23.07.11, 16:11
Opowiadaj kochana co u Was z tym migdałekiem??? Dlaczego takdługo byliscie w szpitalu??
Obserwuj wątek
    • a090707 ok, pisze :) 23.07.11, 17:13
      Jechalismy w burze, pioruny itp 90 km do szpitala, tam badania i zostajemy na oddziale. Na drugi dzien zabieg ( moj byl najmlodszy wiec pierwszy, ale trwalo to 1,40 godz. chodzilam w nerwach ) Przywiezli go na sale o 9.40 kroplowka juz sie konczyla i na szczescie wiecej nie dali. Za to musial calutki dzien lezec na lozku, w dodatku w ich pizamach ( grube, dlugie, takie zimowe, a upaly byly, masakra, po cichu go przebralam, dostalam ochrzan, ale nie zmienilam z powrotem ) Bolalo, nie mogl przelykac, podobno najbardziej bola te boczne podciete. Picie po 4 godz. po 18 dostal kromke chleba z maslem. Na drugi dzien juz mozna wszystko jesc i pic. Okazalo sie, ze w takim przypadku, czyli wyciecie trzeciego i podciecie bocznych lezy sie 4 dni- norma u nich (dziec sie meczyl sama atmosfera, 4 lozka na sali matki spia na podlodze ) ale tez w nocy byl moment, ze nie mogl przelknac, ani zwymiotowac, plakal ze strachu, przeszlo, popil wody i dostal syrop przeciwbolowy. Generalnie byl dzielny, dobrze w miare zniosl, tylko boi sie mowic, najpierw na migi, na drugi dzien szeptem, teraz juz w domu troche mowi piskliwym glosem. Lekarze niemili, zero kontaktu, wypraszali matki z sali w trakcie obchodu, dzieci zaplakane na widok tlumu bialych fartuchow.
      Ogolnie poprawa- zdziwiony, ze tak oddycha przez nos, reszta sie unormuje w ciagu tyg. Powiedzcie, czy Wasze maluchy tez mialy problem z glosem ? Moj chyba jako jedyny maluch na oddziale, no i 2 chlopakow ponad 10-letnich.
      Trzymaja nawet po 6 dni- chyba maja za to kase z NFZ bo wszyscy tak dlugo lezeli.
      • alcea3 Re: ok, pisze :) 23.07.11, 18:10
        ajjj jak mieloiscie podcinaneboczne, to o wiele dłuzej dziecko do siebie dochodzi :((
        Moj nm miał wycinane i boczne i 3 jako dziecko, mowi,ze 3 nic nie czuł,ale te boczne... no niestety wszystko czuc przy przełykaniu sliny, dziecko sie boi jesc bo ol, całe szczescie,ze u małych dzieciszybciutko się to goi.
        Co do zostawania az tak długo to widac ze tpo wymysł szpitala, " u nas" WSZYSTKIE dzieci wychodziły tego samego dnia - łącznie z dzieczynka ktora przy okazji miała podcinane boczne (oprocz nas bo my tez dojezdni ok 100km), a wiec takie zostawanie na zapas nie jest zawsze konieczne.
        Wazne ze macie za sobą, ze podciete od razu, a nie znow za pol roku usypianie i zabieg, tak to pojedynczy stres.
        • a090707 Re: ok, pisze :) 23.07.11, 18:53
          Masz racje- dobrze, ze wszystko za jednym razem. Chociaz przy pierwszym badaniu lekarz stwierdzil, ze te boczne nie sa wcale takie zle. Pozniej jednak pomysleli, ze jesienia/ zima bedzie gorzej i znow go pozatyka, no i decyzja zapadla. Teraz niech dojdzie do siebie i niech ten rok przedszkolny bedzie normalny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka