Dodaj do ulubionych

Spadł ze schodów, czy dezynfekować?

18.03.10, 23:58
Dziewczyny wyszlismy na spacer i po drodze Tymek spotkał kolezanke, stałam z
nim chwilke a on i dziewczynka bawili sie przy takich drewnianych schodkach,
nie wiem jak to sie stalo,ale Tymek spadł na twarz z dwóch stopni na ziemię,
wygląda to strasznie, bo ma zdartą prawa część buzi, zbity nosek i wielki guz
na czole, lała sie krew z nosa strumieniami...cała kurtka zalana, ale po
zimnym okładzie krew przestała lecieć. Umyłam mu buzie wodą jak płakał więc
nie reagował specjalnie, ale niestety teraz nie da się dotknąc, a ma krew
zaschnięta pod nosem, bo tam ma lekko rozcięte miejsce i na czole na tym
guzie tez jest krew...nie wiem co z tym zrobić, macie pomysł?juz przekupstwem
probowalismy, nie da rady.
Myslicie ,ze to moze tak zostac i z czasem jak przestanie go to słuczenie
bolec to mu sie to umyje?ratunku pierwszy raz mam takie coś...
a I Jeszcze pytanie: poszłbyscie na prześwietlenie glowy i nosa w takie sytuacji>?
Maz mowi,ze nie ma sensu, bo jakby cos bylo złamane to dziecko nie
wysiedziałoby spokojnie z takim bólem, a Tymek juz ok, zapomniał o sprawie,
troszke jak je to się krzywi ,bo prawy policzek zjechany bardzo... ale ten guz
na czole niepokojący...

pOZDRAWIAM
Obserwuj wątek
    • ewlinp Re: Spadł ze schodów, czy dezynfekować? 19.03.10, 00:37
      kurcze nieciekawie, ja bym wsadziła do wanny (o ile lubi się kąpać) i lekko
      umyła buźkę jakby się zajął zabawą. Dodatkowo wyjmij coś z zamrażarki (np.
      kawałek mięsa) owiń w ścierkę i przyłóż na guza to szybciej zejdzie opuchlizna -
      może podczas oglądania bajki, ja zazwyczaj przy okazji daję zamrożone
      truskawki/lody do polizania wtedy zimno mu tak bardzo nie przeszkadza. Co do
      prześwietlenia to chyba poszłabym prywatnie do lekarza żeby obejrzał i ocenił.
      Ciężko mi ocenić na ile poważnie to wygląda, jeśli masz jakies obawy to
      maszeruj, niby 2 schody sama nie wiem. Mój kiedys spadł z 6ciu ale był na nich
      dywan, poszłam do lekarza obmacała dokładnie i kazała się nie martwić, tyle ze
      on tylko malutkiego guza miał i głównie leciał na pupie.
      • ankas4 Re: Spadł ze schodów, czy dezynfekować? 19.03.10, 01:07
        ewlinp dzieki za rade, zrobiłam dokladnie jak napisałas, wlasnie siedzi z
        tatusiem w wannie i jakos mu to maz opłukuje delikatnie.
        My jestesmy w Kanadzie, a tutaj nie ma czegos takiego jak prywatna słuzba
        zdrowia, w Polsce juz byłabym dawno u swojego pediatry, a to sie stalo okolo
        17;30 i przychodnie pozamykane juz, pozostaje szpital gdzie...juz dzwoniłam
        kolejka na jakies 7 godzin czekania...wiec sama Pani ze szpitala powiedziala,ze
        obserwowac dziecko,jak sie cos bedzie działo typu wymioty to przyjechac,ale i
        tak bysmy musieli czekac w tej kolejce... masakra jakaś.

        Najbardziej boję sie o ten nosek, mąz obejrzal teraz dokładnie i powiedział, ze
        nic nie jego oko nie puchnie ,wiec moze to tylko stłuczenie. Ogolnie strasne to
        było, a dziecko na prawej stronie wyglada jakby przejechał na twarzy kilka
        metrów...
        Pewnie jeszcze jutro dojdzie zasinienie jakieś...
        Dzieki ewlinp , pozdrawiam i milej nocy, pewnie juz wszyskie forumkispią, a
        tutaj dopiero 20;07

        Pozdrawiam
        • smolineczka Re: Spadł ze schodów, czy dezynfekować? 19.03.10, 06:41
          dzielnie Tymek się trzyma, a jak Ty się czujesz?
          pewnie nie był lekarz potrzebny, bo to tak jak napisałaś, niegroźne stłuczenie
          ale jeśli się Wam uda załatwić badanie (na wszelki wypadek, czyli dla Twojego
          spokoju), to też będzie dobrze. jak Marysia dopiero zaczynała chodzić,
          przewróciła na siebie mały okrągły drewniany stół (był ładny, ale niestabilny, i
          po tym wypadku wyrzuciliśmy go). nie pojechałam z nią na pogotowie, bo byłam w
          szoku wiekszym, niż ona. ale za kilka dni jednak zrobiliśmy prześwietlenie
          nóżki, na którą spadł stolik - noga nie była złamana, ale mocno stłuczona,
          dostaliśmy żel do smarowania. ogromny siniak trzymał się chyba z miesiąc. dzieki
          badaniu odczułam ulgę i jako tako nie myślałam o tym, co się stało
          wybacz, że się tak rozpisałam. nic konkretnego nie mogę doradzić, ale
          współczuję. trzymaj się!
          • a.zaborowska1 Ankas 19.03.10, 08:08
            Przy złamanym nosie opuchlizna jest bardzo widoczna i bolesna.
            Musisz go obserwować jak spi czy nie zatrzymuje oddechu itp.
            Myślę, że Tymek bardziej sie zdrapał niż złamał. Ale wiadom trzeba
            obserwować.
            oj bidulek z niego ale z chłopaczyskami (wogóle z dziecmi) tak
            jest ;-) nie martw się do wesela się zagoi
    • boazeria Re: Spadł ze schodów, czy dezynfekować? 19.03.10, 08:45
      o kurcze wspolczuje

      daj znac jak maly sie czuje i ty?
      • burdziaa Re: Spadł ze schodów, czy dezynfekować? 19.03.10, 08:57
        Na pewno juz macie po wieczorze przemyte-teraz obserwowac czy nic
        nie krwawi,nie puchnie za bardzo- mysle,ze jesli Tymek nie skarzy
        sie na mdłosci,szczegolny bol to bym odpusciła wizyte na izbie.Jeju
        ile to takich otarc jeszcze przed nami,a serce matki boli:(
        • ewlinp Re: Spadł ze schodów, czy dezynfekować? 19.03.10, 09:24
          ciesze sie że na cos sie przydałam, ciekawa jestem jak Tymuś w nocy spał, czy
          ten nosek ma nadal spuchnięty? Pewnie juz dzis troche lepiej to wygląda. Nie
          wiem co te chłopaczyska mają w sobie że ciągle sie obijają. Co do służby zdrowia
          to skoro jest taki problem to poobserwuj co z tym noskiem, ja bym chyba
          odpusciła gdyby ładnie oddychał i opuchlizna by schodziła.
    • zumali Re: Spadł ze schodów, czy dezynfekować? 19.03.10, 10:28
      O rany! Ankas napisz jak po nocy.
      Duzo zdrowka dla Tymka - dzieciakom szybko sie goi.
      • ankas4 Dziekuje - jest chyba ok;) 19.03.10, 16:43
        Tymek wygladał wczoraj tak: takietamitu.blogspot.com/

        kazał sobie wczoraj zdjęcie zrobić,ogólnie czuł sie jak bohater wojenny...;), a
        dziś juz to czerwone jest brązowe .

        Wszystko WYGLADA,ze ok, nosek szczęsliwie nie puchnie, więc to zapewne tylko
        mocne zbicie. Szczęśliwie nic nie wybił i generalnie gorzej wygląda niż
        faktycznie jest. Obawiamy się, ze będzie chciał to nawet powtórzyć, bo w
        nagrodę,że był taki dzielny dostał auto i... wieczorem oświadczył,że:"chce tak
        sie wywalić jeście ras, mozie wcioraj* " Jesteśmy więc czujni;:)-> *( słowo
        wcioraj oznacza w Tymkowym słowniku jutro:))

        Bardzo DZIEKUJEMY za zainteresowanie.
        sciskam Was wszystkie

        Pozdrawiamy
        • anmroz Re: Dziekuje - jest chyba ok;) 19.03.10, 16:49
          O jejku, faktycznie okropnie to wygląda. Mam nadzieję,że buzia się szybko zagoi
          i na strachu się wszystko zakończy. I oby bez powtórek!
          • ewlinp Re: Dziekuje - jest chyba ok;) 19.03.10, 17:07
            kurde na tych zdjęciach to rzeczywiście jakby z wietnamu wrócił :) dobrze że już
            lepiej, oby szybko się zgoiło i jak najmniej takich przygód. Mój się ostatnio
            wywalił w śnieg i zdarł brodę ma teraz wielkiego strupa, pooglądał się w
            lusterku i mówi - ojej mam brodę, jak tatuś!
            Mali bohaterowie :)
            • ankas4 Re: Dziekuje - jest chyba ok;) 19.03.10, 17:30
              No naprawdę śmieszne te nasze dzieci, jak to sie stało darł sie w niebogłosy i
              wcale u sie nie dziwię, ale za godzine już był dumny jak paw,ze ma te wszystkie
              krwawe ślady na buzi, oglądał sie chyba ze 100 razy:), a dzis rano ,pierwsze co
              zrobił po obudzeniu to poszedl sprawdzić biegiem czy mu to nie zniknęło:))
              Swoją droga byłam dziś z rana zobaczyć jeszcze raz to miejsce, i naprawdę
              zupełnie nie wygląda na jakieś niebezpieczne, kurcze z tymi dziecmi to trzeba
              byc zawsze czujnym:)
              • burdziaa Re: Dziekuje - jest chyba ok;) 19.03.10, 18:48
                głupio to zabrzmi-ale swietne te zdjecia :) ciesze sie,ze jest lepiej
                • ankas4 Re: Dziekuje - jest chyba ok;) 19.03.10, 19:12
                  Burdzia jak mu je zrobiłam tez pomyslałam,ze taką ma fajną minę na nich...;) ale
                  to chyba z tego powodu ,ze duma go rozpierała z powodu ran:) ...faceci są
                  naprawdę przedziwni...:):):)
                  • dziunia27 Re: Dziekuje - jest chyba ok;) 19.03.10, 19:21
                    o matko!
                    strasznie to wygląda, bidulek;(
                    ale dobrze że nic poważniejszego się nie stało
                    i życzę szybkiego zagojenia ran;)
                    • szaszanka21 Re: Dziekuje - jest chyba ok;) 19.03.10, 21:43
                      Dobrze że wszystko skończyło się tylko na strachu!!!!.faceci i ci mali i duzi rzeczywiscie uwielbiają się chwalic "ranami wojennymi"No cóż taka przedziwna natura ;D .A przy naszych "pedziwiatrach" to faktycznie trzeba miec oczy dokola głowy!!!!!Pozdrawiam
                      • alcea3 Re: Dziekuje - jest chyba ok;) 20.03.10, 09:06
                        Asia współczuję.Biedny Tymek musiał się nieźle wystraszyc.
                        Jak dziś to wygląda?
                        • a.zaborowska1 Re: Dziekuje - jest chyba ok;) 20.03.10, 11:34
                          Ojej az mnie zabolało :-( No poździerał się chłopak okropnie.
                          Dobrze, że to tylko powierzchowne rany.
                          • ankas4 Wszystko ok 21.03.10, 01:57
                            Alcea goi sie jak na psie:) jak to mowi moja babcia:),naprawdę dzieci świetnie
                            jakos znoszą takie sytuacje, i potrafią z nich wydobyć to co im sie najbardziej
                            podoba, Tymek obnosi sie nadal z tymi strupkami juz i dzis byl mega szczesliwy
                            ,bo na skypie mógł jednej i drugiej babci opowiedziec co sie stalo, jaki byl
                            dzielny:)

                            sciskam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka