viki2lav 23.09.06, 11:18 i bialoglowa robi sie na ciemno, jak w ciemnogrodzie przystalo. cale zycie bylam blondynko! czy ja sie zaakceptujem, czy jest jakis psycholog od tych spraw, po fryzjerny? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zielonamysz Re: no to ide do fryca 23.09.06, 20:38 menszczyzny wolom blondynki- daltegom ruda. Odpowiedz Link
vaud Re: no to ide do fryca 25.09.06, 06:51 zielonamysz napisała: > menszczyzny wolom blondynki- daltegom ruda. ----> Ty tak wpol drogi: nie, albo tak , albo znowu nie. Wiem jak to jest, tez bylam ruda. Odpowiedz Link
viki2lav Re: no to ide do fryca 25.09.06, 08:46 ciemno wszedzie, glucho wszedzie, jestem ciemniak! Odpowiedz Link
millefiori Re: no to ide do fryca 02.10.06, 11:24 O, to warto bylo, pani Viki, rzucic sie na ryzyko:) M, ex-popielaty blond, obecnie blond srebrny (no sama natura za mnie robi), a po wodzie chlorowanej blond-seledyn. Odpowiedz Link
zielonamysz Re: no to ide do fryca 02.10.06, 22:03 Zastanawiam sie- umrzec i nie byc blondynką? Chcialabym byc. Ale siem boje. Odpowiedz Link
viki2lav Re: no to ide do fryca 16.10.06, 08:37 ale trwalsze od trwalej :-O! chyba do zmartwychwstania jedenkrok, jeden jedyny krok nic wiecej... Odpowiedz Link