zabka11
15.09.10, 07:22
Witam, witam to ja, o pracującej porze siedzę, przed kompem, choć mnie tu nie powinno byc. Po 3,5 dniach w nowej pracy, moja stara/nowa komórka zadzwoniła (mam tel.zastępczy), głupim sygnałem zwiastującym tylko kłopoty, co już widac było na wyświetlaczu, po szkolnym nr tel , że mój Jasio ukochany, gorączkuje i nalezy przyjechac po dziecko....
Szef słyszał moją rozmowę, więc za dużo mu nie dopowiedziałam, przeprosiłam tylko mówiąc, że niestety chęci, jakie mam nie zawsze wystarczają do bycia dobry pracownikiem, (mam nadzieję, że widział jak się staram;).
Myslicie, że przedłuży mi umowę;0)....hihihihi
Tak czy siak dzis w domku. Jasiek lepiej, za to Gosia kaszle jak gruźlik, wszyscy dziś sie kurujemy, syropikami, cebulowymi też i inhalacjami.
I ciasto upieke, i obiad normalny będzie:)
Pozdrawiam i miłego dnia zycze Forumkom:)
PS: a jak Jasiek dziś nie zagorączkuje, to dzieki uprzejmości i dobremu serduszku, jednej lub dwóch forumek, zrobię czwartkowo/piątkową, " jaskową" podrzutkę...hihihi...i tak do roboty pójdę:)
Pozdrawiam