Dodaj do ulubionych

Pytanie o przedszkole państwowe

30.11.11, 19:13
Dziewczyny, proszę o waszą opinię czy to jest normalne, że w grupie mojego syna, pani która przychodzi na godzinę 12 (ta z drugiej zmiany czyli pracuje 3,5 godziny) wychodzi sobie do domu około 15.30, i to jest ostatnio cały czas, dzieci są rozdzielana po innych salach kilka dzieci tu kilka dzieci tu.
Czy to jest normalne?
Moje zarzuty do tej sytuacji:
mój syn bardzo przeżywa że jest w innej sali z innymi dziećmi i nie ma jego pani i kolegów.
płacimy za godziny a defakto dzieci są podrzucane gdzie się da .
Kiedy chcę się dowiedzieć co mój dzieciak robił cały dzień - nie mam kogo pytac bo Pani już nie ma jest za to jakaś inna ale ona nie wie nic.
Czy ja się czepiam? czy mam prawo zwrócić Panią uwagę? czy mam iść z tym do dyrektora przedszkola? co byście zrobiły. proszę o radę
Obserwuj wątek
    • magdusia99 Re: Pytanie o przedszkole państwowe 30.11.11, 19:30
      Czepiasz się. Nauczyciele pracują 18 godzin tygodniowo - to jest ich norma pracy.
      I w wielu przedszkolach jest tak samo - że dzieci są łączone.
      • metanira Re: Pytanie o przedszkole państwowe 30.11.11, 20:03
        Na stronie naszej grupy jest napisane: godziny pracy oddziału 8-15. To oznacza, że w tych godzinach dzieci są w swojej grupie. Przed godziną 8 i po 15 pozostałe dzieci są przenoszone do "dyżurujących" sal. Natomiast jeśli chodzi o panie nauczycielki to przez większość czasu z tych 7 godzin dwie są cały czas dziećmi, jedna przychodzi wcześniej i wychodzi wcześniej, druga odwrotnie (zależy od dnia tygodnia i grafiku), ale większość czasu są obie + cały czas pomoc nauczyciela. Poza godzinami pracy oddziału dyżurują inne "obce" panie. Gdybym odbierała Konrada zawsze po 15 też nie miałabym z kim porozmawiać.
      • solaris31 Re: Pytanie o przedszkole państwowe 30.11.11, 20:15
        w przedszkolu etat wynosi 25 godzin tygodniowo ;)

        to nic dziwnego, że dzieci są łączone - a kto będzie płacił nauczycielowi za nadgodziny? u nas tez tak jest, praktycznie te łączone grupy to tylko przechowalnia, bo dzieciaki niewiele robią, a czasem siedzą przy TV. no ale tak to juz jest.
        • ankas4 Re: Pytanie o przedszkole państwowe 30.11.11, 20:24
          Nie wiem czemu u Was Pani przychodzi na 12, u nas Panie są od rana, tzn, faktycznie jedna przychodzi troszkę pózniej, ale nie na 12, tylko wcześniej, a co do drugiego pytania, to jest jak u Was, po 15 dzieci są w łączonych grupach, nie wiem jak to dokładnie działa, ale u nas są dwie grupy równolatków i jak po 15 jest jeszcze duzo dzieci z obu grup to z tego tworzona jest jedna, a jak jest mało dzieci to dwie grupy połączone dołaczają do innej sali i innych dzieci, moje dziecko to uwielbia akurat, bo w innej sali wiadomo są nowe zabawki, nowe atrakcje:) , a przedszkole jest na tyle małe ,z e dzieci w sumie znają prawie wszystkie Panie więc jakiegoś większego stresu nie ma.

          Pozdrawiam
          • andzia84 Re: Pytanie o przedszkole państwowe 30.11.11, 21:00
            nie wiem na jakie godziny panie przychodzą ale u nas grupy są łączone po 16
      • azi77 Re: Pytanie o przedszkole państwowe 30.11.11, 21:37
        Nauczyciele pracują 40h tygodniowo, w tym 18+2 godziny dydaktyczne czyli bezpośrednio z dziećmi,
        a przedszkolanki 25h opiekuńczo-wychowawczych.
        Za nadgodziny nikt im nie zapłaci, więc nie masz co iść do dyrekcji.
    • fragola55 Re: Pytanie o przedszkole państwowe 30.11.11, 21:27
      zmiany pracy pan i laczenie grup po pewnej godzinie sa normalne.
      chyba sie czepiasz.
      i jakos dziwnie czytac, ze troskajac sie, piszesz o synku w taki sposob:

      "chcę się dowiedzieć co mój dzieciak robił cały dzień"
    • pabia_a Re: Pytanie o przedszkole państwowe 30.11.11, 21:28
      młodego grupa jest tylko do godziny 15.00 później grupy są łączone, zdarza się że dzieci z tej samej grupy są porozdzielane w innych salach:(
      • ridibunda Re: Pytanie o przedszkole państwowe 30.11.11, 21:31
        To normalne - chyba we wszystkich większych przedszkolach w Polsce grupy w końcu dnia są łączone, czego wymagasz? Tak też ludzie pracują wg. ustalonego grafiku, nie da się go zmieniać zgodnie w wymaganiami każdej z mam.
        • aga415 Re: Pytanie o przedszkole państwowe 30.11.11, 22:36
          Uświadomiłyście mnie że tak jest i już.
          Do tej pory żyłam w przeświadczeniu że jedna pani wychowawczynii pracuje od 8 do 12 30. druga od 12.30 do 16.30 nie miałam pojęcia że jest inaczej.
          Pisząc że chcę wiedzić co robiło dziecko cały dzień - mam na myśli - czy coś ważnego ma mi Pani do przekazania, czy działo się coś o czym powinnam wiedzieć, tp tyle
          a swoją drogą przedszkolanka to jak widzę super zawód ,
          • ridibunda Re: Pytanie o przedszkole państwowe 30.11.11, 22:46
            Ja to tam bym się kłóciła, czy super - akurat w moim prywatnym rankingu znajduje się wysoko na czele najgorszych zawodów świata... Nie dość, że trzeba mieć świętą cierpliwość do dzieci, to i do rodziców chyba też nie mniejszą...
            A może przekwalifikujesz się na przedszkolankę? :)
            • aga415 Re: Pytanie o przedszkole państwowe 30.11.11, 23:19
              zastanmawiam się nad tym
              bo to w sumie bardzo fajna praca,
              rodzicom zawsze wciska się kit, można do woli bawić się z dziećmi, śpiewać tańczyć, imprezować,
              ZERO konsekwencji czy dziecko coś nauczymy - bo przedszkole nie uczy, ma tylko bawić,
              Mało godzin jak sie okazuje.
              Nikt nie wywiera presji sprzedażowych, nie ma ciśnienia,pracy pod presją czasu, nikt się nie wyżywa za poglądy polityczne,
              praca państwowa = marne szanse na wywalenie z pracy chyba że się mocno postaram
              Mała pensja no cóż jakiś minus musi być, choć w Warszawie Azjatyckie dzieci w większości sponsorują Panie raz na jakś czas prezencikami.
              • lilka.k Re: Pytanie o przedszkole państwowe 30.11.11, 23:26
                dawno takich bzdur nie czytałam jak w Twojej ostatniej wypowiedzi. zastanów się co piszesz, bo mocno obrazasz ten zawód.
              • zalasso Re: Pytanie o przedszkole państwowe 30.11.11, 23:58
                Popieram Lilkę, bzdury piszesz okropne.
                A cóż za odpowiedzialność społeczna ciąży na handlowcu? Normy sprzedażowe? I to jest ciśnienie? <całość to sarkazm--> info dla nie-nauczycieli>
                Uważam, że każdy powinien robić to, co potrafi najlepiej i mieć szacunek do innych ludzi jako takich i zawodów przez nich wykonywanych.
                • aga415 Re: Pytanie o przedszkole państwowe 01.12.11, 00:04
                  Oczywiście odpowiedziałam sarkastycznie, obrazowo itp.
                  Zlinczujcie mnie dobrze wam idzie.;(
                  • ankas4 Re: Pytanie o przedszkole państwowe 01.12.11, 01:30
                    Troszkę sie zgadzam z agą w sprawie zawodu przedszkolanki, ale dodam ,ze nie napisałabym tego wszystkiego co ona sarkastycznie tylko naprawdę z głębi serca i dobrze zycząc przedszkolanką, jesli ktoś kocha ten zawód to sa naprawde same plusy z takiej pracy!

                    NO i zgadza się też ,że troszkę wrogo potraktowalyśmy posta agi ... broniąc przedszkolanek, a wydaje mi sie, ze chyba nie miala nic strasznego na mysli:)

                    Pozdrawiam serdecznie
                    • emma_me Re: Pytanie o przedszkole państwowe 01.12.11, 08:12
                      W grupie chłopców po podwieczorku czyli po 14.30 zostaje garstka dzieci, tak samo jest w innych grupach. Po 15 grupy są łączone. W zeszłym roku było inaczej, więcej dzieci pozostawało po 15 w przedszkolu i grupy były łączone grubo po 16 :)

                      A co do wypowiedzi o przedszkolankach to nawet to ciężko skomentować. Żenua i tyle.
                  • solaris31 Re: Pytanie o przedszkole państwowe 01.12.11, 11:14
                    no cóż, wystarczyło wstawic jedna emotkę - o na przykład taką : ;) , żeby Twoja wypowiedź była zrozumiana jako niby sarkastyczna. a tak - napisałaś, co napisałaś, w eter poszło, nie miej pretensji. słowo pisane się jednak od mówionego różni.

                    nie wiem, co miałaś na myśli - ale ja w przedszkolu wytrzymuję tyle, ile muszę, czyli przyprowadzając Milkę i ją zabierając. to jest bardzo ciężka praca, duzo cięższa od mojej w szkole. serio mówię, i zdania nie zmienię. pozdrawiam panie przedszkolanki :D

                    • paris4 Re: Pytanie o przedszkole państwowe 01.12.11, 11:43
                      Przedszkolanki to ludzie a ludzie są różni. Ja podczas edukacji przedszkolnej moich dzieci spotykałam panie które ciepło będziemy wspominać a także takie które absolutnie nie powinny pracować z dziećmi
                      To co opisujesz to jest kulejąca organizacja pracy przedszkola - u mojego syna było podobnie po 15. Nie sądzę żebyś miała to szansę zmienić, więc albo się godzisz na taką sytuację albo rozejrzyj się za innym przedszkolem
                      To co napisałaś o przedszkolankach - można w podobny sposób powiedzieć o absolutnie każdym zawodzie. Da się wszystko i wszystkich spłaszczyć, zgeneralizować i sprowadzić do parteru. Nie oburza mnie to - bo wszystko zależy od której strony się na problem patrzy. Perspective is everything moje Drogie ;)
                      • andzia84 Re: Pytanie o przedszkole państwowe 01.12.11, 14:46
                        kurczę to kiepsko mają przedszkolanki u Rocha w przedszkolu bo nie ma ani jednego azjatyckiego dziecka i skąd one te prezenciki wezmą :)
                  • zurawina100 aga415 01.12.11, 22:14
                    przesadziłaś
                    moja siostra jest przedszkolanką i ja i jej rodzina wiemy ile pracy w to wkłada! Praca w przedszkolu + praca w domu i jestem pewna ze wychodzi jej etat 40 h tygodniowo jak nie wiecej!
                    • uczula Re: aga415 02.12.11, 10:51
                      w kazdym przedszkolu jest troche inaczej.
                      Wiec jesli masz watpliwosci to idz do dyrekcji i zapytaj sie, jak wygladaja podzialy grup, bo wiadomo, ze nauczyciele nie pracuja 40 godzin tygodniowo, poza tym przedszkole u nas jest czynne bodajze od 7.30 do 16.30 - wiec wychodzi ciut wiecej niz 8 godzin no i z tymi ponadnormatywnymi godzinami tez musza cos zrobic.

                      dwa - ja bym poprosila na twoim miejscu by dziecko przydzielac do takiej grupy gdzie jest wiekszosc z jego grupy i np sa dni gdy jego pani zostaje na popoludniu.
                      moze jest taka mozliwosc?

                      mojego nM tez to denerwowalo, glownie dlatego, ze od takiej dyzurujacej pani nic nie bylismy sie w stanie dowiedziec o Michalkowym dniu w przedszkolu.
                      no to sie spytalam, jak to wyglada - dostalam do poogladania grafiku zajec michalkowych.
                      no i np dowiedzialam, sie ze jednak sa dni gdy Michalek musi przyjsc na 8 rano (sniadanie o 9) bo ma zajecia indywidualne rano - o czym nas nie poinformowano...

                      po prostu normalnie i po ludzku , nie wrogo, zapytaj sie jak to wyglada ;)
                      i juz :D
                      • alcea3 :) 02.12.11, 21:22
                        :)))))))))))

                        U Malwy jest tak samo, nie amm szans porozmawiac z Panią bo.. rano nie ja zaprowadzam, a jak odbieram jest juz w grupie łączonej z inną Panią :)))

                        Ale JA WIEM DLACZEGO TAK jest w wiekszosci przedszkolach :D
                        Przedszkolanki UNIKAJA rodziców! ;)

                        Jak czasami odbieram dziecko i słysze jak rodzice pytaja o różne DEBILIZMY i trzymaja NAUCZYCIELKĘ w tym przepytywaniu 10 min to będąc taką przedszkolanką mialabym za plecami gumowy młotek i w odpowiednim momencie waliłabym taiego rodzica w łeb....

                        " a czy zuzunka zjadła kanapeczki na sniadanko?? bo ona w domku taki niejsdus i jak z szyneczka ma to zje ,a z serkiem to juz nie , czy byla kanapeczka z szyneczką dzisiaj?"

                        " a czy jak byla na dworze, to zalozyla sobie czapeczkę dobrze, bo czasmi zle zalozy i jest wtedy problemik"

                        " a czy marysia dzisiaj rozmawiala z zuzinką bo ostatnio mowiłą,,ze sie malutko bawiły.."

                        ...........
                        • andzia84 Re: :) 02.12.11, 21:37
                          Pati umarłam ze śmiechu :) na szczęście ja nie słyszę takich rozmów. a jeszcze zapomniałam napisać że u nas nasza główna pani ma raz w tygodniu dyżur że od 16 do 17 jest tylko dla rodziców i kto chce może przyjechać pogadać
                          • ankas4 Re: :) na serio powinny być konsultacje:) 02.12.11, 22:19
                            Jak na uczelni :) a co, każdy z rodziców ma mase wątpliwości, pytań, i z czystej ciekawości czasami chciałabym się zapytać jak moj Tymek np. integruje się z innymi dziećmi, a jak zachowuje się np wyciągnięty do odpowiedzi przy całej grupie, wydaje mi sie, ze to naturalne ,ze chcemy się dowiedzieć jak najwięcej o naszym dziecku, i naturalne jest również to co...napisała Alcea, ze często te pytania są banalne:)ale widocznie nie dla rodzica ,który pyta:), kazdy ma tam inną perspektywe na swoje dziecko :) i ja to jakby przymuję:), bo kazdego martwi coś innego, co niekoniecznie musi być płytkie choć samo pytanie o tym moze świadczyć- więc rozumiejąc i jedna i druga stronę juz dawno myslalam, ze w kazdym przedszkolu powinny być konsultacje, wtedy nikt nikomu nie mialby za złe ' głupich' lub' mądrych" pytań:)
                            • paris4 Re: :) na serio powinny być konsultacje:) 03.12.11, 09:27
                              hehehe alcea sporo w tym racji
                              dlatego przestałam chodzić na zebrania z przedszkola bo jak słuchałam co Julek lubi jeść a czego Amelka nie lubi to tak jakoś przestało mi sie chcieć chodzić. Ludzie chyba naprawde nie mają co robić i gdzie się wygadać ;)
                              • alcea3 Re: :) na serio powinny być konsultacje:) 03.12.11, 10:44
                                Ja naprawdę{ rozumiem,ze kazdy rodzic chce wiedziec, co sie dzieje z dzieckiem przez te goziny w przedszkolu, ale niektorzy zakrawaja o jakis absurd naprawde!
                                Oni nawet nie pytają, oni przepytują jak na egzaminie, masakra... A takich rodzicow jest 30 ... kazdy razy 10-15 min... ;)
                                • alcea3 Re: :) na serio powinny być konsultacje:) 03.12.11, 10:45
                                  aa i to niektorzy dwa razy dziennie! Rano przy przyprowadzaniu daja codzienne "rady na dzis", a przy odborze przepytuja czy rady były wykorzystywane ;)
    • iwaolej Re: Pytanie o przedszkole państwowe 02.12.11, 22:35
      rozumiem Twoje obawy, teraz jak syn poszedł do szkoły i nie ma kontaktu z nauczycielem to dość ciężko coś się dowiedzieć...pogadaj z przedszkolanką, jeśli jest cos niepokojącego może niech napisze w jakimś zeszycie korespondencji?

      Aczkolwiek, sama jestem nauczycielką i zgadzam się z postem Pati, niektóre pytania powalają. Do mnie dziś telefon o 7.37 - Proszę pani czy za obiady to mogę po dziesiątym zapłacić?
      Fakt faktem rodzice chcą wiedzieć jak dziecko sobie radzi często jednak rozmową w trakcie odbierania dziecka tak naprawdę odrywają ją od pracy - zamiast skupiać się na dzieciach - jest zajęta rozmową...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka