ankas4
18.03.10, 23:58
Dziewczyny wyszlismy na spacer i po drodze Tymek spotkał kolezanke, stałam z
nim chwilke a on i dziewczynka bawili sie przy takich drewnianych schodkach,
nie wiem jak to sie stalo,ale Tymek spadł na twarz z dwóch stopni na ziemię,
wygląda to strasznie, bo ma zdartą prawa część buzi, zbity nosek i wielki guz
na czole, lała sie krew z nosa strumieniami...cała kurtka zalana, ale po
zimnym okładzie krew przestała lecieć. Umyłam mu buzie wodą jak płakał więc
nie reagował specjalnie, ale niestety teraz nie da się dotknąc, a ma krew
zaschnięta pod nosem, bo tam ma lekko rozcięte miejsce i na czole na tym
guzie tez jest krew...nie wiem co z tym zrobić, macie pomysł?juz przekupstwem
probowalismy, nie da rady.
Myslicie ,ze to moze tak zostac i z czasem jak przestanie go to słuczenie
bolec to mu sie to umyje?ratunku pierwszy raz mam takie coś...
a I Jeszcze pytanie: poszłbyscie na prześwietlenie glowy i nosa w takie sytuacji>?
Maz mowi,ze nie ma sensu, bo jakby cos bylo złamane to dziecko nie
wysiedziałoby spokojnie z takim bólem, a Tymek juz ok, zapomniał o sprawie,
troszke jak je to się krzywi ,bo prawy policzek zjechany bardzo... ale ten guz
na czole niepokojący...
pOZDRAWIAM