jutro idziemy na basen

07.09.11, 18:10
I mam nadzieje, ze nic nam nie przeszkodzi
Chce zapisac Michalka na lekcje plywania :)
cena 400 zl za semestr, 2x w tygodniu po 45 min.
mozna placic ratami.
szkoda ze akurat jutro jest oziebienie :( juz u nas pada.
    • ankas4 Re: jutro idziemy na basen 07.09.11, 21:41
      fAJNY Pomysł, my tez chcemy,ale zaczęłam sie zastnawiać czy warto w okresie przedszkolno -chorobowym płacić za te lekcje, wg. 'planu' chorób Tymka z tamtego roku...to chłopina za dużo nie umiałyby pływać, bo ciągle był chory.

      Pozdrawiam
    • amalota Re: jutro idziemy na basen 08.09.11, 08:02
      My też mieliśmy iść, ale mlody wstał dzisiaj z kaszlem. Przez rok nie chorował w ogóle (oprócz ospy w maju), a teraz go dopadlo w kilka dni po wakacjach.
    • lee_a Re: jutro idziemy na basen 08.09.11, 08:28
      Anka była w niedzielę pierwszy raz sama z grupą z dwoma trenerami. Jest super, myślę, że 2-3 miesiące i przepłynie basen. Do tej pory zawsze pływała z rodzicem.
      No ale my regularnie co tydzień na zajęcia chodzimy odkąd skończyła 3 miesiące.
      • uczula Re: jutro idziemy na basen 08.09.11, 19:21
        byla ekstra
        Michal boi sie wsadzic glowe do wody :) poza tym super
        Niestety duza grupa= bo okolo 10 dzieci w wieku od 2,5 do 6 lat - ale maluchow 4 sztuki naliczylam :)
        osob opiekujacych sie 3 :) w tym 2 ktore dzieci uczyly plywac jedna pilnujaca.
        basen - 110 wiec Michal trzymal sie krawedzi basenu :)
        ja daje obecnie dawke przypominajaca ribomunyl i odpukac na razie jest dobrze i tej mysli sie trzymamy
        w ubieglym roku Michal w pazdzierniku przechodzil 3 dni.

        w tym - juz tydzien, wiec jest lepiej.
        • amalota Re: jutro idziemy na basen 09.09.11, 08:17
          My też jednak poszlismy na basen. Zajęcia super. Wczoraj było sześcioro dzieci i 3 instruktorów. Woda Jaśkowi niewiele powyżej pasa, ciepła i podobno słona. Zabawa jedna za drugą, wszystkie dzieci nauczyły się wczoraj zanurzać wodę pod wodę (same nawet nie wiedząc kiedy). Zapisałam Jaśka na cały kurs - kończy się przed Bozym Narodzeniem.
          • alcea3 Re: jutro idziemy na basen 09.09.11, 18:12
            Z najlepszych zrodeł, wiem ze zapisywanie małych dzieci na nauki "plywania" to wyrzucanie pieniedzy w błoto.
            Oswajanie dziecka z woda jak najbardziej tak, ale to samo osiąga się z samym rodzicem a nie oplaconym "kursem" :)
            • smolineczka Re: jutro idziemy na basen 09.09.11, 19:10
              alcea, owszem, "to samo osiąga się z samym rodzicem", ale "oplacony kurs" jest w zimie, bo jak będziesz pływała w naszym klimacie w zimie, nie mając basenu??
              amalota, gdzie chodzicie w krakowie, na jaki basen? - ja chciałam zapisać na al.pokoju, ale przeczytałam, że biorą pięciolatków, a poza tym terminy mnie trochę zdziwiły: god. 20:30 - 21 - czy to nie za późno?
              • alcea3 smolineczka 09.09.11, 19:44
                jak to jak? baseny przeciez sa kryte ;)
                • uczula Re: smolineczka 10.09.11, 10:29
                  szkola plywania zajela caly basen
                  w sumie bylo 4 grupy o roznym stopniu zaawansowania
                  Najbardziej zaawansowana grupa plywala slicznie kraulem :") dzieci w wieku...od 6 lat w gore - rozne.
              • amalota Re: jutro idziemy na basen 11.09.11, 17:33
                Zapisalismy się na Koronę: www.kraul.pl/index.php?id=15 My chodzimy w czwartki na 16:15. Można przyjść na pierwsze zajęcia i dopiero po nich podjąć decyzję, czy chce się, żeby dziecko chodziło. Rozpoczęły się w tym tygodniu, ale jeszcze są przetasowania w grupach i można się dopisywać.
          • amalota Re: jutro idziemy na basen 11.09.11, 11:02
            A ja się z Tobą nie zgodzę. Mój Jasiek chodzi na basen od 3 miesiąca i to było oswajanie z wodą Mogę powiedzieć, że się jej nie boi (skacze do wody z nurkowaniem, jest w stanie kawałek przeplynąć), a widziałam dzieci z kolejnej grupy po Jaśku (po 3-4 miesiącach kursu), które są w stanie przepłynąć szerokość basenu. Również widziałam kolegę Jaśka z przedszkola, który jest od niego starszy o rok i teraz idzie na 3 stopien kursu (zaczyna drugi rok) i pływa.

            • smolineczka Re: jutro idziemy na basen 11.09.11, 21:29
              pływający z dzieciakiem rodzic, oczywiście, "oswaja z wodą". ale uważam, że kurs pływania dużo dobrego daje. podam jako przykład mnie i moją siostra: obie dobrze pływamy, obie zaczynałyśmy od pływania z tatą, - akurat nie w basenie, a w morzu, bo nad morzem spędzaliśmy cały sierpień w każde wakacje, - i tata nauczył nas podstaw. w odróżnieniu ode mnie, siostra chodziła w dzieciństwie na basen, i dzięki właśnie nauce z trenerem pływa w lepszym stylu, prawidłowo oddycha, dzięki czemu pływa szybciej i wytrwalej;
              a drugi przykład: tym latem w Turcji znajoma zwróciła moją uwagę na pięciolatka, który pływał lepiej od większości dorosłych. owszem, mnie też udało się nauczyć moją córkę jakichś tam podstaw pływania, ale tata tamtego chłopczyka (jak mi powiedziano, jest zawodowym trenerem) zadziałał tak skutecznie, że, prawdę mówiąc, różnicę było widać gołym okiem;-)
              • ankas4 smolineczka zgadzam się z kazdym zdaniem:) 12.09.11, 00:09
                Nie miałam czasu sie dopisać, choc czytałam ten wątek wczesniej, zgadzam sie z kazdym zdaniem, ze kurs pływania to zupelnie co innego niz pływanie z mamą czy tatą, tak jest i juz, nic tego nie zmieni:), nauka plywania jest genialna dla naszych dzieci i nie jest prawdą,ze nasze dzieci sa za male, przykład: blizniaki kuzyni od 2 lat chodzą na nauke pływania i wiecie co... choc nasz Tymek miał przygodę ze szkolą pływania jeszcze w Kanadzie ( ale to jednak było za krótko) i choc nasz Tymek regularnie chodzi z tatą na basen, to te blizniaki WYMIATAJĄ! I wcale nie chodzi o ich predyspozycje, zwyczajnie gołym okiem widac oswojenie z wodą,z nurkowaniem, z pływaniem-tak tak , one juz pływają samodzielnie, te dzieci czują sie jak ryby w wodzie i wlasnie to dały im regularne lekcje plywania. i ostatna rzecz, ze zawsze obcy czlowiek ma inny wplyw na nasze dziecko niz my sami. Stety albo niesttey:)
                • amalota Re: smolineczka zgadzam się z kazdym zdaniem:) 12.09.11, 11:09
                  > . i ostatna rzecz, ze zawsze obcy czlowiek ma inny wplyw na nasze dziecko niz m
                  > y sami. Stety albo niesttey:)

                  Zgadzam się w pełni - obcy czlowiek + inne dzieci, to zupelnie inna bajka, kiedy się uczy dziecko samemu. Szczegolnie widziałam to, jak Jasiek poszedł do szkółki narciarskiej, jak bylismy na urlopie. Nie przeszkadzał mu inny język prowadzącego; to, że każde z dzieci mówilo w swoim języku, nigdy nie był zmęczony itp. A jak tylko pojawilismy się w pobliżu, to od razu było siku, jeść, pić itp:)
              • lipiec_2007 Re: jutro idziemy na basen 12.09.11, 09:05
                Alcea/ Pati,

                chyba wiem, kto jest tym najlepszym zrodlem:) ale i ja nie niestety (tak jak moje kolezanki powyzej) z tym zrodlem sie nie zgodze. gdybym to ja miala szlifowac umiejetnosci plywackie moich dzieci to chyba bym im tylko w nauce zaszkodzila:) wole zdac sie na fachowca.

                gdyby nie moja wrodzona niechec do krytych basenow, szczegolnie w zimnych porach roku, to chetnie na taki kurs zapisalabym swoje maluchy. ale moze moj maz da sie namowic:)

                Uczula,
                zycze wam sukcesow. czeste basenowanie przez okragly rok chyba poprawia odpornosc, co?
                • paris4 Re: jutro idziemy na basen 12.09.11, 09:13
                  Fajna sprawa
                  Mój Olek po takich lekcjach wyczynia cuda w basenie i pływa fantastycznie. Uważam, że nauka w grupie rówieśników pod opieką instruktora to zupełnie inna bajka niż taplanie się z rodzicem
                  Powodzenia!
                  Aha i ja bym się nie martwiła ochłodzeniem itp - to chyba nie ma większego znaczenia- po basenie wysuszyć porządnie, w zimie czapę na głowę i myk do auta
                  dużo więcej złego robią przedszkolne drobnoustroje niż taki basen
                  • f3f Re: jutro idziemy na basen 12.09.11, 10:21
                    My też w ten weekend zaczeliśmy basen :) My chodzimy do grupy 4 latków na zajęcia rodzic+dziecko. Było bardzo fajnie :)
                    • burdziaa Re: jutro idziemy na basen 12.09.11, 10:24
                      super,ja tez się zastanawiam nad szkółką tylko te dojazdy/powroty tramwajem mnie martwia i stanie na przystanku jak się juz zrobi chłodno,zimno i ciemno-no ale popieram i sama chetnie bym pochodziła!
                      • f3f Re: jutro idziemy na basen 27.02.12, 11:31
                        I jak chodzicie na basen? My nadal tak :) kończymy już drugi kurs i od marca zaczynamy 3:)
                        Jest bardzo fajnie - młody oswoił sie z wodą i pływa (narazie w rekawkach lub z makaronem) ale płynie :))
                        Do tego przyznam, że rzeczywiście coś jest z tą odpornoscią - bo tfu tfu jest o wiele lepiej niż w zeszłym roku :) A chodziliśmy na zajęcia rownież w mrozy -20 :)
                        • amalota Re: jutro idziemy na basen 27.02.12, 15:23
                          Tak, Jasiek chodzi o września bez przerwy.
                          Umie pływać strzałką i trochę na plecach. Zaczynają też ćwiczyć kraula.
                          • uczula Re: jutro idziemy na basen 28.02.12, 11:58
                            no mysmy sie nie nachodzili, bo w listopadzie caly miesiac reka w gipsie, w grudniu go nie pusicilam bo sie balam o te raczke w styczniu sie przeziebil a w lutym mielismy zapalenie pluc, takze w tym roku szkolnym...moze w kwietniu wrocimy na basen?
                            jak nas przyjma do grupy.
                            • lee_a Re: jutro idziemy na basen 28.02.12, 14:33
                              Ania miała rękę w gipsie w październiku. Straciła 4 zajęcia. Trzy dni po zdjęciu gipsu już pływała. Najzimniejszy dzień w jaki jechaliśmy na basen to było -16.

                              tfu, tfu... dziewczynki nie chorują :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja