Dodaj do ulubionych

Marta w Barwach szczęścia

10.09.11, 10:47
..Nie uważacie ze ostatnimi czasy jest jakas małostkowa?..ciągle się kłóci własciwie o nic z tym Robertem...jakos czarno to widzę...dawnej chyba taka nie była...Ten jej szef zawsze ja paskudnie traktuje i teraz też jej wbił szpilę z tymi zwrotami jej czasopisma...ale Robert chciał przeciez tylko załagodzic sprawe a Marta zaraz, że trzyma stronę szefa...Dawniej chyba nie reagowała tak ostro na rózne nietakty swojego męża Piotra...
Moze po prostu trudno zyc dwojgu dziennikarzom pod jednym dachem?:):(
Obserwuj wątek
    • Gość: aga Re: Marta w Barwach szczęścia IP: *.dynamic.chello.pl 10.09.11, 11:24
      Myszka, to tylko serial. Głupiutki, płyciutki, a ty tu z jakimiś analizami psychologicznymi bohaterów wyjeżdżasz;))
      • myszka1969 Re: Marta w Barwach szczęścia 10.09.11, 12:05
        Nie zauwazyłam, zeby był "płyciutki"...Jest moze troche sztampowy i przesłodzony ale przedstawia wiele bardzo wartosciowcyh sytuacji z życia wziętych.
        • Gość: xyz Re: Marta w Barwach szczęścia IP: *.opera-mini.net 10.09.11, 12:58
          Myszko droga, to że serial stara się poruszać istotne, życiowe kwestie nie znaczy jeszcze, że nie rozprawia się z nimi "po łebkach", czyli powierzchownie. BS jest płytkie jak kałuża i nie warto wierzyć, że jest inaczej.
          • myszka1969 Re: Marta w Barwach szczęścia 10.09.11, 16:10
            To po co o nim dyskutujesz??

            Jesli cos uważam za płytkie, nie zabieram miejsca swoim głębokimi przemyśleniami...Szkoda czasu i atłasu.
            • Gość: acce Re: Marta w Barwach szczęścia IP: *.dynamic.chello.pl 10.09.11, 17:22
              Wiesz Mycha, nowa tu jesteś, więc może nie wiesz że o serialikach typu MjM, Klan, Barwy szczęscia dyskutuje tu się z przymrużeniem oka czyli dla tzw. jaj;) Twoje sierjoznyje wywody są... wybacz, ciut śmieszne;)
              • Gość: Aga Re: Marta w Barwach szczęścia IP: *.dynamic.chello.pl 10.09.11, 17:48
                W dodatku o telenowelach należy zapomnieć o tym, że postać ma jakiś spójny charakter. Wolty postaci są wpisane w gatunek i zależą od tego, co scenarzystom pasuje. Psychologii szukać tam nie warto.
              • Gość: P Re: Marta w Barwach szczęścia IP: *.toya.net.pl 10.09.11, 18:39
                Rozmowy są różne.
                Nawet jesli byłyby indywidualne to nie znaczy, że można pogadać na temat głębszy.
                Nie próbujecie zawłaszczać forum i pisać, ze jedynie może być takie i takie.
                • Gość: acce Re: Marta w Barwach szczęścia IP: *.dynamic.chello.pl 10.09.11, 18:52
                  Masz rację, znajdzie się miejsce i dla "targetu" i dla prześmiewców;)
    • Gość: P Re: Marta w Barwach szczęścia IP: *.toya.net.pl 10.09.11, 18:41
      W sumie zawsze taka była.
      Co ważne za kobbietą się nie trafi. Zachowanie Roberta było ok, ale z drugiej strony ona i tak puściła tzw. "focha".
      Myśle, że za mało jest jednak życiowego podejścia w serialach o tym, że kobietom czasem nie wiadomo o co chodzi, na co są złe. A taki obraz jest w rzeczywistości i tutaj, moim zdaniem, został ukazany.
      • myszka1969 Re: Marta w Barwach szczęścia 11.09.11, 09:59
        Droga acce, jestem to od 7 lat :)
        • myszka1969 Re: Marta w Barwach szczęścia 11.09.11, 10:03
          P, moim zdaniem Marta strasznie dużo się dąsa ostatnimi czasy a z Robertem zwyczajnie gra w "moje na wierzchu"...Dawniej była o wiele bardziej wyrozumiałą i tolerancyjna osobą...Aż ją podziwiałam, ze w redakcji trudno było ją wyprowadzić z równowagi choć kopano pod nią dołki.
          • Gość: P Re: Marta w Barwach szczęścia IP: *.toya.net.pl 11.09.11, 18:08
            Co ciekawe tak to jest i w życiu. Kobiety na początku kokietują, potem chcą żeby ich było na wierzchu i taka jest dokłądnie Marta. To nie są jakieś seksistowskie poglądy tylko taki luźny ogląd sytuacji. Marta jest kobieta typu, która piszę scenariusz jak w Twoim poprzednim poście.
            W życiu pewnie znasz dokładnie takie kobiety "na początku, a potem...".
            • myszka1969 Re: Marta w Barwach szczęścia 12.09.11, 12:05
              No ale tak się zmieniła dopiero, gdy zmieniła życiowego partnera?...
              • Gość: P Re: Marta w Barwach szczęścia IP: *.toya.net.pl 12.09.11, 19:07
                Związkiem rządzi ten, komu mniej zależy.
                To co było między nia a Piotrem wyraźnie wskazywało co i kto rządził w tym zwiazku. Piotr miał wieczne lewizny, ona to znosiła.
                Nowy partner jest nią zafascynowany, a ona go wzieła dopiero, gdy już miała dość Piotra.

                Jak robimy portret tego typu, to czy nie sądzisz, że ona dokładnie zachowywała się odwrotnie w stosunku do nich, gdyby zalezało jej nam pierwszy jak na drugim, a na drugim jak na pierwszym?
                • myszka1969 Re: Marta w Barwach szczęścia 13.09.11, 11:28
                  Nie przyszło mi to do głowy...Ale ja powiem szczerze, ze żal mi było piotra...Ten jego drugi romans byl totalnie glupi i on zreszta chciał sie z niego wyplątac, tylko tym razem jakby życie dało mu po uszach...Marta miała prawo mu nie wybaczyc po raz drugi ale jednak uwazam, że tu życie nie obeszlo sie z Potrkiem sprawiedliwie...Raczej spłatalo mu psikusa...No i ta sytuacja, że jego wlasna corka z nim nie mieszka...oczywiscie, że Marta miała do niej pełne prawo - rowniez moralne za to, że dziecko z romansu męża uznała za własne ale jednak...patrząc na to wszystko oczami Piotra to żal mi faceta.
                  A po rozstaniu z Piotrem Marta moim zdaniem zmieniła sie nie do poznania na minus- nie tylko w związku ale równiez w pracy.Jedynie dla niańki jest wyrozumiała, czego akurat pojąc nie mogę...Tu chodzi o dziecko a ona kieruje sie jakimis sentymentami i ludzkimi odruchami.. Podejscie do pracy opiekunki dziecięcej zupełnie nie na dzisiejsze czasy i nie na taką światową kobietę jak Marta.
                  • gazeta_mi_placi Re: Marta w Barwach szczęścia 13.09.11, 22:28
                    W ogóle uważam, że cały ten wątek z romansami Piotra jest przerysowany.
                    Faceci którzy zdradzają więcej niż jeden raz na ogół mają taki charakter "od zawsze", a on na początku był przedstawiany jako taki zakochany w Marcie z którą był przecież ładnych kilka lat, a potem naraz ni z gruszki ni z pietruszki najpierw jeden romans, potem następny, a już w trakcie rozwodu kolejny (z Kają), jakoś nie trzyma mi się to kupy.
                    Uważam, że do Marty bardziej pasuje Piotr niż Robert Ciepłe Kluchy..
                • Gość: olka Re: Marta w Barwach szczęścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.11, 11:57
                  > Związkiem rządzi ten, komu mniej zależy.
                  > To co było między nia a Piotrem wyraźnie wskazywało co i kto rządził w tym zwia
                  > zku. Piotr miał wieczne lewizny, ona to znosiła.
                  > Nowy partner jest nią zafascynowany, a ona go wzieła dopiero, gdy już miała doś
                  > ć Piotra.

                  Przy powyższej mądrości życiowej, należy dodać drugą, równie prawdziwą. Jeżeli komuś mniej na nas zależy to bardziej się staramy o taką osobę, a jeżeli mamy faceta na każde żądanie to po jakimś czasie zaczynamy go pozbadać. Czyli Marta w tym względzie jest typowa. Z Piotrem nie mogła pozwolić sobie na wszystko, a na obecnego może się fochować, wrzeszczeć, bo przecież kocha jak opętany?
                  • gazeta_mi_placi Re: Marta w Barwach szczęścia 13.09.11, 22:24
                    Poza tym on jest taki ciotowaty jak na faceta, takie ciepłe kluchy....
                    • myszka1969 Re: Marta w Barwach szczęścia 14.09.11, 09:41
                      Tak, Robert o wiele bardziej nadawał się na przyjaciela Marty a nie jej faceta...

                      Szkoda pary Marta- Piotr...Dawniej redakcyjne wątki z Martą tez mnie bardzo ciekawiły...Oryginalne chyba to dosc było jak na tego typu serial...
                      • gazeta_mi_placi Re: Marta w Barwach szczęścia 16.09.11, 23:13
                        Brzydziej teraz Marta wygląda niż w zeszłym sezonie, tak nowa krótka fryzura nie dodaje jej uroku i jest zbyt szczupła.
    • Gość: Polo Re: Marta w Barwach szczęścia IP: 213.156.126.* 14.09.11, 18:37
      Kobieta zmienną jest. A tak na poważnie to w serialach tak już jest, że bohaterzy się zmieniają...
      ---------------------------------
      drukarnia internetowa
      • gazeta_mi_placi Re: Marta w Barwach szczęścia 14.09.11, 20:07
        W życiu też.
    • lafiorka2 Re: Marta w Barwach szczęścia 16.09.11, 22:22
      szybko zerknęłam na tytuł i odczytałam...."Martwa Marta w Bieszczadach"...;)
      • myszka1969 Re: Marta w Barwach szczęścia 16.09.11, 22:50
        No dajcie spokój z tymi trupami, ktorymi co i rusz nas raczą a to w jednym a to w jakims innym lubianym tasiemcu ;);(:(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka