Dodaj do ulubionych

Język śląski jako urzędowy

26.11.03, 16:13
Czy nie uważacie, że po wejściu do Unii Europejskiej język śląski powinien
zostać uznany jako drugi język urzędowy na Górnym Śląsku. W końcu Polska
zobowiązała się do przestrzegania praw mniejszości narodowych. Zreszta moim
zdaniem na Śląsku powinny być trzy jezyki urzędowe śląski, niemiecki i
polski tak jak to było do roku 1918 kiedy zaczęła sie brutalna polonizacja
Śląska.
Obserwuj wątek
    • bebokk I jeszcze wprowadzić brazylijski oraz argentyński 26.11.03, 21:58
      No i nie zapominajmy o szwajcarskim i australijskim
      • slezan Re: I jeszcze wprowadzić brazylijski oraz argenty 27.11.03, 07:50
        Po raz kolejny odzywa się kompletny brak wyobraźni. Kto pomyślałby sto lat
        temu, że słowcki może być językiem i to urzędowym? Śląski mógłby przejść tę
        samą drogę - przez standardyzację do jednego z języków urzędowych. Jeżeli tylko
        ludzie będą tego chcieli to jest to możliwe.
        • alex.stela Re: I jeszcze wprowadzić brazylijski oraz argenty 27.11.03, 08:29
          Śląski jest dialektem, nie językiem - to raz.
          Dwa - dziś mało kto posługuje się nim w sposób prawidłowy (!).
          Trzy - którą gwarą dialektu śląskiego miałby być ten język urzędowy? Przecież nawet gwara cieszyńska ma z 5 odmian!
          Cztery - jak przeprowadzić standaryzację dialektu śląskiego, skoro dziś nikt nie wie, jak on naprawdę wygląda? Oczywiście, że na siłę to wszystko się da zrobić. Ale po co?

          • slezan Re: I jeszcze wprowadzić brazylijski oraz argenty 27.11.03, 08:54
            Nie ma żadnej obiektywnej różnicy między dialektem a językiem. Jeżeli
            użytkownicy uznają swój dialekt za język to automatycznie staje się on
            językiem. Jeżeli przyjmą, że np. jest on dialektem języka polskiego (co nijak
            nie wynika z samej struktury językowej), to będzie funkcjonowal jako dialekt
            polski. Wszystko jest tu kwestią mniej lub bardziej donbrowolnej umowy.
            Pozostałe punkty można obalić bardzo łatwo. Jak powstawały języki lterackie? Za
            każdym razem poprzedzła je wielość dialektów, a często nikt już nie posługiwał
            się nimi w sposób "prawidłowy" (swoją drogą co to znaczy? z punktu widzenia XIX-
            wiecznej polszczyzny obecny polski też jest nieprawidłowy).
            Ostatnie pytanie jest najtrudniejsze i najbardziej interesujące.
            • peterpaul Re: I jeszcze wprowadzić brazylijski oraz argenty 27.11.03, 13:32
              Slezan ma racje.
              Jest np. jezyk holenderski i flamandzki
              oraz walonski i francuski,
              a to sa bardzo do siebie podobne jezyki.
              Prawda ze slaski jest innym jezykiem niz polski jest bolesna dla wielu
              i temu to oburzenie i nerwy.
          • piksel3 Re: I jeszcze wprowadzić brazylijski oraz argenty 27.11.03, 09:06
            A ponoc nie chcesz dyskutowac z RAS-istami... Tymczasem wbrew swoim apelom taka
            dyskusje podejmujesz i to w zupelnie powaznej tonacji, a Nerwusek-Slezanek
            tylkona to zeka, aby rozwijac swoje odkrywcze teorie... Porzadne z Ciebie
            chlopisko, ale naiwne, oj naiwne...
            • slezan Re: I jeszcze wprowadzić brazylijski oraz argenty 27.11.03, 09:13
              Nie popłacz się, bo będzie mi przykro.
            • slezan Re: I jeszcze wprowadzić brazylijski oraz argenty 27.11.03, 09:14
              A jak te teorie uważasz zaodkrywze, to powinieneś chyba przeczytać parę
              książek. "Katechizm dziecięcia polskiego" nie wystarczy, by uzyskać ogląd spraw
              wszelkich.
            • alex.stela Re: I jeszcze wprowadzić brazylijski oraz argenty 27.11.03, 09:28
              Nie. Slezan czeka, aż TY go zaatakujesz. Jeżeli pogodziłem się z tym, że forum Cieszyn jest opanowane przez ludzi "nie stela", to już przedstawiam swój punkt widzenia. Nikogo nie obrażam ani nie atakuję. Nie dam się też sprowokować. "Na tym polega forum dyskusyjne, żeby dyskutować" - czy nie tak wczoraj powiedziałeś?

              A może nie zgadzasz się z moimi wypowiedziami?

              Temat uznaję za ciekawy. M.in. od Ciebie zależy, czy dojdzie do wymiany argumentów, czy do kolejnej pyskówki. Uwierz mi - zamknę się, jak odejdziemy od tematu.

              Pozdrawiam!
          • silesius Re: I jeszcze wprowadzić brazylijski oraz argenty 27.11.03, 22:20
            alex.stela napisał:

            > Śląski jest dialektem, nie językiem - to raz.

            Jezyk to dialekt, za ktorym stoi armia. Za polskim nie ma komu stac, bo
            wszystko, co cokolwiek warte, moczy sie wlasnie w irackim deszczu. Moznaby wiec
            uznac, ze szanse sie wyrownaly :-)

            Silesius
            • bebokk Re: I jeszcze wprowadzić brazylijski oraz argenty 27.11.03, 22:43
              www1.gazeta.pl/kraj/1,34317,1797518.html
              USA ! USA !

              Nie będzie Deutsche Stadt Teschen !
          • silesius JEzy a dialekt 27.11.03, 22:24
            alex.stela napisał:

            > Śląski jest dialektem, nie językiem - to raz.

            A powiedz mi, co takiego uczynili polscy jezykoznawcy, aby zachowac,
            udokumentowac ten dialekt, aby nie dopuscic do jego zniesztalcenia
            chocby polonizmami z innych rejonow kraju?
            Sa panstwa, gdzie wprawdzie jezyk urzedowy jest jeden ale dialekty sa
            podtrzymywane, pielegnowane i uzywane w szkolach, sztuce, kulturze, nauce jako
            skarb kultury, dziedzictwo i dusza narodu. A w Polsce? Co zrobiono dla
            cieszynskiej mowy - czy ma ona szanse na przetrwanie, nie uzyskawszy statutu
            dialektu innego niz polski, a mianowicie slaskiego jezyka?

            Silesius



    • piksel3 Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 08:20
      A ja gorliwie dopominac sie bede o lacine. Wszak to najstarszy "urzedowy" jezyk
      na Slasku!
      • slezan Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 08:55
        Napisz do papieża.
      • alex.stela Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 09:21
        Czeski obowiązywał dłużej niż np. niemiecki. Nikt jakoś nie rozpaczał z tego powodu. Śląsk był pod zwierzchnictwem Czech, więc urzędowym był czeski, Austrii/Niemiec - niemiecki, Polski - polski. I o co tyle hałasu?
        • slezan Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 09:25
          Czeski nie był urzedowym tylko kancelaryjnym i to przez długi czas wraz z
          łaciną lub/i niemieckim. Trzeba dodać, że był to zupełnie inny język niż czeski
          z XIX w.
          Warto zastanowić się nad Twoim ostatnim pytaniem z poprzedniego wisu - po co
          ewentualnie dążyc do standardyzacji śląskiego i nadania mu statusu jednego z
          języków urzędowych. Jeżeli ktoś ma ochotę na rzeczową dykusję, to proponuję
          wyliczać za i przeciw.
          • piksel3 Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 09:30
            Dyskutuj Alex, dyskutuj!
          • alex.stela Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 09:39
            Standaryzacja rzeczywiście by się przydała, ale wyłącznie z powodu ustalenia pewnych reguł. Z tego, co obserwuję, każdy zapisuje gwarę w zupełnie inny sposób. Czasami to robi się śmieszne.

            Ja jednak, za prof. Miodkiem, powtarzam, że dialekt śląski jest dialektem języka polskiego, gdyż do staropolszczyzny najbardziej jest zbliżony. Z pewnością wyglądał zupełnie inaczej przed wiekami, bo ten dziś używany jest przesiąknięty zarówno germanizmami, jak i polonizmami (w gwarze cieszyńskiej są jeszcze bohemizmy). Tak jak inaczej wyglądał język polski i czeski dawno temu. Zresztą oba te języki były do siebie bardzo zbliżone, w związku z czym gwara cieszyńska jest wypadkową ich obu. Staroczeski był bardziej zbliżony do staropolskiego, niż do współczesnego czeskiego! Dlatego dialekt śląski, a szczególnie gwara cieszyńska (najbardziej dziś zbliżona do oryginału, choć nieco "zgóralszczona") to bardzo ciekawy przedmiot badań. Ale żeby z tego zrobić język urzędowy? To już lekka przesada!
            • piksel3 Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 09:43
              O Alex. Nie wiedzialem, ze jestes ekspertem. Chociaz moglem sie tego domyslac,
              jezykoznawstwo to przeciez dziedzina nauki obftujaca w samorodne talenty.
              Dyskutuj Alex, dyskutuj....
              • alex.stela Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 09:47
                Interesuje mnie to i owo, ale do eksperta to mi daleko, jak Katowicom do Cieszyna :)
            • alex.stela Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 09:45
              Dodam jeszcze, że gwara cieszyńska tak daleko odeszła od "pruskij godki", że stanowić powinna już odrębny dialekt. Ja czasem w ogólę nie kapuję, o czy Wy piszecie!

              Tak poza tym to śląskie narzecze jest na naturalnym wymarciu. Ja walczyłbym raczej o to, żeby uczyć kultury regionu, w tym jego języka. Wy u siebie, my u siebie. I dobrowolnie. Zrobienie z dialektu języka urzędowego to rzucanie się z motyką na Słońce, mogące przynieść skutek odwrotny od zamierzonego. I niepotrzebne koszty!
              • piksel3 Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 09:46
                Kurcze Alex. Wpadles w amok, czy ktos sie pod Ciebie podszyl?
                • alex.stela Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 09:48
                  Eeee, tylko napaliłem się jakiegoś świństwa i bredzę od rzeczy :)
            • slezan Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 10:02
              Skoro można zrobić język urzędowy z irlandzkiego czy wydawać rozporządzenia po
              retoromańsku? Z Miodkiem byłbym ostrożny - to popularyzator, który nie ma
              dogłębnej wiedzy w bardzo wielu dziedzinach lingwistyki (tak jak onkolog nie
              zna się na wielu innych dziedzinach medycyny).
              Sam zresztą zauważasz bliskość dialektów górnośląskich i tzw. czeskich - duża
              część tych pierwszychna pewno miala bliżej o morawskiego niż do polskiego.
              Ale to dywagacje, które nie dotyczą samego meritum.
              Argument za standardyzacją, ktory podałeś, pzemwia również do mnie. Obecnie
              komunikcja po śląsku na piśmie jest bardzo trudna. Wobec braku norm uważam
              pisanie po śląsku na obecnym etapie za ryzykowne.
              Co do urzędowego - jeżelipowstałby standard, którego uczono by w części szkół,
              można byłoby myśleć o nadani śląskiemu statusu języka urzędowego na przynjmniej
              części terytorium Grnego Ślaska. Obecnie ta perspektywa wydaje się bardzo
              odległa. Gdyby jednakpowiedzieć kiedyś Słowakom, że ich język będzie urzędowym,
              większość z nich zaeagowałaby podobnie jak Ty.
              • alex.stela Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 10:12
                Problem polega na tym, że Słowacy posługiwali się swoim dialektem, więc było im dużo łatwiej.

                Ilu mieszkańców Śląska posługuje się dziś dialektem? Zdecydowana mniejszość! I jeszcze każdy gada inaczej. Mówię o Górnym Śląsku, bo Dolny w ogóle odpada w tej dyskusji. Ślązacy są na wymarciu - taka jest prawda. Używanie dialektu jest dla nich nie tyle trudne, co niewygodne! Używanie dialektu w miastach to już w ogóle rzadkość. Wielu ludzi mówi tam gwarą wyłącznie w celu zamanifestowania swojej odrębności regionalnej (ja też!). Młodzi ludzie w ogóle olewają regionalizm, a z nim gwarę. Więc dla kogo by to było?
                • slezan Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 10:21
                  Wykształceni Słowacy mówili pewnie po węgiersku, a dialektów słowackich też
                  było wiele. Po czesku mówił już mało kto, a język udało się ustandardyzować i
                  odrodzić.
                  Ja to widzę tak. Jest grupa ludzi, także w RAŚ, choć nie tylko, silnie
                  przywiązana do godki i gotowa podjąć się jej standardyzacji. Ludzie ci zrobią
                  to pewnie prędzej czy później choćby dla siebie. Powstanie standard, w którym
                  będzie można wypowiadać się na piśmie we wszystkich dziedzinach. Nie będzie to
                  już zatem mowa zarezerwowana dla tematów dna codziennego. Podniesie to
                  atrakcyjność śląskiego i być może pozyska nowych użytkowników. Jeżeli parę
                  autorytetów zajmie się promocją języka (zamiast onieśmielać Ślązaków jak różne
                  Miodki), to cała opercja może zakończyc sie sukcesem. Może, ale nie musi.
                  • piksel3 Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 10:35
                    No i po raz kolejny wyszlo szydlo z worka. A biednemu Alexowi wydawalo sie, ze
                    uczestniczy w intelektualnym dyskursie...
                    • slezan Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 12:27
                      Hehehe, "intelektualny dysksurs" w Twoich ustach brzmi cokolwiek groteskowo.
                      Nie masz nic do powiedzenia, to nie wcinaj się do konwersacji.
                      • piksel3 Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 12:40
                        Znowu nerwy puscily? Nie emocjonuj sie tak, bo kiedys zupelnie stracisz
                        samokontrole i do reszty sie zdemaskujesz...
                        • slezan Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 12:46
                          Nie mierz innych swoją miarą. Twoje wypociny nastrajają mnie
                          hurraoptymistycznie. Skoro mamy takich przeciwników, nie musimy się niczego
                          obawiać, mój Ty gigancie intelektu:-)
                          • piksel3 Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 12:53
                            Czyzby... Ja na twoim miejscu szybko postaralbym sie o zmiane IP (nie mylic z
                            IQ).
                            • alex.stela Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 12:57
                              Wasza rozmowa jest tak bardzo związana z tematem, że się pogubiłem... :D
                              • slezan Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 13:30
                                Dobra, wybacz. Czasami lubię się trochę podroczyć z takimi inteligentnymi
                                inaczej - swoją drogą szybko stracił fason, myślałem, że będzie węcej zabawy.
                                Wracjąc do tematu: sądzę, że jest grupa osób zainteresowanych standardyzacją,
                                która jest w stanie zrealizować ten projekt. Ustnowieni standardu zwiększy
                                zdecydowanie prestiż śląskiego i może ułatwić starania o ndnie mu statusu
                                jednego z języków urzędowych. By tak sę stao musi zost spelnionych kilka
                                warunków, zktrych zęść wymieniłem (zaangażowanie autorytetów i determinacja
                                samych zainteresowanych).
                            • stoik1 Może wyjdziemy...? 27.11.03, 13:06
                              Faktycznie trzeba chyba założyć osobne forum, na które mogliby się przenosić
                              adwersarze, którzy w ferworze dyskusji nie zauważają, żę stają się nudni.
                              Padła już kiedyś taka propozycja.
                              ( O, cześć Alex. To nie do ciebie. )
                              • peterpaul Re: Może wyjdziemy...? 27.11.03, 13:48
                                To idź sobie
                            • piksel3 Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 13:20
                              Slezanku-Nerwusku. Nie boj sie. To byl blef. Przynajmniej tym razem. Mozesz juz
                              wrocic...
                  • alex.stela Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 13:36
                    Standaryzacją powinni zająć się naukowcy po bardzo starannych badaniach. To nie jest jakieś "hop-siup". Jeśli ma to być zrobione porządnie, to zajmie ładne parę lat. I to przy dużym wysiłku. Nie mam nic przeciwko temu, ale pozbawiłbym ten proces ideologicznej otoczki. Nie ma też co się silić na "zurzędowienie" tego języka, bo to stworzyłoby więcej problemów, niż korzyści - nawet dla ludzi posługujących się gwarą (standaryzacja mogłaby znacznie oddalić dialekt od mowy potocznej!).

                    Poza tym jak ustalić, na jakim terenie NOWY język miałby być urzędowym? Obawiam się, że jeśli doszłoby do referendum na terenie gmin, to mogłoby się okazać, że gość ze Świerklańca nie jest w stanie załatwić nic np. w Zabrzu, a kobita z Wodzisławia w Jastrzębiu, jeżeli nie posługiwaliby się językiem polskim! Czy miałoby to sens?

                    I jeszcze jedno:
                    szanujemy gwarę i kulturę regionalną również dlatego, że nie wiąże się ona z instytucją państwa, które mało kto darzy sympatią (mówię tu o państwie jako o instytucji, a nie "res publika"). Nie zmieniajmy tego!
                    • peterpaul Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 13:41
                      Slowacki jako jezyk zostal opracowany w XIX wieku
                      i za wzor wzieto jedna z gwar, najbardziej podobna do czeskiego.
                      I dzisiaj wszyscy mowia w ten sposob.
                      Ze slaskim jezykiem moze byc to samo.
                      Widze, ze Alex powoli zmienia poglady i beda z niego jeszcze ludzie.
                      • alex.stela Chciałbyś!!! 27.11.03, 14:24
                        To tylko moje wolne przemyślenia, kompletnie pozbawione ideologii. Zresztą ani ja, ani Wy nie jesteśmy ekspertami w tych sprawach. Jestem zwolennikiem ZDROWEGO regionalizmu. Kocham Śląsk Cieszyński.

                        Regionalizm w Twoim wydaniu nie wydaje mi się zdrowy, ale to wyłącznie moje subiektywne odczucie... ;)
                    • piksel3 Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 13:42
                      Alex. Mam pytanie. Czy Kiedy odwiedzaja Cie Swiadkowie Jehowy, albo inni
                      akwizytorzy, tez traktujesz powaznie traktujesz ich argumenty i dajesz sie
                      wciagnac w dyskusje?
                      • alex.stela Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 14:29
                        Nie, ponieważ sprawy religijne kompletnie mnie nie interesują... :)

                        Natomiast sprawy gwary, dialektu - jak najbardziej! Dlatego toczyłem tu kulturalną wymianę poglądów (a właściwie przemyśleń) na ten temat.

                        Ale widzę, że mamy nowych gości, którzy dziwnie odbierają rzeczywistość, więc dyskutować kończę.

                        Czy masz do mnie jeszcze jakieś żale?
                    • slezan Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 14:28
                      Widzę, że przy rzeczowej dyskusji nietórzy dostają białej gorączki i
                      rozpaczliwie usiłują zmienić temat:-)(rzecz jasna nie piszę o Tobie). Tym
                      bardziej warto ją kontynuować.
                      Badani nad dialektami Górnego Śląska prowadzone sa od wielu dziesięcioleci - są
                      już zatem pewne podstawy. Zgadzam się, że standardyzacja powina być dziełem
                      fachowców, choć wprzypdku innych języków z reguły tak nie było.
                      Odideologizować tej kwestii się chyba nie da. Wskazują na to dyskusje w
                      gazetach o możliwości tłumaczenia na śląski Biblii. Towarzyszyły im gwałtowne
                      emocje. I to ze strony ludzi o umysłach znacznie bardziej wyrafinowanych niż
                      znajdujący sie w końcowym stadium atrofii umysł naszego trefnisia.

                      Co do kwestii "urzędowej" - piszesz o problemach, przed ktorymi stawało juz
                      wiele spóleczności, które dorobiły się standardu językowego (którym tak
                      naprawdę początkowo nikt się nie posługiwal, bo ludzie mówili dialektami) i
                      otrzymały szanse podniesienia jego rangi.
                      Śląski w moim przekonaniu może stać się JEDNYM Z języków urzędowych (a nie
                      jedynym) za jakiś czas - kiedy powstanie standard i zostanie spopularyzowany
                      przez szkoły pośród zęści mieszkańców regionu. Tak więc, jeżeli ten proces w
                      ogóle się dokona, będzie trwał stosunkowo długo
                      • alex.stela Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 14:52
                        O ile uda się w Europie utrzymać demokrację, to przy odpowiednim poparciu ze strony społeczeństwa byłoby to możliwe. Jednakże wydaje mi się, że na przeszkodzie stanie tu kilka rzeczy:

                        1. Oceń sam (szacunkowo) ile osób posługuje się dziś poprawnie gwarami dialektu śląskiego? Gdyby np. przyszło do napisania oświadczenia w nowym języku, to co? Dziś jest już zupełnie inaczej, niż w XIX w., który wspominasz! Urzędy zakładają, że umiesz czytać i pisać! Jeżeli ktoś posługuje się gwarą, ale jakiś dokument wolałby jednak wypisać po polsku, to jaki sens miałoby "zurzędowienie" dialektu?

                        2. Jak w kodyfikacji pokonać różnicę (ogromną) pomiędzy gwarą górnośląską, a cieszyńską (a większy procent mieszkańców Ś. Cieszyńskiego mówi gwarą, niż mieszkańców np. GOP)? Czy każdy powiat miałby mieć osobny język urzędowy?

                        3. Koszty związane z wprowadzeniem specjalnych dokumentów, napisów etc. niejednego pewnie doprowadziłyby do zawału serca! Kto te koszty pokryje?

                        Na dzień dzisiejszy temat wprowadzenia dialektu śląskiego do urzędów jest taką "sztuką dla sztuki". Kolejny temat zastępczy, ot, żeby podkreślić "jacy to jesteśmy ważni". O przyszłości pisał nie będę, bo nikt nie wie, jak to się potoczy... Może kiedyś?

                        Podjęciu każdej takiej decyzji musi towarzyszyć istotna POTRZEBA SPOŁECZNA, a nie wola paru zapaleńców. Ludzie naprawdę mają większe problemy, niż ten. Jak sądzisz?

                        • slezan Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 15:09
                          alex.stela napisał:

                          > O ile uda się w Europie utrzymać demokrację, to przy odpowiednim poparciu ze
                          st
                          > rony społeczeństwa byłoby to możliwe. Jednakże wydaje mi się, że na
                          przeszkodzi
                          > e stanie tu kilka rzeczy:
                          >
                          > 1. Oceń sam (szacunkowo) ile osób posługuje się dziś poprawnie gwarami
                          dialektu
                          > śląskiego? Gdyby np. przyszło do napisania oświadczenia w nowym języku, to
                          co?

                          Myślę, że dziś nie można mówić o porawności, bo nie ma norm. A poprawność to w
                          końcu zgodność z normami. Gdyby ustalić normy mozna by ich nauczać w szkołach.
                          Wtedy ci, których rodzice zdecydowaliby się na to rozwiązanie, pisaliby
                          poprawnie.

                          > Dziś jest już zupełnie inaczej, niż w XIX w., który wspominasz! Urzędy
                          zakłada
                          > ją, że umiesz czytać i pisać! Jeżeli ktoś posługuje się gwarą, ale jakiś
                          dokume
                          > nt wolałby jednak wypisać po polsku, to jaki sens miałoby "zurzędowienie"
                          diale
                          > ktu?

                          Małoby znaczenie psychologiczne. W Irlandii 99% ludzi też woli pisać po
                          angielsku.


                          > 2. Jak w kodyfikacji pokonać różnicę (ogromną) pomiędzy gwarą górnośląską, a
                          ci
                          > eszyńską (a większy procent mieszkańców Ś. Cieszyńskiego mówi gwarą, niż
                          mieszk
                          > ańców np. GOP)? Czy każdy powiat miałby mieć osobny język urzędowy?

                          Trzeba by już na poziomie kodyfikacji osiągnąć kompromis. Poza tym przesadzasz
                          z tą różnicą. W konkursie "Po naszymu czyli po śląsku" biorą udział (i to z
                          sukcesami) Cieszyniacy. Podstawową różnicą jest inna intonacja.
                          >
                          > 3. Koszty związane z wprowadzeniem specjalnych dokumentów, napisów etc.
                          niejedn
                          > ego pewnie doprowadziłyby do zawału serca! Kto te koszty pokryje?
                          >

                          Państwo - jak zawsze w przypadku wprowadzenia nowego języka urzędowego. Jeżeli
                          wola części obywateli będzie taka.

                          > Na dzień dzisiejszy temat wprowadzenia dialektu śląskiego do urzędów jest
                          taką
                          > "sztuką dla sztuki". Kolejny temat zastępczy, ot, żeby podkreślić "jacy to
                          jest
                          > eśmy ważni". O przyszłości pisał nie będę, bo nikt nie wie, jak to się
                          potoczy.

                          Nie popadaj w pułapkę zastawioną przez demagogów, dla których wszystko jest
                          tematem zastępczym. Troska o swoją kulturę nigdy nie będzie tematem zastępczym.
                          A o wprowadzeniu nowego języka urzedowego dziś czy jutro nikt poważnie nie
                          mówi. Dyskutujemy tu sobie całkiem przyjemnie o tym co mołżiwe i co mogłoby
                          mieć sens, gdyby spełnione zostały pewne warunki. Takie dyskusje są w moim
                          przekonaniu rozwijające.

                          > .. Może kiedyś?
                          >
                          > Podjęciu każdej takiej decyzji musi towarzyszyć istotna POTRZEBA SPOŁECZNA, a
                          n
                          > ie wola paru zapaleńców. Ludzie naprawdę mają większe problemy, niż ten. Jak

                          > dzisz?
                          >

                          Ludzie mają wiele róznych problemów, dlatego jeden zajmuje się godką, inny
                          produkuje żarówki, a jeszcze inny liczy piksele na monitorze. Pozwólmy im nato,
                          skoro nie czynią nikomu szkody. Jeżeli garstka zapaleńców przekona do swoich
                          pomysłów większość, to będzie jedynie świadczyć o sile je perswazji.
                          • alex.stela Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 15:20
                            Otóż to. Nic dodać nic ująć. Jednak widzę, że niektórzy podchodzą do tematu zbyt poważnie. W ogóle na tym forum panuje choroba zwana BRAKIEM DYSTANSU.
                            • slezan Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 15:29
                              Fakt. Warto czasem wyluzować. Niekiedy wydaje mi się, że ludzie, którzy wyrośli
                              w zbyt spokojnych czasach skłonni są z byle czego robić sprawę życia i śmierci.
              • piksel3 Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 10:14
                Nerwusek-Slezanek, jak - nie przymierzajac - Przemysl Oracz wysiewa ziarno, a
                Alex mu przy tym halangruje... Swiat sie konczy!
    • peterpaul Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 13:28
      Jezyk slaski jest innym jezykiem od polskiego i bardziej jest podobny do jezyka
      czeskiego.
      Za Prus i Austrii ulatwiono sobie robote w czasie spisow i podano, ze Slazacy
      mowia po polsku, a oni mowili po slasku.
      • piksel3 Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 13:31
        Co? Czyzby Slezanek-Nerwusek juz zdazyl Cie zawiadomic, ze wyp[adl z gry i
        trzeba go zastapic?
        • peterpaul Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 13:35
          Slezan nie wypadl
          • josef_kozdon Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 14:10
            Ciesze się, że nikt z dyskutantów nie jest przeciwny wprowadzeniu języka
            sląskiego do urzędów. To juz jest dużo. Natomiast mam apel do Slezana i do RAŚ
            żeby zajeli sie kodyfikacja naszego języka. Czas juz najwyższy!
            • alex.stela ????????????? 27.11.03, 14:20
              Doprawdy dziwne wyciągasz wnioski... A może nie czytałeś wszystkich wypowiedzi?
              • slezan Re: ????????????? 27.11.03, 14:29
                Poczytaj inne jego wypowiedzi również na innych forach i sam wyciągnij wnioski.
              • josef_kozdon Re: ????????????? 27.11.03, 14:34
                alex.stela napisał:

                > Doprawdy dziwne wyciągasz wnioski... A może nie czytałeś wszystkich
                wypowiedzi?
                O ile zrozumiałem to nie jestes przeciwny językowi slaskiemu w urzędach tylko
                nie jestes przekonany czy jest to potrzebne. A tak w ogóle to uważam, że
                oprócz kodyfikacji należałoby wprowadzic język slaski do szkół jako
                obowiązkowy tak jak język polski. Wtedy nasze dzieci i młodziez zaczęłyby
                szanować nasz język i nie wstydziłyby sie go uzywać.
                • alex.stela ????????????? 27.11.03, 15:00
    • cieszyniak1 Re: Język śląski jako urzędowy 27.11.03, 18:25
      Ty ciężki naziolski cymbale
    • bebokk Co do meritum 27.11.03, 20:39
      Do roku 1918 jedynym językiem urzedowym na pruskim Górnym Śląsku był niemiecki
      i tylko po niemiecku uczono w szkołach, przyjmowano i pisano w urzędach
      oraz prowadzono sprawy w sądach,
      pomimo tego, że 56% mieszkańców podało jako ojczysty język polski.
      Żadna statystyka pruska nie uwzględniała języka śląskiego, bo go nigdy nie było
      i do dzisiaj nie ma.
      Na Sląsku Austriackim od 1907 roku oficjalnie 3 języki miały te same prawa :
      polski, czeski i niemiecki.
      I to były języki w szkołach, sądach i urzędach.
      Wielkie protesty przeciwko równouprawnieniu były jedynie ze strony niemieckich
      szowinistów, zwłaszcza Niemców z Bielska, którzy już w tych czasach
      nienawidzili Polaków i Czechów.
      I t niemieccy szowiniści stworzyli Śląską Partię Ludową Kożdonia w celu
      rozbicia partii polskich, która wymysliła śląską narodowość.
      Wyniki wyborów były bowiem dla nich przerażające. Okazało się, ze po
      wprowadzeniu powszechnego prawa głosu wpływy niemieckie okazały się minimalne
      wśród ludności polskiej.
      Katolicy popierali Zwiazek Śląskich Katolików Londzina i Polską Partię
      Socjal-Demokratyczną pod kierownictwem Regera, a ewangelicy w mniejszości
      endecję Michejdów,a w większości PPSD( w takich ewangelickich miejscowościach
      jak Wisła, czy Cisownica zdobyła ona 60-75% głosów ).
      • slezan Re: Co do meritum 28.11.03, 01:01
        Ten znowu swoje...
        • peterpaul Re: Co do meritum 01.12.03, 11:42
          Propaganda, propaganda, propaganda
          • alex.stela Re: Co do meritum 01.12.03, 14:44
            peterpaul napisał:

            > Propaganda, propaganda, propaganda

            Hmmm... Tobie tylko jedno w głowie... :D
            • slezan Re: Co do meritum 01.12.03, 16:00
              Wybacz, Alex, ale mam wrażenie, że po posądzeniu Cię o "niewłaściwe" sympatie
              starsz się udowodnić, ze nie jesteś wielbłądem. Peterpaul ma w tym przypadku
              rację - przezytaj tekst bebokka. Nie dość, że propaganda to jeszcze język
              nienawiści. Szkoda, że nie zareagowałeś na ten post, który nijak ma się do
              naszej dyskusji:-( Presja otoczenia?
              • alex.stela Re: Co do meritum 01.12.03, 16:10
                Ten temat w ogóle mnie nie interesuje, więc tylko w sposób dowcipny (jak mi się zdawało) odniosłem się do wypowiedzi peterpaula, do którego tekstów pałam wielką sympatią... :D

                Wielbłądem????? Jakiś tam garb mam, ale myślałem, że to od siedzenia nad piwem.... :D
                • slezan Re: Co do meritum 01.12.03, 16:21
                  Jesteś dromaderem czy baktrianem?
    • cares.s Re: Język śląski jako urzędowy 30.11.03, 09:28

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka