klarysa007
13.01.10, 01:13
Ja jestem wzrokowiec i lubię mieć wszystko zapisane, wracać do tego i upewniać
się, że "dobrze robię". Więc zebrałam z naszych postów porady Żabki, Lilki i
innych mądrych koleżanek i ułożyłam z tego kilka reguł. Mam nadzieję, ze
ułatwią życie tym, które już zaczęły i tym, które chcą się przyłączyć :)
Jemy 4-5 razy dziennie, małe posiłki bez względu na to czy nam się chce!!!
Nieprzyzwyczajone nastawiają budzik co 3-4 godziny :)
Ostatni, najlżejszy posiłek, jemy NIE PÓŹNIEJ niż 3 godziny przed snem więc w
zależności od trybu życia będzie to 18 lub nawet 21.
Na ok. pół godziny przed śniadaniem - na czczo - wypijamy szklankę wody ze
sporą ilością świeżo wyciśniętej cytryny.
Posiłek 1 – możemy zjeść wszystko na co mamy ochotę :)
Kromkę chleba z czymś kalorycznym jak nutella, smalec, serek topiony,
jajecznica, omlet, kiełbaska, zapiekanka albo grzecznie ciemne pieczywko z
białym serkiem i warzywami
Posiłek 2 - płatki z mlekiem, jogurty, serki wiejskie, różnego rodzaju sałatki
Posiłek 3 - obiad, zupa, mięso + warzywa duszone lub świeża surówka. Mięso
najlepiej duszone, pieczone, grillowane lub gotowane. Jeśli pozwalamy sobie na
smażone to najlepiej pofolgować sobie raz w tygodniu, a poza tym – unikać.
Posiłek 4 - coś lekkiego, jak na posiłek 2.
Posiłek 5 – ostatni przed spaniem, raczej przegryzka niż posiłek.
W zależności od sytości poprzednich posiłków: batonik energetyczny, jogurt,
serek biały.
Mądre rady ;)
1. Choćbyśmy jadły wszystko to uważamy na wielkość porcji. Wstajemy od stołu
zanim rozepniemy guzik ;P
2. Najbardziej kaloryczne rzeczy jemy do 12!!!
3. Jeśli nas ssie po kolacji to próbujemy zabić głód:
- jabłkami i wodą ;)
- marchewką
- grejfrutem
- sokiem pomidorowym
- orzechami
- migdałami
- pokrojonymi w słupki warzywami z ostrym dipem pomidorowym lub na bazie jogurtu
Nie wszystko na raz tylko jedno i po trochu ;P
4. Na ile się da ograniczamy słodzenie napojów.
5. Pijemy dużo. Np. wodę z cytryną, herbatki ziołowe, rozcieńczone soki.
6. Ćwiczymy!!! Chociaż 15 minut dziennie.
7. NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ!!!
Nie możemy zrezygnować ze wszystkiego, co lubimy albo jeść tylko rzeczy, które
nam nie smakują, „bo to zdrowe”. Spróbujmy zastąpić to, co niezdrowe tym, co
lepsze, ale co jednocześnie zjemy z chęcią; nie przepadamy za otrębami -
jedzmy musli albo zwykłe płatki miodowe z mlekiem. Nie cierpimy jogurtów
naturalnych – jedzmy smakowe. Pamiętajmy, że jeśli jedzenie będzie dla nas
przykrym obowiązkiem to szybko porzucimy pomysł zmian i wrócimy do swoich
smakowych przyzwyczajeń i otulinki z kilogramów :D