Dodaj do ulubionych

smutny wieczór

05.10.06, 23:22
Miałam "upatrzoną" świadkową, moją. Pomyślalam,
że znamy się tyle lat, wszystkie (WSZYSTKIE sad((
inne koleżanki, przyjaciółki są daleko za granicą
albo przynajmniej w tak odległych miastach jak Lublin,
więc ona jest jak znalazł - w Poznaniu,
zna mnie na wylot. A ona oznajmiła mi dzisiaj, że..
bierze dziekankę na 2 lata i wyjeżdża do pracy sad((
Nie zdążyłam nawet jej zaproponować, a teraz to już zupełna klapa sad
Jakiś fatalny ten mój dzień,
zgubiony dowód, nie wpisał mnie dziekan na listę studentów,
nie zaliczył roku (bo zrobiłam ZA DUŻO fakultetów),
a promoro uznał, że widzi mnie pierwszy raz w życiu (!!!)
Brrrr. Nic tylko spać sad((
Jutro miałam zacząć drugi kierunek,
ale podobno moje dokumenty nie dotarły do władz wydziału sad
Ani świadka, ani dowodu do zaklepania terminu,
ani studiów, promotor zły, jeszcze mi tylko
brakuje wielkiego pryszcza na środku czoła
i powodzi w domu i chyba osiagnę dno sad((
Obserwuj wątek
    • andrzejmielcarek Re: smutny wieczór 05.10.06, 23:56
      Jak Cię mogę pocieszyć to 4,5 roku temu jesze nie miałem wybranego tematu pracy
      magisterskiej, w barze mlecznym(na św. Marcinie) skradzono mi plecak, a w nim:
      portfel z pieniędzmi, klucze od domu, indeks ze studiów(masakra!!), parę innych
      drobiazgów. Dokumenty się odnalazły, zamki wymieniłem, temat się znalazł smile
      Jeszcze w tym samym roku brałem ślub z dziewczyną, z którą byłem od czasów
      lieceum (i jestem szczęśliwie do dzisiaj). Reasumując nie przejmuj się
      pierdołami, wszystko się poukłada wink
      • nives1 Re: smutny wieczór 06.10.06, 09:27
        ja polecam ten bar - jest prawie na przeciwko mojego byłego juz wydziału -
        czasami nadal wpadam tam na naleśniki -
        ponad 2 lata temu zerwał ze mną tam mój były pseudofacet i okazuje sie że był
        to najlepszy moment mojego życia - teraz gnojek siedzi w więzieniu za
        potrącenie ze skutkiem śmiertelnym po pijaku kogoś na pasach - wyszedł z domu
        po poturbowaniu zony która mu zagroziła że jak nie przestanie pić to od niego
        odejdzie
        ehh uwielbiam ten bar smile))

        Lubna nie martw sie - jak pamietam a dużo czasu nie minęło - na uczelniach
        róznych problemy lubią robić różne - przez to mój narzeczony nie jest w stanie
        zrobić magisterki bo promotor "zapomniał " go wpisać na swoją listę uncertain
        Moja kuzynka za to jako świadkowa miała laske którą poznała na przystanku
        autobusowym i jechały w tym samym kierunku - okazało się ze mają mase wspólnych
        tematów - umówiły się najakąś kawę i na ślubie dwa tygodnie później była jej
        świadkową - przyjaźnią sie do dziś - nie mówie że masz zaczepiać laski na
        przystanku - ale drobiazgi nas dobijają a życie ucieka smile))))))
    • czarodziejkakubusia Re: smutny wieczór 06.10.06, 12:32
      Eee spoko,jesień idzie i mi się też takie nastroje zaczęły udzielać.Jak z
      Lublina świadek,lub inna przyjaciółka w kraju,to przecież przyjedzie na ślub do
      Poznania.To wyróżnienie dla kogoś-świadkować,więc z pewnością ktoś się
      ucieszysmile A moje drugie pół tysz biadoli nad mgr (do końca października termin
      się przesunął,a on się nie zabrał za pisanie).Na uczelniach zawsze jest
      bałagan,trzeba to opanować (dostarczyć dokumenty, przypomnieć promotorowi,że
      byłaś blondynką jaką widział wiele razy,a teraz się brunetką zrobiłaśwink i
      zobaczysz- pokonasz jesienne nastrojesmileŻyczę ci radości!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka