kubissimo
12.01.10, 00:26
nuuuuda :/
o czym moze swiadczyc to, ze najzabawniejsza scena bylo wyznanie na
temat fantazji seksualnych Karen McCluskey.
Rozbawila mnie tez Juanita i jej zdziwienie na temat swojego
pochodzenia :)
reszta bardzo, bardzo slaba :/
pe.es zupelnie zapomnialem o Anie i nadziejach jakie z nia wiazalem
po smierci Edie. A wychodzi na to, ze scenarzysci tez zapomnieli i
nagle w polowie odcinka sobie przypomnieli. Bez sensu...