22.09.10, 07:05
ie wiem co mnie podkusilo zeby dac samiaczowi wychodne w srodku tygodnia. Myslalam ze jak siedzi caly urlop w domu to niech chociaz se wyjdzie do ludzi raz na jakis czas .. No i...urwal sie z lancucha.. Mimo planow "ee nie.. To tylko bilard i 2-3 piwka dla relaksu i bede w domu 21-22" wRocil do domu po polnocy w stanie wskazujacym na duza ilosc relaksu..
Bilans dzisiejszej nocy to 4 pobudki grety, bonusowa pobudka (moja i grety) z okazji powrotu taty +pobudka na przeprowadzke na sofe bo nie dosc ze gada przez sen to jeszcze jakis taekwondo uprawia.. Kawyyyy
Obserwuj wątek
    • a090707 Re: Kawa 22.09.10, 07:47
      Oj kochana Ty to sie nigdy chyba nie nudzisz, zawsze cos sie dzieje :)
      Mlody wstal dzis o 6 i od rana w koszenie chce sie bawic. Ja musze troche dom ogarnac i pozalatwiac kilka spraw. Dzien jak co dzien...
      Wiecie co- chyba z miesiac temu kupilismy w koncu tv i co ??? Jeszcze nie podlaczony stoi w kacie :)
    • lucy_cu Re: Kawa 22.09.10, 07:49
      :-) Jak to facet: albo full, albo max. ;-P

      Gości dziś mam- huk roboty, huk!!! Pochwalę się: jestem gdzieś w 3/4 porządnego_odgruzowania_domu. Jak na Święta. ;-) Od soboty będzie mieszkać z nami moja biedna połmana powypadkowa teściowa. Że biedna, smutno mi bardzo- ale że będzie z nami- jupiiiiii! :-)

      Miłego dnia wszystkim!
    • pabia_a Re: Kawa 22.09.10, 07:52
      narttu współczuję nocnych atrakcji
      ja już po kawie, o 5.00 młody zrobił pobudkę i nie było mowy o dalszym spaniu, w dodatku znowu wrócił katar, którego już kilka dni nie było, można się pociąć:(
      Dzisiaj w planach zakupy i prasowanie. Fajnie, że chociaż słoneczko świeci
    • burdziaa pizza 22.09.10, 08:27
      grzesze,dojadam wczorajsza pizze na sniadanie bo mi sie nie chciało robic dla mnie sniadania..ech dzisiaj mam Julcia w domu,wczoraj go bolał brzuszek,dzisiaj zostawilismy ze nie było w p-kolu powtórki z rozrywki z luźnymi kupami.kurcze zjadł cos,tylko jak dociec co dokładnie
      poza tym mam nadzieje znow na letni słoneczny dzien!
    • amalota Re: Kawa 22.09.10, 08:46
      Żeby praca dzisiaj szybko minęła... Dokańczam jakieś drobiazgi (mam nadzieję, że nic nieprzewidzianego nie wpadnie) i wieczorem wyjeżdżamy do znajomych do Monachium:)) Dieta pewnie przez te 4 dni pójdzie się paść, ale dzięki żabce dziś ujrzałam pierwszy raz od niepamiętnych czasów 56 (z kawałkiem) na wadze:)))
      • boazeria Re: Kawa 22.09.10, 09:05
        u mnie 18 dzien 6 weidera

        eryk znowu chory wiec do konca tygodnia nie puszcze do przedszkola

        na sniadanko zrobilam paste z makreli i jajka a na obiad mam rosol i pyszne nalesniki z serem
        pozniej przecier z pomidorow zrobie zeby na pomidorowa miec- uwielbiam taka pomidorowke z wlasnych pomidorkow, z czosnkiem, smietana i pietruszka mniam

        pranko wstawilam
        a z planow to musze jezszce jakas bizuterie dokupic do spodnicy bo w niedziele chrzciny
      • aurinko Amalota 22.09.10, 09:44
        Jedziesz na Oktoberfest??? Rany jak ja Ci zazdroszczę tego Monachium (stamtąd tylko 200km na wieś do mojej kuzynki buuuu)...
        • amalota Re: Amalota 22.09.10, 10:04
          Tak, taki jest plan, że łączymy wizytę u znajomych z Oktoberfest.
          Nie dojechalismy do nich, kiedymieszkali w Lozannie (a umawialiśmy się prawie 2 lata), to teraz jak się przeprowadzili do Monachium, to jedziemy jak najszybciej.
          • lilka.k Re: Amalota 22.09.10, 10:09
            ale mam lenia. Nie chce mi się nic. Moze druga kawa? ;) z pianką tez bym sie napiła, w poki c rozpuszczalna..
      • pabia_a Re: amolata 22.09.10, 09:45
        dawaj wskazówki:) bo ja schudłam 8 kg z czego już 4 nadrobiłam, ale ostatnio szał na słodkie, bezopamiętania i to cholerstwo mnie gubi buuu......
        • amalota Re: amolata 22.09.10, 10:12
          To dopiero początek, bo chciałabym zejść do 50-52kg. A stosuję się do rad żabki. Mniejsze porcje, a częściej (tak co ok. 3h). Dużo wody, szklanka 1/2 przed posiłkiem. Owoce tylko przed południem. Dodatkowo staram się nie mieszać wielu produktów w jednym posiłku. Waga się trochę waha, bo pozwalam sobie czasem na kawałek pizzy czy ciastko, ale generalnie idzie w dół. No i biegam od 3 tygodni. 3 dni i jeden dzień przerwy. OK. 1/2h za każdym razem, tempo takie, żeby mozna było rozmawiać bez zadyszki.
    • cui Amalota... 22.09.10, 09:04
      ...nie dobijaj mnie :( Ja nie mogę tych 2 kg zrzucić, o zrzuceniu których marzę...
      Jak to zrobiłaś? Jakie zasady stosujesz?
      Ja już przeczytałam wątek o zdrowym odżywianiu, ze dwa razy może nawet. A mimo to nie wiem, co sama powinnam zmienić w swojej diecie, żeby choć te 2 kg ruszyć.

      U nas dziś w przedszkolu bal! Brzmi dumnie. Pożegnanie lata - powitanie jesieni. Mikołaj poszedł przebrany za borsuka, choć dzieci z grupy jak go zobaczyły to zawołały "małpa!" Śmiałam się ale w duchu było mi żal mojego dziecka :D

      Piję kawę i nastrajam się na długi dzień. Miłego dnia!
    • borowka78 Re: Kawa 22.09.10, 09:24
      Zwykła rozpuszczalna pracowa kawka...nie smakuje mi jakoś ;-/ już marze o domowej popołudniowej z pianką ;-)
      za oknem piękne słońce.
      Mąż w delegacji, starszak u dziadków, Szymo w p-kolu (płakał....), ale...popołudnie będzie fajne. A co!
      Na razie udaję, że pilnie pracuję.
    • aurinko Re: Kawa 22.09.10, 09:43
      Leniwa kawa w piękny ranek :) Słońce pięknie świeci, błękitne czyste niebo aż chce się wyjść :) Zaraz się zwijam pozałatwiać różne sprawy odkładane od 2 dni :)
      • ankas4 Re: Kawa 22.09.10, 10:17
        Piję kawę mocno bardzo, bo cisnienie mam bliskie 0 chyba, Tymek w przedszkolu, Dzieki Ci Boze za ten wynalazek:))! maz siedzi przy kompie w innym pokoju, u salonie leci telewizja sniadaniowa ;zyc nie umierać:) pozdrawiam
        • joasia83m Re: Kawa 22.09.10, 10:39
          nie chce mi sie dzisiaj nic... dzien lenia, poza tym ze do 17 trzeba pracowac :/
          w myslach caly czas powtarzam kroki salsy nauczone na tancach. rety, jak wyszlam z kursu i robilam zakupy w biedronce, to zlapalam sie na tym ze podswiadomie bardziej krece biodrami :D alez to poprawia humor. psuje mi tylko ostatnio doskwierajacy kiepski budzet domowy :(
    • burdziaa pepsi 22.09.10, 14:32
      alez ja dzisiaj szaleje z tym smieciowym jedzeniem i piciem(chociaz pizze sama robilam z ciemniej maki wiec troche czuje sie rozgrzeszona ) ale kupilam nielegalna puszke,tak mi sie slodkiego chciało,troche juz wypiłam...
      ale sie zmeczylam,3 godziny szalelismy na dworze ,cieplutko,słonecznie,pieknie po prostu !
      • borowka78 Re: pepsi 22.09.10, 14:39
        ja juz przebieram nogami na popoludniowy spacer z Szymkiem ;)
        Burdziu- rozpusta w biały dzień ;)
        a jak noga...? dobrze...skoto tyle spacerujesz?
        • burdziaa Re: pepsi 22.09.10, 15:17
          niestety noga niezbyt dobrze- ciagle spuchnieta i troszke zniekształcona kostka,ze butów nie moge włozyc,chodze w trampkach i z wkładaną ortezą,boli na wieczór codziennie to sie znieczulam smakołykami.
          • borowka78 Re: pepsi 22.09.10, 15:24
            Asiu, tak nie można...
            zadbaj w końcu o siebie, co?
            bo przyjadę i...pogroże palcem ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka