Dodaj do ulubionych

toast a życzenia

15.03.07, 11:41
bardzo szczegółowy to problem, ale budzi u nas emocje, więc pytam was o
zdanie w tej kwestii...

szef lokalu zaproponował, abyśmy po chlebie i soli weszli na salę, gdzie już
wszyscy będą czekali z szampanem (wchodzą innym wejściem) i najpierw toast a
dopiero potem życzenia i kwiaty od tych, którzy nie złożyli życzeń pod
kościołem
Piotrek twierdzi, że to trochę niepokolei bo goście jak nas zobaczą od razu
będą chcieli złożyć życzenia, a poza tym będą musieli na czas toastu odłożyć
gdzieś kwiaty i ewentualne prezenty
ale z drugiej strony rozpoczęcie toastem byłoby bardziej eleganckie, a potem
zamieszanie z życzeniami połączyłoby się z zamieszaniem dotyczącym zajmowania
miejsc przy stole, więc byłby tylko jeden moment ”bałaganu” a nie dwa

co o tym sądzicie??
Obserwuj wątek
    • lubna Re: toast a życzenia 15.03.07, 11:46
      Własnie mamy podobny problem smile Obawiamy się, że po ślubie,
      pod wagą wszyscy będą chcieli od razu się na nas rzucić, a my
      wolelibyśmy czym prędzej ruszyć do zamku i tam po lampce
      szampana wszystkich wytulić i posłuchać, jak to nam dobrze życzą wink
      Jeśli nie uda się nam namówić na to gości, to po ślubie będą
      życzenia, a po przyjeździe do zamku toast, bo w USC toastu nie
      chcemy, bo chcemy właśnie jak najszybciej na imprezkę.

      A z drugiej strony jak zaczniemy uciekac spod USC, to może
      nawet Was nie wyaptrzę! wink A szkoda by było smile

      Więc tak własnie rozważamy....

      A co do miejsc przy stołach - robicie winietki? My robimy,
      a że gości max 50 osób, to szybko ich usadzimy, mam nadzieję!
    • nives1 Re: toast a życzenia 15.03.07, 11:53
      Tak własnie było u mojej świadkowej i wyszlo bardzo naturalnie i sympatycznie smile
    • listek_a Re: toast a życzenia 15.03.07, 12:47
      a ja mam pytanie czy ten chleb i sól jest konieczna? Bo ja bym tego nie chciała!
      • lubna Re: toast a życzenia 15.03.07, 12:58
        Nie jest chleb z solą konieczny, my nie będziemy mieli,
        to taki zwyczaj, część lokali ma go "wliczonego w menu"
        ale nie problem zrezygnować.
    • greene3 Re: toast a życzenia 15.03.07, 12:54
      my pod kościołem, jeśli będzie ładna pogoda, chcielibyśmy odebrać większość
      życzeń, postać, potulić się z tymi co nie na wesele, pozbierać pieniążki i
      spacerkiem do lokalu (Piotrek do tego spacerku nie jest przekonany, ale to
      dosłownie 100 metrów)

      gości przekonywać ma niby orkiestra i obsługa lokalu, aby się wstrzymali z
      życzeniami aż toast się skończy, ale Piotrek upiera się, że to głupio tak kazać
      czekać...

      chleb i sól pewnie nie są konieczne, ale ja bardzo chcę - podoba mi się ta
      tradycja, podobnie jak wnoszenie panny młodej na salę

      a winietki - hmm, to kolejny temat naszych dyskusji
      ja bym bardzo chciała, Piotr i moi rodzice się mocno wahają a Piotra rodzicom
      wręcz się pomysł nie podoba
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka