Dodaj do ulubionych

Dla zainteresowanych migdałkami

09.07.11, 14:08
Maciuś już po zabiegu, teraz śpi więc siadam na chwilkę i piszę.

Apropo zabiegu.
My mieliśmy w Centrum Zdrowia Dziecka. Tak profesjonalnego i czułego podejścia do dziecka to jeszcze w swoim życiu nie zaobserwowałam.
Od wejścia do szpitala wszyscy już na ciebie czekają, badanie laryngologiczne ponowne i tu zaskoczenie: migdał WIELKI a nie duży i przerośnięte te podniebienne. Następnie papierzyska, zgody i badanie pediatryczne. Następnie wszystkie migdałki są prowadzone na oddział i tam przekazywane następne wskazówki. Do operacji jest 8 osób, zaczynają od najmłodszych.
Dzięki zabawkom w każdym koncie i pozostałym czekającym mój syn zapomniał o jedzeniu i piciu. Następnie razem z rodzicami zjeżdża się na sale operacyjną, rozmowa z anestezjologiem ( i tu jeden pan przywalił się, ze junior ma fioletowe włosy) ale to już na osobny wątek. Jeden rodzic wchodzi z dzieckiem na sale operacyjną, kładzie na łóżeczko i jest przy usypianiu (bardzo wzruszające przeżycie gdy patrzy się na bezwładne ciałko).
Po 30 min. wołają i jest się znowu przy wybudzeniu. U małych dzieci wyglądało to koszmarnie, rzucały się, płakały i pluły krwią. Trzeba było złapać kontakt, trzymać, tulić, całować :-)
Po godzinie na sali wybudzeniowej ,gdzie mały znowu usnął i ponownie musiałam go obudzić ale już bez histerii zabrali nas na odział. Mały już nie chciał leżeć na łóżku, siedzieliśmy przy kąciku zabaw :-)
Potem sen, nie chciał jeść na co pielęgniarki bardzo naginały. Na szczęście obudził się o 24.00 zjadł i się napił. Rano badanie i wypis do domu.

3 miesiące temu mieliśmy wizytę u pani doktor, która po wszystkich kompletnych badaniach stwierdziła, ze migdałek 2/3 zajmuje rurki do oddychania co jest wskazanie do zabiegu i róbta co chceta. Podczas zabiegu okazało się, ze trzeci migdał był bardzo duży, brzydki a na dokładkę Maciuś miał poważnie powiększone migdały podniebienne, które mu przycięto.
Dostał antybiotyk i kontrola za tydzień.
Lekarz stwierdził, że teraz powinno być o wiele lepiej :-) podobno trzeci migdał uciska jakiś nerw w tedy dziecko ma szum w uszach i jest nadpobudliwe. Może się wiercić, kręcić podczas spania również.
Nie namawiam to robienia zabiegów ale do kontroli. u nas pani doktor się nie popisała.

Bardzo się cieszę, ze już jesteśmy po. To był ciężki tydzień. Mam nadzieję, ze teraz mój synek będzie sie cieszył życiem bez ciągłych katarów i spał spokojnie ;-)
Obserwuj wątek
    • malenkie7 Re: Dla zainteresowanych migdałkami 09.07.11, 14:21
      dobrze że juz jestescie po. a Maciuś to bardzo dzielny chłopczyk:)
      no i ma dzielną Mamę.
      wracajcie do zdrówka!
    • leluchow1 U nas mniej różowo 09.07.11, 15:11
      Sama "obsługa" super. Zajęto sie dziećmi w pełni profesjonalnie i z sercem. Początkowo obawaialam się o zabieg Piotrusia - bo we czwartek wieczorem zrobil zielona , sluzowatą i cuchnącą kupę. W piatek rano ponownie śluzowaty stolec tyle że bez zieleni i cuchnięcia :-). Anestezjolog z uwagi na brak gorączki jednak nie widział przeciwskazań. Piotrus byl operowany godzinę z uwagi na ścinanie migdała endoskopowo. Okazało się też że boczne mocno zapadały się przy zwiotczeniu więc je skoagulowano. No i dreny. Mateusz standard ciachnięcie + dreny. Po zabiegu Piotruś rzucał się niemożebnie dlatego dostal dormicum i spał 3 godziny. Mateuszek wybudzil sie sam spokojnie. O ile Piotruś poczatkowo wyglądał okropnie o tyle wybudził się rześki jak skowronek. Mateusz natomiast po kilku godzinach zaczął wymiotować śluzem i krwią i tak męczyl sie biedulek do wieczora. Pomógł dopiero lek przeciwwymiotny. Dziś o 8 rano nas wypisali. W domu Piotrula znowu oddał śluzowaty stolec i wlasnie dostał temperatury 37.7. :-( No i nie wiem teraz czy to coś z tym żołądkiem i wirusik jelitowy się przypałętał czy też należy do tych 20 % które po zabiegu łapia infekcję gardła. ... Ale czy to nie za szybko na infekcje.
      • a090707 Re: U nas mniej różowo 09.07.11, 18:42
        Dziewczyny, najwazniejsze, ze juz po... Aga super mieliscie jak wynika z opisu, zazdroszcze. Zdrowka chlopakom !!!
        • alcea3 Re: U nas mniej różowo 09.07.11, 20:19
          Swietnie,ze juz po ! :)
          Aga super opieka, to ze razem mogliscie wjechac to super ulga dla dziecka.
          Toast dla byłych migdałowcow :))
          • aga_junior leluchow 10.07.11, 07:03
            może podaj mu jakiś probiotyk (dicoflor, enterol) nawe 3 x dziennie i obserwuj.
            Maciuś też wydaje się jakiś taki ciepły ale temperatury nie ma.

            Junior też bardzo rzucał się przy wybudzaniu, trzymałyśmy go we dwie a tak krzyczał, ze M go słyszał na korytarzy, chciał wejść mi pomóc ale lekarze go nie wpuścili tłumacząc że to normalne. Z tego wysiłku ma na twarzy takie popękane punkciki jakby miał piegi.

            Pewnie dlatego twój synek wymiotował, po narkozie wysiłek fizyczne jest nie wskazany.
            • aga_junior Re: leluchow 10.07.11, 07:03
              jak po nocy?
              • leluchow1 Re: leluchow 10.07.11, 10:01
                37,3-37,6 się utrzymuje. Lekarz kazał poczekać kilka dni. A wymiotował u nas Mateusz - on akurat przy wybudzaniu był spokojny :-) Piotrusia boli gardło więc jest marudny. Ale mam nadzieje że najtrudniejsze za nami.
                • aga_junior Re: leluchow 10.07.11, 10:17
                  Najważniejsze, że już jest "po" teraz chłopcy muszą dojść do siebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka