Dodaj do ulubionych

Republika Śląska w internecie

IP: *.gte.net 03.04.03, 03:56
Dziynkuja autorowi za ciekawy artykoou.
Jak jurz zarozki na przodku widac' napisou go nacjoonalista
polski. Nazywo S'loonzokoow "separatystami" co je troha
podejrzane bo my sie nazywoomy S'loonzoki.
300 obywateli? autor hciouby napewno rzeby yno tela byuo a ta
naprowda... tysioonce S'loonzokoow mo zaszczyt miec' swoje
uobywatelstwo kere je zakozane przez Warszawa. Sam pazury
poskigo nacjoonalizmu jurz niymogoom sie dodropac'.
Poloki czujoom sie zagrorzoone zwykuoom stroonoom
internetowoom?
Jo je ciekawy eli cynzura to sam zostawi abo... uostana sie sam
bez cynzury?
Jak Polska popiyro walka z terroryzmym to morzno sie sam
uostana.
Pozdrowiynia do wszyskih polskih nacjoonalistoow,

Internetowy Ted www.republikasilesia.com

Obserwuj wątek
    • Gość: Grzegorz Wieczorek Szkalowanie śląskości... IP: *.dip.t-dialin.net 03.04.03, 18:27
      Na wstępie - żeby nie było jakichś nieporozumień - zaznaczę, że
      nie jestem obywatelem Tadzikowej Republiki Śląskiej. Jeszcze
      nie. Ale wkrótce zostanę - bo uważam, że jako Górny Ślązak
      powinienem solidaryzować się z oddolnymi inicjatywami, mającymi
      na celu obronę śląskości przed wymarciem. Poczucie takiej
      solidarności rośnie we mnie wprost proporcjonalnie do
      liczby 'wszechpolskich konkwistadorów' pokroju autora artykułu
      Przemysława Jedleckiego. A takimi obrodziło ostatnimi czasy -
      klęska urodzaju, można by powiedzieć.

      Jako Nieślązakowi nie trudno Jedleckiemu wypinać się na
      Ślązaków. Bardzo łatwo traktować słabszego z polonocentrycznym
      poczuciem wyższości, porównywalnym z legendarną już 'pruską
      butą'. Łatwo powierzchownie traktować temat śląskości - tej
      Tadzikowej - rzekomo jedynie wirtualnej, nie wdając się w
      dysputę o prawdziwych motywach tych ludzi, którzy poświęcają
      swój czas na tworzenie stron internetowych o Śląsku i po śląsku.
      Ot, takie sobie egzotyczne jednostki, niegroźne w swoim
      dziwactwie - jak twierdzi Jedlecki: na szczęście.

      Jedlecki jest poza tym jasnowidzem. Wie, że obywatele Republiki
      Silesii - na czele z Tedem - unikają kontaktu ze światem
      realnym, woląc świat wirtualny. Gdyby chodził on po Śląsku z
      otwartymi oczami, wiedziałby, że śląskość - śląska tożsamość i
      śląska mowa - nie są wirtualne, ale jeszcze istnieją na prawdę,
      pomimo że wycofały się do wnętrz śląskich domów i na śląskie
      podwórka i wegetują tam do dziś (jak długo jeszcze ?). Z życia
      publicznego przegoniła je 'wszechpolska' kultura-monolit,
      standardowa, wykreowana na Mazowszu i stamtąd przez tysiące
      Przemysławów Jedleckich na Śląsk importowana.

      Jedleckiego nie interesuje ani śląska kultura ani śląski język.
      Stwierdza on niezgodność pisowni na stronach Republiki Silesii
      ze słownikami gwary. Uszło jego uwadze, że Ted używa pisowni
      kompatibilnej z amerykańską czcionką, w której nie istnieją
      haczyki, kreski i daszki. Cieszmy się - jeśli twierdzimy, że
      jesteśmy przychylnie nastawieni śląskości - że się po śląsku
      pisze. Pisownia jest drugorzędna. Wizja śląszczyzny zamkniętej w
      pokrytych kurzem grubych słownikach jest silesianofilnemu
      Przemysławowi widocznie milsza. Bo takowa sama nie wygarnie
      naszemu hobby-konkwistadorowi jego polonocentryzmu i
      antyśląskości.

      Jedlecki wyśmiewa się z obywateli Silesii, którzy działają z
      niższych pobudek: słuchajcie ludziska ! oto jeden lubi wypełniać
      ankiety internetowe i ot tak sobie trafił na strony Silesii.
      Drugi - co za przypadek, polityk RAŚu - dotarł do Silesii
      podczas studiów informatyki, gdzie zamiast uczyć się fachu
      surfował po wirtualnym Śląsku. Dla kogoś innego Silesia to po
      prostu miejsce, gdzie nie ma Leppera.

      Panie Jedlecki ! Dejcie se na strzimanie ! Czy brak Republiki
      Śląskiej w świecie realnym to szczęście czy nieszczęście - niech
      ocenią to sami mieszkańcy Śląska. Nikt ich o to nie pyta, z
      wiadomych powodów: okazałoby się, że na Republikę ziomkowie
      oddaliby znacznie więcej głosów - nie tylko trzysta. Poza tym:
      rzekomo nie demokratyczna Republika Silesia - ta z internetu -
      przewyższa Polskę - tę prawdziwą, swojską - pod tym względem, że
      języki wszystkich grup etnicznych Śląska są tam równouprawnione.

      Niestety ! Prędzej powstanie Republika Śląska w Dominikanie, niż
      Polska Jedleckich wykaże tak wysoką kulturę osobistą, aby uznać
      naszą odrębność i oddać jej należyte miejsce w życiu publicznym
      Śląska oraz zagwarantować jej żywotność. Wstyd, że aby 'rzóndzić
      (=mówić; komentarz dla silesiofila Jedleckiego) po naszymu'
      muszę łączyć się z Ameryką. Wstyd, że na witrynach internetowych
      miast i gmin śląskich nie ma miejsca dla kultury i języka
      zasiedziałych tu od wieków Ślązaków. Wstyd, że Jedlecki czepia
      się Ślązaków - mniejszości, której prawa kultury w jej własnym
      kraju nie są respektowane. Jeśli Jedlecki i jemu podobni
      zaprzeczą: to niech opuszczą na chwilę polski zaścianek i pojadą
      sobie na Łużyce, do Południowego Tyrolu, do Fryzji, czy choćby
      na słowacką Łemkowszczyznę, do Siedmiogrodu, na północne Węgry,
      do Luksemburga, do 'Freistaat Bayern', 'Freistaat Sachsen', do
      Szwajcarii. Tam się dowiedzą, co znaczy wielojęzyczność i prawa
      mniejszości. Tak Panie Jedlecki: poza granicami polskiej Polski
      to Pan staje się egzotycznym okazem, niestety, w odróżnieniu od
      obywateli Silesii bardzo groźnym, bo zatruwa Pan opinię
      publiczną artykułami czytanymi przez tysiące ludzi. W artykułach
      tych naśmiewa się Pan i szkaluje śląskość.

      Nie tylko my odczuwamy impertynencję 'Wszechpolaków'. Oto po raz
      kolejny wrzucony przeze mnie do internetu wiersz młodego Kaszuby.

      Autor:
      Tomasz Antoni von Piechowski

      Hymn kaszubski, czyli polski

      Naszincom, cobë mieli bôczenk na przindnotă gwôsnégo nôrodu, a
      nie leno na zjestku ë pitku.

      Nji my Kaszeb bez Płelonji, a bez Kaszeb Płelsczi!
      Trze, sztere, pśanc, naczinóme grac !

      Czy Kaszubi to Polacy?
      przyjaciele rodacy, Kaszubi to Polacy
      nie Żydy, nie Niemcy, pedały, odmieńcy
      jesteśmy zupełnie tacy sami, chociaż całkiem inni
      ("po prostu inni", jak powiada prorok).

      "mowa" nasza nie kreolska, nie angielska lecz kaszubska,
      czyli... polska!

      oj Hela, Hela, oj Renia, Renia,
      ta choroba się nazywa schizofrenia!
      (i straszna jest...)

      to je bluten szeklu

      co mamroczesz wsiunie?
      mów po polsku, nie rozumiem!

      jy leno gydom, że...

      nasi ojcowie walczyli o polskość
      już Anonim Gall pisał jak
      Kaszubi walczyli o polskość
      (z Polakami walczyli)

      nasze kości bielały pod Kołobrzegiem
      wasze kości bielały pod Nakłem
      wspólnie ze sobą walczyliśmy o polskość

      i na polach Grunwaldu Kaszubi walczyli o polskość
      po stronie zjednoczonego rycerstwa zachodnioeuropejskiego
      w chorągwi komtura Człuchowa Arnolda von Baden,
      który bohatersko legł od polskiej, bądź tatarskiej włóczni, a
      może cepa

      (najwidoczniej eyme Pan von Pyochowicz
      miał więcej oleju w głowie niż Arnold - Panie świeć nad jego
      duszą,
      skoro piszę ten wiersz, narażając się na słuszny gniew
      i święte oburzenie bo szargam, depczę, opluwam)

      dziobały nas kruki i wrony na polach bitewnych
      po dupach dziobały, po oczach dziobały
      a głupota została - i w nas, i w was, oj dana, dana!
      przez kogo dana? i na jak długo?

      Kaszubi = Polacy (nie inaczy)
      Kaszubi = Polacy (popij szklanką wody
      by nie było szkody)

      Nji my Kaszeb bez Płelonji, a bez Kaszeb Płelsczi!
      abrakadabra (i tak 3 razy, żeby zaklęcie
      miało moc sprawczą)

      kiedy plemiona polskie jeszcze nie wiedziały, że są polskie
      my, Kaszubi, już wówczas mieliśmy świadomość,
      że jesteśmy Kaszubami
      czyli... Polakami

      oj Renia, Renia...

      zawsze wiedzieliśmy, my wszyscy, jak jedermann:
      von York-Wartemburg
      von Mannstein-Lewinsky
      von dem Bach-Zelewski (contra Polak Rokossowski)
      von Falkenhorst-Jastrzembowsky
      von Prandczinsky
      von Mach
      von Wantoch-Rekowsky
      von Pichowsky (najlepschi chlopak bel z cały wiosky)
      von Borziskowsky
      von Gustkofsky
      von Bum Tharara Bum Zick-Zick (bił się mit dem faust jak nikt)

      przejdziem Wartę, Wisłę przejdziem
      Polakami bedziem, tak śpiewalim
      jedermann, jedermann

      (albo i nie bedziem
      do Westfalów po brot pójdziem
      do Canady po chleb pójdziem
      i tam zaosiędziem)

      mać, oj dana, mać

      tak, tak, Kaszubi = Polacy, Polacy
      nie knujemy, nie zdradzamy
      i po polsku już mówimy
      miauuu...

      pięknie mówisz z wysoka, na skinienie masz Kaszuby
      (często na twych wargach, każdy to przyzna...)
      jednak nie wiesz, dokąd wiedzie trakt
      zamiast prawdy milion prawd,
      okręt tonie, ale co tam, walca, walca grać !

      Hare Krishna, Hare Krishna, a bez Kaszeb Płelsczi!
      Płelsczi, Kaszeb, Kaszeb, Płelsczi,
      Krishna, Krishna, hare, hare!

      dywidenda i kupony, nadzorcze rady, sejmiki, obligacje
      zasłużony działacz na rzecz rozwoju kaszubszczyzny
      piewca demokracji
      przemawia tak, żeby nikomu się nie narazić
      potok słów, żadnej informacji

      Hare Krishna, Hare Krishna, a bez Kaszeb Płelsczi!
      Płelsczi, Kaszeb, Kas
    • Gość: Grzegorz Wieczorek Hymn kaszubski czyli polski IP: *.dip.t-dialin.net 03.04.03, 18:34
      Ucięło mi pół wierszyka, więc puszczam go jeszcze raz:

      Autor:
      Tomasz Antoni von Piechowski

      Hymn kaszubski, czyli polski

      Naszincom, cobë mieli bôczenk na przindnotă gwôsnégo nôrodu, a
      nie leno na zjestku ë pitku.

      Nji my Kaszeb bez Płelonji, a bez Kaszeb Płelsczi!
      Trze, sztere, pśanc, naczinóme grac !

      Czy Kaszubi to Polacy?
      przyjaciele rodacy, Kaszubi to Polacy
      nie Żydy, nie Niemcy, pedały, odmieńcy
      jesteśmy zupełnie tacy sami, chociaż całkiem inni
      ("po prostu inni", jak powiada prorok).

      "mowa" nasza nie kreolska, nie angielska lecz kaszubska,
      czyli... polska!

      oj Hela, Hela, oj Renia, Renia,
      ta choroba się nazywa schizofrenia!
      (i straszna jest...)

      to je bluten szeklu

      co mamroczesz wsiunie?
      mów po polsku, nie rozumiem!

      jy leno gydom, że...

      nasi ojcowie walczyli o polskość
      już Anonim Gall pisał jak
      Kaszubi walczyli o polskość
      (z Polakami walczyli)

      nasze kości bielały pod Kołobrzegiem
      wasze kości bielały pod Nakłem
      wspólnie ze sobą walczyliśmy o polskość

      i na polach Grunwaldu Kaszubi walczyli o polskość
      po stronie zjednoczonego rycerstwa zachodnioeuropejskiego
      w chorągwi komtura Człuchowa Arnolda von Baden,
      który bohatersko legł od polskiej, bądź tatarskiej włóczni, a
      może cepa

      (najwidoczniej eyme Pan von Pyochowicz
      miał więcej oleju w głowie niż Arnold - Panie świeć nad jego
      duszą,
      skoro piszę ten wiersz, narażając się na słuszny gniew
      i święte oburzenie bo szargam, depczę, opluwam)

      dziobały nas kruki i wrony na polach bitewnych
      po dupach dziobały, po oczach dziobały
      a głupota została - i w nas, i w was, oj dana, dana!
      przez kogo dana? i na jak długo?

      Kaszubi = Polacy (nie inaczy)
      Kaszubi = Polacy (popij szklanką wody
      by nie było szkody)

      Nji my Kaszeb bez Płelonji, a bez Kaszeb Płelsczi!
      abrakadabra (i tak 3 razy, żeby zaklęcie
      miało moc sprawczą)

      kiedy plemiona polskie jeszcze nie wiedziały, że są polskie
      my, Kaszubi, już wówczas mieliśmy świadomość,
      że jesteśmy Kaszubami
      czyli... Polakami

      oj Renia, Renia...

      zawsze wiedzieliśmy, my wszyscy, jak jedermann:
      von York-Wartemburg
      von Mannstein-Lewinsky
      von dem Bach-Zelewski (contra Polak Rokossowski)
      von Falkenhorst-Jastrzembowsky
      von Prandczinsky
      von Mach
      von Wantoch-Rekowsky
      von Pichowsky (najlepschi chlopak bel z cały wiosky)
      von Borziskowsky
      von Gustkofsky
      von Bum Tharara Bum Zick-Zick (bił się mit dem faust jak nikt)

      przejdziem Wartę, Wisłę przejdziem
      Polakami bedziem, tak śpiewalim
      jedermann, jedermann

      (albo i nie bedziem
      do Westfalów po brot pójdziem
      do Canady po chleb pójdziem
      i tam zaosiędziem)

      mać, oj dana, mać

      tak, tak, Kaszubi = Polacy, Polacy
      nie knujemy, nie zdradzamy
      i po polsku już mówimy
      miauuu...

      pięknie mówisz z wysoka, na skinienie masz Kaszuby
      (często na twych wargach, każdy to przyzna...)
      jednak nie wiesz, dokąd wiedzie trakt
      zamiast prawdy milion prawd,
      okręt tonie, ale co tam, walca, walca grać !

      Hare Krishna, Hare Krishna, a bez Kaszeb Płelsczi!
      Płelsczi, Kaszeb, Kaszeb, Płelsczi,
      Krishna, Krishna, hare, hare!

      dywidenda i kupony, nadzorcze rady, sejmiki, obligacje
      zasłużony działacz na rzecz rozwoju kaszubszczyzny
      piewca demokracji
      przemawia tak, żeby nikomu się nie narazić
      potok słów, żadnej informacji

      Hare Krishna, Hare Krishna, a bez Kaszeb Płelsczi!
      Płelsczi, Kaszeb, Kaszeb, Płelsczi,
      Krishna, Krishna, hare, hare!

      zadyszany sługa sług,
      trzy etaty, dwa samochody, pół litra wódki
      honorowy dawca dupy
      piesek, piesek - podaj łapę !
      aport! aport! do Warszawy i curik

      leeeeżeć !

      marsz, marsz za wrogiem!
      tak śpiewamy (kurka wodna, gdzie ten wróg?)

      wszyscy wiedzą, że my trzymamy z Bogiem
      lud pobożny, katolicki, no i szlus!
      zawsze wierni - Gott mit Uns!

      bo wiedzcie i zważcie u siebie
      że wedle Bożego rozkazu
      kto się boi pleców nadstawiać
      ten cudzą dupę całował będzie

      (codziennie, codziennie...)

      może rzęd kość nam poda
      nie chce podać ? a, to szkoda!

      Autonomia! Autonomia!

      Kaszëbë

      podwójna tożsamość
      podwójna moralność
      potrójne podatki

      szklane domy w Warszawie
      budują za twoje pieniądze
      "drewniany pomost" w Sopocie
      sypie się, oj sypie...

      Autonomia! Autonomia!

      zrobicie nam tutaj drugą Jugosławię
      powiada siwy pan profesor,
      aby tego uniknąć, śpiewajmy razem:

      Marsz, marsz Dąbrowski,
      Niech żyje Roman Dmowski.
      Będziecie Polakami,
      Albo spalimy wasze wioski!

      Rzeczpospolita Polska
      opowiada się za polityką wielokulturowości
      zmierzającą do zachowania tradycji historycznej,
      religii, własnego języka i rozwoju literatury,
      opowiada się również za stworzeniem równoprawnego dostępu do
      mediów
      wszystkim narodom zamieszkującym
      kontynent australijski

      (i chuj wie gdzie jeszcze
      byle nie nad Wisłą).

      Kaszubi muszą być Polakami!
      Się nie podoba, to wypierdalać za Odrę, Dunaj, czy Jenisiej,
      a nie grzać dupy na NASZEJ, świętej, piastowskiej ziemi
      i żreć NASZ polski chleb. Zdrajcy jebani.
      Amen.

      A to Polska właśnie, ta codzienna i swojska...
      Ukochany, kraj, umiłowany kraj...

      *

      I'm proud to be Kashubian.
      Sorry! Polish-Kashubian, of koz.
      (Nevermind. Show me the way
      to the next beer bar...

      In God we trust)

      CTRL+ALT+DELETE
      process interrupted
      nation without vision perish
      F8
      *

      chciałbym być sobą, a mam być tobą
      ponoć tak będzie dla mnie lepiej

      nie mogę, coś pękło we mnie

      2002
      • wilym Re: Hymn kaszubski czyli polski 03.04.03, 18:38
        wierszyk niezly, pogadam z Tomkiem i pochwale za umiejetnosci literackie,
        hehehe.
        Jako obywatel RS obawiam sie Grzegorz i Tadzik, ze zbyt emocjonalnie
        podeszliscie do tekstu pana Jedleckiego. Nie zamierzam bronic autora, ale z
        tego co pamietam ukazal sie w jakims dodatku GW (w rubryce relaks czy cos
        takiego).
        Mysle, ze nie warto zbyt impulsywnie podchodzic do tego rodzaju tekstow.
        Pozdrowiom,
        Wilym
        • Gość: Pytek Jedlicki! Kaj rzes' jest? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.03, 22:52

          Ty Nos tu Wili niy uspokojej, bo korzdy S'loonzok by boou nerwowy po
          przeczytaniu takih "jedlickowyh" wypocinoow.

          Teroski instytucjo cynzury przejynli wszhpolske nadgorliwce, sobjePany, kere
          takym zahowaniym hcoom sie zasurzyc' dlo Europy!? I w Niyj sie snojs'c'?

          Uhowej Nos Poonbooczku! I couko Europa przed takymi!

          To jest nojgorszo postac' niytolerancje i narodowego szowinizmu.

          Fto to mo tolerowac'?

          My, S'loonzoki, na pewno niy!

          Jedlicki! Kaj rzes' jest? Co mosz na wytumaczynie?
      • Gość: mesco Re: Hymn kaszubski czyli polski IP: *.pppool.de 21.06.03, 14:18
        czy ten hymn kaszubski spiewa sie na melodie Horst-Wessel-Lied?

        A portret Bacha-Zelewskiego to mozesz sobie Wieczorek powiesc na twoim miejscu
        pracy, bedzie wisila tam kilka dni, do twojego zwolnienia z pracy czyli
        Uni-Potsdam


        Gość portalu: Grzegorz Wieczorek napisał(a):

        > > von dem Bach-Zelewski (contra Polak Rokossowski)
        >> aby tego uniknąć, śpiewajmy razem:
        >
        • Gość: kebej Re: Hymn kaszubski czyli polski IP: *.s-ip.magma.ca 05.07.03, 01:51
          von dem Bach Zalewski ( matka Kaszubka) kat Powstania
          Warszawskiego - no niezlego patrona wybral sobie pan von
          Piechowski - ktory zreszta nie urodzil sie na Kaszubach tylko
          mieszka w Toruniu i zdaje sie nie mowi nawet po kaszubsku
          Kaszubi okazali sie madrzejsi od Slazakow i tylko pare tysiecy
          zadeklarowalo kaszubska "narodowosc"
    • Gość: Jerzy z Bielska Re: Republika Śląska w internecie IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 19.06.03, 23:00
      Bielsko 19-06-03
      Ze zdumieniem przeczytalem, przypadkowo napotkany w internecie,
      artykul "Republika Slaska w internecie",autorstwa Przemysława
      Jedleckiego. (www1.gazeta.pl/katowice).
      Artykul z ducha i litery prawa pasuje do czasow spod znaku
      totalitaryzmow typu: panstwo Adolfa H.,panstwo Jozefa S.
      (Wisarionowicza) i "niepodleglego" PRL.
      Nic, tylko Teda, Grzegorza W.i innych "wichrzycieli", "zakuc w
      kajdanki" i dalejze do lagru (uagroo)na wychowywanie przez prace
      dla herenvolku lub socjalizmu.
      A paragraf?. Prosze bardzo: tworzenie struktor agenturalnych
      zagrazajacych niepodleglosci panstwa,regionalizmy,rozbijanie
      jednosci panstwa,sianie zametu w spoleczenstwie.- to juz
      przerabialismy i dobrze, ze jestesmy po roku 1989.
      W jakich czasach Pan zyje Panie Jedlecki??!!. Spoznil sie Pan o
      dobrych kilkanascie lat.
      Toz przeciez przed nami Unia Europejska! z jej prawodawstwem,
      wolnoscia organizowania sie grup etnicznych, narodowosciowych,
      religijnych itp.
      Prosze zauwazyc Panie Przemyslawie, ze Unia Europejska mocno
      gwarantuje nienaruszalnosc granic panstwom akcesyjnym.
      Na to zgodzilismy sie w referendum - to dobrze.
      Nie ma sensu i nic nie pomoze biadolenie o separatyzmie. Czy to
      bedzie sie podobalo czy tez nie, mnie lub Panu, grupy
      narodowosciowe,etniczne, religijne lub inne, beda sie rozwijac i
      beda sie mialy coraz lepiej, zgodnie z prawem panstwa polskiego
      w obrebie Unii Europejskiej.

      A teraz cos odemnie.Pochodze z Bielska a wiec z etnicznego
      Slaska Cieszynskiego (jest jeszcze II czesc -Slask Czeski). W
      tymze Bielsku przed II wojna swiatowa zylo blisko 70% etnicznych
      niemcow-Polska z tego powodu nie rozleciala sie. Moj ojciec
      walczyl o Polske w legionach Pilsudzkiego przez blisko 6lat i
      jemu tez nic to nie przeszkadzalo mieszkac w Bielsku.

      Ja przez 44 lata pracowalem w okolicy Wodzislawia i obiektywnie
      stwierdzam, ze jako przelozonemu doskonale mi sie pracowalo ze
      slazakami. Fachowosc, dyscyplina i etos pracy na Gornym Slasku i
      Zaglebiu sa godne podziwu.

      A teraz prosze zwrocic uwage na fakt, ze slazacy zachowali swoj
      jezyk slowianski, nie bedac od smierci krola Boleslawa
      Krzywoustego (a wiec dobrych kilkaset lat) nigdy terytorium
      Polski. Czy to Pana nie zadziwia.
      Do naszych czasow, na terenia Polski ( do 1945r.), zachowaly sie
      jedynie jezyki slowianskie: kaszubski i slowinski(dzieki PRL
      wszyscy slowincy zmuszeni byli wyjechac Niemiec).

      Teraz kilka faktow, ktore podawane sa w postaci ograniczonej,
      nie do koca z prawda historyczna.

      -pierwszy zapis nie lacinski w Ksiedze Henrykowskiej, byl
      pisany w owczesnym jezyku slaskim. Nie polskim, gdyz jezy polski
      (nie mylic z jezykami, narzeczami słowianskimi -plemiennymi)po
      prostu nie istnial.Istniejace elity rzadzace i intelektualne w
      komunikowaniu sie,poslugiwaly sie jezykiem lacinskim.Dopiero
      stopniowo w wieku pietnastym wyksztalcil sie odrebny jezyk
      polski,ktorym wladaly elity intelrktualne i rzadzace. Wies i
      miasteczka poslugiwaly sie jezykami-narzeczami słowianskimi.

      -na tym tle pojecie Polski,polskosci czy tez polaka,
      ksztaltowalo sie poza terenem Slaska. Slask rozwijal sie wlasna
      droga.
      Krolowie polski i szlachta polska zrzekli sie traktatowo praw
      (tych jeszcze przed rozbiciem dzielnicowym po smierci Boleslawa
      Krzywoustego)na rzecz Czech z ktorymi ksiestwa slaskie,jako
      podmioty niezalezne, byly sfederowane.
      Pozniej, krol czeski z polskiego rodu krolewskiego-
      Jagiellonczyk,wlaczyl ksiestwa slaskie i Luzyce do Czech
      zachowujac ich autonomie.
      W latach 1740 zmienila sie sytuacja na niekorzysc slazakow, gdy
      krol pruski Fryderyk zaanektowal przewazajaca czesc Slaska do
      Prus. Pozostala czesc slaska pozostala pod panowaniem
      habsburskim.(dzisiejszy slask cieszynski i czeski).
      Panstwo pruskie wprowadzilo sprawne szkolnictwo podstawowe i
      zawodowe, ale niestety z przewazajacym jezykiem niemieckim.
      Dynamiczny rozwoj przemyslu na Slasku, realizowany byl z
      dyskryminowaniem rdzennej ludnosci slaskiej.
      Czesc slazakow skierowala wtedy swoje oczy w kierunku ziem
      polskich (Polski nie bylo), w nadziei na zmiane swej
      pozycji.Pozniejsze czasy dowiodly , ze sie zawiedli.
      Wynikajaca z traktatu wersalskiego(1918r.), autonomia slaska
      zostala zlikwidowana, przez naslanego przez rzad polski wojewode-
      nieslazaka Grazynskiego. Wojewoda Slazak W. Korfanty musial
      odejsc i wyjechac poza kraj.
      Lata po 1945r.przekonaly slazakow,ze Polska nie dala slazakom
      tego czego oczekiwali ich ojcowie. Spora czesc wyjechala z
      Polski. Pozostala czesc musiala sie pogodzic z nienalezytym
      traktowaniem jako obywateli.(Plk.Zietek probowal co nieco
      poprawic sytuacje z lepszym traktowaniem slazakow.)
      Na koniec cos z najnowszych czasow. Slazacy i przybyli a
      zintegrowani ze slaskiem i zaglebiem polacy,przekonali sie, ze
      po PRL-u pozostal wyeksploatowany i zniszczony Slask i Zaglebie.
      Zas nalezna ustawowo czesc pieniadzy na ratowanie zdrowia
      mieszkancow Slaska i zaglebia zostaja przez urzedasow typu
      Lapinski-Nauman zabrana i przekazana gdzie indzie i na inne cele.
      Panie Przemyslawie Jedlecki, niech Pan wezmie te skromna czesc
      informacji pod uwage i nie dziwi sie,ze ludzie chca zmian w
      rozny sposob na lepsze(korzystajac z internetu). Jednak
      oligarchia urzednicza robi to co robi i nie widac narazie zmian
      ku panstwie prawa.
      Konczac,chce stwierdic,ze aby ruszyly zmany na lepsze nie tylko
      na Slasku, Malopolsce, Wielkoposce i innych reginach Polski, nie
      bojmy sie stwierdzic rzadan polakow:
      slazakow, malopolan, pomorzan, mazowszan,i innych regionow(czy
      tez wojewodztw)do
      1. autonomii
      2.wybierania poslow do sejmu i sejmikow wojewodzkich z
      okregow jednomandatowych
      3.utworzenia sprawnego centralnego aparatu
      sprawiedliwosci, policji panstwowej,wojska .

      4.Utworzenia poza atonomicznymi wojewodztwami,
      wydzielonego centralnego okregu stolicy - Warszawa, jako
      siedziby wladz centralnych

      Dla poprawienia sytuacji wszystkich wojewodzw,nie bojmy sie tych
      zmian. Boja sie tych zmian:obecna centralna wladza urzednicza i
      skorumpowani przedstawiciele niektorych partii politycznych
      wybrani przez te partie do sejmu RP.

      Panstwa o strukturze regionow autonomicznych takie jak Austria
      (regiony atonom.),Niemcy (landy atonomiczne),Szwajcaria (kantony
      autonomiczne roznojezykowe), maja sie dobrze i nic nie wskazuje
      na to,ze maja sie rozpasc.
      Mowie to dlatego, ze wowczas znikna problemy o ktorych ciagle
      piszemy i marnotrawimy energie tworcza narodu polskiego.
      Pozdrawiam wszystkich internautow.
      Jerzy z Bielska
      • Gość: Pytek Republika Szloonsko we internecu. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.03, 13:32

        Jo Cie tyrz pozdrowjoom Jorgus'!

        Widza, irze Te z Poloukoow, kjere poproobowali kejs' Szloonska i wspoourzycio
        hoc' troszka ze Szloonzokouma, to sie Ih niy bojoom. A wspoourzycie kwoloom.

        Niy bojoom sie tyrz Republiki Szloonski, hoc' na razie ino wirtualnyj,
        a ze Autoonoomje Szloonska kcoom brac' wzoor.

        Autoonoomjo Regijoonoow to wedle Mje je tyrz jedyno "deska ratoonku".

        Dlo Polski i dlo Polokoow na Szloonsku.

        I dlo Polokoow w Polsce.

        Dobrze radza?



        • Gość: mesco Re: Republika Szloonsko we internecu. IP: *.pppool.de 21.06.03, 14:13
          Oby marzenie Swiderka sie jak najrychlej spelnilo.
          MOze jest tam wiecej wysepek, podobno tez i atol Bikini jest niezamieszkaly.
          Mam nadzieje ze juz wkrótce powstanie pierwsze takie osiedle w Karaibach na
          wzór Colonia Dignidad w Chile.

          Kiedy dojdzie do pierwszego spotkania na szczycie pomiedzy prezydentem
          Jeczalikiem a Kanclerzem RFN ?

          --

          Świderek nie potrzebuje realnej Republiki. Na razie. - Wirtualne państwo jest w
          porządku, ale jak będzie trzeba, można pomyśleć o czymś bardziej rzeczywistym.
          Jeden z naszych obywateli mieszka na Dominikanie. Można by tam kupić połać
          ziemi albo jakąś wysepkę - mówi.

          • Gość: Pytek Erhouloong na wyspah Republiki Szloonski. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.03, 18:29

            Pan'stwo je niy bardzo w porzoondku.

            Trza Je grintlih wyremoontowac'.

            Niy moge stoc' na jednyj ino nodze i to postawjoonyj we warszawce.

            Moge sie uobalic', a wtynczos i nasze sztoomple niywjela poomogoom.

            A zresztoom i tak by My s'niymi niy dolecieli na czas, bo droogi ciyngjym
            zaszperowane.

            Noo i mjeh na pijoondze mocie ledwje pouotany, z kerego ciyngjym sie troszka
            traci. I bez to brahuje na zdrowje wynyndzniauyh ze wyciyn'czynio Szloonzokoow.

            Trza bydzie Ih wysuac' na erhouloong.

            Mogymy?

    • Gość: Lyjo Re: Republika Śląska-Nowe Śzaty... IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 22.06.03, 11:28
      Panstwo Polskie nie szanuje własnych zobowiązań i stąt spełnia
      się przysłowie "Kto dowo i odbiero tyn się w piekle
      poniewiero.".A tak niewiele trzeba aby wyjść z polskiego piekła
      wystarczy anulować dekrety KRN z 1945r. i przywrucić nadaną
      15.07.20r. Śląskowi Autonomie. Do tego czasu władze RP są
      poszczegane jako socjalistyczny okupant.
      • Gość: Kat Re: Republika Śląska-Nowe Śzaty... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.06.03, 11:45
        Gość portalu: Lyjo napisał(a):

        > Panstwo Polskie nie szanuje własnych zobowiązań i stąt spełnia
        > się przysłowie "Kto dowo i odbiero tyn się w piekle
        > poniewiero.".A tak niewiele trzeba aby wyjść z polskiego piekła
        > wystarczy anulować dekrety KRN z 1945r. i przywrucić nadaną
        > 15.07.20r. Śląskowi Autonomie. Do tego czasu władze RP są
        > poszczegane jako socjalistyczny okupant.

        Go Home - Gorole i Wulce


        • Gość: Pytek Republika Szloonsko. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.03, 00:41

          Abo na nowe teryny we Iraku?

          Szloonzokoom rzes'cie sie jurz zmjerz'li!
    • stefan_ems Re: Republika Śląska w internecie 26.10.03, 16:24
      Artykuł do bani a pan Przemysław Jedlecki powinien zrezygnować
      z pracy albo conajwyżej niech pisze tylko horoskopy.
      Pozdrowienia dla Ted’a!
      • Gość: Silesia Re: Republika Śląska w internecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.03, 19:18
        Jedlinski okresla Slonzokow separatystami i wkoncu musimy sie nimi stac bo
        nasze panstwo nie powstanie w internecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka