Dodaj do ulubionych

a kaszel trwa, trwa i trwa...

05.12.10, 14:27
pisałam juz kiedys - nie chciałam isc do lekarza bo wiem, ze przepisze antybiotyk ;(

ale kaszel nie ustaje, trwa to juz ze dwa tygodnie, jak nie dłuzej,

kaszel jest głównie rano, zaczyna sie od suchego, pozniej lekko mokry (ale bez wymiotów, flegm itp),

do tego wodnisty katar,

wszystko to bez gorączki, osłabienia itd,
nie posyłalam Igorka do przedszkola zeszły tydzien, podawałam wg Waszych porad Sinecod, tym bardziej na noc, czasem zwykły prawoslazowy lub domowy z cebuli dla złagodzenia gardełka,

bylismy u alergolog, dostalismy Xyzal (codziennie i na baaardzo długi czas), i do noska dwa psikacze + czeste czyszczenie solą morską w aerozolu,

kupiłam inhalator, robie Iguśkowi inhalacje z soli fizjologicznej (ile razy dziennie i jak długo sie je robi? Igorek troche niecierpliwy, próbuje narazie po 5 minutek),

tak wiem, moze robaki? ale nie ma innych oprócz kaszlu objawów, nie ma sińcy pod oczkami, nie ma zupełnego braku apetytu (moze troszke ale mysle, ze to od kataru poprostu), nie traci na wadze, nie jest mega szczuplutki, nie jest rozdrazniony czy apatyczny, ładnie spi w nocy, nawet wczoraj 2 godziny po zasnieciu sprawdzałam Mu pupkę czy cos tam czasem nie łazi ;(

pisze to bo byc moze cos jeszcze mi nasuniecie, albo przynajmniej pocieszcie ze u Was tez tak długo wszystko trwa i nie martwicie sie bo to "normalne" ;(

NIE WIEM czy leciec juz do lekarza, poprostu nie wiem,
jutro Mikołaj w przedszkolu - chciałabym zeby szedł, to taka frajda,
oprócz kaszelku (podczas dnia nie jest taki tragiczny, tylko rano po przebudzeniu) i katarku lekkiego nic Mu nie ma,

hmmm, kalofyfery, grzanie w domu...
daje na noc mokry recznik na kaloryfer, zeby nie było zbyt sucho,
zastanawiam sie nad nawilzaczem ale są rózne opinie na jego temat,

i na koniec dodam, ze oprócz tego jest tran i rutinoscorbin, wiecej nic bo ileż mozna,
i tak to wszystko razem to bardzo duzo, ciagle cos podaje albo do buzi albo do noska,
dnia nie starczy zeby wszystko zaaplikować ;)

poradzcie...
Obserwuj wątek
    • cui Re: a kaszel trwa, trwa i trwa... 05.12.10, 14:37
      Latortura. Nie wiem czy Cię pocieszę. I czy to, co napiszę Cię uspokoi. Ale u nas tak to właśnie wygląda.
      Długotrwały kaszel z katarem, przechodzi na dwa-trzy dni i wraca. Teraz trochę lepiej, ale październik pod tym względem tak właśnie wyglądał.
      Ja mam dokładnie to samo. Pod koniec października miałam ropne zapalenie migdałów - kaszel mam do dziś (ponad miesiąc). I często tak się to ciągnie u mnie.
      Dzieci w mojej rodzinie - to samo. Osłuchowo wszystko gra, tylko ten ciągnący się i przedłużający kaszel.
      Wiem, że to koszmar, że człowiek się martwi. Ale jeśli wyniki są ok to może po prostu przejdzie w końcu samo...
      Trzymajcie się!
      • zuzaze_78 Re: a kaszel trwa, trwa i trwa... 05.12.10, 14:56
        U nas też to samo, Ryś ciągle się męczy z katarem i kaszlem, bez innych objawów. Diagnoza kilku niezależnych lekarzy pediatrów i laryngologa - katar ma podłoże alergiczne (na co? - nie mam pojęcia, występuje niezależnie od miejsca i pory roku, więc może kurz np.). Czekamy do marca na jego 2 lata, żeby zrobić jakieś w miarę miarodajne badania pod tym kątem. Póki co inhalacje z soli fizjologicznej albo roztworu soli jodobromowej iwonickiej (2 x dziennie po ok. 8 minut, chociaż to zawsze jest walka, bo piorun z charakteru), woda morska do nosa no i zyrtec.
        • a090707 Re: a kaszel trwa, trwa i trwa... 05.12.10, 15:34
          Latortura jakbys pisala o moim mlodym, wszystkie objawy i leki sie zgadzaja. Bylismy u pediatry, alergologa, laryngologa, audiologa- nic tylko oczyszczac nos, niby przerosniety trzeci migdal no i ... ciagle to samo bez zmian. Moj chodzi juz do p-la, wykaszle sie rano w domu, caly dzien ciaga nosem bo ma wodnisty katarek i tyle.
          • joasia83m Re: a kaszel trwa, trwa i trwa... 05.12.10, 15:58
            ehh, tez sie meczylismy, dopiero antybiotyk pomogl :/ jak reka odjal.... tylko ja wiem co za bakteria siedzi w mlodym i to wszystko powoduje. Robilas wymazy? moze tez u Was tez podloze jest w czyms konkretnym? Bakteria, ktora Dawid ma w nosie przyczynia sie do ciaglych nawrotow infekcji i podobno jest tak upierdliwa ze nie da sie jej szybko wytepic i pozostaje nosicielstwo... byle do lata
    • lipiec_2007 Re: a kaszel trwa, trwa i trwa... 05.12.10, 17:06
      juz pisalam o tym, ze u mojego tez kaszel i tylko po przebudzeniu. ciagnie sie to juz kilka tygodni. czasem uda mi sie go zmusic od oczyszczenia nosa. osluchowo jest czysty, zdjecie rtg jest w porzadku. dostalismy syrop antyalergiczny aerius, uzywam nawilzacza z olejkami, wode morska do nosa. ostatnio wlaczylam krople L52 (homeo) i witamine C.

      od jakiegos czasu pojawily sie tez na skorze takie suche miejsca (nie sa zaczerwienione, ale suche jak tarka).
      • malenkie7 Re: a kaszel trwa, trwa i trwa... 05.12.10, 17:30
        U nas to samo bylo. Walczylam syropkami, czyszczeniem noska, inhalacjami, a i tak pol kazdej nocy nieprzespane, Piotrus zmeczony kaszlem w nocy, w dzien, my niewyspani. i w koncu po kilku wizytach u lekarzy antybiotyk. drugi od pojscia do przedszkola. i zeby bylo bardziej nerwowo - przeswietlenie rtg klatki piersiowej (opis jutro, boje sie jak diabli) i badania z krwi na jakies przeciwciala, bakterie - sama juz nie wiem dokladnie, wizyta kontrolna we wtorek z wynikami i opisem.
        wole nie wczytywac sie w net, co takiemu maluchowi moze wyjsc na rtg. o tej morfologii nawet nie mysle.
        po 5 dniach stosowania antybiotyku jest poprawa. nie ma kaszlu w nocy, w dzien juz sporadycznie.
        co planuje? nie posylam narazie Piotrusia do przedszkola, jesli juz, to dopiero w styczniu. niech do konca wyzdrowieje i nabierze sily po antybiotyku.
        nawet jesli nie ma nic w oskrzelach/plucach, to moze byc jakies nadkazenie bakteryjne w gornych partiach drog oddechowyh i dlatego leczenie objawowe nie pomaga.
        wiec ja radzilabym isc do lekarza i mimo wszystko, jesli syropy nie pomagaja, zdac sie na antybiotyk.
    • aga_junior Macius ma kaszel od 2 miesięcy 05.12.10, 17:32
      forum.gazeta.pl/forum/w,43618,119402250,119402250,Problemy_z_Uszami_diagnoza.html
      • takatoszymura Re: Macius ma kaszel od 2 miesięcy 05.12.10, 19:02
        U nas podobnie ze starszakiem. W tym tygodniu zaczynamy przygodę z olejkiem pichtowym-inhalacje i doustnie po 2 krople. Zalecił nam to nasz laryngolog. Jeszcze nie znamy tego specyfiku, ale jak sobie poczytałam o nim- to chyba warto spróbować. Oczywiście, jeżeli uda mi się go gdzieś kupić, bo w całym Krakowie go nie można zdobyć.
        • guciowamama takatoszymura 05.12.10, 19:31
          Tutaj znajdziesz olejek pichtowy:
          allecco.pl/produkt-Infekcje_i_przeziebienia_EKO_MEDICA_Olejek_pichtowy_-51092,1078.html
          www.herbapis.pl/olejek-pichtowy-niezawodny-sposob-na-katar-przeziebienie,p112.html
          Mozna zakupic przez internet i odebrac w aptece w Krakowie.
          • ankas4 no my na to mielismy antybiotyk-pomogło 05.12.10, 21:46
            My rowniez walczylismy,ale stwierdziłam,ze dziecko bardziej zmeczy ten kaszel niz antybiotyk, i zadziałało, odpukac, wiec jak dla mnie moze juz pora na antybiotyk.
            • zabka11 Re: wymazy:) 05.12.10, 21:53
              Ja tradycyjnie i niezmiennie polecą Ci zrobic wymaz z gardła, nosa....żeby wiedzieć co w trawie piszczy. Jak czysto, to wirusowe/alergiczne....antybiotyk nie pomoże...jak bakterie...to trzeba leczyć, i tu antybiotyk niezbędny: ale będzie
              "trafiony", a nie " na chybił trafił", bo antybiogram dobrze wskaże na co cholerstwo (jak wyjdzie), jest wrażliwe i czym je wytępić.
              Pozdrawiam
    • latortura Re: a kaszel trwa, trwa i trwa... 05.12.10, 23:04
      dzięki dziewczyny,

      ciut, ciut mi lepiej, że jednak nie tylko u nas taki problem ;(
      aczkolwiek wszystkich dzieci szkoda, że męczy Je paskudny kaszel i katar,

      plan mam taki, że we wtorek rano zrobie Iguskowi badania ogólne z krwii, zeby sprawdzic czy tam wszystko ok, w srode je odbiore i najwyzej popołudniu pójdziemy do lekarza juz z wynikami (akurat w srode ma dyzur popołudniowy),
      jesli uzna za stosowne podac antybiotyk to niestety tak uczynimy,
      zapytam wtedy o wymaz - moze da łaskawie jakies skierowanie albo przynajmniej pokieruje czy jest sens zrobic i gdzie zrobic itd,
      (u Was tez tak ciezko lekarze dają skierowania na badania??? ja zawsze robie prywatnie, nie mam nerwów prosić się o to by dał skierowanie - zaswsze mówi, ze nie ma takiej potrzeby,
      ja pierdo...., szok)

      i zrobię akcję "antykurzową" w pokoju, wyczyszcze co sie da, chociaz zawsze pozostaje kwestia pluszaków, juz kilka pochowałam do skrzyni ale nie wszystkie sie da,
      jest ogromny lew, ogromny pies itp, których nie mam jak wyprac bo nie zmieszcza sie do pralki a tak we wannie to nie czas na to, latem by szybko wyschło na balkonie a teraz nie ma jak,
      zresztą...kurz jest wszedzie non-stop, ścieram np. z TV i za niedługo znowu brudna szmatka,

      ok, nie marudze juz,
      ide zmoczyc mocniej recznik i dac znowu na kaloryfer, pokropię wspominanym olejkiem pichtowym - chwale sobie jego działanie,

      dziekuje, pozdrawiam i zycze zdrówka !
    • latortura takatoszymura 05.12.10, 23:10
      mam olejek pichtowy, nieraz pomógł własnie na katar,
      tylko, ze ostatnio zastanawiałam sie czy moge stosowac go dla dziecka,

      akurat mój jest jakieś pół roku po terminie i nie wiedziałam czy moge jeszcze go uzyc do pokropienia recznika, bo tylko w tym celu bym go uzyła, ABSOLUTNIE nie do picia - to oczywiste, skoro jest po terminie, ale czy na recznik mogę?
      wczesniej uzywałam go np. dając kropelkę pod nosek i skapiając własnie poduszkę czy mokry recznik,
      musze do niego powrócic i kupic świeży, bo pamietam, ze naprawde działa,

      zaraz skropie nim recznik,
      mysle, ze warto go kupic (kiedys tez go piłam, bo on działa na bakterie, wirusy, grzyby - oczyszcza),

      pozdrawiam
      • 27agnes72 Re 06.12.10, 13:33
        A kaszel trwa i trwa. były wziewy, ręczniki, inhalacje, syropki.....W czwartek pogorszyło się gardło- dołączył antybiotyk Klacid. W W trzecim dniu antybiotyku zaczął gorączkować. Już nie wiem gdzie mam iść i co robić. Przecież jeszcze do tego muszę chodzić do pracy a u nas opiekę wziąć to lepiej się zastrzelić. Patrzę na Stasia i już nie mogę....Z nosa leci woda.......
        • aga_junior agnes 06.12.10, 14:06
          U nas była taka sama sytuacja. w czwartej dobie (Maciuś brał Klacid) pogorszenie i wysoka gorączka. Laryngolog stwierdziła "źle dobrany antybiotyk"
          • 27agnes72 Re: agnes 07.12.10, 10:46
            A ja już myślałam o krztuścu...............Wszystko się zgadza a gorączka może wystapić przy nadkażeniu bakteryjnym. Mała paskuda nie chce się nauczyć wydmuchiwać nosa i ma to gdzieś a ja patrzę jak rozciera te smarki po rękawach i po policzkach. A już umiał z rok temu. Buuuu
            • aga_junior Re: agnes 07.12.10, 12:16
              Ja już wszystko przeczytałam o ksztuścu. Rozmawiałam z lekarką. Powiedziała, ze przy krztuścu to trochę inny kaszel no i po 4 dawkach szczepienia raczej mało prawdopodobne. Maciuś tak czy inaczej i tak brał antybiotyk.
              W obecnej chwili zwiększył się katar i automatycznie kaszel też gorszy. W nocy teraz jakby dziecko było zdrowe: je, bawi się....
              • 27agnes72 Re: agnes 12.12.10, 21:31
                Zaliczyliśmy trzeciego lekarza. Potwierdził, że płuca i oskrzela bez zmian. Przedłużył antybiotyk bo gardło podobno coraz gorsze. Katar ustał i po czterech dniach zaczęły boleć uszy ale dziąsło jest mocno napuchnięte bo wychodzi ostatni mleczny ząb. Za tydzień idziemy do laryngologa. Jutro mija trzy tygodnie jak to się zaczęło a jeszcze przed była jelitówka. Rzadziej narzeka na ból nóg. Może to wzrostowe bo od sierpnia ma 8 cm więcej....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka