mariposa 02.05.07, 12:05 bo mnie chyba WSZYSTKO... ;-o m. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nives1 Re: Co was najbardziej stresuje? 02.05.07, 12:21 Mama i pytania czy się cieszymy albo denerwujemy Odpowiedz Link
mariposa Re: Co was najbardziej stresuje? 02.05.07, 13:03 hahahahhaa a ja mam wlasnie nowy stres: zadzwonilam do salonu czy bedzie suknia na 31 maja (przymiarka 4 czerwca), a oni na to, ze jeszcze nie ma, ale jest oczywiscie zamowiona. No i ja mam teraz stres, co bedzie jak jej jednak nie bedzie, bo ja bede w Poznaniu tylko do 5-go. m. Odpowiedz Link
nives1 Re: Co was najbardziej stresuje? 02.05.07, 13:17 u mnie na razie problemy się rozwiazują - organistka która uznala ze zagranicą jej lepiej zostala zastąpiona jakimś muzykiem i tenorem w jednym -kwiaciarka która pokłóciła sie z księdzem została zastąpiona przez inną Niestety następne jeszcze sa nie moge sie dodzwonić do makijażystki moja świadkowa bedzie u mnie na 40 in przed ślubem bo ma egzamin mamie przstała się podobać moja sukienka niemoge znaleźć diademu z pereł koloru ecru hihi a został równo miesiac Spoko sukienka bedzie - czasami tak jest ze coś się udaje dopiero na ostatnią chwilę ))) Odpowiedz Link
lubna makijażystka 02.05.07, 20:49 boję się, że mi się nie spodoba efekt i będę szybko musiała wszystko zmyć! choć maźnięta swoim, cóż, niezywkle tanim cieniem do powiek i (na szczęście solidnym i droższym tuszem do rzęs też chyba nie będę prezentować się źle teraz też się zestresowałam, że nie mamy żadnych ogórków kiszonych ani konserwowych zaplanowanych w menu i chyba poproszę rodzinę o zabranie paru słoików ze sobą i nieszczęsny pierwszy taniec, którego jeszcze nie ćwiczyliśmy Odpowiedz Link
greene3 Re: makijażystka 03.05.07, 10:56 moja fryzjerka najprawdopodobniej ma urlop w sierpniu a makijażystka jest w zaawansowanej ciąży - szukam nowych Odpowiedz Link
greene3 Re: makijażystka 04.05.07, 13:53 dzwoniłam i... nic nie wiem - okazało się, że fryzjerka i makijażystka jeszcze się nie zastanawiały nad terminami urlopów i mam dzwonić pod koniec maja - tylko ja nie wiem czy czekać tak długo czy może lepiej szukać innych, bardziej zdecydowanych - problem w tym, że do tych mam najbliżej a są niezłe i w jednym miejscu Odpowiedz Link
nives1 Re: makijażystka 04.05.07, 13:57 Dokładnie 3 min temu udało mi się dodzwonić do mojej makijażystki <juppi> Odpowiedz Link
greene3 Re: makijażystka 04.05.07, 14:03 i wszystko gra? żadnych egzaminów, obron czy absolutoriów nie ma? Odpowiedz Link
nives1 Re: makijażystka 04.05.07, 14:05 Ma egzamin ale o ósmej rano (przeniosła sobie) i zdąży bez problemów Na próbny też się umówiłam - moze narescie coś mi na prostą wyjdzie Odpowiedz Link
greene3 Re: makijażystka 04.05.07, 14:10 trzymam kciuki - szkoda, że ja ślubuję tak daleko - wzięłabym od Ciebie namiary, no ale ściągać makijażystke ponad 60 km to chyba bym nieźle zabuliła Odpowiedz Link
nives1 Re: makijażystka 04.05.07, 14:17 No mogłoby być drogo Gdyby nie moja świadkowa to bym teraz kwiczala bo oczywiście o makijażu pomyślałam na końcu A ciebie kto będzie malował?? Masz kogoś na miejscu?? Ps. Płyta juz doszła?? Odpowiedz Link
greene3 Re: makijażystka 04.05.07, 14:25 no właśnie pisałam, że mam problem - są fajne dziewczyny, które niedaleko mają zakład fryzjersko-kosmetyczny, ale jeszcze się nie zdecydowały czy biorą urlop w sierpniu czy nie - no i nie wiem czy mam czekać do końca maja, kiedy będą już wiedziały, czy też szukać dalej, ale czegoś pewniejszego a płyta jeszcze nie doszła Odpowiedz Link
nives1 Re: makijażystka 04.05.07, 14:31 no własnie mi chodziło o to czy może znalazłaś jeszcze coś innego - chociaż fakt że ja o makiajażu nie myślałam - dopiero mi świadkowa przypomniała (kochana kobita) chyba poszłabym z umalowanymi rzęsami hihihi Płytka wyszła w poniedziałek - przez ten weekend majowy pewnie się spóźni Jakby jednak nie chciała przyjśc do daj znać Odpowiedz Link
greene3 Re: makijażystka 04.05.07, 14:43 no właśnie sama nie wiem - w ten dzień jazda kilkanaście kilometrów do fryzjerki i makijażystki, w sytuacji gdy ktoś musiałby mnie zawieźć, to chyba nie najlepszy pomysł - będe szukac kogoś, kto zgodzi się przyjechać do mnie, ale może nie być łatwo a z płytką spoko - może już jest, bo ja nieświadoma niczego co się w domu dzieje siedzę w pracy i usycham...... Odpowiedz Link
nives1 Re: makijażystka 04.05.07, 14:57 ojejka biedactwo - to znaczy że obie jesteśmy wykorzystywane przez ten wredny kapitalizm... A Marcin w chacie siedzi i pewnie gra na kompie no z tą jazda masz rację - ja ze wzgledu na fryzjerke nocuję u mamy - bo to kawałeczek - a z winograd drugi koniec miasta chyba nie ma sensu sie tak tłuc kilometrami - nawet jeśli ktoś cię wozi to i tak jest to bardzo męczące Odpowiedz Link
greene3 Re: makijażystka 04.05.07, 19:16 dziękuję za płytkę - dotarła właśnie słuchamy )))))))))))))) Odpowiedz Link
greene3 Re: Co was najbardziej stresuje? 03.05.07, 10:46 ja się stresowałam rozmową z księdzem i spisywaniem protokołu - nie znaliśmy księdza, mogło być różnie - jesteśmy już po i bardzo zadowoleni ze spotkania teraz się stresuję, że na rozdanie zaproszeń będziemy mieli strasznie mało czasu przed Piotra wyjazdem no a potem to pewnie będę się denerwować, że Piotrek wróci za późno aby wszystko podopinać na ostatni guzik a na samym końcu to chyba już tylko tym, że mi się makijaż rozpłynie, włosy potargają albo sukienka ubrudzi a w ogóle to jestem przeszczęśliwa )))))))))))))))) Odpowiedz Link
lubna stresuje mnie... 06.05.07, 07:08 ...czas, który pozostał 6 dni to już naprawdę mało czasu. stresują mnie kwiaty. nie chcę zamawiac bukietu, zrobie go ja lub mama z kwiatów z działki, niestety narcyzy przekwitają, a konwalie nie chcą rozkwitną. tylko niezapominajki dzielnie rosną i za tydzień na pewno wciąż będą i wciąż obawiam się deszczu. ale poza mną nikomu z gości by nie przeszkadzał, bo wszyscy planują jeśc i tańczyc do samej polnocy, a nie spacerowac, co mnie niezmiernie cieszy jestem właśnie u rodziców, dzisiaj ustalimy wszelkie szczegóły, jutro przeleję te wszystkie tysiące złotych do zameczku (ech... we wtorek spotkanie z DJem, w piątek umówiłam się na manicure (a jednak! a co do moich rodziców i brata to PIĘKNIE mi się wystroją, pięknie, jestem nimi oczarowana - wczoraj wszyscy mi pokazali swoje kreacje i to na tyle! widzimy się w sobotę Odpowiedz Link
lubna Re: stresuje mnie... 06.05.07, 17:33 i jeszcze zestresowała mnie kłótnia z rodzicami o disco polo (((((((((((( Odpowiedz Link
nives1 Re: stresuje mnie... 06.05.07, 20:02 Już za kilka dni nie bedzie stresu ))) Będziesz mogła się już tylko cieszyć (i obciąć włosy ))) Buźka Ja się idę znowu smarować balsamem na poparzenia Odpowiedz Link
lubna Re: stresuje mnie... 06.05.07, 20:23 Z rodzicami się oczywiście czym prędzej pogodziłam, mydełka fa nie będzie chocby nie wiem co Jestem naprawdę mocno podekscytowana tym oczekiwaniem Odpowiedz Link
krzysia2 Re: stresuje mnie... 08.05.07, 00:30 Wszystko. Ale najbardziej chyba spowiedź przedślubna i to, że nasz ksiądz ostrzegł, że sprawdza przed ślubem czy fotograf ma licencję. Nasz nie ma, ale posługuję się cudzą. Stresuję się czy ksiądz nie poprosi go wraz z licencją o pokazanie dowodu osobistego i czy w rezultacie nie zostaniemy bez fotografa w Kościele. Odpowiedz Link
karmazyna Re: stresuje mnie... 10.05.07, 13:30 ja bym sie deszczem nie stresowała...ostatnio w jakimś magazynie ślubnym przeczytałam,ze symbolizuje szczęście albo dostatek...cuś takiego...w każdym razie cos przyjemnego)) ale wiem wiem-ażda z nad chce mieć piękna aurę tego dnia,tym bardziej,jeżeli przewidywanego są tego samego szionka zdjecia w plenerze Pozdrawiam i głowa do góry) p.s. a faktycznie na pocieszenie to nie ma nic lepszego niz słodycze)) Odpowiedz Link
listek_a Re: Co was najbardziej stresuje? 08.05.07, 07:50 A mnie stresuje, ze duzo gosci odmowi przyjazdu i ze bede koszmarnie wygladac . Odpowiedz Link
wagnerowicz Re: Co was najbardziej stresuje? 08.05.07, 12:47 najbardziej to zestresował mnie remont głównegop ołtarza i to że na pewno bedzie przykryty jakims białym płótnem, w kościele będą porozkładane worki z gipsem i betoniarki a co z moimi wymyślonymi dekoracjami naołtarz i ze zdjeciami w Kościele????????? Odpowiedz Link
mariposa Oltarz 08.05.07, 12:52 kiedy sie o tym dowiedzieliscie? moze skoncza oltarz remontowac do Waszego slubu? ja tez sie remontem w kosciele bardzo stresuje, ale oltarz juz podobno odnowiony. m. Odpowiedz Link
greene3 Re: Co was najbardziej stresuje? 08.05.07, 13:05 no nie zazdroszczę - ja właśnie się dowiedziałam, że u nas remontują nawy boczne (reszta jest pięknie odnowiona), ale najprawdopodobniej uda im się skończyć, a jak nie to jednak jest to z boku a nie przed samym nosem... no, ale może uda się jakoś dogadać i mimo remontu zrobić dekorację jakoś go przykrywającą - a może jest w kościele jakiś ołtarz boczny i ksiądz zgodziłby się przy nim udzielić Wam ślubu... Odpowiedz Link
wagnerowicz Re: Co was najbardziej stresuje? 08.05.07, 13:51 ja sie dowiedziałam dzisiaj, ale dopiero wieczorem gadamy z ksiedzem, ach nic mnie juz nie zdziwi.. Odpowiedz Link
nives1 Re: Co was najbardziej stresuje? 08.05.07, 13:10 Że rodzice mi nie potwierdzili czy będa na weselu hihihi żartuję ;P A tak na serio to własnie mnie stresuje liniejąca skóra i paski od kostiumu że nie wiemy czy samochód jest z przybraniem czy bez w cenie i nadal mnie stresuje że mama ma kieckę w motyw panterki Odpowiedz Link
nives1 Re: Co was najbardziej stresuje? 08.05.07, 13:11 Acha i jeszcze że zostało mi 25 dni a nie mam stroika do welonu - znalazłam na allegro tylko jeden z perłami A tak to bida Odpowiedz Link
greene3 Re: Co was najbardziej stresuje? 08.05.07, 13:19 a patrzyłaś tutaj? www.kristin.pl/pelnaoferta.html te kuleczki to pewnie nie są prawdziwe perły, ale niektóre stroiki prezentują się ciekawie Odpowiedz Link
nives1 Re: Co was najbardziej stresuje? 08.05.07, 13:22 si si juz patrzyłam - musze sie tam przejść A mi się marzy taki cały z perełek Odpowiedz Link
lubna już mam dusyć!!! :-) 08.05.07, 15:33 odmówiła mi dziś kolejna osoba, a ja już wszystko wczoraj opłaciłam: hotel, jedzenie, transport... nie wiem, czy to odkręcę. wstresuje mnie "korkowe" za dzieci (!!!) hotel nagle zmienił nam podział pokoi i stworzył jakiś "pokój" 8-osobowy, do którego głupio mi kogokolwiek "upychac" a na dodatek pokoje będę 2 godziny później niż miały być pierwotnie. jestem na skraju załamania i złamałam już 2 paznokcie może podświadomie dążę do tego, by mieć jednak zwykłe króciutki trzymajcie za mnie kciuki, bo bardzo trudny ten ostatni tydzień. Odpowiedz Link
nives1 Re: już mam dusyć!!! :-) 08.05.07, 15:49 trzymam kciuki trzymam mocno Hotel chyba przegina - 8 osobowy pokój - co to ma k... być - schronisko młodzieżowe w ustrzykach Ciasnych czy co??!! Paznokcie olej - ja już nie liczę który złamalam - a tak ładnie juz rosły - dla poprawy nastroju opycham się czekoladą Odpowiedz Link
lubna Re: już mam dOsyć!!! :-))) 08.05.07, 15:51 Ja właśnie w ramach uspokajania mojego płaczu dostałam od M. wielkie lody i od razu mi lepiej Odpowiedz Link
mariposa chwilowy spadek stresu ;-P 10.05.07, 12:56 suknia dotarla juz do salonu. dokumenty dotarly do parafii (a daleko mialy... ) jest szansa, ze wszystko bedzie dobrze m. Odpowiedz Link
greene3 Re: Co was najbardziej stresuje? 10.05.07, 13:45 A mi stresy odchodzą w niepamięć Makijażystkę i fryzjerkę załatwia mama - sama się zabrała do tego, widząc ile mamy na głowie - i już mam w zasadzie trzy nagrane - pozostaje tylko wybrać ) Zaproszenia damy radę rozwieźć do tych, do których chcieliśmy najbardziej - resztę wyślemy - dziś po poludniu zaproszeniowy maraton, w sobotę i niedzielę kolejne dwa Na razie więc stresuje mnie tylko Piotrka wyjazd i to, że jakoś będę musiała za nim nie tęsknić za bardzo Odpowiedz Link
mariposa Re: Co was najbardziej stresuje? 10.05.07, 14:13 ja sie prawie wykonczylam psychicznie przez niecale 2 tygodnie... ale odliczajac dni do wesela szybko zleci m. Odpowiedz Link
lubna greene 18.05.07, 09:21 I jak Ci się żyje, kiedy narzeczony na końcu świata? Ależ będziecie mieli piękny ślub tacy wytęsknieni Odpowiedz Link
greene3 Re: greene 18.05.07, 15:57 A dziekuję, na razie nie najgorzej. Cały czas mam wrażenienie, że wyjechał jak zwykle na dwa tygodnie i zaraz wróci. Ech, zobaczymy co pędzie potem... Na razie Piotrek dużo pisze o tym co tam widzi, jak to wszystko przeżywa. Jesteśmy w stałym kontakcie na szczęście, więc wiem, że jest bezpieczny. A ślub rzeczywiście zapowiada się cudownie. Miesiąc miodowy co prawda przed ślubem, ale kto by się tym przejmował Odpowiedz Link