mister1
18.09.07, 11:01
Wszystko wydarzyło się kilka lat temu w Holandii. Wujek mojego męża
jechał późnym wieczorem ze swoją żoną do domu. W pewnej chwili
zauważyli na ulicy jakieś pudło. Ciocia pomyślała, że to kuchenka
mikrofalowa (tutaj ludzie często wystawiają na ulicę to, co nie jest
im już potrzebne). Zatrzymali się więc i włożyli pudło do bagażnika.
Po chwili zorientowali się, że jedzie za nimi radiowóz na sygnale.
Ciotka, bardzo zirytowana pouczyła wujka, że na pewno znowu jechał
za szybko. Zatrzymali się więc i wujek zapytał policjanta czy
przekroczył prędkość. Policjant odpowiedział:
- Nie byliśmy w stanie tego sprawdzić, bo ukradliście nam radar.
(www.joemonster.org)