick.
                              • mister1 Re: leffe takie drogie ? 09.07.05, 17:51
                                a, ta duza flacha. U nas karton ( 6x 0,33) chyba ok. 8 euro. Ale wole "Kasteel
                                bier" ( i smakowo i mocowo, bo to 11%)
                                • a74-7 Re: leffe takie drogie ? 09.07.05, 18:35
                                  11% o to calkiem duzo, ale poszukam, chyba tez jest.Tutaj pija duzo french,
                                  belgijskiego i holenderskiego pi3wa, jak sie okazuje, ponadto swoich wyrobow
                                  piwnych cala masa plus caly swiatW Belgowie maja moze smaczne piwko, ale
                                  jedzonko tez jakies takie dziwne; np. tatarek czerwony ok, ale bez przypraw,
                                  Jak wyglada ich kuchnia w porownaniu do NL?Przejezdzalismy kilka razy przez
                                  Belgie i Holandie jadac do ojczyzny,,to co jedlismy w locie, napewno nie
                                  swiadczy o kuchni kraju, jedzonko czysto podane i bardzo kolorowe, ale smakowo
                                  nil.Juz nienieckie budki z kielbaskami byly bardziej ciekawe i zostawily mile
                                  wspomnienia.
                                  • mister1 kuchnia belgijska 11.07.05, 09:21
                                    niewiele wiem o belgijskiej kuchni - zawsze tez tam bylem przelotem. W Brukseli
                                    jadlem niegdys bardzo dobre homary, ale zdaje sie, ze Belgowie glownie sie
                                    zywia befsztykami. W kazdym razie piwo maja super.
                                  • mister1 kasteel bier 11.07.05, 17:37
                                    Kupilem dzisiaj kartonik piwa " Kasteel bier" 6 x 0,30 za 4 euro z groszami
                                    ( czyli o 1/3 taniej niz zwykle). Pychotka. Ciekaw jestem, jakie ceny na piwo
                                    sa w Luxemburgu ( kiedys miejscowe, beczkowe bylo o polowe tansze niz w NL).
                                    Kiedys kupilem tam pyszny calvados za pol ceny holenderskiej ( maja tez
                                    miejscowe, tanie, ale podle whisky).
                                    • a74-7 Re: kasteel bier 16.07.05, 20:37
                                      Pozwolisz ze zmienie, angielska tez jest niejadalna, ale wygralismy "olimpics"
                                      Mala nadzieja na poprawe....ale moze "pokaza sie".....
                                    • agag77 Re: kasteel bier 21.01.07, 13:49
                                      mnie najbardziej rozbroiło jak byłam chora i moja holenderska gospodyni chciała być miła i przyniosła mi zupę...w foliowym worku (wiecie, taka z albert heijna : )z penością kipiało w niej witaminami :)
                                      poza tym propo kuchnii: ohydne bezsmakowe "kotlety" czerone w środku, oskrobana warzywka, pokrojone owoce i mrożonki kurczak+warzywka
                                      ale trzeba im za to oddać boskie vanilla vla,pyszny kwark, pieruńsko słodkie stroop-wafle, apfelstroop i w ogóle wszystkie rodzaje stroopów :)
                                      za tym tęsknię :)
    • mister1 Re: kuchnia holenderska - napisal Znawca 03.08.05, 17:42
      Kuchnia holenderska

      Kto spojrzy na malowidła Rubensa, bez chwili wahania powie: Holendrzy jedzą
      chętnie, dużo i często. I nie pomyli się. Współczesna kuchnia Holandii jest
      odbiciem starych zwyczajów i historycznego uwarunkowania. W gastronomii
      holenderskiej używa się dużo cebuli, żółtego sera i prawie wszystkich znanych
      przypraw. Wynika to z posiadania przed wiekami bogatych kolonii, z których
      sprowadzano nie tylko pieprz, ale także: curry, goździki, cynamon, estragon,
      gałkę muszkatołową, tymianek, ziele angielskie, paprykę i wiele innych. Żółty
      ser króluje niemal wszędzie: zastępuje mięso podczas gotowania zupy smaży się
      go, jak kotlet, dodaje do sałatek i zapiekanek. Inne przetwory i samo mleko
      bywają bardzo powszechnie użytkowane. Jogurt, kwaśne mleko i słodkie mleko
      dodaje się do zup, mięsa, ryb, dań jarskich, sosów, deserów. Rzadziej natomiast
      używa się śmietany. Z ulubionych warzyw należy wymienić ziemniaki i
      kapustę /podobnie jak w kuchni niemieckiej/, sałatę, pietrusźkę, seler oraz
      szczypiorek. Do zupy Holendrzy dodają kawałek czarnego chleba - odpowiednik
      naszego pumpernikla, obowiązkowo posypany startym żółtym serem. Codziennie na
      stole goszczą ryby. Najwięcej potraw przyrządza się ze świeżego śledzia, tzw.
      zielonego. O popularności tej ryby świadczy holenderskie przysłowie: "Gdy w
      domu jest śledź, nie trzeba lekarza". Oprócz śledzi spotyka się na talerzach
      dorsze, makrele, flądry, zaś z ryb słodkowodnych: węgorze, łososie, pstrągi i
      karpie.


      Takiego bzdecika juz dawno nie udalo mi sie przeczytac - tez "znawca" zna
      kuchnie holenderska z opowiadan kogos, kto chyba jest pod ciagla "narkoza"...
    • basia_wolodyjowska Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 18.08.05, 22:43
      Sery macie dobre, nie narzekaj.

      No, ale oczywiscie nie mozecie porownywac sie do Anglii: piekna pogoda, piekne
      kobiety, doskonala kuchnia angielska...

      BW
    • mister1 do a74-7 21.08.05, 22:02
      odebralismy Mame z lotniska, wszystko OK, namowilem na grzyby - pewno, jak mi
      sie uda zalatwic free to w piatek, bo Bogusia po powrocie z Sycylii tez dopiero
      w koncu tygodnia moze. Same na grzyby nie chca isc, bo ostatnio grasowal tam
      ekshibicjonista (!)...
    • a74-7 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 24.08.05, 16:27
      U nas i zwloki mozna znalezc, ostatnio 3 lata temu polscy grzybiarze znalezli
      body zawiniete w dywan.Ogrodzili cala polac "naszego" lasu i mozna bylo tylko
      popatrzec na podgrzybki z dystansu.Wczoraj natomiast H. pojechal, niestety
      wrocil z pustym koszykiem.My tez tylko grupowo do lasu...
      • mister1 grzyby w piatek 24.08.05, 16:32
        zalatwilem sobie free na piatek, jesli nie bedzie lalo to raczej wrocimy z
        grzybami...

        PS
        jak nie ekshibicjonista to zwloki...
    • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 15.09.05, 14:36
      tragiczna sprawa w NL ze po wprowadzeniu euro w restauracjach ceny sie podwoily
      i malo kto moze sobie na kulinarny skok w bok pozwolic...
    • mister1 resturacja " Flik" 17.11.05, 18:47

      Beaujolais Nouveau we Fliku

      17 listopada 2005r.

      Szanowni Państwo,
      jak co roku w trzeci czwartek listopada świętować będziemy pojawienie się
      pierwszego wina z tegorocznego zbioru. Serdecznie zapraszamy do skosztowania
      Beaujolais Noveau 2005. Nie może Państwa zabraknąć! Zaczynamy o siódmej
      wieczorem, a w programie :

      • Bohater wieczoru , czyli Beaujolais Nouveau 2005
      • Francuska kolacja
      • Francuskie melodie ,,Stary Paryż”

      Nasi szefowie Darek i Adam proponują tego wieczoru :

      Na początek ...
      Mus z wątróbek w sosie z brandy na bagietce
      Zupa
      Cebulowa

      „ W międzyczasie” ...
      Sorbet cytrynowy

      „A teraz czas na” ...
      Polędwica richelieu zapiekana z kozim serem

      A na „pointę” ...
      Francuskie sery z bakaliami w winnym karmelu

      No i oczywiście :
      Beaujolais Nouveau

      Cena menu 91 zł (wraz z lampką wina)

      Prosimy o wcześniejszą rezerwację
      Restauracja „Flik” ul. Puławska 43, tel. 849- 44- 34, 849- 44-06
    • mister1 Śledź siekany po żydowsku. 07.12.05, 15:25
      Śledź siekany po żydowsku.


      50 dag filetów śledziowych a la matias,
      3 średnie cebule,
      4 jajka,
      4 łyżki oliwy z oliwek,
      10 ml octu
      2 łyżki cukru.

      Filety namoczyć na 1/2 godz w dużej ilości zimnej wody. Osączyć i osuszyć.
      Drobno posiekać. Cebulę obrać i pokroić w drobną kostkę.Jajka ugotować na
      twardo, ostudzić, obrać ze skorupek i drobno posiekać. Wszystkie składniki
      połączyć. Dodać oliwę, cukier i ocet. Dokładnie wymieszać. Podawać jako
      przekąskę z białym pieczywem.
    • mister1 Makłowicz o kuchni holenderskiej 15.02.06, 18:45
      Makłowicz o kuchni holenderskiej

      Całość zagotowanej potrawy zgniata się i zjada. Przepija piwem lub jenewerem-
      jałowcówką, bowiem to Holendrzy stworzyli bazę ginu.

      Greenherringi - surowe śledzie są często jedzone na wiosnę, jak sushi, z cebulą
      tylko.

      Piwo holenderskie należy do bardzo przyzwoitych, produkuje się w części
      południowej piwo trapistów. Spośród żółtych serów wymienić należy goudę,
      stworzoną właśnie w Holandii. Żółty ser tarty sypany jest prawie do
      wszystkiego, nawet do zup.

      Z tym piwem trapistow i serem w zupach to sie panu Robertowi pomylilo, ale
      niech tam...
    • ewa.arnhem Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 15.02.06, 20:54
      popieram:)
    • mister1 najpaskudniejsze potrawy 21.02.06, 11:18
      Z listy najpaskudniejszych potraw wdl brytyjskiego pisma
      kulinarnego "Good Food":
      1. flaczki
      2. haggis
      nowy sukces naszej nacji (acz flaczki nie tylko u nas sie spozywa.Osobisie nie
      lubie)...
      • antonina63 Re: najpaskudniejsze potrawy 21.02.06, 12:25
        Witaj, zgadzam sie co do ;paskudnej; kuchni holenderskiej, ale mozna gotowac po
        polsku co ja robie tutaj od paru lat bez sprzeciwu meza Tonia Ps w jakiej
        czesci Holandii mieszkasz?
        • mister1 Re: najpaskudniejsze potrawy 21.02.06, 12:44
          w Utrechcie. U nas oczywiscie tez sie je wylacznie po polsku.
          Pozdrowienia
          • antonina63 Re: najpaskudniejsze potrawy 21.02.06, 15:10
            Dzieki za odpowiedz.Tu gdzie ja mieszkam {okolice Eindhoven } nie ma polskiego
            sklepu, wiec sami przywozimy rozne produkty z polski albo jezdzimy do niemiec,
            bardzo przydalby sie tu taki sklepik Tonia
            • saviera Re: najpaskudniejsze potrawy 21.02.06, 16:09
              antonina63 napisała:

              > Dzieki za odpowiedz.Tu gdzie ja mieszkam {okolice Eindhoven } nie ma
              polskiego
              > sklepu, wiec sami przywozimy rozne produkty z polski albo jezdzimy do
              niemiec,
              > bardzo przydalby sie tu taki sklepik Tonia

              Tez jestem za sklepikiem w okolicach Eindhoven , ale to chyba jeszcze dlugo
              marzeniem scietej glowy zostanie ;)))
              • antonina63 Re: najpaskudniejsze potrawy 21.02.06, 17:41
                Musimy wiec radzic sobie bez sklepiku, jak sobie z tym radzisz? tonia
                • saviera Re: najpaskudniejsze potrawy 21.02.06, 18:07
                  antonina63 napisała:

                  > Musimy wiec radzic sobie bez sklepiku, jak sobie z tym radzisz? tonia


                  Zakupy w Polsce..... dostawy mam czeste , moj brat od wrzesnia ubieglego roku
                  tutaj zaczal pracowac i co 5-6 tygodni zjezdza do Polski , zakupy mi robi :)))
    • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 11.04.06, 16:53
      Schab po holendersku

      Smażenie: 10 minut

      Duszenie: 40miut

      Trudność: łatwe


      Składniki

      • 60 dag schabu bez kości,

      • 4-5 winnych jabłek,

      • 3 cebule dymki, 25 dag pieczarek,

      • szklanka bulionu warzywnego z kostki,

      • 4-5 łyżek gęstej śmietany, 2 łyżki oleju,

      • łyżka masła, natka, sól, pieprz.


      Etapy przygotowania

      1. Schab umyć, osuszyć, pokroić w kilkucentymetrowe paski i obsmażyć na
      gorącym oleju. Dodać obraną i drobno posiekaną cebulę ze szczypiorem. Smażyć,
      mieszjąc, 3 minuty. Przełożyć do rondla, opruszyć solą i pieprzem, podlać
      bulionem i dusić na wolnym ogniu 20-30minut.

      2. Pieczarki oczyścić, pokroić w plasterki, opłukać i obsmażyć na maśle.
      Jabłka umyć, obrać, zetrzec na tarce jarzynowej z dyżymi oczkami, dodać do
      pieczarek i mieszając, smażyć razem dalsze 2-3 minuty.

      3. Pieczarki z jabłkami opruszyć solą i pieprzem, zaprawić śmietaną i
      przełożyć do rondla z mięsem. Dusić 10 minut. Podawać posypane natką.

      Holendrzy co prawda tego specyjalu nie znaja, ale przepis wydaje sie ciekawy.
    • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 19.01.07, 20:14
      kuchnia holenderska nadal blyszczy ohydnoscia
      • a.polonia Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 19.01.07, 22:54
        > kuchnia holenderska nadal blyszczy ohydnoscia


        mister, fajnie, ze od czasu do czasu nam o tym przypominasz, a noz widelec ktos
        ma amnezje i o tym zapomnial :)))
        • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 19.01.07, 22:58
          nikogo zamieszkalego w Pieknym Kraju Tulipanow o cos takiego nie podejrzewam...
          • a.polonia Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 19.01.07, 23:25
            Ok, mister, przeciez nikt z Polakow mieszkajacych tu nie gotuje po holendersku,
            wiec skad niby maja pamietac?
            Oczywiscie sa wyjatki, jak ja, palajace dozgonna miloscia do stampota z
            zuurkool:)
            Powiem wiecej, jem czasem kielbasy unox'a.
            A teraz mnie zlinczujcie!

            >
            • a.polonia Re: ps 19.01.07, 23:28
              widzialam dzisiaj w AH taki padestoelen mix, albo mi sie wydawalo, albo
              zaplataly sie tam ze dwie kurki :P
              i zupe z kurek tez widzialam, oczywiscie w puszce, ale lepsza kurka w puszce
              niz borowik w lesie.
              Idzie ku lepszemu ;-)
              • mister1 Re: ps 20.01.07, 23:31
                w Emmerich na sobotnim bazarku kupilem swego czasu prawdziwki a kurki to mieli
                polskie (poznalem po kobialkach)
            • mad_die Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 19.01.07, 23:28
              Ja Cię pierwsza zlinczuję za ten stampot i unox'a !! Jak możesz??!!

              :D
              • agag77 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 21.01.07, 13:50
                mnie najbardziej rozbroiło jak byłam chora i moja holenderska gospodyni chciała być miła i przyniosła mi zupę...w foliowym worku
                (wiecie, taka z albert heijna : )z penością kipiało w niej witaminami :)
                poza tym propo kuchnii: ohydne bezsmakowe "kotlety" czerone w środku, oskrobana warzywka, pokrojone owoce i mrożonki
                kurczak+warzywka
                ale trzeba im za to oddać boskie vanilla vla,pyszny kwark, pieruńsko słodkie stroop-wafle, apfelstroop i w ogóle wszystkie rodzaje
                stroopów :)
                za tym tęsknię :)
                • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 21.01.07, 19:47
                  dlaczego " pyszny kwark" ? co polskiemu brakuje ?
                  • agag77 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 22.01.07, 12:52
                    nie no chyba nic nie brakuje, ale nasz jest troszkę inny, tzn polski twarożek to twarożek a kwark ma w sobie też jogurt - przynajmniej tak mi tłumaczono
    • mister1 Gotowane w soli kartofle z Wysp Kanaryjskich 05.06.07, 17:53
      PAPAS ARRUGADAS

      Gotowane w soli kartofle z Wysp Kanaryjskich



      1 kg mlodych, nieduzych kartofli

      500 g gruboziarnistej soli morskiej



      SOS MOJO VERDE



      1 glowka czosnku, 1 lyzezczka kminku rzymskiego,1 peczek natki pietruszki,pol
      szklanki oliwy z pierwszego tloczenia,cwierc szklanki czerwonego octu
      winnego,szczypta soli



      Kartofle dokladnie wyszorowac, nie obierajac ze skorki. Wlozyc do garnka, dolac
      tyle wody, by je ledwo przykrywala, wsypac sol,szczelnie przykryc garnek i
      gotowac 30 minut.Kartofle wyjac z naczynia, kazdy wytrzec z nadmiaru soli,
      przelozyc do miski.Wczesniej przygotowac sos: czosnek obrac i drobno posiekac,
      posiekac pietruszke, przelozyc do miksera lub mozdzierza, dodac kmin i sol,
      wlac ocet.Wymieszac, stopniowo wlewac oliwe, az powstanie gladki sos. Podawac
      gorace kartofle z sosem.




      • azza4 Re: Gotowane w soli kartofle z Wysp Kanaryjskich 06.06.07, 18:53
        Ostatnio kupilam w Aldiku kwark i byl zadziwiajaco gesty.Pomyslalam,ze moze i
        sernik by z niego wyszedl???I wogole sie na Aldika ostatnio przerzucilam bo mi
        lepiej smakuje jedzonko z niego.A jogurt naturalny to juz jest wogole poezja w
        porownaniu do AH czy C1000.
        A z ta zupa to dobre,ha,ha...Ja mialam inna sytuacje.Jedna taka czestujac mnie
        zupa powiedziala,ze sama zrobila.Zdziwilo mnie to,bo w smaku wypisz wymaluj jak
        z puszki.No i okazalo sie,ze ona do zupy ze sloika wkroila warzywa,dolala wody
        i tak oto samodzielnie stworzyla zupe.
        • mister1 Re: Gotowane w soli kartofle z Wysp Kanaryjskich 06.06.07, 20:54
          moja Mama robi sernik z twarogu (z AH) i wychodzi perfekt...
          • zuta Twarog z AH ? 09.10.07, 21:37
            To znaczy ze tam maja twarog??? Nie bylam jeszcze w tym sklepie, ale widze, ze
            popelnilam duzy blad. Tesknie troche za twarogiem.
            Na szczescie niedlugo jade do Polski.
            :)
            • meiske Re: Twarog z AH ? 13.10.07, 10:25
              twarozek homogenizowany czyli "smarowidlo" a nie tawarog twardy
              (tego w Holandii nie znaja)
              • zuta Re: Twarog z AH ? 13.10.07, 10:30
                meiske napisała:

                > twarozek homogenizowany czyli "smarowidlo" a nie tawarog twardy
                > (tego w Holandii nie znaja)


                Czesc, witaj, a jak sie to nazywa? Ja czasami popelniam jakis blad, i tak
                zamiast zwyklego kupilam raz kwasne mleko, nie do zzarcia w kawie. :) Ale teraz
                juz wiem - karne melk to kwasne. :)


    • mister1 Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 03.01.08, 12:47
      Hutspot met klapstuk

      1 kg wołowiny z kością (szponder)
      800 g ziemniaków
      800 g marchewki
      250 g cebuli
      30 g masła
      sól
      pieprz


      Mięso gotować 90 min, w osolonej wodzie (0,75 litra)
      z marchewką i cebulą pokrajaną w plastry
      Dodać do mięsa obrane i pokrajane w ćwiartki
      ziemniaki i dalej gotować aż ziemniaki bedą miękkie.
      Mięso wyjąc i pokrajać na kawałki.
      Z marchwi ziemniaków i cebuli zrobić puree,
      dodając pozostały rosół oraz masło.
      Podawać obłożone kawałkami mięsa na ogrzanym półmisku.
      ( Przepis Maklowicza, ale osobiscie raczej bym sie nie skusil...)
    • murya Re: kuchnia holenderska jest OHYDNA 31.01.08, 00:26
      Kuchnia holenderska jest bardzo uboga i ogolnie jej nie lubie.Mieszkam tu 17
      lat.Andijvie stampot zawsze bardzo mi smakowal.Rok temu przekonalam sie do
      Hutspot(te ziemniaki z marchwia i cebula) oraz boerenkool stampot(jarmuz o
      ktorym piszecie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka