Hihi tak troszkę do tyłu jestesmy
- Z kamerzystą nic nie omówione - baa nawet się z nim jeszcze nie widzieliśmy
- U księdza z resztą papierów nie byliśmy - juz się mamie pytał iedy
przyjdziemy
- na mojej ulicy wszystko rozkopane - oczywiście nie da rady sie dowiedzieć
czy chociaż 3 m dziurę sprzed domu mi zlikwidują (kanalize sobie robia)
- kwiaty omówione wstępnie, mój bukiet nie zamówiony, dekoracja na samochód
tez nie
- mielismy jechac do Rogalina upatrzec sobie kilka ładnych miejsc na zdjecia
plenerowe - dupa - Marcin pracowal w weekend
- nadal nie ćwiczymy pierwszego tańca
- Winietki nie zrobione, nawet nie przemyślane
- musze kupic namiot na ogród żeby mi się goście nie pętali po chacie
- msza w proszku bo oprawa muzyczna tez nie omówiona
Ogólnie wygląda to tak jakbym czekała na łaskę z nieba ze się samo wszystko
załatwi ;P
Ale z dobrych rzeczy:
- Alkohol juz jest
- Restauracja dogadana - babka nawet pochwalila nasze pomysły
- Orkiestra omówiona
- Kosmetyczka, manicure umówione (o dzięki ci kochana świadkowo, fryzjer tez
chociaz nie tak jakbym chciała
- Stroik do welonu tez kupiłam
- w piątek przymiarka sukni

))
A tak poza tym to zostało 19 dni - pamiętam jak zaczęłam odliczać było 284
heheheheh