Dodaj do ulubionych

kłamstwa RAŚ

IP: *.kopernet.org 18.07.03, 12:54
Proszę sobie przeczytać wypociny niejakiego pana Jerczyńskigo pseudonaukowca
z RAŚ. Nie chcę się czepiać jego interpretacji historii Śląska bo każdy ma
prawo interpretować ją sobie po swojemu. Problem w tym, że pseudonaukowiec
Jerczyński w wielu miejscach pisze zwykłą nieprawdę.

www.rams.pl/ras/ras/pol/oslasku/02a/0206PodzialyGornegoSlaska.htm
Obserwuj wątek
    • wilym Re: kłamstwa RAŚ 18.07.03, 13:05
      No facet, czego jak czego, ale tak plytkiego watku nie spodziewalem sie po
      Tobie.
      Mam pytanie, czy uwazasz, ze "pseudonaukowiec Jerczynski" pisze nieprawde,
      czuy po prostu inaczej niz Ty interpretuje pewne fakty?
    • peterp Re: kłamstwa RAŚ 18.07.03, 13:12
      co nie jest zgodne z oficjalną linią i bazą to wg niektórych kłamstwo.
      • Gość: Kumak Re: kłamstwa RAŚ IP: 212.160.212.* 18.07.03, 13:22
        Według mojej opinii b.obiektywna historia Śląska. W których miejscach Pan
        Jerczyński pisze nieprawdę ???
        Kumak
        • Gość: tarnogórzanin Re: kłamstwa RAŚ IP: *.kopernet.org 18.07.03, 14:18
          Jerczyński pisze min. "Trzeba w tym miejscu wyraźnie podkreślić, że polscy
          działacze byli orędownikami bezsensownego podziału Śląska Cieszyńskiego,
          jednak uważali oni, że należy im się jego większa część, czyli cały powiat
          cieszyński wraz z trzynieckimi hutami oraz część powiatu frysztackiego,
          obejmującego Ostrawsko-Karwińskie Zagłębie Węglowe, czyli Frysztat, Karwinę,
          Orłową i Bogumin, gdzie mieli poparcie związków zawodowych i imigrantów z
          Galicji. Czechom chcieli zostawić z niego jedynie Ostrawę Śląską, niegdyś
          Polską i Hawirzów. Nie dążyli natomiast w ogóle do pozyskania powiatu
          frydeckiego, mało atrakcyjnego pod względem przemysłowym, którego ludność
          popierała Śląską Partię Ludową lub opcję czeską. Na terenach pozyskanych przez
          Polskę, a więc będących w jej granicach również dziś, poparcie dla polskości
          było mizerne i ograniczało się do części katolików i całości tutejszego kleru
          katolickiego, reprezentowanych przez Związek Katolików Śląskich oraz
          pojedynczych duchownych ewangelicko-augsburskich. Natomiast przeważająca
          większość mieszkańców powiatów cieszyńskiego i bielskiego popierała Śląską
          Partię Ludową, zaś mieszkańcy Bielska i okolic niemieckojęzyczny Związek
          Ślązaków (Bund der Schlesier), współdziałający ze Śląską Partią Ludową na
          rzecz niepodległości Śląska"
          Jest to zwykły stek kłamstw. A więc po kolei.
          1. Jerczyński usiłuje zasugerować, że Polaków w powiecie frysztackim popierały
          wyłącznie związki zawodowe i imigranci z Galicji. Facet po prostu bredzi.
          Polaków popierała tam większość ludności i to nie żadnych imigrantów z Galicji
          tylko miejscowych. A co do imigrantów z Galicji to właśnie oni czechizowali
          sie i germanizowali w pierwszej kolejności.
          2. Kompletną bzdurą jest twierdzenie, że ludność powiatu frydeckiego popierała
          Śląską Partię Ludową. Był to powiat zamieszkały przez ludność czeską i Śląska
          Partia Ludowa nie tylko nie miała tam żadnego poparcia ale w ogóle na tamtym
          terenie nie działała.
          3. Polacy nie dążyli do pozyskania powiatu frydeckiego nie dlatego, że jak
          sugeruje pan Jerczyński był to powiat mało atrakcyjny pod względem
          przemysłowym tylko dlatego, że był to powiat zamieszkały przez ludność czeską.
          Natomiast pod względem przemysłowym był to powiat bardzo atrakcyjny ponieważ
          część Zagłębia Węglowego znajdowała sie właśnie na terenie tego powiatu. W
          powiecie tym znajdowała się min. Polska Ostrawa największy ośrodek przemysłowy
          Śląska Cieszyńskiego.
          4. Pisze Jerczyński, że "Na terenach pozyskanych przez Polskę, a więc będących
          w jej granicach również dziś, poparcie dla polskości było mizerne i
          ograniczało się do części katolików i całości tutejszego kleru katolickiego,
          reprezentowanych przez Związek Katolików Śląskich oraz pojedynczych duchownych
          ewangelicko-augsburskich. Natomiast przeważająca większość mieszkańców
          powiatów cieszyńskiego i bielskiego popierała Śląską Partię Ludową"
          Facet zwyczjnie pierdoli głupoty. Najlepszym miernikiem poparcia dla danej
          opcji były wyniki wyborów parlamentarnych a w tych kandydaci Śląskiej Partii
          Ludowej ponieśli dotkliwą porażkę w starciu z kandydatami polskimi. Sam Kożdoń
          nie miał żadnych szans w walce z polskim kandydatem ks. Londzinem.
          Prawda jest taka, że to poparcie dla Śląskiej Partii Ludowej było stosunkowo
          mizerne i ograniczało się do niektórych bogatych chłopów ewangelickich.
          5. Co się zaś tyczy bielskich Niemców to w okresie przedplebiscytowym mając do
          wyboru Polske albo Czechosłowację zdecydowanie opowiedzieli sie za Polską.
          Pomijam tutaj jego interpretację historii Śląska bo tak jak mówię każdy ją
          sobie może interpretować po swojemu. Jeżeli pan Jerczyński pretenduje do
          uznawania go za historyka to nie powinien delikatnie mówiąc mijać się z prawdą
          albo mówiąc prosto z mostu zwyczajnie kłamać. Zresztą ewidentnych kłamstw w
          jego tekście jest więcej ale na razie przytoczyłem tylko te.
          • tomek9991 a DO TEGO ... 18.07.03, 20:48
            ... mam jeszcze kilka uwag.
            Otóż ewangelicy na Śląsku Cieszyńskim stanowili trzon NARODOWEJ DEMOKRACJI
            i ewangelikami byli Polacy-narodowcy Jan Michejda i Jerzy Cieńciała, posłowie
            do parlamentu we Wiedniu.
            Ewangelikiem był szef Polskiej Partii Socjaldemokratycznej Tadeusz Reger.
            Kożdoń mógł liczyć na grupę ewangelików i część katolików z rejonu Skoczowa.
            Piłsudski spędził Boże Narodzenie w 1914 roku u pastora Franciszka Michejdy.

            Nigdy żaden Ślązakowiec nie był posłem do parlamentu we Wiedniu.
            • Gość: tarnogórzanin Re: a DO TEGO ... IP: *.kopernet.org 18.07.03, 20:55
              tomek9991 napisał:

              > ... mam jeszcze kilka uwag.
              > Otóż ewangelicy na Śląsku Cieszyńskim stanowili trzon NARODOWEJ DEMOKRACJI
              > i ewangelikami byli Polacy-narodowcy Jan Michejda i Jerzy Cieńciała,
              posłowie
              > do parlamentu we Wiedniu.
              > Ewangelikiem był szef Polskiej Partii Socjaldemokratycznej Tadeusz Reger.
              > Kożdoń mógł liczyć na grupę ewangelików i część katolików z rejonu Skoczowa.
              > Piłsudski spędził Boże Narodzenie w 1914 roku u pastora Franciszka Michejdy.
              >
              > Nigdy żaden Ślązakowiec nie był posłem do parlamentu we Wiedniu.
              Ale wytłumacz to Tomek ignorantowi Jerczyńskiemu. On wie swoje. Jeżeli fakty
              nie zgadzają sie z jego pogladami to tym gorzej dla faktów.
              • tomek9991 Wiesz , ja myślę, że .... 18.07.03, 21:07
                ...oni pilnie studiowali dzieła Goebbelsa. Goebbels pisał : "rzucajcie błotem,
                napewno coś sie przyklei !"
                Oni doskonale wiedzą, że piszą kompletne brednie.
                Oni śmieją sie z własnych głupot.
                Ale wiedzą, że stopień niewiedzy historycznej jest tak wielki u Polaków, że
                każda głupota może być zaakceptowana.
                To nie są już tylko oszołomy ( popatrz na moje uwagi w wątku śp. Polski
                Śląsk ! ).
                • tomek9991 A poczytaj to : 19.07.03, 22:20
                • tomek9991 DYGRESJE O ŚLĄSKU - tomkowi 9991 19.07.03, 22:22
                  Zacznę od tego:
                  Mieszkam na Śląsku i jestem Polakiem, urodzonym już tutaj. Mam żonę, rodowitą
                  Ślązaczkę od pokoleń.

                  Piszesz o śląskich szowinistach - von Reden, oprócz tego , że był antypolski,
                  zrobił też bardzo wiele dla Śląska - to on i realizatorzy jego linii
                  spowodowali, że ten zaniedbany gospodarczo region Prus rozkwitł. Dlaczego by
                  nie postawić takiemu człowiekowi pomnika Z PRYWATNYCH, NIE PAŃSTWOWYCH
                  PIENIĘDZY?

                  Dlaczego nie postawić pomnika np Ewie von Winckler, "siostrze Ewie", która sama
                  hrabianką będąc, nie rozróżniając narodowości ratowała ubogich, zachowując się
                  jak ewangelicka Matka Teresa z Kalkuty (odrzucila całe swoje bogactwo)????

                  Historia Śląska - kim są Ślązacy? O to tak naprawdę do dziś toczą się spory
                  naukowe - jedno jest jasne TO NA PEWNO SĄ SŁOWIANIE, a gwara śląska jest czymś
                  pośrednim między morawskim czeskim (np galoty czyli spodnie -to wyraz morawski)
                  a staropolszczyzną.
                  Losy Śląska przez większość czasu biegły razem z...losami Czech, a nie Polski -
                  stąd tak silna germanizacja, która odbyła się pokojowo!!!! To, co gorzelikowcy
                  napisali na swoich stronach o historii Śląska do XIX wieku zawiera więcej
                  prawdy, niż Wam się wydaje...to nas w szkołach karmiono bredniami
                  o "piastowskim śląsku" - a Ci "polscy" Piastowie z ochotą lokowali miasta na
                  prawie niemieckim i sprowadzali na kopy niemieckich osadników, po katastrofie
                  demograficznej, jaką był rajd tatarskich przednich straży ordy Batu Chana na
                  Śląsk i pobicie w mało ważnej dla Mongołów bitewce pod Legnicą kwiatu rycerstwa
                  tych rejonów. To stąd wzięli się Niemcy w większej liczbie na Śląsku - kimś
                  trzeba było zapełnić opustoszałe domostwa, a że technicznie przeważali, stąd i
                  germanizacja okolicznej ludności postępowała...

                  Wracając na chwilę do Czech i germanizacji - wiecie że na przełomie XVIII i XIX
                  wieku po czesku w Czechach mówiono już tylko na najbardziej zapadłych wsiach???
                  To dopiero czescy romantycy odbudowali niemalże z popiołów ten język - z tej
                  jego odbudowy do dziś jest czeska obsesja nadawania własnych nazw obcym
                  pojęciom i przedmiotom (np. dla całego świata computer to jakiś wariant tego
                  słowa poza czeskim "poczitać" i francuskim - "ordinateur").
                  Śląsk nie miał swoich romantyków w XIX wieku - i stąd germanizmy się zostały i
                  zakorzeniły na trwałe.
                  Zresztą germanizacja Górnego Śląska była dużo powierzchowniejsza niż Czech -
                  jescze w XVIII wieku w oficjalnych dokumentach wielu sląskich urzędników pisalo
                  niemieckie słowa z typowo słowiańskimi błędami ortograficznymi....

                  I tu dochodzimy do XX wieku - oto mamy ziemię, zamieszkałą przez jakiś
                  słowiański narodek, nie do końca zorientowany co do swej rzeczywistej
                  przynależności narodowej - narodek pracowity, ale lubiący spokój i unikający
                  konfliktów. Mamy Morawian na południowych krańcach tej ziemii, mamy też
                  Niemców, osiadłych tu od pokoleń, potomków owych popiastowskich osadników i
                  zgermanizowanych pod ich wpływem Ślązaków - liczebnie przeważającą grupę
                  ludnościową, Polaków "ześląszczających się" (w II połowie XIX wieku nastąpiła
                  spora migracja ludzi z obszaru zaboru rosyjskiego, a także rejonu
                  Wielkopolski) - jednym słowem tygiel. I w ten tygiel wkraczają polscy,
                  niemieccy i czescy agitatorzy, by wykroić jak najwięcej śląskiego tortu dla
                  swoich państw... .
                  Korfanty obiecuje krowę każdemu, kto zagłosuje na Polskę w plebiscycie (nie
                  mówi skąd ją weźmie - tylu krów najzwyczajniej nie ma w zapasie - populizm
                  czystej wody), Niemcy stosują sztuczki ze zwożeniem niegdysiejszych mieszkańców
                  Śląska, Czesi też nie próżnują i tak Ślązak od tej polityki głupieje...w
                  rodzinach wrze, jedni chcą do Polski, drudzy do Niemiec inni
                  (protogorzelikowcy) chcą autonomii - Śląsk, który do tej pory nie zdawał sbie
                  sprawy, że istnieje takie pojęcie jak naród, nagle z całą mocą je odkrywa z
                  tragedią dla pojedynczych ludzi - w powstaniach śląskich bracia strzelają do
                  siebie - jeden w "Bytomskich Strzelcach", drugi w Reichswerze - to nie były
                  rzadkie przypadki!!!!! A rodziny sląskie często były mieszane, śląsko-polsko
                  niemieckie...

                  I tak to pomieszanie narodowościowe trwa po wojnie - córka powstańca śląskiego,
                  więźnia Dachau, wyjeżdza do Niemiec (autentyczne), syn niemieckiego urzędnika
                  żeni się z Polką w 1945 i zostaje w PRLu...i w tym wszystkim znowu Ślązacy,
                  którym teraz się mówi, że wrócili do macierzy, a przecież oni nigdzie się z
                  własnej ziemii nie ruszali....
                  I przychodzi Polska, która dla wielu oznacza na przykład odejście z własnej
                  chałupy, bo tam wprowadzono w asyście milicjanta i agitatora z PPRu repatrianta
                  ze Wschodu, zabrać możesz tylko to, co w tobołek zawiniesz - to oczywiście
                  wzbudza szczerą miłość do Polski...
                  Nie dziwcie się przeto, że Gorzelik ma sukcesy...Polska ciężko pracuje na jego
                  rosnącą popularność; od lat.
                  A pomieszanie dalej trwa....

                  I moją odpowiedź :
                  www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=7028767&a=7044129
                  www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=7028767&a=7039935

          • Gość: Uszok Re: kłamstwa RAŚ IP: *.nwn.pl / 192.168.3.* 18.07.03, 23:37
            Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):

            A co do imigrantów z Galicji to właśnie oni czechizowali
            sie i germanizowali w pierwszej kolejności.

            Tak w czasie wolnym od zajęć przygotowawczych do powstań śląskich .
            • Gość: tarnogórzanin Re: kłamstwa RAŚ IP: *.kopernet.org 19.07.03, 17:21
    • slezan Re: kłamstwa RAŚ 20.07.03, 19:18
      Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):

      > Proszę sobie przeczytać wypociny niejakiego pana Jerczyńskigo pseudonaukowca
      > z RAŚ. Nie chcę się czepiać jego interpretacji historii Śląska bo każdy ma
      > prawo interpretować ją sobie po swojemu. Problem w tym, że pseudonaukowiec
      > Jerczyński w wielu miejscach pisze zwykłą nieprawdę.
      >
      > www.rams.pl/ras/ras/pol/oslasku/02a/0206PodzialyGornegoSlaska.htm

      Tytuł wątku zdrazda, że masz problemy z samym sobą. Wyrzucili Cię z roboty?
      Odeszła od Ciebie dziewczyna? POgadaj sobie kiedyś z tym Jerczyńskim - wyraźnie
      macie wspólne zainteresowania. Ale nie mieszaj do tego RAŚ. To nie Związek
      Górnośląski, ktory żyje tylko i wyłącznie historią. Poglądy Jerczyńskiego są
      jego prywatnymi poglądami. Maje prawo wypowiadać a inni niech je krytykują,
      jeżeli mają do tego podstawy. Przypomnieć Ci ilu polskich profesorów pisało
      ewidentne kłamstwa na temat historii Śląska? Na początek wymienię niejakiego
      prof. Marka, który mógłby podać sobie rękę z Rosenbergiem (z Goeebelsem nie, bo
      na to Marek jest za głupi). Najbardziej przyapdła mi do gustu jego wypowiedź,
      że Ślązak uznając się za Niemca traci część swojego człowieczeństwa. Ratajczaka
      wyrzucili z uniwersytetu nie za takie rzeczy.
      • Gość: tarnogórzanin Re: kłamstwa RAŚ IP: *.kopernet.org 20.07.03, 19:40
        slezan napisał:

        > Gość portalu: tarnogórzanin napisał(a):
        >
        > > Proszę sobie przeczytać wypociny niejakiego pana Jerczyńskigo pseudonaukow
        > ca
        > > z RAŚ. Nie chcę się czepiać jego interpretacji historii Śląska bo każdy ma
        >
        > > prawo interpretować ją sobie po swojemu. Problem w tym, że pseudonaukowiec
        >
        > > Jerczyński w wielu miejscach pisze zwykłą nieprawdę.
        > >
        > > <a
        href="www.rams.pl/ras/ras/pol/oslasku/02a/0206PodzialyGornegoSlaska.htm"
        target="_blank">www.rams.pl/ras/ras/pol/oslasku/02a/0206PodzialyGornegoSlaska.h
        tm</a>
        >
        > Tytuł wątku zdrazda, że masz problemy z samym sobą. Wyrzucili Cię z roboty?
        > Odeszła od Ciebie dziewczyna? POgadaj sobie kiedyś z tym Jerczyńskim -
        wyraźnie
        >
        > macie wspólne zainteresowania. Ale nie mieszaj do tego RAŚ. To nie Związek
        > Górnośląski, ktory żyje tylko i wyłącznie historią. Poglądy Jerczyńskiego są
        > jego prywatnymi poglądami. Maje prawo wypowiadać a inni niech je krytykują,
        > jeżeli mają do tego podstawy. Przypomnieć Ci ilu polskich profesorów pisało
        > ewidentne kłamstwa na temat historii Śląska? Na początek wymienię niejakiego
        > prof. Marka, który mógłby podać sobie rękę z Rosenbergiem (z Goeebelsem nie,
        bo
        >
        > na to Marek jest za głupi). Najbardziej przyapdła mi do gustu jego
        wypowiedź,
        > że Ślązak uznając się za Niemca traci część swojego człowieczeństwa.
        Ratajczaka
        >
        > wyrzucili z uniwersytetu nie za takie rzeczy.
        Pan Jerczyński to nie jakiś szary członek tylko prominentny działacz RAŚ
        między innymi członek Komisji Rewizyjnej RAŚ oraz komisji programowo-
        statutowej, w skład której obok niego wchodzą pan Jerzy Gorzelik i pan Ryszard
        Sitek. Czyli można powiedzieć, że tych trzech panów ma najwiekszy wpływ na
        ustalanie programu RAŚ a więc pan Jerczyński nie wypowiada się we własnym
        imieniu tylko w imieniu swojej organizacji. Poza tym jego tekst został
        zamieszczony w oficjalnej gazecie RAŚ "Jaskółce". Ratajczak za pisanie głupot
        został wyrzucony z Uniwersytetu a o Marku sie nie będę wypowiadał bo nie znam
        żadnych jego książek. Piszesz, że RAŚ nie żyje tylko przeszłością. Mam co do
        tego poważne wątpliwości. Mnie się wydaje, że żyje głównie przeszłością.
        Chętnie bym sie np. dowiedział jakie zajmuje stanowisko RAŚ w sprawie
        podatków, modelu funkcjonowania służby zdrowia, reformy finansów publicznych
        albo modelu ustrojowego państwa itp. Może mógłbyś mi odpowiedzieć jakie jest
        stanowisko RAŚ w sprawie podatku dochodowego od osób fizycznych. Bardzo mnie
        to interesuje.

        • slezan Re: kłamstwa RAŚ 20.07.03, 19:53
          Komisja statutowa z tego co wiem działała tylko przed kongresem w celu
          przygotowania zmian w statucie. Przygotowania, a nie ustalenia - bowiem to
          odbyło sie w znacznie szerszym gronie. wiem, bo wjakims stopniu też brałem w
          tym udział - nawet nie będąc delegatem na kongres propozycje zmian dostałem
          mailem z prośbą o opinię, podobnie jak wielu innych członków stowarzyszenia.
          Co do twojego pytania to jest ono, niestety, nierozsądne. Jak doskonale wiesz
          RAŚ jest stowarzyszeniem, a nie partią polityczną i z założenia stoi ponad
          podziałem na lewicę i prawicę. Można być zwolennikiem autonomii mając liberalne
          bądź socjalistyczne poglądy na gospodarkę. A, jak pokazuje sytuacja w SLD,
          można być socjaldemokratą i zwolennikiem podatku liniowego bądź progresywnego.
          RAŚ nie mówi jaki ma być podatek dochodowy, ale wskazuje kto powinien o tym
          decydować. To chyba zrozumiale i naturalne? I wcale nie świadczy o tym, ze
          stowarzyszenie żyje historią.
          • Gość: tarnogórzanin Re: kłamstwa RAŚ IP: *.kopernet.org 20.07.03, 20:17
            slezan napisał:

            > Komisja statutowa z tego co wiem działała tylko przed kongresem w celu
            > przygotowania zmian w statucie. Przygotowania, a nie ustalenia - bowiem to
            > odbyło sie w znacznie szerszym gronie. wiem, bo wjakims stopniu też brałem w
            > tym udział - nawet nie będąc delegatem na kongres propozycje zmian dostałem
            > mailem z prośbą o opinię, podobnie jak wielu innych członków stowarzyszenia.
            > Co do twojego pytania to jest ono, niestety, nierozsądne. Jak doskonale
            wiesz
            > RAŚ jest stowarzyszeniem, a nie partią polityczną i z założenia stoi ponad
            > podziałem na lewicę i prawicę. Można być zwolennikiem autonomii mając
            liberalne
            >
            > bądź socjalistyczne poglądy na gospodarkę. A, jak pokazuje sytuacja w SLD,
            > można być socjaldemokratą i zwolennikiem podatku liniowego bądź
            progresywnego.
            > RAŚ nie mówi jaki ma być podatek dochodowy, ale wskazuje kto powinien o tym
            > decydować. To chyba zrozumiale i naturalne? I wcale nie świadczy o tym, ze
            > stowarzyszenie żyje historią.
            Czyli rozumiem, że RAŚ nie ma ambicji politycznych i nie zamierza np.
            wystawiać swoich kandydatów w wyborach do Sejmu?
            • slezan Re: kłamstwa RAŚ 20.07.03, 20:24
              Dotąd wystawiał, ale do tego nie trzeba mieć jako organizacja programu
              całościowego - TSKN też takiego nie ma. Istnieje w polityce coś takiego jak
              obietnice limitowane - ugrupowanie mówi wyborcom: będziemy zajmowac się jako
              formacja tymi a tymi sprawami działając w takim a takim kierunku. W momencie
              osiągniecia wszytskich celów ugrupowanie rozwiązuje się, albo dochodzi do jego
              przeobrażenia w nową strukturę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka