borowka78
17.09.10, 23:02
Rany, od poniedziałku do czxwartku byłam w domu z zasmarkanym Szymem, masakra- dziecko sie ostatnio buntuje, złości etc, więc mega zdechła jestem. Dzisiaj odstresowałam się w pracy ;) M.został z dzieciem.
Za to po południu fajny czas ze starszakiem spędziłam- lody, zakupy (matko jedyna- za półbuty i kozaki dałam prawien 600zł!). Sobie na poprawe humoru kupiłam...lakier do paznokci, a co. Ostatni hit Chanel ;)
winkiem częstuję!
A jutro imieniny kumpeli to się zrelaksuje jeszcze bardziej:D
za to w niedzielę moje MArciny dwa wybbywają na cały dzień, a ja z młodym buntowniekiem..komu mogę go podrzucić?
;)