kihotka 01.12.08, 21:05 ogladam wlasnie m jak milosc i juz nie moge wytrzymac, powinni uprzedzac przed scenami z ciezarna Kinga zeby moc przelaczyc na inny program;p no z tym przewracaniem oczami to juz przesadza.No i nagle tak jej w tej ciazy zle;p Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Karolina Re: Kinga i jej minki (MjM) IP: *.tktelekom.pl 02.12.08, 07:48 Popieram. nie mogłam wczoraj na nią patrzeć, chyba nie wychodzi jej granie bycia w ciązy. Obrzydziła mi odcinek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kemot97 Re: Kinga i jej minki (MjM) IP: *.mynow.co.uk 02.12.08, 08:01 jej wogole nie wychodzi granie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Kinga i jej minki (MjM) IP: *.tomaszow.mm.pl 02.12.08, 09:23 A ja Wam powiem, ze robiłam test ciążowy w tym samym czasie, co Kinia. We wrześniu, byłam już w 4 miesiacu ciąży (ona wciaż w drugim - czego nie omieszkała powiedzieć w pierwszym z emitowanych we wrześniu odcinków). No a jej wygląd wczoraj i kaczkowaty chód był po prostu żenujacy!!!. Wyglądała, jakby była tuż przed rozwiązaniem i chodziła przed salą porodową, walcząc ze skurczami. Jakież to było nienaturalne... ohyda... I te jej wieczne pretensje do życia i losu, że jest w tej ciaży, ze tak jej cieżko, wszystko przeszkadza... Myślę, ze to przesada. Ciekawe, jak sobie poradzi z dzieckiem w domu, w czasie pobytu Piotrusia na wiecznych imprezach... Sfiksuje dziewczyna, jak nic. A już baby - blues ma gwarantowany. No chyba, ze sie nia Ibisz (wielofunkcyjny) zajmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Kinga i jej minki (MjM) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 09:39 Też mnie wkur...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KK Re: Kinga i jej minki (MjM) IP: *.is.net.pl 02.12.08, 10:57 A mnie rozwaliło ze Piotruś zostaje z nia na noc w szpitalu w piżamce :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cysterna Re: Kinga i jej minki (MjM) IP: 80.50.4.* 02.12.08, 10:57 Gość portalu: ja napisał(a): > A ja Wam powiem, ze robiłam test ciążowy w tym samym czasie, co > Kinia. We wrześniu, byłam już w 4 miesiacu ciąży (ona wciaż w > drugim - Ale przecież w Mjm czas akcji nie pokrywa się z czasem rzeczywistym. Dla Ciebie minęły wakacje, w emisji była letnia przerwa i wrócili do tego momentu, któy był dla nich wygodny. A co do Kingi - sa takie babki, co tak narzekają, chociaż jak ktoś tyle się naczekał na dziecko, to raczej dużo jest potem w stanie przyjąć. Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 Re: Kinga i jej minki (MjM) 02.12.08, 11:38 ja czekałam 10 lat - moze dlatego dla mnie ciaża jest jedna wielką fascynacją :)). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polka Re: Kinga i jej minki (MjM) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 12:57 nie wazne, czy czas akcji w filmie pokrywa sie z czasem rzeczywistym czy nie - faktem jest, ze jej brzuch i tekst, ze to koniec 2 trymestru maja sie nijak do siebie. przypieli jej taki brzuch jakby faktycznie miala rodzic co do tego, ze ciaza jest przereklamowana to sie akurat zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: Kinga i jej minki (MjM) IP: *.magma-net.pl 02.12.08, 14:57 grać nie umie ;/. a te narzekania, miny - można zwymiotować. nie podoba mi się ten wątek w Mjm... I te problemy 'bo z pracy ciągle coś chcą'... A za co Ona chciałaby brać pieniądze? ;/ Oglądam MJM od roku i nie wiem, czy nie przestać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bardu Re: Kinga i jej minki (MjM) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 15:59 Oj przesadzacie. Nie lubicie Kasi Cichopek i stąd te zarzuty do Kingi. Znałam kobietę, która zachowywała się w ciąży identycznie jak Kinga - a to była naprawdę świetna kobitka. Ja tam uważam, że Kasia to fajna dziewczyna, jest naturalna i bardzo ładna. I ciągle zastanawia mnie dlaczego wywołuje tyle nienawiści? Może z zazdrości - nie lubimy jak się komuś powiedzie - nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Kinga i jej minki (MjM) IP: *.tomaszow.mm.pl 02.12.08, 16:43 No ona raczej nie wygląda na osobę, której się "powiodło" - wręcz przeciwnie :((. Więc czego tu "zazdroscić" - wiecznie nieszczęśliwej przyszłej mamusi??? beznadziejnej pracy, w której ciągle "czegoś chcą"???, a może domu, który wprawdzie kupili, ale w którym bez przerwy są tabuny ludzi - i to nie chwilowo, a pomieszkuja sobie jak w ekskluzywnym hotelu?, a może mężusia, który świata poza pracą nie widzi? wymieniać można w nieskończoność... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiki Re: Kinga i jej minki (MjM) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 17:18 > faktem jest, ze jej brzuch i tekst, ze to koniec 2 trymestru maja sie nijak do > siebie. przypieli jej taki brzuch jakby faktycznie miala rodzic > nie przesadzaj. wlasnie teraz ma brzuch rozmiarem adekwatny do wieku ciąży. wcale nie taki duzy, a juz na pewno z tym rozmiarem do porodu jej daleko. inna sprawa ze obnosi sie z tym swoim stanem jakby miala za chwile urodzic. nie zapominajmy jednak ze te jej wczorajsze 'humorki' mialy finał w szpitalu, wiec jednak cos musialo jej rzeczywiscie doskwierac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: Kinga i jej minki (MjM) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 17:46 nie widzialam finalu,ale scena gdy zali sie mezowi, ze z pracy czegos od niej chca, i promotor kaze jej cos zmieniac w pracy magisterskiej (jak by to jakas nowosc w swiecie byla:>) , z wyrzutem, jak to podly protmotor smial stwierdzic ze 'ciaza to nie choroba', najwyrazniej kinga ma inne podejscie niz caly swiat. bo zawsze mi sie wydawalo ze to wlasnie kobiety w ciazy twierdzily ze ciaza to nie choroba, a tu prosze, na odwrot:> swoja droga znam jedna taka co to miala takie podejscie w ciazy, dzieki bogu dziecko juz w podstawowce, a ona ma nadal pretensje do swiata ze ma dziecko:> Odpowiedz Link Zgłoś
mycha70 Re: Kinga i jej minki (MjM) 02.12.08, 20:25 A nie wydaje Wam się, że dwie mamusie i jeden tatuś mogli ją wczoraj do furii doprowadzić. Bo mnie, chociaż już od dłuższego czasu nie jestem w ciąży - doprowadziły. Przecież ten jazgot, ustawianie menu (pod koniec drugiego trymestru), wybieranie imienia i to wcale nie na zasadzie spokojnej rozmowy, tylko przekrzykiwania się mogły mieć skutki wywracania oczami, opuszczenia imprezy, a późniejsze żale do całego świata - to już tylko z górki poszło, żeby odreagować. Odpowiedz Link Zgłoś
kihotka Re: Kinga i jej minki (MjM) 02.12.08, 20:53 mycha70 napisała: > A nie wydaje Wam się, że dwie mamusie i jeden tatuś mogli ją wczoraj do furii d > oprowadzić. tak to fakt, ale naprawde moglaby troche inaczej to zagrac. i nie, to nie zazdrosc, chociaz uroda cichopkowej mnie nie zachwyca. Smieszy mnie tylko jej gra, zwlaszcza jak ostatnio w jakims wywiadzie na tvn style zalila sie, ze ciagle czeka na telefon od rezysera. Ja rozumiem ze robi kariere, trafila jej sie szansa ok, ale moze powinna jakies lekcje gry aktorskiej brac? Skoro taka kariere chce robic. Odpowiedz Link Zgłoś