Dodaj do ulubionych

Bitwa o polski Śląsk

05.10.04, 15:36
Od 1 maja, czyli od czasu wstąpienia Polski do UE nasilają się antypolskie
incydenty na Śląsku Opolskim. Przewleka się w nieskończoność sprawa z
symbolami nazistowskimi na pomnikach z II wojny światowej. Od wielu lat
administracja państwowa i samorządowa nie może (a może nie chce) uporządkować
tych spraw. Aktywiści tzw. mniejszości niemieckiej łamią w jawny sposób prawo
polskie a Pani wojewoda ogłasza w prasie, że „uprosiła”, by część pomników z
symboliką nazistowską została uporządkowana. Polski urzędnik państwowy na
,,kolanach” wyprasza poszanowanie prawa od budowniczych pomników
nazistowskich. Szkoda, że urzędnicy państwowi na Śląsku Opolskim nie są tak
czołobitni dla polskich petentów Urzędzie Wojewódzkim.

Postkomuniści i tzw. mniejszość niemiecka są w koalicji sejmiku samorządowym,
a taki układ do czegoś zobowiązuje. Wielu prominentnych działaczy tzw.
mniejszości niemieckiej to byli działacze PZPR, trudno się więc dziwić, że
dziś łączą się z postkomunistycznym SLD. Z drugiej strony niestety ten
sztuczny twór, jakim jest tzw. mniejszość niemiecka, wspierany jest przez
niektórych hierarchów kościoła na Śląsku przez np. na siłę wprowadzanie Mszy
Świętych z liturgią w języku niemieckim. Tymczasem kazania są po polsku, bo
język niemiecki zna tylko niewielka liczba mieszkańców w starszym wieku.

Taka sytuacja jest źródłem niesamowitej buty i arogancji działaczy tej tzw.
mniejszości niemieckiej. O atmosferze panującej w tym „środowisku„ świadczy
fakt ściągnięcia polskiego godła z budynku Starostwa Powiatowego przez Gerarda
Matheję. Ciekawe, że większość ogólnopolskich środków „masowej propagandy” nie
uwypukla faktu, że starosta należy do tej mniejszości niemieckiej, a jest to
zasadniczy i ważny fakt. W ostatnich miesiącach mnożą się dalsze incydenty
dotyczące pomników. W Polskiej Cerekwi w sobotę 26.04.2003 r. z
przykościelnego cmentarza usunięto pomnik z napisami polskimi sprzed stu laty
i zakopano, usuwając świadectwo polskości śląskiej ziemi. Monitowany o
zaistniałej sytuacji przez rodowitego Ślązaka i autochtona Macieja Ślęczka
Konserwator Wojewódzki Zabytków od ponad roku milczy.

W śląskich szkołach wprowadzono za pieniądze polskiego podatnika język
niemiecki jako język „ojczysty” germanizując śląskie dzieci. Rozmawiałem
kiedyś z Polakiem, którego dziadkowie wyjechali ze Śląska uciekając przed
pruską germanizacja i prześladowaniami do Stanów Zjednoczonych dziś mieszkają
w miejscowości Panna Maria. Był oburzony, że niektórzy Ślązacy mówią, że są
Niemcami. Ludność Śląska była zawsze prześladowana i gnębiona przez Prusaków i
faszystowskie Niemcy za swoją polskość. Gwara śląska, czyli język staropolski
dobitnie świadczy o korzeniach tych ludzi.

Dziś w Polsce jest ogromne bezrobocie. Ludność śląska bierze szczodrze
rozdawane paszporty niemieckie, by pojechać do pracy do Niemiec lub Holandii.
Ludzie Ci najczęściej nie znają języka niemieckiego, są zatrudniani na
gorszych warunkach niż inni pracownicy z UE i często oszukiwani. Rozbite
małżeństwa, rozwody, kobiety samotnie wychowujące dzieci, to powszechny
obrazek opolskiej wsi. Cóż z tego, że na podwórku stoi nowy samochód, dom ma
nowe okna i dach a na dachu antena satelitarna… Cóż z tego, gdy ojciec, a
często i matka, są gośćmi we własnym domu. Niestety tradycyjna silna
wielopokoleniowa rodzina Śląska staje się mitem. Bardziej świadomi księża i
nauczyciele biją na alarm.

Gdyby w Warszawie ambasada USA rozdawała każdemu urodzonemu na Mazowszu
Polakowi paszporty amerykańskie z możliwością pracy w zamian za wpis na listę
tzw. mniejszości amerykańskiej, to z pewnością mielibyśmy wielosettysięczną
rzeszę Amerykanów w Warszawie. Na tym polega fenomen powstania sztucznego
tworu, jakim jest tzw. mniejszość niemiecka na Śląsku Opolskim. Ten sztuczny
twór mający bliskie kontakty z kołami tzw. przesiedleńców i rewanżystów z
Niemiec jest wspierany finansowo przez dotacje rządowe z Polski i Niemiec.

Ostatnio w opolskich księgarniach można było kupić dwie antypolskie książki:

- Tomasza Kamuselli „Glosariusza regionalnego województwa opolskiego”, w
której autor pisze, że „Śląsk jest wschodnią częścią ziem niemieckich pod
tymczasową administracją Polski i ZSRR, 1945-1991”.

- Dariusza Jarczyńskiego ,,Dzieje Narodu Śląskiego”, gdzie m.in. oskarża
Polskę o sprowokowanie II wojny światowej!

Nie jest przypadkiem, że nasilenie ataków na Polskę następuje po wstąpieniu
Polski do UE. Wszyscy myślący po polsku powinni przeciwstawić się tym
prowokacjom, które powodują powstawanie konfliktów i napięć na Śląsku.
Wzmocniona LRP po wyborach do Parlamentu Europejskiego powinna budować mocne
struktury na Śląsku, zakładać biura, tworzyć pisma regionalne. Jest ogromna
potrzeba chwili i wymaga tego polska racja stanu, by inne stowarzyszenia,
organizacje zjednoczyły się pod przewodnictwem LPR na Śląsku.
Bolesław Grabowski
Prezes Stronnictwa Narodowego Śląsk Opolski.
Obserwuj wątek
    • Gość: a to dobre Re: Bitwa o polski Śląsk IP: 81.210.102.* 05.10.04, 15:52
      Wszyscy myślący po polsku powinni przeciwstawić się tym
      prowokacjom.....

      Jeżeli myślącey po polsku różni się od myślącego tak jak, ekonomia od ekonomii
      socjalistycznej, to ja dziękuję.
      • Gość: Alojz Re:Do Czeresniaka i Maliniaka o nicku krajcar IP: *.g.pppool.de 05.10.04, 16:11
        Pierunske slapitkosche co wos zas schteruje? zas wos nasche groby schteruja?
        Maliniok Klupnij sie w twojo Kobylica tys jest na Niemieckim Slonsku no
        to u nos som Niemiecke symbole na grobach soldatow a na kresach mieliscie
        widły abo tryzub jak se tam te wasche wappen nazywo ,nie podobo ci sie to
        drałuj koles do Zytomierza tam sie badziecie robic po swojemu!! pascho ty
        do rodinu!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka