Gość: joana_m
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.08.09, 13:47
witam. Mam problem z laptopem szwgra. Przyniósł mi go żebym
zobaczyła co się dzieje. Lptop na początku sam się wyłaczał, ale po
4 próbie rozruchu wszystko wróciło do normy. Zauważylam że szwagier
ma przeładowanydysk C więc pousuwałam niepotrzebne rzeczy.
Poprzenosiłam też zdjęcia z jego laptopa na mój komp, i u mnie
wykryto z tych plików wirusa. Mójavast poradzi sobie z tym bez
problemu bo aktualizuje bazę raz na tydzień. Ale problem z tym
laptopem, bo żaden program antywirusowy niechce się tu włączyć.
Szwaier miał wgranego Avasta też , tyle że nie aktualizował bazy
wirusów. Jak próbowałam włączyć avasta to owzem uruchamia się, ale
po 3 sekundach znika zanim cokolwiem zdążę kliknąć. Odinstalować się
nie da. Ściągłam więc nowego avasta z sieci, ale wogóle uruchomić
się nie da. spróbowałam jeszcze z antiwirenem, który przeskanował
ale nie wykrył żadnego wirusa. Po skanowaniu, uruchomiłam ponownie
kompa i teraz wogóle się niechce włączyć ten antiwiren. Co mogę
jeszcze zrobić? Czy konieczne jest wgranie od nowa całego systemu?
Proszę o pomoc, joana_m