Dodaj do ulubionych

Joseph von Eichendorff

20.01.04, 15:07
Na śmierć synka
Joseph von Eichendorff


Biją zegary z dala
w głębokie nocy dno,
lampa się w mroku spala
nad posłaną pościółką twą.
Tylko błądzi w żąłobnym lamencie
dookoła domu wiatr,
my - samotnością objęci -
słuchamy jego skarg.

I jest nam, jakbyś cichutko
zapukać chciał właśnie dziś,
jak ktoś, kto się zbłąkał na krótko
i - znużony - trafił do drzwi.

O nieszczęśni, nieszczęśni głupcy,
to myśmy w męce nad siły
zgubili się tutaj w pustce,
gdy ty dawno do domu trafiłeś.


Wiersz z 1837 r.
w tłumaczeniu Kazimiery Iłłakowiczówny
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka