Dodaj do ulubionych

Więzy krwi

24.10.21, 13:37
Czy taka sytuacja miała miejsce? Nie mam polskiej tv.
Jeśli to autentyk, to zaoranie level master smile

Obserwuj wątek
      • kotletymielone5 Re: Więzy krwi 25.10.21, 09:33
        Ale głupie - oczywiście, że w przypadku męża i żony więzy krwi są - w dzieciach. jak widać, wszystkie panie wypowiadające się w tym wątku - zachwycone, tak, tak, wincyj związków jednopłciowych, precz z mężem & żoną. Rozumiem, że entuzjazm na bazie własnych doświadczeń wzrastania z dwiema mamusiami / dwoma tatusiami, tak?
        • daniela34 Re: Więzy krwi 25.10.21, 09:46
          kotletymielone5 napisała:

          > Ale głupie - oczywiście, że w przypadku męża i żony więzy krwi są - w dzieciach

          Czekaj, czekaj... czyli bezdzietne małżeństwa hetero nie powinny adoptować dzieci, jako że nie mają więzów krwi w dzieciach- zupełnie jak związki tej samej płci smile Nawet ci to wyszło zabawnie, musze przyznać.
          • daniela34 Re: Więzy krwi 25.10.21, 10:07
            Już nie mówiąc o tym, że są dzieci adoptowane, są dzieci, które nie są biologicznie dziećmi swojego "ojca" (=brak więzów krwi, które miałyby "łączyć" rodziców w tej sytuacji).
        • ginger.ale Re: Więzy krwi 25.10.21, 10:07
          kotletymielone5 napisała:

          > Ale głupie - oczywiście, że w przypadku męża i żony więzy krwi są - w dzieciach


          W takim razie są zlaczeni krwią i w zwiazkach partnerskich, jeśli tylko para ma dzieci. Dlaczego więc dzieciate osoby w związkach partnerskich nie mogą być traktowane jak rodzina - dziedziczenie, darowizny etc? 🤔
          • hadron-plus Re: Więzy krwi 26.10.21, 09:10
            ginger.ale napisała:

            > kotletymielone5 napisała:
            >
            > > Ale głupie - oczywiście, że w przypadku męża i żony więzy krwi są - w dzi
            > eciach
            >
            >
            > W takim razie są zlaczeni krwią i w zwiazkach partnerskich, jeśli tylko para m
            > a dzieci. Dlaczego więc dzieciate osoby w związkach partnerskich nie mogą być t
            > raktowane jak rodzina - dziedziczenie, darowizny etc? 🤔
            >
            >
            Co wy ciągle z tymi pieniędzmi? Schodzicie? Dobrze, że ja mam gdzieś. Dziedziczymy po sobie z moją połówką w calosci (testament), a gdy zejdziemy lub spadniemy (np. samolotem) niech prawo rozstrzyga co komu się należy. Niczego po mojej śmierci nie będę dzielić.
        • backup_lady Re: Więzy krwi 25.10.21, 22:48
          kotletymielone5 napisała:

          > Ale głupie - oczywiście, że w przypadku męża i żony więzy krwi są - w dzieciach
          > .

          Ale już jak jest konkubinat to tych więzów krwi nie ma, nawet jak są dzieci? Takie wybiórcze te więzy.
          • arthwen Re: Więzy krwi 26.10.21, 00:58
            Bez ślubu nie ma. Rozumiesz, bez ślubu to są takie luźne nitki i tylko prawdziwy ślub (nie jakieś tam cywilne firdygałki), sakramentalny, te nici wiąże - stąd więzy.
            Jak się natomiast okaże po 20 latach i trójce dzieci, że ślub był zawarty nieważnie, to wiadomo, że i żadnych więzów krwi nie było, bo skoro nieważny to się nie związały te nitki.
            • daniela34 Re: Więzy krwi 26.10.21, 10:29
              Ale wtedy można nawiązać więzy z zupełnie inną osobą i mieć z nią dziecko i wówczas masz więzy krwi między nowymi małżonkami, każdym z nich i ich wspólnym dzieckiem, natomiast zupełnie nie ma więzów krwi między tym "nowym" dzieckiem a dziećmi z poprzedniego (nieważnego!) związku. Oni zupełnie nie mają więzów krwi...wprawdzie biologia mówi co innego, ale furda z biologią!
        • annaboleyn Re: Więzy krwi 26.10.21, 01:12
          kotletymielone5 napisała:

          > Ale głupie - oczywiście, że w przypadku męża i żony więzy krwi są - w dzieciach
          > . jak widać, wszystkie panie wypowiadające się w tym wątku - zachwycone, tak, t
          > ak, wincyj związków jednopłciowych, precz z mężem & żoną. Rozumiem, że entuzjaz
          > m na bazie własnych doświadczeń wzrastania z dwiema mamusiami / dwoma tatusiami
          > , tak?

          Warto było zapomnieć o wrzuceniu Cię na listę wygaszonych, żeby teraz przeczytać, jak się fachowo zaorałaś wstępnie i jak dziewczyny Cię gładko dokończyły. Nie mogę przestać się śmiać big_grin Pozamiatane smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka