kubek
21.08.06, 13:12
Historia piwa, historia piwoszy
Na przestrzeni lat zmieniały się nie tylko metody produkowania piwa.
Zmieniali się także sami piwosze.
Tradycje warzenia piwa w Żywcu sięgają średniowiecza, jednak historia
miejscowego browaru zaczęła się znacznie później - półtora wieku temu.
Arcyksiążę Albrecht Fryderyk Habsburg wybudował wtedy na peryferiach miasta
bardzo nowoczesną jak na tamte czasy fabrykę piwa. Browar przetrwał obie wojny
światowe, potem został znacjonalizowany. Na początku lat 90. Habsburgowie
zaczęli walczyć w sądzie o odzyskanie firmy. Spór zakończył się w grudniu
zeszłego roku, kiedy to Habsburgowie podpisali ugodę ze Skarbem Państwa i
Grupą Żywiec SA. Dlatego 9 września żywiecki browar będzie mógł hucznie
świętować rocznicę 150-lecia istnienia.
Na urodzinową galę zaproszono 3 tys. osób. Według nieoficjalnych informacji
zaproszenie przyjął także prezydent RP Lech Kaczyński. Najważniejszym punktem
programu ma być otwarcie w podziemiach browaru nowoczesnego, multimedialnego
muzeum.
- Prace dobiegają końca - mówi Justyna Piszczek, rzeczniczka prasowa Grupy
Żywiec SA.
Muzeum o powierzchni około 2 tys. m kw. nie będzie typową placówką, w której
można oglądać stare metody produkowania piwa i zabytkowe sprzęty. Będzie tu
można zobaczyć, jak na przestrzeni lat zmieniali się sami piwosze. Podziemia
zostały podzielone na wiele pomieszczeń - kapsuł czasu. Wędrując wąskimi,
tworzącymi rozległy labirynt korytarzami, wrócimy m.in. do czasów Galicji, a
także I i II wojny światowej. Odwiedziny w czynnym przez siedem dni w tygodniu
muzeum będą się oczywiście kończyły degustacją piwa.
- Będzie to unikatowe w skali kraju i jedno z nielicznych w Europie miejsc,
gdzie na stałe, w takiej skali i z takim rozmachem przedstawiona zostanie
historia jednego browaru - zapowiada Krzysztof Rut, dyrektor ds.
korporacyjnych Grupy Żywiec SA.
Żywiecki browar jest jedną z największych atrakcji miasta, przyjeżdżają tu
setki turystów. Dlatego w Żywcu wszyscy cieszą się z otwarcia muzeum, bo
dzięki niemu do miasta ma przyjechać jeszcze więcej zwiedzających.
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35056,3551605.html