aga415
30.11.11, 19:13
Dziewczyny, proszę o waszą opinię czy to jest normalne, że w grupie mojego syna, pani która przychodzi na godzinę 12 (ta z drugiej zmiany czyli pracuje 3,5 godziny) wychodzi sobie do domu około 15.30, i to jest ostatnio cały czas, dzieci są rozdzielana po innych salach kilka dzieci tu kilka dzieci tu.
Czy to jest normalne?
Moje zarzuty do tej sytuacji:
mój syn bardzo przeżywa że jest w innej sali z innymi dziećmi i nie ma jego pani i kolegów.
płacimy za godziny a defakto dzieci są podrzucane gdzie się da .
Kiedy chcę się dowiedzieć co mój dzieciak robił cały dzień - nie mam kogo pytac bo Pani już nie ma jest za to jakaś inna ale ona nie wie nic.
Czy ja się czepiam? czy mam prawo zwrócić Panią uwagę? czy mam iść z tym do dyrektora przedszkola? co byście zrobiły. proszę o radę